<H2>Alternatywne sposoby na przeziębienie.</h2><br />
Przeziębienie czasem dopada każdego z nas. Jesień i zima to pory roku, kiedy jesteśmy szczególnie narażeni na działanie wirusów i bakterii. Nie będę rozpisywać się o tym, jak im zapobiegać, ale co robić, gdy już dopadnie nas choroba. Nie zawsze konieczne jest użycie antybiotyków, których działanie nie jest przecież obojętne dla organizmu. <br />

<br />
<br />
W przypadku metod „domowych” czy alternatywnych ważne są: częstotliwość, regularność i intensywność spożywania specyfików, ponieważ ich działanie jest słabsze niż tradycyjnych leków – ale za to mniej inwazyjne. <br />
<br />
<h2>Zastrzyk z witaminy C. </h2><br />
Proponuję więc aplikować sobie częste dawki witaminy C, i nie mam na myśli kapsułek. Pomarańcze, mandarynki, grejpfruty – zawierają jej ogromne ilości. Do tego picie herbaty z limonką lub cytryną z dodatkiem imbiru – wzmocnią Waszą odporność. Cytrusy dostarczają nam witamin w naturalnej postaci, ale nie zawsze można się nimi zajadać – nie sprzyja temu np. ból gardła. Co wtedy?<br />
<br />
<h2>Pij mleko – będziesz wielki!</h2><br />
Ciepłe (nie gorące!) mleko z ok. łyżką stołową masła i miodu łagodzi ból gardła, nawilża je i przyspiesza powrót do zdrowia. W przypadku problemów z gardłem można płukać je wodą z solą – proporcje: łyżka stołowa soli na pół szklanki ciepłej wody. Do odkażania gardła nadaje się też zaparzona szałwia – do kupienia w supermarketach (ok.2 zł za opakowanie) i aptekach.<br />
<br />
<h2>Na katar…</h2><br />
Pomagają inhalacje – wystarczy zaparzyć saszetkę szałwii, rumianku, dodać kilka kropli olejku eukaliptusowego albo sosnowego – także do nabycia w aptece, a następnie głęboko oddychać pochylając się nad przygotowanym naparem. <br />
<br />
<h2>Nie zaszkodzi też…</h2><br />
Gorąca kąpiel, po której od razu trzeba wskoczyć do łóżka – mądrość ludowa mówi, że gorączkę i chorobę trzeba wyleżeć. Osobiście polecam picie kilka razy dziennie wody (ciepłej) z łyżką miodu i wyciśniętym sokiem z cytryny – kwaśne, ale nawet smaczne, a naprawdę rozgrzewa. Ekstremalnym rozwiązaniem jest słynny sok z cebuli z cukrem albo jedzenie czosnku – działa, ale moim zdaniem to rozwiązanie dla naprawdę odważnych. Jeśli macie taką możliwość, zapytajcie babcię o sok z bzu, mniszka lekarskiego albo malin.<br />
Pamiętajcie, że w czasie przeziębienia musicie ciepło się ubierać – chronić szyję i węzły chłonne, szczególnie uważajcie na uszy – najwięcej ciepła traci się przez głowę, tak więc – bez czapki ani rusz! <br />