Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Ściąganie – oszustwo czy przydatna umiejętność?

ODPOWIEDŹ (ARTYKUŁ)

Redakcja

Ściąganie – oszustwo czy przydatna umiejętność?

W czasie edukacji szkolnej wiedza ucznia jest wielokrotnie poddawana najróżniejszym sprawdzianom – od krótkich kartkówek z trzech ostatnich lekcji, przez zadania klasowe zapowiadane z wyprzedzeniem aż po testy po szkole podstawowej czy gimnazjum. Przedmiotów, których obowiązkowo muszą uczyć się wszyscy jest sporo i są bardzo różne – humanistyczne, ścisłe, przyrodnicze. Każdemu nauczycielowi wydaje się, że jego przedmiot jest najważniejszy. Każdy zadaje zadania domowe, przygotowuje sprawdziany, odpytuje. Jak tu ze wszystkim zdążyć? Odrobić zadanie z każdego przedmiotu i być przygotowanym ze wszystkiego – codziennie. Da się?

Co myślisz o ściąganiu?

Co myślicie o ściąganiu?

(na klasówkach, kartkówkach itd.)

W Szkoła od trudzia, 24 odp, 2011-04-04 14:55:55



Daj odpisać!
Kilka godzin każdego dnia spędzone w szkolnych murach potrafią zmęczyć. Potem niektórzy mają zajęcia dodatkowe – językowe, sportowe, kółka zainteresowań itd. Nawet, jeśli nie ma się żadnych obowiązków poza szkołą, to czasami chce się po prostu odpocząć – gdzieś wyjść, spotkać ze znajomymi, zrelaksować. A tu każdego dnia należałoby spędzić kilka godzin w książkach, żeby zdążyć wchłonąć całą wymaganą wiedzę. Co gorsza – każdy musi uczyć się matematyki, biologii, historii, niezależnie od swoich predyspozycji czy zainteresowań. Nic więc dziwnego, że czasem przeciętnemu uczniowi zdarzy się nie przygotować. Można wtedy skorzystać z pomocy kolegi/koleżanki, który akurat owe zadania zrobił. Tylko co jeśli taka sytuacja ma miejsce zbyt często? Jeśli ktoś regularnie niczego nie przygotowuje samodzielnie, a jedynie odpisuje przed lekcjami od uczynnych kolegów z klasy? Czy nadal można to tłumaczyć brakiem czasu, zmęczeniem, wydarzeniami losowymi? Czy to już po prostu lenistwo i perfidia? I czy to nie jest zwykłe wykorzystywanie innych? Ich pomocy, ich pracy?

Bez ściągi ani rusz!
Być może znacie osoby, które nigdy nie ściągają, ponieważ uważają, że to nie w porządku. Albo takie, które tego nie robią, bo nie potrafią. Ale z pewnością możecie przypomnieć sobie i takich ludzi, którzy przychodzą na sprawdziany nie ucząc się wcześniej w ogóle, bazując na wiedzy kolegi/koleżanki z ławki, który pomoże, od którego da się ściągnąć, którzy mają przygotowane ściągi, gotowce i inne pomoce naukowe. Czy ściąganie jest oszustwem? Nie da się ukryć, że trochę tak – to prezentowanie wiedzy, której się nie posiada. Kiedy odpowiada się ustnie – trudno ukryć niewiedzę, albo umie się odpowiedzieć na pytanie, albo nie. Kiedy ściąga się na sprawdzianie – to udziela się poprawnych odpowiedzi dlatego, że dysponuje się odpowiednimi materiałami. To w pewnym sensie kłamstwo. Zresztą, ściąganie jest zabronione i niekiedy nauczyciele wyciągają poważne konsekwencje w stosunku do osób, które tego zakazu nie przestrzegają. Z drugiej strony – nie wszystkiego da się nauczyć, nie wszystko można zapamiętać, nie zawsze jest czas, żeby przygotować się dokładnie…

