Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

julas0002

W serwisie od 1397 dni , ostatni raz poniedziałek

Najlepsze odpowiedzi (11)

Wszystkie »

Czy płacz przynosi wam ulgę ?

W Rodzina od marta188, 2 miesiące temu, 5 odp

julas0002 odpowiada:

Przynosi wielką ulgę. Przynosi chwilowe oczyszczenie duszy z złych emocji, no ale na dobrą sprawę poza tym nie mamy z płaczu żadnych korzyści. Czujemy słabość, przez to że płaczemy. Przynajmniej ja czuję. Płacz nie rozwiązuje naszych problemów, jednak mi daje pewnego rodzaju siłę do myślenia na rozwiązaniami. To właśnie przez czystość umysłu.
Pozdrawiam

Czy jestem bi? Otóż mam 17lat i po prostu...

W Pomocy od paticzxqx, 2 miesiące temu, 3 odp

julas0002 odpowiada:

No nie wiem... Dlaczego się tak zastanawiasz nad swoją orientacją? Czy to jest dla Ciebie takie istotne? Jak by Cię tak bardzo pociągały dziewczyny to marzenia o seksie i lizaniu się z nimi by Cię nie obrzydzaly. To że ci sie od czasu do czasu spodoba jakaś laseczka to nic nie znaczy.
Nie wmawiaj sobie dziewczyno. Nigdy. To Cię może kiedyś zniszczyć.
Pozdrawiam

Ktokolwiek, kto zna się na komputerach i...

W Ciekawostki od grzesiek2002, 2 miesiące temu, 4 odp

julas0002 odpowiada:

Zrób backup wszystkich plików co masz i potem zainstaluj system na nowo, ale te dziwne dźwięki to zapewne dysk bo tylko one takie wydają i to on jest zapewne zepsuty więc z odzyskiwaniem danych też może być ciężko. Jeśli ostatnio gdzieś ci upadł ten laptop to może być przyczyna, bo dyski HDD są bardzo czułe.

Moje pytania (19)

Wszystkie »

Jak zacząć imprezować?

Jestem nie smialy nie mam zadnej grupy znajomych z ktorymi moglbym chodzic na takie rzeczy - samemu odpada bo jestem wstydliwy itp. mam nadzieje ze pomozecie

W Hobby, 7 miesięcy temu, 7 odp

Jak poznać dziewczynę... Sprawa jest bardzo...

prosta - chciałbym poznać pewną dziewczynę, którą codziennie widuję w pociągu, ale wsiada i wysiada na innych stacjach niż ja, więc ciężko jest złapać jakiś kontakt. Liczę na wasze pomysły.

W Przyjaźń, 8 miesięcy temu, 6 odp

Ile trwa rozprawa sądowa o przyznanie praw...

rodzicielskich drugiemu rodzicowi? (ile czeka się od złożenia wniosku)

W Rodzina, 2018-04-24 17:49:39, 2 odp

Moje odpowiedzi (662)

Wszystkie »

Hejka mam do was kolejne pytanie. Jak wymarzacie...

W Pomocy od Andrzej2k310, 3 dni temu, 4 odp

julas0002 odpowiada:

Nie pamiętam, bo na takich typowych randkach nie byłem. Ale moim marzeniem na jakąś randkę w przyszłości to wspólne oglądanie kosmosu nocą.
Pozdrawiam

Hejka kiedy będzie wiadomo z kim będziemy w...

W Szkoła od Lolzwas, 3 dni temu, 4 odp

julas0002 odpowiada:

Dokładnie tak, w każdej szkole po ogłoszeniu wyników (KTÓRE CHYBA JUŻ BYLY) jest wywieszana lista.

Hej, powiedzcie mi jak mam rozumieć zachowanie...

