Erawen

Doświadczona

0 złotych żetonów na koncie

2485 pkt na koncie

Dodaj do czarnej listy

Przyjaciele (3)

Wyślij wiadomość

Polecamy

Uczucia:

Piękno:

Rozrywka:

Pozostałe:

Erawen

W serwisie od 1887 dni , ostatni raz wczoraj

Najlepsze odpowiedzi (40)

Wszystkie »

Dlaczego niektórzy ludzie są tacy podli i...

W Przyjaźń od Krzychaz, 1 miesiąc temu, 17 odp

Erawen odpowiada:

Po prostu są niedojrzali - nic z tym nie zrobisz. Przynajmniej nie wiele możesz. Sama pamiętam swoje ucieczki ze szkoły w podstawówce i gimnazjum bo cała klasa się ze mnie śmiała , BA nie tylko moja klasa ale przeciwna też. Śmiali się bo byłam biedna, bo mama nie kupowała mi takich ubrań jak innym, bo nosiłam kanapki i herbatę w butelce, bo nie jeździłam na wycieczki. Jak zaprosiłam koleżankę do siebie żeby spisała ode mnie lekcje i weszła do łazienki i zobaczyła, że myjemy się w misce to zaczeło się piekło - wtedy w ogóle nie miałam życia... Jak to piszę to nadal płakać mi się chce... Tyle, że ja w mojej klasie nie miałam żadnego sprzymierzeńca, nikogo kto by mi pomógł - po prostu zostałam sama. I doskonale wiem, jak to boli. Możesz mówić, że Cię to nie obchodzi, że wyglądasz jak wyglądasz i tyle, ale na pewno w głębi serca zastanawiasz się "co ja im takiego zrobiłem?". Z biegiem czasu doszłam do wniosku, że "Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy" - karma wraca i to w najmniej oczekiwanym momencie. :) W grupie jest łatwiej "znęcać się" nad kimś słabszym, po prostu wydaje nam się , że jesteśmy silniejsi... Nie można pozwolić im dać się stłamsić - bo o to im chodzi. Nie wiem, czy dzisiejsze społeczeństwo czerpie satysfakcje z niszczenia innych ludzi? To podłe co robią

Jak poznać dziewczynę będąc nieśmiałym ?

W Przyjaźń od Rollins, 2 miesiące temu, 8 odp

Erawen odpowiada:

Lepiej bym tego nie ujęła "nieśmiałość w Twoim wieku jest zwycięstwem" :) I wiesz co , tak naprawdę dziewczyny nie lubią chłopaków, którzy udają przed nimi "co to oni nie potrafią/ ile to już dziewczyn wyrwali". Dla nas dziewczyn/ kobiet liczy się właśnie taka wrażliwość, nieśmiałość a przede wszystkim miłość. :)
Sama pamiętam jaka byłam nieśmiała przez całe swoje dotychczasowe życie - nic nie potrafiłam załatwić, a względem chłopaków to już w ogóle :D Cud, że męża poznałam :D haha :) Na początku nie musisz robić wielkich rzeczy. Nie rób nic co jest ponad Twoje możliwości - zacznij od odwzajemnienia uśmiechu :) To nic nie kosztuje, a możesz tym wiele zyskać :) Naprawdę ! Może później znajdziesz w sobie siły, aby podejść do dziewczyny i zagadać chociażby o szkolne sprawy - przecież od czegoś trzeba zacząć :) Może napisz do niej na portalu społecznościowym - w sieci jesteśmy dużo odważniejsi niż w prawdziwym życiu i to wiele ułatwia (wiem z doświadczenia. Napisałam do swojego obecnego męża i rok później był moim narzeczonym :D ). Nieśmiałość nie jest taka zła i potrafi być naprawdę wielką zaletą - jeśli tylko będziesz potrafił z niego korzystać :)
Pozdrawiam.

Czy jeśli dziecko urodzi się pod sam koniec...

