ania32351
0 złotych żetonów na koncie
93 pkt na koncie
Dodaj do czarnej listy
Przyjaciele (7)
Wyślij wiadomość
Polecamy: nowe!
Uczucia:
Piękno:
Rozrywka:
Pozostałe:
- 333.547 pytań
- 4.627.676 odpowiedzi
- 206.770 zarejestrowanych
- 1.091 zalogowanych
ania32351
W serwisie od 705 dni , ostatni raz 18 sierpień 2011
Moje pytania (16)
Wszystkie »
Jaki macie nr domu???
W Rozrywka, 2010-03-23 14:16:39, 27 odp
Lubicie oglądac ????
Lubicie oglądac hotel 52 ????W Rozrywka, 2010-03-16 20:02:47, 4 odp
JALIEGO KOLORU SA TWOJE OCZY???
:):)):)):):)W Ciekawostki, 2010-03-13 13:33:52, 97 odp
Moje odpowiedzi (126)
Wszystkie »
Jakie znacie dowcipy?
W Zabawy i konkursy od spoxops, 6 miesięcy temu, 9 odp
ania32351 odpowiada:
Wraca mąż do domu mocno napoczęty- Halina dawaj miskę będę rzygał
- Józek nie rozrabiaj, spać
- Halina dawaj miskę będę rzygał
- Józek, do spania!
- Dawaj miskę, bo źle będzie..
Żona zdesperowana biegnie po miskę bo widzi że już już naprawdę jest źle
- Halina stop zmiana planów zesrałem się..
Ojciec zauważa, że jego syn jest jakiś zmartwiony, postanawia z nim porozmawiać.
- Co się stało? Porozmawiajmy jak ojciec z synem.
- Lepiej, żebyśmy porozmawiali jak ojciec z ojcem...
Przychodzi blondynka do sklepu AGD:
- Dzień dobry, poproszę ten telewizor.
- Przykro mi, blondynkom nie sprzedajemy.
Na drugi dzień blondynka przychodzi do sklepu w czarnej peruce.
-Dzień dobry, proszę ten telewizor.
- Przykro mi, blondynkom nie sprzedajemy.
- A skąd pan wie, że jestem blondynką?
- Bo to nie telewizor, tylko mikrofalówka.
Blondynka dzwoni na komisariat i mówi:
- Panie władzo ukradli mi kierownicę, pedał gazu i hamulec.
Minęło parę minut...
Blondynka znowu dzwoni i mówi:
- Fałszywy alarm usiadłam z tyłu.
Blondynka, która ma 2 metry wysokości i nigdy nie miała obcasów na sobie nakłada buty które mają szpilkę o wysokości 5mm. I mówi:
- O ku**a jak wysoko....
2 blandynki okradły bank.
Spotykają się po 5 latach.
-Co było w twoim worku?
-9 MILIONÓW!! A w twoim?
-Rachunki...
-I co z nimi zrobiłaś?
-Powolutku spłacam...
Dwie blondynki oglądają telewizję.Nagle jedna mówi:
- O! Patrz, Benedykt XVI!
- Tak?-dziwi się druga- A Kubica który
Mąż pyta żonę blondynkę:
-Kochanie, dlaczego masz jedną skarpetkę zieloną a drugą niebieską?
-Nie wiem, a najdziwniejsze jest to, że mam jeszcze jedną taką parę.
-Stary, wyobraź sobie, ta blondynka z parteru chciała mi zrobić zdjęcie telefonem.
-I co z tego?
-Ale stacjonarnym!
Blondynka, brunetka i ruda znalazły lustro, które wciągało gdy przed nim się kłamało. Pierwsza podchodzi brunetka i mówi:
- Myślę, że jestem zgrabna - wciągnęło ją.
Później podchodzi ruda i mówi:
- Myślę, że jestem ładna - wciągnęło ją.
Na koniec podchodzi blondynka i mówi:
- Myślę - wciągnęło ją.
Blondynka kupiła sobie drogie kosmetyki odmładzające. Po jakimś czasie pyta męża:
- Kotku, na ile lat wyglądam?
- Patrząc na Twoją cerę dałbym Ci 18 lat, na figurę - 21, na włosy 23...
- Kochany jesteś!
- Poczekaj, jeszcze nie skończyłem dodawać.
- Jadą dwie blondynki samochodem, nagle uderzają w mur. Wysiadają zszokowane a jedna z nich mówi: - Przecież trąbiłam.
Rozmawiają dwie blondynki -W tym roku Sylwester jest w piątek -Oby nie 13
Kupiła sobie blondynka telewizor. Następnego dnia się zepsuł. Poszła więc do serwisu, a facet z obsługi pyta: - Jak to się stało? Na to blondynka: - Ano siedzę sobie, oglądam telewizję, wziąłam gwoździa, bo coś mnie w uchu zaswędziało, grzebię, grzebię aż tu nagle dźwięk wysiadł...
