Mój chłopak nie umie tańczyć a idziemy jutro...

na sylwestra ze znajomymi do klubu. Moj chłopak jest zazdrośnikiem i wiem że będzie krzywo patrzył gdy zatańcze z innym chłopakiem, obojętnie czy to z obcym czy ze znajomym. Ogolnie nie chodzę z nim na imprezy, bo i tak nie tańczy, bo nie lubi itd, sama też nie mogę, bo on tego nie chce, a że jutro sylwester to zgodził się abyśmy poszli na impreze, ale chcę iść na tę impreze i się pobawić,potańczyć a nie tylko siedzieć, pić o tyle, nudzi mnie coś takiego. Jak ogarnąć chłopaka, żeby nie był zazdrosny o taniec z innymi chłopakami lub ewentualnie potańczył ze mną (choć do tańca to on nie za bardzo)? Ciężko go na parkiet wyrwać. Większość moich koleżanek, które idą z nami mają fajnych chłopaków, co i potańczą z nimi i wgl. To jedyna taka noc w roku, dlatego chciałabym się pobawić.

Odpowiedź

ODPOWIEDZI (18)

chwilę temu

DarkPablos 1 miesiąc temu

+6
gt366t
TeaGreen
asphyxia
-3

Pozostaje Ci jedynie namówić go i pouczyć tańca, ewentualnie pójść z nim na jakiś kurs. Próbuj do skutku, bez uciekania się do kłótni i nerwów. Jeśli już kompletnie nie będziesz widziała szans na przekonanie go to pozostają Ci jedynie 2 opcje:

- dla dobra waszego związku nie chodzisz do klubów, akceptujesz ten fakt
- idziesz i tańczysz sama lub z dziewczynami i również akceptujesz ten fakt
- ostatnia opcja, jeśli już żyć bez tańca z chłopakami nie potrafisz, świra dostajesz to kończysz relacje z obecnym chłopakiem i szukasz sobie takiego, który umie i lubi tańczyć

Wszelkie inne opcje będą podkopywały wasz związek.

ps. Sylwester, to taki sam dzień jak każdy inny, tylko ludziom się coś ubzdurało że tego dnia MUSZĄ się nachlać i gdzieś iść na imprezę, w przeciwnym wypadku dostaną depresji, regresji, sresji i się pochlastają. To samo tyczy się wszelkich innych "świąt". To się nazywa niewolnictwo emocjonalne. Świat lubi takich niewolników, a zwłaszcza handel.

Odpowiedz na ten komentarz

maniurka DarkPablos 1 miesiąc temu

+6
gt366t
TeaGreen
-4

Co jak co, ale ludzie w sylwestra zachowuja sie jakby pierwszy raz w zyciu alkohol widzieli na oczy. W supermarketach jak sie nie ma potrzeby to lepiej nie przebywac na dziale z alkoholem, bo czlowieka zgniota.
Niby sylwester to tylko noc w czasie, ktorej zmienia sie data lacznie z cyferka w rokuc wymieniamy kalendarze na nowe, a ludzie tak przesadzaja w sylwestra, z ta cala nagonka "nowy rok, nowe zycie, nowe postanowienia", a sklepy tylko zarabiaja na takim swietowaniu ludzi sprzedajac alkohol i fajerwerki. Tak jest w sumie z kazdym swietem, ktore ludzie obchodza.

Odpowiedz na ten komentarz

TeaGreen maniurka 1 miesiąc temu

+4
gt366t
-4

Dziś w całym mieście u mnie nie ma chleba. Dosłownie.
Cebulaki toczyły wojnę na pieczywie o to, kto weźmie razowy, bo był ostatni i wyrywali sobie z rąk, kradli z koszyków. POLSKA.
To nie tylko kwestia alkoholu i kalendarza, to prawdziwy survival.

Odpowiedz na ten komentarz

maniurka TeaGreen 1 miesiąc temu

+4
gt366t
-3

Jutro wolne, to musza zrobic zapasy zarcia, jeden dzien bez chleba? Jak to tak!

Odpowiedz na ten komentarz

DarkPablos TeaGreen 1 miesiąc temu

+3
gt366t
-4

Nie tylko w Polsce tak jest z tym wyrywaniem sobie rzeczy z rąk. Wszędzie na świecie dochodzi do takich scenek. Wystarczy że czegoś zaczyna brakować, co wszyscy potrzebują. Polska wcale nie jest taka zła, jak ją TVN, Polsat, Wyborcza i inne antypolskie media od lat przedstawiają.

Odpowiedz na ten komentarz

asphyxia 1 miesiąc temu

+6
gt366t
DarkPablos
TeaGreen
-4

"Większość moich koleżanek, które idą z nami mają fajnych chłopaków"

Skoro twój chłopak jest "niefajny", to go zmień. Po co tkwić w związku, z którego nie jesteś zadowolona?

Poza tym, chłopakowi zarzucasz bycie "zazdrośnikiem", a sama jesteś zazdrosna o chłopaków swoich koleżanek. Więc chyba sama nie wiesz czego chcesz.

