Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Będąc Sobą

***



Piszę artykuł pierwszy raz, więc wybaczcie jeśli robię to źle. Przepraszam tez z góry jeśli moja praca w ogóle nie przypomina artykułu. No, ale... przejdę od razu do sedna. przeraża mnie fakt, iż znaczna część młodzieży udaje kogoś kim tak naprawdę nie jest, aby się przypodobać innym. Dotyczy to głównie 13-latków wchodzących w mury nowej szkoły. Tak wiem, rozumiem- nowa szkoła i chcą pokazać jacy są fajni. Ale skąd taka pewność, że udając kogoś są fajniejsi niżby pozostali sobą?



***



Często spotykam tutaj pytania typu: jak mam się ubierać w nowej szkole, czy mam się malować, co mam mówić, co mam robić, jak się zachowywać. To jest po prostu straszne, bo ci ludzie nie mają w ogóle swojego zdania tylko na wszystko potakują innym. Poza tym ludzie w gimnazjum, a zwłaszcza w pierwszej klasie, tak się zmieniają że właśni rodzice ich nie poznają! mało tego! Tak się zmieniają że jeśli ktoś ich zapyta; jaki jesteś?, oni odpowiedzą: jestem po prostu sobą. A przecież kiedyś tacy nie byli, prawda?



***



Bycie sobą to jedna z najbardziej pożądanych cech zarówno u przyjaciół jak i płci przeciwnej.Przejrzałam wiele opisów idealnego chłopaka/dziewczyny i oprócz indywidualnie poszukiwanych cech takich jak zabawność, bycie miłym i szczerym najczęściej powtarzało się, że idealny/-a chłopak/ dziewczyna to tacy którzy są po prostu sobą i nikogo nie udają. Każdy chce mieć kontakt z kimś naturalnym w stu procentach. Nie wiem dlaczego tylu ludzi decyduje się zmienić swój styl, zachowanie, mowę i nawyki w imię przypodobania się wytyczonej grupie osób. przecież udając kogoś, naśladując go, nie żyjąc w zgodzie ze samym sobą to tak naprawdę jesteśmy nikim.



***



Jeśli zostaniemy sobą, mimo presji otoczenia, to zyskamy coś więcej niż tylko i wyłącznie zadowolenie innych swoim kosztem- zyskamy szacunek u wszystkich znajomych, kolegów i koleżanek oraz przyjaciół. Wbrew pozorom bycie sobą to niezmiernie ważna i trudna umiejętność (kto wie czy nie najważniejsza zaraz po asertywności), więc ludziom, którzy za wszelką cenę postanowili pozostać sobą szacunek się należy. No.. przynajmniej moim zdaniem :) Dzięki za uwagę tym którzy ten artykuł pisany po mojemu przeczytali w całości od początku do końca.