Jadą dwie blondynki autokarem i jedna mówi do drugiej: -Patrz, jaki piękny las! Druga na to: -Nie widzę, drzewa mi zasłaniają.
Jadą dwie blondynki samochodem. Jedna mówi do drugiej: - Sprawdź czy działa mi kierunkowskaz, dobrze? Blondynka wysiada patrzy na światła i woła: - Działa, nie działa, działa, nie działa.
Jakie jest zajęcie dla blondynki na cały dzień?
Dać jej kartkę i z obu stron napisać "ODWRÓĆ"!
Czy blondynka może zrobić z mężczyzny milionera?
- Może, jeśli on jest miliarderem.
Wchodzi blondynka do sklepu.
- Poproszę pastę do butów.
- A do jakich ?
- numer 46.
Pani mówi na lekcji:
-Dzieci ułużcie zdanie z szpakiem.
Jasio się zgłasza:
-Mogę powiedziec?
-Tak
-Mój tata przychodi z pracy do domu narombany jak szpak.
-O mój boże,dobrze dzieci teraz zdanie z orłem.
Jasio się zgłasza:
-Mój tata z pracy do domu przychodzi narombany jak szpak i wywija orła.
-Jasiu! Teraz zdanie z pawiem
-Pani...
-Tak Jasiu
-Mój tata przychodzi z pracy do domu narombany jak szpak,wywija orła i puszcza pawia!
Jaś mówi do kolegi:
-Wiesz jak dzwoni budzik, to wydaje mi się że do mnie strzelają.
A kolega mówi:
-I co, zrywasz się z łóżka?
-Nie, leże jak zabity.
Jaka jest wasza wakacyjna...
W Ciekawostki od derrapes, 6 miesięcy temu, 46 odp
ania32351 odpowiada:
Moje wakacje zaczęły się nieciekawie. Deszczowa pogoda zachęcała jedynie do oglądania telewizji. W dodatku rodzice nie planowali żadnego urlopu, więc zapowiadało się na to, że spędzę ten wolny czas w mieście. Byłam zła i rozczarowana. Pierwszy tydzień wakacji upłynął mi na narzekaniu i nudzie. Moi rodzice zaczynali się już niepokoić, gdy zadzwoniła moja najlepsza przyjaciółka Ula. Zaprosiła mnie do swojej cioci, która mieszka na wsi nad morzem. Nawet rodzice nie sprzeciwiali się temu wyjazdowi, bo widzieli jak bardzo się cieszę.Spakowałam się i tata odwiózł mnie do Uli. Razem pojechałyśmy pociągiem do Trzesiącza. Tam mieszka jej ciocia. Spędziłam u niej dwa tygodnie. Było cudownie. Ciocia jest młodszą siostrą mamy i dawała nam dużo swobody, ale oczywiście starałyśmy się tej wolności nie nadużywać. Raz tylko wybrałyśmy się na noc, pod namiot do okolicznej wsi. Rozpakowałyśmy się, zapaliłam ognisko, a Ula rozbiła namiot. Robiło się już ciemno, a my postanowiłyśmy pójść na spacer, nad morze. Okazało się, że to dalej niż myślałyśmy i zapadła prawdziwa ciemność. Nagle potknęłam się o coś wystającego na drodze i wpadłam w cierniste krzaki. Czułam, że jestem cała podrapana. Ula też za chwilę leżała jak długa, w jakiejś kałuży. Szybko zorientowałam się, że zgubiłyśmy drogę. Byłam trochę przerażona, ale Ula udawała dzielną. Była cała w błocie i nie traciła dobrego humoru. Tak przynajmniej się zachowywała. Mówiła, że jest pewna, że morze już nie daleko i musimy tam dotrzeć. Odetchnęłam z ulgą, kiedy usłyszałam szum fal. Morze było bardzo spokojne, ale widok zapierał dech w piersi. Poprosiłyśmy latarnika żeby nas skierował w stronę naszego obozu. Okazało się, że jest łatwiejsza i krótsza droga do miejsca, gdzie czekał na nas namiot. Podziękowałyśmy i pobiegłyśmy prosto przed siebie. Byłyśmy zmęczone i głodne, ale od razu poszłyśmy spać.Następny dzień spędziłyśmy nad morzem, a wieczorem byłyśmy już u cioci. To były moje najpiękniejsze dwa tygodnie wakacji.
Było b.Fajnie
daje 200 punktów za najlepszą odpowiedz. kilka...
W Pomocy od olkadieta, 6 miesięcy temu, 33 odp
ania32351 odpowiada:
:DDAj mu kosza ..