Odpowiedz na ten komentarz

TeaGreen asphyxia 1 miesiąc temu

+5
gt366t
asphyxia
-2

Ujęłaś w swojej odpowiedzi prawie wszystko, czego nie mogłam ubrać w słowa.
Z mojej strony dodam jeszcze, że związek to sztuka kompromisów i poświęceń.
Możesz, droga autorko, przekazać partnerowi swoje obawy tak, jak nam właśnie, w szczerej rozmowie. Może gdyby miał świadomość, że nie ma powodów do zazdrości, nie przeżywałby całej sytuacji tak bardzo. To jedno z dwóch wyjść, drugie przedstawiła powyżej asphyxia. Ja bym się skłaniała najpierw w stronę porządnej pogadanki, skoro nie rozważasz rozstania.

Odpowiedz na ten komentarz

dejna asphyxia 1 miesiąc temu

+2
gt366t
-6
asphyxia

To że mój chłopak nie umie i nie chce się nauczyć tańczyć to nie znaczy że w każdej sferze życiowej jest "niefajny" i że źle mi z nim. Byłoby całkiem spoko, gdybyśmy wychodzili na imprezy razem w ciągu roku, gdyby ze mną potanczył, a jak już on nie chce ze mną to żebym przynajmniej ze znajomymi mogła iść pobawić się, potanczyć. Zazdroszczę chłopaków moim koleżankom, ale w takim pozytywnym znaczeniu, a nie takim, że chcę którejś z nich rozwalić związek i żeby mieć tego chłopaka do tańca i do wszystkiego.

Odpowiedz na ten komentarz

DyloPedał 1 miesiąc temu

+5
gt366t
DarkPablos
asphyxia
-3

Po prostu zatańcz dziewczyną :)

Odpowiedz na ten komentarz

dejna DyloPedał 1 miesiąc temu

-6
asphyxia
DyloPedał

Wolę tańczy z chłopakami :/

Odpowiedz na ten komentarz

daris95 1 miesiąc temu

+4
gt366t
-6
asphyxia

Jak on jest zazdrosny, że tańczysz z kimś dla mnie dziwne, ja bym nie umiała z takim chłopakiem. Współczuje Ci. Pogadaj z nim szczerze, bo można być zazdrosnym ale bez przesady.

Odpowiedz na ten komentarz

maniurka 1 miesiąc temu

+3
gt366t
-6
asphyxia
DyloPedał

Co to za chlopak? Nie chodzi o to, aby tanczyl nie wiadomo jak super, ale kazdy potrafi sie troche powyginac w rytm muzyki, a w klubach to juz w ogole wiele nie trzeba umiec. Skoro jest zazdrosnikiem to moze sie zloscic, gdy bedziesz tanczyla z innymi, bo wiadomo jak wyglada taniec w klubie, gdy jest scisk i kazdy o kazdego sie ociera (celowo lub przypadkiem), ale moze to go zmotywowuje, aby wyjsc na parkiet do ciebie.

Odpowiedz na ten komentarz

dejna maniurka 1 miesiąc temu

+1
gt366t
-6
asphyxia
DyloPedał

To go może zmotywować ale do zrobienia mi awantury a nie do tańca, bo powie że tańczyć nie umie i nie chce więc ja chyba też powinnam nie tańczyć bo on nie tańczy.

Odpowiedz na ten komentarz

adzc dejna 1 miesiąc temu

+3
gt366t
-6
DarkPablos
asphyxia

Z jakiego powodu chcesz odmawiać sobie zabawy? Nie pozwól żeby chłopak tak Cię ograniczał. Chcesz się bawić to się baw, jak on też chce to niech się nauczy tańczyć.

Odpowiedz na ten komentarz

dejna adzc 1 miesiąc temu

+3
gt366t
-4
asphyxia

Nie chcę odmawiać sobie zabawy, ale też nie chcę kłótni a nie wiem jak on się zachowa gdy sobie popije. Nie sprzeciwiam mu się za bardzo, a mu nadal źle.

Odpowiedz na ten komentarz

adzc 1 miesiąc temu

+2
gt366t
-8
DarkPablos
asphyxia
DyloPedał

Tańcz z innymi. Jak będzie miał problem to niech on z Tobą tańczy, a jak powie, że nie umie to niech się tak nauczy żebyś nie potrzebowała innego partnera do tańca.

Odpowiedz na ten komentarz

DyloPedał 1 miesiąc temu

+2
gt366t
-5
asphyxia

ale wiesz zawsze możesz powiedzieć że nie idziesz z jego powodu

Odpowiedz na ten komentarz

dejna DyloPedał 1 miesiąc temu

+2
gt366t
-5
asphyxia

Z jego powodu mam sylwestra spędzić w domu? Nie uśmiecha mi się to. Nic na tym nie ugram, zrobie tym na złość sobie a nie mu. Smutniej będzie gdy zostane w domu niż gdy pójdę do klubu z nim.

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!