Dostać kosza

ODPOWIEDŹ (ARTYKUŁ)

kicia1233

Czy ta rana się zagoi?...

Owszem, zagoi się, jak większość takich ran - niekiedy szybko, czasem pocierpisz dłużej. Sorki, a Ty? Ilu chłopaków zadurzonych w Tobie odprawiłaś z kwitkiem? Nie za bardzo cierpiałaś z tego powodu? Bo wrzód na cudzej pupie nie boli. Aż tu raptem Ciebie dopadło... Dotychczas jeszcze nie zdarzyło Ci się, żeby Cię chłopak odtrącił. Wymiana spojrzeń, odzywek, potem spacer do parku, wyjście na lody, czasami dyskoteka. Może dlatego, że aż tak bardzo Ci nie zależało? I oto On - spotykasz go raz po raz na korytarzu szkolnym, na boisku, w klubie- serce dziwnie Ci pika, to zamiera, to wali jak w bęben. Ślesz powłóczyste spojrzenia. Zaczepiasz, pytasz o coś, a on odpowiada przyjaźnie i wygląda na to, że i Ty mu się podobasz.

Obiecujący początek:)

Może spotkaliście się w dyskotece? Szalony wieczór, zwariowane tańce, trochę przytulanek. Jutro razem do kina. A po tym kinie, gdzie trzymał Cię za rękę, a Ty parę razy położyłaś mu głowę na ramieniu, była noc pełna snów o Nim. Czy to już miłość? Może ta wielka, o której marzysz? Ciekawe, czy też mu się śniłaś. Spytasz, gdy zadzwoni. Ma zadzwonić o siódmej. Ale telefon milczy. W końcu Ty dzwonisz. Nie odbiera. Cios w serce! Całuje się w szatni z inną dziewczyną. Na Twoich oczach! Jak może?! Udajesz, że nie widzisz, i z obojętną miną przeżywasz rozpadanie się serca na drobne kawałki. Nazajutrz stajecie twarzą w twarz. Pytasz na pozór spokojnie, co jest grane, i słyszysz, że nic. Najpierw nie rozumiesz, nie chcesz rozumieć, nie przyjmujesz do wiadomości. Ale on Ci mówi, że spotyka się z inną i na tej innej mu zależy, a na Tobie nie. Serce nie sługa. A Twoje serce?! Właśnie pcha Ci się do gardła. Niechciana, odtrącona! Dlaczego? Za co? Ból po stracie miesza się z męką zranionej miłości własnej.

Jest i plus w tym:)

Nie myślisz, rzecz jasna, o chłopakach, którym Ty dawałaś kosza. Może cierpieli nie mniej? Ale o tym się nie myśli. Kiedy boli, myśli się o sobie. Odrzucenie zawsze jest bolesne. Zawsze zaskakujące, choć dla innych było oczywiste, bo on, taki właśnie jest - z kwiatka na kwiatek, lekkoduch - podrywacz. Ciekawe, że tacy mają powodzenie u dziewczyn. Każdej się zdaje, że go zatrzyma. "Źli" chłopcy podobają się bardziej niż "dobrzy": budzą w dziewczynach instynkt łowiecki i opiekuńczy. Mógł Cię zwodzić, działać na kilka frontów, trzymać w niepewności. Powiedział otwarcie, że między wami koniec. Może nie było nawet początku. Lepsze jedno cięcie niż ucinanie po plasterku.

Co się stało?

Wykrzyczałaś, wytupałaś, nawymyślałaś złośliwych epitetów pod jego adresem? To teraz wyluzuj. Kto kogo tak naprawdę rzucił? Może było na odwrót? Telefon chyba dzwonił, nie zdążyłaś odebrać. Całował tamtą, bo widział, że patrzysz, chciał, żebyś była zazdrosna! Nie jest Ciebie wart. Wiesz, ilu chłopców chciałoby być na jego miejscu? A jednak chciałabyś zrozumieć, co się stało, jaki popełniłaś błąd. Otóż żadnego. Tak po prostu bywa: ludzie ludziom dają kosza, potem sami dostają od kogoś, kosze fruwają w powietrzu, bez względu na płeć i wiek. Stałość jest cechą rzadką, nastolatki miłują przygody, tyle że nie lubią porażek. Fakt: w Twoim wieku jest się szczególnie narażoną na rozczarowania, lecz trochę sama jesteś sobie winna. Marzenia Cię ponoszą. Wyobraźnię bierzesz za rzeczywistość, a błahym gestom przypisujesz głębię. Popatrz na to z rzeczywistości i głowa do góry!

Odpowiedź

KOMENTARZE (2)

chwilę temu

Ewella16 2011-01-09 14:34:35

fajne;p

buha 2011-01-09 14:35:45

+7
Jamaica1
-14

Dobree.:] Miałem doła 2 dni temu :( ale już jest luzik :)

Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!

Inne pytania z kategorii Miłość: