Dlaczego moj chlopak tak postepuje w stosunku do...

mnie? co sie z nim dzieje? czy sa powody do obaw? blagam o pomoc
Sa takie dni w ktorych on jest naprawde kochajacy. Stara sie, jest czuly, ale wiecej jest takich dni przykrych w ktorych on staje sie dokuczliwy dla mnie, czepia sie, krytykuje mnie o obiad, styl ubierania, cokolwiek zrobie jest wg niego zle, ciezko od niego uslyszec pochwale. Mowi podniesionym glosem, krzyczy i uzywa brzydkich slow jak: debilko, nie ruszasz mozgiem, czasami klnie , uzywa wulgaryzmow , ciagle wymusza zebysmy rozmawiali na tematy na ktore ja nie czuje sie gotowa, rzadko sie usmiecha, czesto marudzi. Czy to sa zachowania toksyczne? co o tym myslicie? i co zrobic? co sie z nim dzieje? dodam ze przy sasiadach i rodzicach nigdy nie pokazuje sie ze zlej strony. Prosze o porade i pomoc

Odpowiedź

ODPOWIEDZI (3)

chwilę temu

Lafi007 11 dni temu

+3
gt366t
-3

Tak, to jest toksyczne. Możliwe, że jest chory psychicznie (jakkolwiek to zabrzmi, może mieć pewne zaburzenia). Możesz pójść do psychologa, porozmawiać o tym, a później ewentualnie namówić go żeby poszedł z Tobą, jeśli zależy mu na waszym związku. Przedewszystkim nie daj sobą pomiatać, mów mu, że sobie na to nie pozwalasz, rozmawiaj z nim o jego zachowaniu. Ale generalnie nie marnuj sobie swojego cennego życia na jakiegoś dupka, który nie potrafi okazać prawidłowo miłość

Odpowiedz na ten komentarz

~Anette 11 dni temu

Jak jakieś zachowanie partnera w związku ci nie odpowiada i te zachowania jeszcze się pogłębiają, ale siedzisz cicho jak mysz pod miotłą, to to już jest dobrowolna zgoda na terror psychiczny.
Normalnie myślący człowiek po przeczytaniu połowy z tego,c o napisałaś, już dawno by doszedł do wniosku, żeby spie... zwiewać od takiego człowieka najdalej jak się da. A już kobieta szczególnie, bo faceci to jeszcze czasem dadzą sobie po mordach i się uspokoją, a kobiety ciągle podświadomie mają w głowach model patriarchalny i pozwalają na pewne rzeczy, ale to już naprawdę nie te czasy, kiedy kobiety nie mają nic do powiedzenia i muszą tkwić w takich relacjach. Ile chcesz jeszcze czekać i się wahać? Aż ci przywali w twarz? To ci powiem, że już niewiele brakuje. Pakuj manatki i wynoś się. I nie ma "ale ja go kocham". On ciebie nie, on ciebie ma za kawałek szmaty do podłogi. Chcesz być szmatą - proszę bardzo, tylko nie latać po internetach i się nie żal. Nie chcesz - masz odpowiedź: zwiewaj póki jeszcze masz czas.

Odpowiedz na ten komentarz

Allin 3 dni temu

0

Twój to jeszcze nic. Ja trafiłam na takiego który mnie chciał zgwałcić, kiedy miałam czternaście lat.Z trudem mu się wyrwałam, a wtedy on, rozzłoszczony zagroził, że następny razem, jak się będę opierała "wyczyści mnie jak sukę"; obetnie mi cycki i wytnie pierożka, Wrzeszczałam jak opętana, wyzywałam go od chamów i zboczeńców, a najdziwniejsze że strasznie się podnieciłam i zapragnęłam żeby to się stało naprawdę.

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!