Dotykają każdego z nas. Ile razy stałeś przed lustrem mówiąc: Od jutra zaczynam dietę? Oczywiście kompleksy to nie tylko to ile ważę i jak wyglądam, ale również co i jak robię. Myślę, że wśród nas czytających i piszących artykuły nie ma takiej osoby, która nie miałaby choć jednego kompleksu. Zgadza się? Patrząc na nie z poetyckiego punktu widzenia - one są niczym szary obłok który zasnuwa nam zdrową wizję patrzenia na świat i na nas samych. O ile łatwiej byłoby nam bez nich. Jednak jest na to recepta. Jedną z nich jest akceptacja samego siebie lub też korekta rzeczy. Jest normalny, powszedni dzień tygodnia i zamierzasz tak jak zwykle iść do szkoły, ale w tej samej chwili ze zszokowaniem zauważasz, że spodnie się nie dopinają, a guzik opada bezwładnie. No tak! - myślisz, nic dziwnego, że są za ciasne w końcu jestem gruba, brzydka i nikomu się nie podobam. Dziwne, że mam jeszcze przyjaciół! Twoją sytuacje zauważa mama, mówiąc, że znów urosłaś i trzeba będzie kupić nowe. Ty jednak wiesz swoje. Jeśli zaczynasz tak myśleć jak wspomniana nastolatka to znaczy, że zaczynasz popadać w kompleksy. Oto drugi przykład: Wszystko co robię to jedna wielka pomyłka ; Kiedyś lubiłam szkolne lekcje wychowania fizycznego, ale teraz...jestem wielkim pośmiewiskiem. Wszyscy tylko czekają na mój błąd by móc się ponabijać. Staram się, aby tak nie było, ale jakoś nie wychodzi. Idę do szatni, przebieram się. Oczywiście w między czasie widzę głupie uśmieszki rówieśniczek. Dziś siatka. Oczywiście zaliczam liczne upadki, ośmieszam się, a moim wrogom podwyższam samoocenę...Nienawidzę siebie. Czemu wszystko co robię to pomyłka, a moje życie to żart. Tak bardzo chciałabym się pozbyć. Tylko jak...Jak je zwalczyć? Gdy jesteśmy już posiadaczami jednego kompleksu, nie wzięcie tego pod uwagę z czasem zrodzi kolejne. I w końcu po jakimś czasie będziemy biednym zakompleksionym człowieczkiem. Co robić by tak się nie stało? Nie wystarczy zwykłe, ale przede wszystkim wewnętrzne chęci i zdrowy rozsądek. Pierwszym krokiem jest akceptacja siebie. Jeśli to nie pomoże trzeba coś w sobie zmienić. Na przykład jeśli jesteśmy jak dla siebie za grubi, a wręcz otyli trzeba zacząć ćwiczyć, ograniczyć słodycze, pójść na siłownie...Podobnie w innych przypadkach. Jeśli to nie poskutkuje lub kompleksy nami zawładnęły trzeba udać się do psychologa, terapeuty lub innego lekarza-specjalisty. Ale najważniejsze to to by się akceptować. I głowa do góry