Współczesna nastolatka.

Nałogi.



Często wiele nastolatek sięga po narkotyki,alkohol czy papierosy bo są namawiane przez swoje otoczenie.Wydaje im się to normalne skoro większość jej znajomych pali,ćpa,pije.Robią to,wbrew własnej woli,chcą popisać się przed znajomymi,i pokazać,że nie są inne,ale niestety nie zdają sobie sprawy jakie poniosą konsekwencje.Nie mają świadomości,do jakiego stopnia się zniżają,i że jak wejdą w to ,to szybko z tego nie wyjdą.Choć wydaje im się,że jeden papieros,czy jeden buch to nic nie znaczy. A jednak,dla zdrowia znaczy.Nie wierzymy w żadne badania,ankiety i ich wyniki,nie wierzymy w to,jak bardzo te używki niszczą nam życie,dopóki sami tego nie doświadczymy..



Tolerancja.



Nie wszyscy mają dobre układy ze znajomymi,rówieśnikami.Są tacy którzy są odtrącani przez klasę,znajomych.Wszyscy którzy śmieją się z takiej osoby,mają niesamowitą zabawę,a druga strona.. załamanie psychiczne.Psycholog,rodzice,rodzeństwo choć próbują pomóc,nie zrozumieją nas dokładnie,bo przecież,nie są w tej samej sytuacji,a to naprawdę nie jest miłe,kiedy prawie dwadzieścia kilka osób śmieje się z nas,a pójście do szkoły stanowi dla nas ogromny strach.Przez to,że śmieją się z naszego wyglądu,często też charakteru czy choroby, nie jesteśmy sobą,zmieniamy się tylko po to by upodobać się rówieśnikom.



Niespełniona miłość.



Zapominamy o nauce,obowiązkach,a zajmujemy się myśleniem o tej osobie,wpatrywaniem się w niego.Często jest tak,że chłopcy robią sobie zwyczajne,dla nich żarty,a dziewczęta późno się o tym orientują i mają zranione uczucia.Stają się bardziej zamknięte w sobie i bardziej samotne.Boją się też ufać,ale z drugiej strony stają się bardziej ostrożne i przy następnych kontaktach z chłopakami myślą już bardziej mózgiem niż sercem.A to przecież odwieczne pytanie "serce czy rozum?



Niezrozumienie.



Nastolatki,czują się nie zrozumiane,przez swoich rodziców.Rodzice żyją w nowym świecie,kiedyś nie było tyle technologii,a życie wydawało się trudniejsze.Na pewno nam zazdroszczą,ale dla nich to jakby nowe życie,postawmy się na ich miejscu,mają jakby dwa życia,jednak nie o tym mowa. Rodzice przez to,że zmieniło się życie,nie rozumieją naszych potrzeb i naszego rozumowania.Są też zapracowani i nie mają dużo czasu dla swoich dzieci,nie okazują im miłości w sposób w jaki powinni.Dlatego rodzice powinni uważać i dbać o relacje ze swoimi dziećmi,by potem nie dziwili się,że ich pociechy popadają w depresję,lub ...popełnią samobójstwo,



Kompleksy



Bez wątpienia problem nastolatek.Wiele z nich patrząc na magazyny,i programy,patrząc na te wychudzone modelki,czy aktorki,popadają w kompleksy.Myślą,że są za grube,i mają ambicje by wyglądać jak Anja Rubik,a figura samej Kate Moss nie jest już dla nich satysfakcjonująca.Wiadome-nigdy nie przyznają się do tego,że są anorektyczkami,bulimiczkami,bo tak naprawdę one same nie zdają sobie sprawy z tego,na co cierpią.A poważnie sobie niszczą tym życie. Ale nie chodzi tu tylko o wagę białe zęby Angeliny Jolie,piękny uśmiech Evy Longorii,i oczy Edyty Górniak.Showbiznes,różne programy,zdjęcia gwiazd,powodują ,że wiele nastolatek,ale także kobiet popada w kompleksy.



Niespełnione ambicje rodziców.



Wiele z nas nie ma możliwości wyboru przyszłości dla siebie,wyboru profilu w liceum,wyboru studiów.Często to rodzice wybierają za nas,naszą przyszłość,nie udało im się zostać piłkarzem,prawnikiem,to chcą by ich dziecko spełniło ich marzenia.Ale są to marzenia rodziców,nie dziecka.Czasami jest,tak że los sprzyja,i dziecko akurat samo planuje zostać prawnikiem,ale nie zawsze tak jest,często jest odwrotnie.Idziemy do profilu mat-inf,by potem móc zostać tak jak rodzice chcą,chemikiem..,a tak naprawdę totalnie nie dajemy sobie rady,bo interesują nas bardziej historia i wos niż chemia i w tym,też jesteśmy lepsi.:)



Autor: andźdźab