<h2>Jaki będzie Twój pierwszy raz?</h2> <br />

<br />
Dobre pytanie. A odpowiedź na nie zależy tylko od Ciebie. Dużo mówi się o tym, jaki „był” ten pierwszy raz – ludzie dzielą się swoimi doświadczeniami, opowiadają, co i jak. Ale nie każdy już rozpoczął współżycie – niektórzy chcą to zrobić, gdy będą na to gotowi, po ślubie, kiedy poznają odpowiednią osobę. To indywidualna sprawa każdego człowieka, nikt nie ma prawa w tych sprawach czegokolwiek wam narzucać ani sugerować. <br />
<br />
<h2>Ten jedyny ?</h2> <br />
Podstawowe pytanie brzmi chyba: z kim się przeżyje ten pierwszy raz? Z ukochaną osobą, partnerem, z którym jest się już długo i ma się poczucie, że to właśnie ta osoba, a może z kimś zupełnie przypadkowym, poznanym na imprezie albo wakacjach? Z kimś, z kim planuje się być długo (albo na zawsze), czy z kimś, z kim nie będzie się miało więcej styczności? Jak zawsze, to zależy. Jedni wolą zrobić to z kimś bliskim, szczególnie ważnym – wyjątkowym. Innym zależy na tym, żeby mieć to za sobą i pozbyć się zbędnego balastu. Nie wchodząc w szczegóły – chodzi tylko o to, żeby niczego nie żałować a po fakcie nie mieć kaca moralnego. Jeśli seks jest czymś więcej niż sportem, który uprawia się dla potwierdzenia własnej atrakcyjności, to lepiej mądrze wybrać partnera. Powinien to być ktoś, komu się ufa, kto jest odpowiedzialny (w razie wpadki nie ucieknie), i, mimo wszystko – ktoś, kogo się kocha. A może się mylę? Może nie ma to znaczenia? <br />
<br />
<h2>Byle gdzie, to znaczy – wszędzie. </h2><br />
Miejsce, w którym dojdzie do zbliżenia – niby nic wielkiego. Ale jednak. Być może są tacy, którzy lubią robić to na dyskotekach, imprezach u znajomych czy w toaletach. Ale gdy chodzi o ten pierwszy kontakt seksualny, to dobrze zatroszczyć się o odpowiednią atmosferę, spokój i poczucie bezpieczeństwa – wizja niespodziewanego, wcześniejszego powrotu rodziców do domu nie brzmi zachęcająco. Z jednej strony, ten pierwszy raz powinien być spontaniczny, z drugiej – gdy daje się ponieść chwili, można zapomnieć o czymś ważnym (na przykład zabezpieczeniu się). Planując więc takie wydarzenie, miejcie na uwadze przede wszystkim to, czy będziecie mogli czuć się komfortowo, czy będzie stuprocentowo intymne. Nie chcielibyście chyba, żeby w pobliżu znajdowali się świadkowie takiej chwili? <br />
<br />
<h2>Głupie argumenty.</h2><br />
Wiadomo, że gdy jest się z kimś blisko, gdy emocje biorą górę nad rozsądkiem, nie jest trudno o to, żeby przestać myśleć o konsekwencjach. I to właśnie najczęstszy i największy błąd wielu młodych ludzi. Bez względu na to kiedy, z kim i gdzie chcecie przeżyć swój pierwszy raz, nie ma wyjątku – trzeba się zabezpieczyć. Jeśli w szkole nauczyciele nie przekazują wam informacji o antykoncepcji a z rodzicami nie chcecie o tym porozmawiać, są jeszcze książki i Internet – niestety nie wszystkie strony zawierają rzetelne wiadomości na ten temat. Nie ryzykujcie – ciąża w młodym wieku drastycznie zmieni życie wasze i waszych bliskich, choroby przenoszone drogą płciową nie znikną ani szybko, ani łatwo. Nie myślcie, że może nic się nie stanie, że dni niepłodne są gwarancją bezpieczeństwa, że skoro jesteście dziewicami, to nie dojdzie do zapłodnienia – bo to bzdura!<br />
<br />
Jaki więc powinien być ten pierwszy raz? Chyba jednak, przede wszystkim, przemyślany i świadomy. Z kim, gdzie, kiedy? Na to nie ma reguły. Tak samo jak nie istnieje skuteczny przepis, który mówiłby o tym, co i jak należy zrobić, aby ta chwila była wyjątkowa. Nie warto więc sugerować się opiniami znajomych, którzy czasami przechwalają się swoimi wyczynami seksualnymi. Warto natomiast rozmawiać o seksie – konstruktywnie wymieniać się wątpliwościami i doświadczeniami. To nie powinien być temat tabu. I w końcu, jak to jest, waszym zdaniem – pierwszy raz trzeba „zaliczyć”, żeby mieć to za sobą i być jak wszyscy, czy może przeżyć – tak, by był niezapomnianym wydarzeniem? Wolicie mieć to z głowy czy traktujecie to bardziej serio?<br />