Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

xxlauraxx

W serwisie od 729 dni , ostatni raz wtorek

Najlepsze odpowiedzi (5)

Wszystkie »

Hej Mam 15 lat, boję się podejść do mamy...

W Ciąża od Miskaxddd, 24 dni temu, 7 odp

xxlauraxx odpowiada:

Popieram zdanie sarmanty, tylko koniecznie niech chłopak poćwiczy zakładać gumkę przed planowanym stosunkiem! Żeby potem mniej się denerwował, nabrał troszkę wprawy i co najważniejsze prawidłowo założył.

Witam. Chciałabym Was zapytać jak to jest. Czy...

W Rodzina od olusia56, 2017-04-08 20:57:45, 4 odp

xxlauraxx odpowiada:

U mnie od zawsze rodzce dość często się kłócą i to o jakies drobnostki. Tata nigdy nie podniósł ręki na moją mamę ale za to ona go kiedyś kopnęła w tyłek XDD Później latała i przepraszała, a on najpierw sie obraził ale potem oboję się z tego śmiali. Tu podałam taki dosyć żartobliwy przykład, ponieważ myślę, że w każdym domu dochodzi do konfliktów czasami. Jednak jeśli wydaje Ci się, że to już na prawdę na większą skalę, że nie są ze sobą w stanie normalnie się dogadywać spróbuj ty z nimi porozmawiać. Jeśli zobaczą, że źle się czujesz w takiej sytuacji i że zależy Ci aby żyli ze sobą w zgodzie może się trochę uspokoją.

Co zrobic?mam bardzo garbaty nos i mam 14 lat w...

W Ocena wyglądu od Rosyant, 2017-03-22 18:31:11, 6 odp

xxlauraxx odpowiada:

A ja Cię doskonale rozumiem, bo sama byłam w identycznej sytuacji. Miałam wielkie kompleksy z powdu mojego wielkiego, szerokiego nosa. Od dziecka przezywali mnie kartofelek z powodu jego wyglądu... Gdy poszłam do gimnazjum byłam tak zakompleksiona, że nie mogłam patrzeć w lustro bo jedyne co widziałam to mój wielki kartofel. Non stop z zazdrością (zupełnie tak jak ty) zerkałam na inne dziewczyny i zazdrościłam im ich malutkich nosków. Równocześnie gdzieś w okresie gimnazjum zupełnie tak jak u Ciebie pojawił się w mojej głowie pomysł operacji plastycznej nosa. Zrealizowałam go, ale dopiero w wieku 19 lat po zdaniu matury. Tak jak TeaGreen napisała na razie nie możesz podjąć sie tej operacji, ponieważ jeszcze rośniesz i Twój nos rośnie wraz z Tobą. Operacje plastyczną mozna dokonać dopiero wtedy, gdy całkowicie zakończy się ten proces.Podobno (nie jestem na sto procent pewna) operacji plastycznej można dokonać za pisemną zgodą rodziców już po przekroczeniu 16. roku zycia, ale zalecane jest zaczekać jednak do tej osiemnastki. Musisz również zdawać sobie sprawę, że operacja ta jest dosyć kosztowna (moja kosztowała 10 tys) jak i również nie możesz pokładać wielkich nadziei na to, że odmieni ona diametralnie twoje życie, bo będziesz miała nos jak modelka. Ja się właśnie na to nastawiłam i bardzo się rozczarowałam. Szczerze powiedziawszy na początku nawet nie widziałam zbyt wielkiej różnicy po tym zabiegu... Dopiero gdy jacys znajomi z którymi nie widzialam sie sporo czasu zaczęli mówic rzeczy typu: "zmieniłas się","masz chudszą twarz", "wyładniałas na twarzy", uświadomiłam sobie że jednak coś faktycznie się zmieniło. Nie jest to mój wymarzony, malutki nosek w stylu jakiejś tam modelki, jest to normalny, zwykły nos, dopasowany do mojej twarzy. Jakbyś miała jeszcze jakiekolwiek pytania dotyczące tej kwestii śmiało napisz do mnie wiadomość prywatną :)

Moje pytania (7)

Wszystkie »

Czy decyzja na seks po 4 miesiącach związku nie...

jest zbyt pochopna/ za szybka? Czy lepiej odczekać jeszcze trochę czasu? Wiem, że to wszystko tak naprawdę jest indywidualną kwestią i zależy od charakteru człowieka, ale jestem ciekawa Waszych opinii. Dodam jeszcze, że jestem mało doświadczona w tych sprawach i bardzo wrażliwa, ale często działam pod wpływem chwili i potem często żałuję... Chcę jednak żeby to była przemyślana decyzja.

W Seks, 27 dni temu, 16 odp

Czy znacie może jakieś podkłady dobrze...

kryjące, które zakryłyby piegi?

W Kosmetyki, 2017-06-27 15:44:00, 2 odp

Znacie jakieś dobre preparaty (poza lakierami,...

które niszczą włosy) na na nadanie włosom objętości? Albo może jakieś inne sposoby?

W Fryzury, 2017-05-09 18:36:38, 3 odp

Moje odpowiedzi (77)

Wszystkie »

Jestem 19 letnią dziewczyną, od roku mam...

