Zerwał ze mną,a ja do dziś mam urazę do chłopaków!

Adoracja



Było to jakoś 2 czy 3 września. Wracając ze szkoły autobusem taki chłopak się do mnie przyczepił...Chciał ze mną być,przyjeżdżał do mojej miejscowości.Siadałam z nim w autobusie jednocześnie opowiadał mi o sobie. Wszyscy mówili,że mu się podobam i żebym z nim była. Na początku go odtrąciłam,bo jakoś nie wydawał się dość przekonujący... Nie wiem jak to powiedzieć,ale było coś takiego w nim co mnie odpychało. Lecz potem był taki słodki,rozmawiał często ze mną. Więc zgodziłam się być jego dziewczyną. Pomyślałam,że warto spróbować,bo mieszkały niedaleko siebie,przyjeżdżał do mnie codziennie i był naprawdę miły.



Ten jedyny?



Wiele dziewczyn chce ładnego,fajnego chłopaka, który zawsze będzie je bronił,on taki był. Gdy ktoś powiedział na mnie złe słowo,od razu mu się dostawało. Na szczęście nie miałam tak dużo wrogów. Przyczepił się do mnie taki jeden z naszej szkoły,mój chłopak mu dał nauczkę i od razu mu się odechciało. Mój chłopak przyjeżdżał do mnie codziennie,ale nie sam z kolegami. Trochę mi to przeszkadzało,że nie mamy prywatności,ale zostawialiśmy ich i chodziliśmy na długie spacery. Potrafiliśmy bardzo długo ze sobą rozmawiać,mieliśmy bardzo dobry kontakt ze sobą. Rozmawialiśmy w szkole,w autobusie,po szkole i pisaliśmy smsy do późnej nocy. Jak kończyłam później niż on lekcje,to zawsze na mnie czekał i wracaliśmy razem autobusem. Był cudowny!.



A jednak rozwód!



Tak! dobrze przeczytaliście. Napisał mi smsa,że to koniec!. Koleżanka mi mówiła,zerwij z nim,zachowuje się jak dzieciak! Nie słuchałam. Nawet wtedy kiedy na moich oczach bawił się w autobusie podpaskami. Pierwszy zerwał. A ja naprawdę go kochałam. Przyjechał do mnie ostatni raz i powiedział mi prosto w twarz,że mnie nie kocha i nie chce ze mną być! Nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić... w szkole mnie wyzywał,nie chciał wyjaśnić mi, czemu ze mną zerwał.Nie znałam powodu. Pare tygodni po zerwaniu dowiedziałam się,że ma dziewczynę. Masakra,ale po 3 miesiącach zerwali. Potem jego była stała się moją koleżanką,ale uwierzcie mi,nie warto przyjaźnić się nawet i z była swojego eks. Bo ona chyba nadal go kocha i chwali się mi,że się do niej odezwał, Ja bym mu nie odpisała. Pokłóciłam się z nią.Miałam tego po prostu dosyć! Całe to otoczenie przypomina mi jego!. Nie wybaczę mu!. I chodź od naszego rozstania minęło 7 miesięcy,mam urazę do chłopaków!.



Nowe życie



Dopiero teraz otrząsnęłam się z tego wszystkiego. I chodź teraz jest maj to taki chłopak,którego znam tyle lat zarywał do mnie w listopadzie. Odtrąciłam go. Potraktowałam go bardzo źle,on co dwa miesiące chciał się ze mną skontaktować,nie chciałam.Teraz chyba dał sobie spokój,ale mam wrażenie,że nadal coś do mnie czuje,a ja do niego!!! Przyjeżdża do mojej miejscowości w weekendy,na wakacje i w święta. Chce w tą sobotę z nim pogadać,ale czas pokażę czy z nim będę,bo boję się,że mnie tak zrani jak mój poprzedni chłopak,naobiecuje,a potem odejdzie i zostawi mnie samą,tego to już bym nie przeżyła po raz drugi. Tak długo starałam się o nim zapomnieć,że straciłam tyle czasu,nawet bardzo opuściłam się w nauce,czego w tym roku już nie naprawię... Niestety czasu już nie cofnę. A mój były jest nadal takim chamem jak przedtem. Nie pozwolę się już skrzywdzić. Przecież ja też mam prawo być szczęśliwa!. Kto wie, może z tym chłopakiem,który od tak długiego czasu zabiega o moje względy,chodź nie raz z nim rozmawiałam,nigdy nie powiedziałam mu co czułam przez byłego. Pragnę zacząć nowe życie i być szczęśliwą!!!;)

Ps: Napisałam ten artykuł,żebyście nie popełnili tego samego błędu co ja. Bo to naprawdę boli i potrzeba długiego czasu żeby się z tego otrząsnąć!!!



Autor: sysiaaa11