W Przyjaźń od Sylwia44111, 3 dni temu, 7 odp

julas0002 odpowiada:

Słówko na temat alkoholu. Niektórzy udają tylko pijanych a tak naprawdę mają tylko lekkie otłumanienie po alkoholu, ale dalej wszystko kontrolują. Możliwe że z tym kolegą też tak jest - kto wie. Generalnie takie zachowanie po alkoholu, czy na trzeźwo nie jest dziwne, bo jesteście tak naprawdę sobie bliscy i przyjaźń czasami działa nieco podobnie do związku, chociaż to dużo zależy od tego jakie są wasze relacje i jakie macie osobowości.
Natomiast musisz Ty sama zdecydować niestety, bo piszesz że z jednej strony to rozważasz przeciwstawienie się mu, ale jednak lubisz takie pieszczoty. No cóż zastanów się czy to az takie złe, tylko kontroluj czy nie posuwa się za daleko.
Pozdrawiam

Fajne (76)

Wszystkie »

Od roku pisze z chłopakiem który mieszka w tej...

samej klatce co ja.Od zawsze mi się podobał,miałam wrażenie że on też jest mną zainteresowany bo zawsze gdy przechodziłam obok to patrzył mi się prosto w oczy i się popisywał czy to na rowerze czy samochodem itp.W tamte wakacje postanowiłam wysłać mu list z moim nr.On odezwał się po 2 miesiącach.Napisal co u mnie i przeprosił że dopiero teraz piszę ale przez stres w pracy wyleciało mu to z głowy.Potem napisał że jak będę miała czas to mam dać mu znać i możemy się spotkać.Po tygodniu w końcu się spotkaliśmy,ogólnie było fajnie,był bardzo miły,spytał czy nie jestem głodna bo może mi coś kupić itd,potem spytał czemu właściwie napisałam,ja powiedziałam że chciałam się poznać bo znamy się już długo z widzenia.Bylam strasznie zestresowana,praktycznie on cały czas gadał,mówił co chwilę żebym ja coś mówiła bo on cały czas nawija haha.Potem odwiózl mnie do domu i podziękował za spotkanie.Pare dni po nim stwierdziłam że napiszę co do niego czuje,on napisał że nie wie co o tym myśleć bo kiedyś miał duży problem który go blokuje i nie jest w stanie się określić.Spytalam czy może mi zaufać i powiedzieć o co chodzi A on że nie Wie,napewno nie na fb.Od tego czasu minęło już jakieś 4 msc.Nadal ze sobą piszemy,on często zaczyna pierwszy,ale unika spotkań,raz zaproponowałam mu spacer to powiedział że bardzo by chciał ale nie ma czasu itp.A jak spytałam czy wogole chce się spotkać to napisał czemu nie,ale serio nie wie kiedy.Jak spotykamy się przypadkiem to też tylko mówimy sobie cześć.On patrzy się w oczy ale nie zagada dłużej.Jakis czas temu zaproponowalam mu rower w wakacje.On napisał że może pójdziemy,zobaczymy jak z czasem.Ja po tym przestałam się do niego odzywać bo chciałam zobaczyć czy zrobi pierwszy krok.Nie pisaliśmy przez miesiąc.On odezwał się wczoraj i napisał że widzial mnie ostatnio na rowerze i też chciałby iść ale nie ma czasu i siły ostatnio.Ja napisałam że jak znajdzie dzień wolny to możemy się wybrać.On napisał że jak tylko będzie mógł to da znać.Nie wiem co myśleć,skoro piszemy normalnie,on zaczyna pierwszy to dlaczego tak boi się spotkać,nie wiem czy wierzyć mu w to że teraz będzie inaczej i czy faktycznie się spotka.Jak myślicie co jest na rzeczy?

W Miłość od Oliwka319, 16 dni temu, 5 odp

Macie jakieś dobre sposoby na pocenie się pod...

pachami? Bo ja mam 14 lat i jak noszę obcisłe bluzki to mam całe mokre pachy a nawet trochę śmierdzę. Myję się codziennie, używam dezodorantu w kulce. To dla mnie krępujący problem, bo nieraz chcę założyć coś bardziej obcisłego ( ale nie często ) ale zdaję sobie sprawę z tego, że np wiosną lub latem wiadomo jak to się skończy no i nawet jak wejdę po schodach albo będe nosić plecak to już mam całe mokre pachy. Wiem, że dojrzewam, ale to jest takie denerwujące. Nikt mi nie chce kupić żadnego blokera, bo ponoć są rakotwórcze. To jaki jest inny sposób ?