W Seks od Girlfromkrakow, 22 dni temu, 7 odp

xxlauraxx odpowiada:

Przecież w pytaniu dziewczyna napisała, że jest już gotowa i nie ma zamiaru tego "odwlekać"; w nieskończoność.Czytaj ze zrozumieniem. Poza tym liczą się także jej uczucia nie sądzisz? Co z tego, że seks to fajna sprawa i facet ma wielką ochotę,jeżeli dziewczyna czuje, że nie jest jeszcze gotowa na tak ważny krok. Ma się zmuszać na siłę? Czy to nie ma być przyjemność dla obu stron? Jak dziewczyna ma się cieszyć seksem skoro nie jest jeszcze na to psychicznie gotowa? Piszesz tak jakby najważniejsze były potrzeby faceta, a co z potrzebami dziewczyny? I jak mnie denerwuje takie przedmiotowe traktowanie płci żeńskiej... Niech dziewczyna da szybko facetowi, bo w przeciwnym razie on ją zaraz wymieni na taką co będzie chciała rozkładać nogi za każdym razem kiedy on na nią spojrzy... Facet to nie zwierzę, to istota myśląca, również posiadająca uczucia (przynajmniej mi się tak wydaje), więc chyba jest w stanie zapanować nad sobą i swoim popędem... Prawdziwy mężczyzna będzie czekał, ale również małymi kroczkami będzie ją przygotowywać do współżycia poprzez na początku delikatne pieszczoty, które z czasem staną się coraz bardziej intensywne. Prędzej czy później dziewczyna sama będzie gotowa na dalszy krok. A gdzie mowa o jakimkolwiek uczuciu? Czy na prawdę w związku liczy się tylko seks? Przecież mowa tutaj o głębszej relacji między dwoma osobami, a nie o jednorazowej przygodzie. Jeśli chłopak ceni dziewczynę, dogaduje się z nią, darzy prawdziwym uczuciem, a co najważniejsze nie patrzy na nią tylko jak na obiekt seksualny, widzi w niej coś więcej to zrozumie i zaczeka. Stopniowo bez pośpiechu ją nakieruje do współżycia.

Hej Mam 15 lat, boję się podejść do mamy...

W Ciąża od Miskaxddd, 24 dni temu, 7 odp

xxlauraxx odpowiada:

Popieram zdanie sarmanty, tylko koniecznie niech chłopak poćwiczy zakładać gumkę przed planowanym stosunkiem! Żeby potem mniej się denerwował, nabrał troszkę wprawy i co najważniejsze prawidłowo założył.

Około 3 miesiące temu zmarła babcia mojego...

W Miłość od maniurka, 24 dni temu, 2 odp

xxlauraxx odpowiada:

Nie dziwię się Twojemu narzeczonemu, że nie ma ochoty do zabaw w tak trudnym dla niego okresie. Śmierć bliskich potrafi doprowadzić do wielkiej rozpaczy, a czasem nawet do załamania nerwowego... Nie ma nic gorszego jak uczucie pustki po stracie ukochanej osoby, sama czegoś takiego doświadczyłam. Niektórzy ludzie potrafią od razu to zaakceptować, podnieść się, wrócić do codzienności,nawet niektórzy pójdą na imprezę żeby się odstresować, zapomnieć na chwilę o smutku, ale są też tacy którzy potrzebują troszkę więcej czasu. Muszą oswoić się z myślą straty ukochanej osoby oraz dostać ciepło i wsparcie od najbliższych. Skoro Twój narzeczony stwierdził, że wolałby posiedzieć w mieszkaniu to znaczy, że zalicza się do tej drugiej grupy. Najważniejsze abyś go teraz wspierała w tak trudnym dla niego czasie. Nie możesz mu teraz wiercić dziury w brzuchu o jakimś super sylwestrowym wyjściu, uszanuj to że jest w żałobie i zapewne ostatnią rzeczą której pragnie jest pójście na dziką imprezę sylwestrową skoro nawet wspomniał o tym że woli zostać w domu.... Sama piszesz, że babcia była dla niego jak druga matka, co oznacza że łączyła ich bardzo silna więź. Ja rozumiem, że masz prawo chcieć się zrelaksować po ciężkim roku i wyszaleć w sylwestrową noc ale nie zachowuj się jak egoistka tylko okaż mu troszkę empatii i zrozumienia. Jak się kogoś kocha to można przeżyć raz kiepsko spędzony Sylwester, tym bardziej gdy ukochana osoba cierpi i jest w żałobie. W tym momencie stosowne by było zepchnąć wszystko inne na drugi plan. Będzie jeszcze wiele okazji do wspólnych, fajnych wyjść. Nie możesz zmusic go siłą żeby gdzieś z Tobą poszedł, a tym bardziej wybrać się gdzieś bez niego. No pomyśl jak Ty byś się czuła gdyby sytuacja była odwrotna - umarłaby Ci bliska osoba, męczyłabyś się z tym kilka miesięcy, a Twój narzeczony zostawił by Cię samą w domu w noc sylwestrową i poszedł sobie na imprezę bo "tęskno mu za imprezowym trybem życia";? Troszkę taktu i wyczucia... Może dobrym rozwiązaniem będzie zaproszenie jakiś kilku znajomych do Was na Sylwestra do domu na tą lampkę wina? Albo skoro wolałabyś jednak wyjść to może po prostu wyskoczcie nie na jakąś domówkę, ale właśnie na lampkę wina i jakieś pogaduchy do znajomych lub do jakiejś restauracji gdzie serwują dobre wino na mieście?

PRZYJACIELE (5)