W Rodzina od TakaiSan, 3 miesiące temu, 3 odp

Erawen odpowiada:

Opinii na ten temat jest wiele.
Mój brat urodził się w grudniu 1996 i poszedł do szkoły też z urodzonymi w tym samym roku - nie miał z tego powodu żadnych problemów :) Fakt, że dziecko urodzone w grudniu w pierwszych latach życia rozwija się tak samo jak dziecko urodzone w styczniu następnego roku - ale ta różnica w wieku szkolnym zaczyna być niezauważalna.

Moje pytania (10)

Wszystkie »

Czy jesteście empatyczni ?

W jaki sposób reagujecie na osoby z różnymi wadami (wadami wymowy, niepełnosprawnością)? :)

W Ciekawostki, 3 miesiące temu, 1 odp

Znacie jakąś skuteczną dietę odchudzającą ?

Po lekach zostało mi kilka dodatkowych kg do zrzucenia i ni jak sobie z nimi radzę ...

W Diety, 3 miesiące temu, 5 odp

Moje odpowiedzi (627)

Wszystkie »

Czy byliście kiedyś przez kogoś wyśmiewani ?

W Przyjaźń od Milcia11, 9 dni temu, 8 odp

Erawen odpowiada:

Od dziecka byłam nieśmiałą dziewczynką, taką skrytą i zamkniętą w sobie. Na dodatek wychowywałam się w bardzo biednej rodzinie. Nie miałam tego co miały inne dzieci, bywało tak, że chodziłam z bratem głodna bo mój tata nie palił się do pracy a mama jako, że była w kolejnej ciąży nie mogła jej podjąć. Idąc od pierwszej klasy szkoły podstawowej zaczęło się moje piekło, które trwało do skończenia liceum. Mimo tego, że mama bardzo o nas dbała i zawsze chodziliśmy ubrania czysto i zadbanie, to dzieciom z mojej klasy jak i przeciwnej zaczęło przeszkadzać, że noszę kanapki a nie tak jak inne dzieci kupione przez mamę słodkie bułki, owoce czy inne smakołyki. Zaczęło się... BIEDAK, "CO TY JESZ?" itp rzeczy. Nie miałam przyjaciół czy koleżanek. Doszło do tego, że zaczęłam się jąkać (co trwa do dziś). Jako, że dobrze się uczyłam zawsze starałam się pomagać innym i kiedyś zaprosiłam koleżankę do siebie aby spisała ode mnie zaległości bo była chora, to było w III klasie podstawówki. Kiedy zobaczyła, że nie mamy łazienki, że myjemy się w misce to było jeszcze gorzej... ŚMIERDZIEL tak na mnie mówili. Pamiętam jak mama kupiła mi z lumpeksu spodnie i takie same miała koleżanka ale jej mama je wyrzuciła, jak dzieci nazywały mnie śmieciarzem i złodziejem...
I tak wytrwałam do końca podstawówki... W gimnazjum całkiem zamknęłam się w sobie. Liczyła się tylko nauka, ale moim kolegom to przeszkadzało i zaczęło się od nowa - zaczęłam opuszczać lekcje, uciekać ze szkoły... Koledzy z klasy rzucali we mnie kamieniami jak wracałam ze szkoły. Czułam się jak śmieć, ale popularna dziewczyna z klasy jakoś mi pomogła... Była taka bardzo empatyczna i pomocna jak się później okazało. Dostawałam od niej ubrania, zabierała mnie na spacery i do siebie (jej mama była naszą nauczycielką i dzięki temu znała sprawę). O liceum nie wspomnę.
Z takim bagażem doświadczeń weszłam w dorosłe życie. Poznałam mojego obecnego męża, ale to co przeżyłam jako dziecko bardzo odbiło się na mojej psychice. Po dziś dzień nie powiedziałam mu jak wyglądało moje dzieciństwo, z czym musiałam się zmagać i dlaczego nie utrzymuję kontaktów ze znajomymi ze szkoły. On jako jedyny pokochał mnie taką jaką byłam...

Czy mój chlopak mnie nie szanuje i kocha?