W Zdrowie od an123456, 1 miesiąc temu, 5 odp

Przepraszam, że zakładam tutaj taki temat ale...

moja rodzinka jest po prostu chora i patologiczna. Mam już tego wszystkiego dość. Opowiem wszystko od początku. Mój dom jest podzielony na dwie strony. Po pierwszej stronie mieszkam ja z matką i ojcem, a po drugiej mieszka babcia, która płaci wszystkie rachunki, wujek(brat mamy), który został wyrzucony z domu przez żonę(moją ciocię), bo ten ciągle się awanturował z nią i z dziećmi, oraz ciocia(siostra mamy), która wyprowadziła się od męża(mojego wujka), bo ten ją zdradzał. Moi rodzice poznali się jesienią 1998 roku, w maju 1999 matka zaszła w ciążę a w lutym 2000 się urodziłem. W październiku 1999 moi rodzice wzięli ślub - to właśnie do tego momentu mój ojciec szanował moją matkę. Po ślubie ojciec stał się psycholem, egoistą i szowinistyczną świnią, nie pozwalał matce na wiele, trzymał ją krótko, prezenty na rocznice i urodziny były wymuszane przez matkę i kupowane przez ojca z łaską. Nigdy po ślubie nie zabrał jej do kina ani w inne romantyczne miejsce. A mną po narodzinach praktycznie się nie zajmował. No może czasami się ze mną pobawił. Mało tego - po ślubie zaczął się znęcać psychicznie nad moją matką. Upijał się po pracy i dokuczał jej o wszystko, ciągle się jej czepiał, podejrzewał, że zdradza ojca ze swoim szefem w pracy i innymi pracownikami za pieniądze. Każdego kolegę matki uznawał za kochanka, zabraniał jej pracować. Czepiał się jej rodziny. Długo by wymieniać. Przez to dokuczanie i czepialstwo ojca, moi rodzice często się kłócili. Zdarzały się nawet kłótnie w których latały jakieś przedmioty, coś było rozbite, rozwalone i zniszczone. Kilkakrotnie się nie obyło bez odwiedzin policji. Po niektórych kłótniach matka też się upijała z rozpaczy. Rodzice kłócą się bardzo często. Maksymalnie bez kłótni wytrzymali chyba 3 miesiące. Ojciec jak nie czepia się matki, to czepia się mnie. Święta jak zwykle do kitu. Przez mojego ojca matka w 2003 i 2014 roku dwukrotnie spędziła kilka miesięcy w szpitalu z głosami i schizofrenią paranoidalną. Po pobycie w 2003 roku matka wróciła do siebie i dalej pracowała. A ojciec? Dalej po pracy się upijał i znęcał się psychicznie nad matką. Pod koniec 2012 roku, matka zrezygnowała z pracy z powodu nawrotu choroby. Gdy dostała głosów, zgłosiła się do lekarza i przepisano jej tabletki. Niestety nie mogła pracować. Pracował tylko ojciec, który zarabiał marne 1500 zł, często brakowało na kromkę chleba i trzeba było się zapożyczać u bliskich sąsiadów i przyjaciół. Było tak biednie, że w 2013 roku, moja matka w akcie desperacji wielokrotnie dopuściła się zdrady za pieniądze. Choroba mojej matki się nasilała. Latem 2014 roku matka przyznała się ojcu do wielokrotnej zdrady. Od tej pory moi rodzice kłócili się już prawie codziennie, a ojciec również zachorował na schizofrenię i zrezygnował z pracy(utrzymywaliśmy się z opieki społecznej). Przypisano mu leki, ale po kilku dniach je odstawił bo wolał pić alkohol. Zaczął bardziej znęcać się psychicznie nad matką, która była już na skraju wytrzymałości. Po jednej z awantur mój ojciec podciął sobie gardło, przerażony musiałem wzywać pogotowie, na szczęście