Więc – oszustwo czy przydatna umiejętność?
A co jeśli nie zostanie się przyłapanym na gorącym uczynku? Jeśli raz, drugi, trzeci uda się otrzymać dobrą ocenę bez wysiłku, tylko dlatego, że nauczyciel nie zauważył odpisywania czy ściągania? Można się cieszyć, że się udało. Można być zadowolonym z dobrej oceny, którą się w ten sposób uzyskało. A z siebie – można być dumnym, że jest się zaradnym i sprytnym. Tylko czy ta ocena świadczy o rzeczywistych umiejętnościach? Czy się na nią zasłużyło? Czy to nie jest okłamywanie nie tylko innych nauczycieli, rodziców– ale i samego siebie? Każdy powinien sam sobie odpowiedzieć na takie pytania. Ściągać? Pewnie lepiej nie, ale to trudne. Nie jest to fair wobec innych, i przede wszystkim – nie jest to uczciwe. Ale czasami ułatwia życie. I czasami to jedyne wyjście, żeby uzyskać pozytywną ocenę. A co Wy o tym sądzicie?
Odpowiedź

KOMENTARZE (9)

chwilę temu

skasowany 2011-03-02 23:39:33

+61
Thenugile
-48
basiaaxd

W oszustwach nie ma chwały.

Odpowiedz na ten komentarz

skasowany 2011-03-01 22:14:05

+58
Monika48
madziak14
-45

ja nie ściągam, ale az podrzucałam magiczną karteczkę, oczywiście babka się zjarzyła, ale mam szczęście bo mnie lubi ;p i konsekwencji ne wyciągnęła, ale myśle że wszystkiego w życiu należy spróbować, poza tym jesli umie się zachować umiar to jest ok, ale trzeba pamiętać że co za dużo to niezdrowo

Odpowiedz na ten komentarz

BlackRoses 2011-03-02 17:14:43

+57
aniaaaxdd
basiaaxd
Thenugile
cornely
-48
Imperator

Ja jadę prawie tylko na ściągach, uczę się tylko z tych przedmiotów na których nie da się ściągnąć(a jest ich mało) :D Jeśli mam taką umiejętność to dlaczego z niej nie korzystać ? Jeszcze ani razu nie zostałam przyłapana na ściąganiu,a już trochę tego było. Według mnie ściąganie to nic złego a wręcz normalna, bo żeby napisać te ściągi to też trzeba mieć na to czas, a przy okazji można sobie dany materiał powtórzyć. A tak w ogóle to artykuł fajny ;]

Odpowiedz na ten komentarz

Andziaa597 2011-03-09 16:55:51

+56
aniaaaxdd
-47

moim zdaniem ściąganie to nic złego, biorąc pod uwagę że w jeden dzień mam np 3 sprawdziany. tego się nie da nauczyć w ciągu jednego dnia . a u mnie rodzice wiedzą że ja ściągam i nie mają nic przeciwko temu, bo wiedzą jak jest ciężko w mojej szkole ; D

Odpowiedz na ten komentarz

Olkaa1993 2011-03-04 17:27:33

+56
aniaaaxdd
basiaaxd
cornely
-55

Mnie operował chirurg który przeszedł całe studia na ściągach i na sali operacyjnej też miał ściągi żeby wiedzieć co i jak się robi.

Odpowiedz na ten komentarz

słooneczkoo 2011-04-05 17:40:18

+54
aniaaaxdd
-40

człowiek nie jest w stanie nauczyć się na każdy dzień na wszystkie przedmioty nie wymagajmy cudów, a człowiek jak pisze materiały pomocnicze to się uczy

Odpowiedz na ten komentarz

Kamila139 2011-03-26 16:43:31

+53
aniaaaxdd
-38

ja praktycznie cały czas jade na ściągach ... ;).

Odpowiedz na ten komentarz

umcyumcy 2011-03-28 20:44:38

+51
aniaaaxdd
-42

niekiedy trzeba bo jak się ma codziennie sprawdzian ze 3 kartkówki i z każdego przedmiotu pyta to na wszystko nie da rady wykuć

Odpowiedz na ten komentarz

mzlapq 2011-03-16 19:05:52

+50
Martuitam
aniaaaxdd
-51

ja zawsze piszę ściągi bo się dzięki temu uczę.. raz z nich korzystam a raz nie. ;p ale moim zdaniem to też trzeba umiec. Xd mnie jeszcze nikt nie przyłapał. nawet jak nauczyciel nade mną stoi to potrafię ściągnąc. ;p

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!





Twoja przeglądarka
blokuje reklamy


Drogi użytkowniku,
Dziękujemy Ci że nadal nas odwiedzasz. Prosimy, odblokuj wyświetlanie reklam w naszym serwisie. Dzięki odblokowaniu adblocka jesteśmy w stanie nadal funkcjonować i pomagać naszej społeczności.

Dzięki za wsparcie!

To okno zostanie zakmięte za 10 sek