W Pomocy od ~dziewczyna22779, 1 miesiąc temu, 7 odp

Erawen odpowiada:

To w czym utkwiłaś, to nie związek a katorga - katorga dla Was obojga ! Powinnaś uświadomić sobie, że nie rani się tych, których się kocha. Rozumiem czasami w złości powiedzieć coś przykrego, bo to zdarza si w każdym związku. Każdy się kłoci przecież. Związek powinien nas rozwijać, uszczęśliwiać, a nie odwrotnie. Wiem, że to ciężkie, ale następnym razem jak chłopak znowu zacznie szantażować Cię emocjonalnie, że wyjdzie i nie wróci, to mu na to pozwól! Powiedz mu , że nie dasz się tak traktować. Żadna szanująca się kobieta, nie powinna pozwolić na to by facet ją tak traktował! Niczym sobie na to nie zasłużyłaś. I w ogóle co to są za teksty typu " jak ja ci nie pasuje, to idz sobie do innego. Ciekawy który cie zechce." - nosz, aż nóż się w kieszeni otwiera na dziada, który tak mówi do kobiety. W jego oczach powinnaś czuć się najpiękniejsza, najcudowniejsza - po prostu idealna... On próbuje zniszczy.ć poczucie Twojej własnej wartości.
Wiesz co, jestem po ślubie kilka miesięcy i na początku małżeństwa też to przerabiałam - ciągła krytyka, obwinianie o wszelkie zło tego świata. Doszło do tego, że mąż w złości kazał mi jechać do mamy i nie wracać. Liczył, że tego nie zrobię tylko po raz kolejny będę płakać po kątach jak dotychczas. I wiesz co zrobiłam ? - Spakowałam się, wsiadłam w najbliższy pociąg, wyłączyłam telefon i pojechałam. Mąż był po mnie szybciej niż myślałam :D Po tym incydencie było jeszcze kilka przykrych sytuacji i rozmawiałam z koleżanką która jest terapeutą. Powiedziała mi coś niezwykle mądrego, myślę że to dotyczy też Ciebie i sytuacji w jakiej się znalazłaś "Trafiło się ślepej kurze ziarno. On po prostu wierzy, że może robić wszystko co złe, odreagowywać sytuację w np pracy na Tobie, a Ty przepłaczesz to i nadal przy nim będziesz. On nie zdaje sobie sprawy, że Wasze małżeństwo zmierza do rozpadu. Zobaczysz, pojawi się facet, który okaże Ci tyle miłości i zrozumienia, że do niego odejdziesz" - to były słowa, które wszystko zmieniły. Na ataki męża zaczęłam znajdować argumenty i je odpierać, zaczęłam być odważniejsza bo wiedziałam, że jestem "ofiarą jego złego humoru". Powiedziałam, że nasze małżeństwo zmiesza do rozwodu, że dłużej nie wytrzymam jego zachowań ... PODZIAŁAŁO! Od Nowego Roku mam męża "do rany przyłóż" :)
Powinnaś jeszcze raz powiedzieć mu co Cię boli i zażądać jego zmiany, jeśli znowu nie podziała to po prostu pozwolić mu odejść - tak jak mówi. Może on tylko czeka na to... Może myśli , że bez niego sobie nie poradzisz, że jesteś nikim... Pokaż mu dziewczyno, że jest w błędzie! I uwierz, lepiej poradzisz sobie bez niego - osoby, która ciągle Cię demotywuje i poniża... Jesteś warta tego by ktoś pokochał Cię taką jaka jesteś, wszyscy jesteśmy tego warci... Może Twój facet potrzebuje wstrząsu. Może to Ty sama powinnaś pokazać mu jak to jest bez Ciebie ?

Dlaczego niektórzy ludzie są tacy podli i...