lekarze szybko mu pomogli. W październiku 2014 matka znowu trafiła do szpitala z głosami i schizofrenią. Wróciła w lutym 2015. Podczas pobytu matki w szpitalu, ja w domu przeżywałem istny koszmar! Ojciec zaczął codziennie robić mi awantury o wszystko. Mało tego, często mnie bił, stosował przemoc, zastraszał mnie, wyzywał mnie od najgorszych itp. Ja bezradny i bezbronny nie wiedziałem co robić, a na policję bałem się zadzwonić. Bałem się, że ojciec zrobi mi krzywdę lub trafię do domu dziecka. Gdy w lutym matka wróciła ze szpitala, to ojciec wrócił do roboty i znalazł lepszą pracę. W 2016 roku matka już miała wrócić do pracy ala nabawiła się kolejnej choroby - zachwiania błędnika(kręciło jej się w głowie, słabo jej było i nie wychodziła z domu). Obecnie pracuje tylko mój ojciec i miesięcznie dostaje 2500 zł, ale często to nie wystarcza. Przez mojego ojca matka jest schorowana, cały czas siedzi w domu, nigdzie nie wychodzi i straciła nadzieję, że kiedykolwiek wróci do zdrowia. Obecnie ojciec się nie zmienił - dalej się upija i dokucza matce. Ja próbuję matkę przekonać, żeby wyrzuciła ojca z domu i znalazła sobie innego, żeby pojechała do szpitala i całkowicie doszedła do siebie. Ona mi mówiła, że raczej nie dojdzie już dojdzie że nie pojedzie do szpitala, bo nie pozwoli by ojciec podniósł na mnie rękę i nie wyrzuci ojca z domu bo w końcu na utrzymuje. I jak żyć w takim domu, w którym rodzice często się kłócą? To jest chore! Dodam także że w rodzinach rodzeństwa moich rodziców też nie jest lepiej. Brat matki został wyrzucony z domu przez żonę(moją ciocię) bo ten ciągle się upijał i awanturował. Siostra matki rozwiodła się z mężem(moim wujkiem) i się wyprowadziła od niego bo ten ją zdradzał. Druga siostra wiedzie szczęśliwe życie, mieszka w Niemczech i ma wszystko gdzieś. Natomiast mój ojciec ma 3 braci, z którymi jest pokłócony o spadek po rodzicach. Jeden żyje samotnie jako złomiarz, drugi znęca się nad żoną i rodziną, a trzeci ma ośmiorga dzieci, też często się kłóci z rodziną. U mnie nic się raczej nie zmieni - schorowana matka nie pracuje, a ojciec po pracy się upija i jej dokucza a rodzice się często kłocą. Przez to wszystko mam doła od pewnego czasu. Nic mnie nie cieszy, a ostatnio zacząłem mieć nawet czarne myśli. Już nie daję rady z tym wszystkim. Nie mam komu o tym powiedzieć. To znaczy mam ale wstydzę się tego i boję się reakcji. Bo to wszystko jest nienormalne. Powiedzcie mi, czy to tylko ja mam taką chorą, powaloną, upośledzoną i beznadziejną rodzinkę? Czy na tym świecie nic już nie może być normalne? Przepraszam, że się tak rozpisałem, ale przy takiej rodzince to nic tylko się załamać. Obecnie się uczę, przede mną jeszcze czwarta klasa technikum we wrześniu. Ale nie mogę się już doczekać wyprowadzenia się z rodzinnego domu i ułożenia sobie życia. Żałuję, że się urodziłem w takiej rodzinie, nic tylko skończyć z sobą i odejść na tamten świat. Powiedzcie mi, co mam zrobić w takiej sytuacji? Co Wy byście zrobili?

W Rodzina od hopelessman, 2 miesiące temu, 3 odp

O MNIE

Pomagam ludziom głównie w sprawach sercowych :)

KOMENTARZE (1)

Wszystkie »

julas0002 pisze do Werka8 :

Cześć!

3 miesiące temu

PRZYJACIELE (6)