W Przyjaźń od Krzychaz, 1 miesiąc temu, 17 odp

Erawen odpowiada:

Po prostu są niedojrzali - nic z tym nie zrobisz. Przynajmniej nie wiele możesz. Sama pamiętam swoje ucieczki ze szkoły w podstawówce i gimnazjum bo cała klasa się ze mnie śmiała , BA nie tylko moja klasa ale przeciwna też. Śmiali się bo byłam biedna, bo mama nie kupowała mi takich ubrań jak innym, bo nosiłam kanapki i herbatę w butelce, bo nie jeździłam na wycieczki. Jak zaprosiłam koleżankę do siebie żeby spisała ode mnie lekcje i weszła do łazienki i zobaczyła, że myjemy się w misce to zaczeło się piekło - wtedy w ogóle nie miałam życia... Jak to piszę to nadal płakać mi się chce... Tyle, że ja w mojej klasie nie miałam żadnego sprzymierzeńca, nikogo kto by mi pomógł - po prostu zostałam sama. I doskonale wiem, jak to boli. Możesz mówić, że Cię to nie obchodzi, że wyglądasz jak wyglądasz i tyle, ale na pewno w głębi serca zastanawiasz się "co ja im takiego zrobiłem?". Z biegiem czasu doszłam do wniosku, że "Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy" - karma wraca i to w najmniej oczekiwanym momencie. :) W grupie jest łatwiej "znęcać się" nad kimś słabszym, po prostu wydaje nam się , że jesteśmy silniejsi... Nie można pozwolić im dać się stłamsić - bo o to im chodzi. Nie wiem, czy dzisiejsze społeczeństwo czerpie satysfakcje z niszczenia innych ludzi? To podłe co robią

Fajne (2)

Wszystkie »

Co dalej jeśli podejdzie się do egzaminu...

czeladniczego ale się go nie zda? Jest za to jakaś kara? Można za pierwszym razem podejść, za drugim nie ? To dla mnie ważne... ...dodam, że aktualnie jestem molestowana przez szefa na praktykach i nie mam ochoty oddawać mu 8 tyś. zł bo poprostu nie mam z czego, ledwo na prąd starczy, na jedzenie, a on pewnie będzie się upominał o te pieniądze i będzie groził sprawą w sądzie. Macie jakieś ciekawe odpowiedzi?

W Szkoła od Senso12, 3 miesiące temu, 2 odp

Witam. Nie wiedziałem gdzie to pytanie umieścić ale ...

myślę że ta kategoria jest ok. A więc do rzeczy- ile maksymalnie mogę mieć cm wzrostu jeśli aktualnie mam 15 lat (16 w maju) i 175cm wzrostu? Ojciec ma 182, mama 164, w rodzinie po stronie mamy jak i taty większość była wysoka (powyzej 185). Dodam ze starszy 26 letni brat ma 186 cm wzrostu (jestem do niego podobny z budowy jak i z twarzy, myślę ze to moze byc istotną informacją :D)

W Ocena wyglądu od Rezov, 3 miesiące temu, 2 odp

KOMENTARZE (3)

Wszystkie »

Mietekchop pisze do Erawen :

Zobacz mój blog o odżywkach do rzęs Miralash

1 miesiąc temu

Thommy1 pisze do Erawen :

maxhaust wydech

1 miesiąc temu

Erawen pisze do Werka8 :

Dziękuję za przyznanie mi najlepszej odpowiedzi. Mam nadzieję, że okazała się ona przydatna i pomocna.
Pozdrawiam,
Erawen :)

2015-07-17 12:30:01 , 2 odpowiedzi

Wszystkie wypowiedzi:

Werka8 pisze:

Żaden problem za najlepszą odp. To ja dziękuję za tak pomocną i przydatną odpowiedź. :) :) Jeszcze raz wielkie dzięki:) Werka8 Pozdrowionka

2015-07-19 19:50:19

Werka8 pisze:

Heyo :) Przepraszam, że dopiero teraz (po 7 miesiącach) (hehe, ale ten czas leci, co nie?) No widzisz ciasto wyśmienite! Dzięki naprawdę.. mama zachwycona, ale jak to zwykle bywa, sama zaczęła je robić. I tu prośba do Ciebie.. Masz może jeszcze jakieś inne przepisy, no wiesz, takie łatwe?? Miło by było, gdybyś odpisała :) A z netu nie chcę, bo od Ciebie lepiej i zrozumialej :D Pozdrawiam, Werka :)

2016-03-11 18:40:15