gaabryskaaa

W serwisie od 142 dni , ostatni raz wczoraj

Moje pytania (20)

Wszystkie »

Z piątku na sobote byłam z moim chłopakiem na...

20 urodzinach znajomego. Ja nic nie piłam, bo w obie strony musiałam auto prowadzić, mój chłopak pił i wypił za dużo. A jak wypije za dużo to mu odbija i albo staje sie wielce zakochany we mnie, truje mi tylek, przymila sie, dobiera itd, a jak jest podpity/pijany to ja nie chcę nic z nim robic, a wtedy obija mu w druga strone i zaczyna swoja gadkę, że pewnie mam innego, a to nieprawda. Pierwszym razem widziałam go napitego na mojej 18-nastce na którą zaprosiłam i rodzine, i znajomych, wtedy p...

W Pomocy, 13 godzin temu, 7 odp

Pisałam tu już kilka razy o chłopaku, z...

którym kiedyś byłam, zrywałam, wracałam i tak pare(naście) razy. Teraz znów do siebie wróciliśmy, bo ja nie byłam szczęśliwa w związku z innym facetem, nie umiałam się w nim zakochać. A z tym obecnym już kiedyś rozmawialiśmy o tym, żeby ze sobą zamieszkać,bo mamy już po 20 lat, ale wtedy to on chodził do ostatniej klasy technikum i nie pracował. Teraz już pracuje, niecaly miesiąc, my do siebie wróciliśmy więc znowu rozważamy wspólne zamieszkanie. Przeglądaliśmy wczoraj ogłoszenia wynajmu mies...

W Pomocy, 14 dni temu, 2 odp

Tkwię w związku, w którym nie czuję się...

szczęśliwa a chłopak naprawdę się stara, angażuje się cpraz bardziej, a ja go nie kocham i nie potrafię pokochać mimo że z wyglądu wpasowuje się w mój gust, charakter też ma super, nigdy w życiu żaden inny chłopak nie traktował mnie tak dobrze jak on. A to da jakiś prezent, zabierze do kina/teatru/restauracji, ale to nie wystarcza żebym się w nim zakochała. W piątek miałam 20-ste urodziny, chciał mnie zabrać gdzieś na wyjazd na weekend ale (na szczęście) w ten weekend miałam zajęcia na uczeln...

W Pomocy, 1 miesiąc temu, 10 odp

Moje odpowiedzi (44)

Wszystkie »

Z piątku na sobote byłam z moim chłopakiem na...

W Pomocy od gaabryskaaa, 8 godzin temu, 7 odp

gaabryskaaa odpowiada:

Jak go poznałam to miał 17 lat więc nie oczekiwałam dojrzałego zachowania. Teraz ma prawie te 20 lat i też cudów nie oczekuje, bo to chłopak, psychicznie wolniej dojrzewa. Jak zacznie mnie "niszczyć" fizycznie to wtedy zastanowie się co z tym zrobić.

Z piątku na sobote byłam z moim chłopakiem na...

W Pomocy od gaabryskaaa, 9 godzin temu, 7 odp

gaabryskaaa odpowiada:

Nie wybiegam aż tak daleko w przyszłość, bo nawet narzeczeństwem nie jesteśmy, tylko parą. No i może on się jeszcze zmieni, za 5 miesięcy skończy 20 lat, może ma szanse się jeszcze jakoś ogarnąć, bo przecież jak będzie taki jak jest to żadna z nim długo nie wytrzyma więc będzie musiał się zmienić, chyba że będzie w samych przelotnych związkach, w młodości to może dobre rozwiązanie, ale na starość to już kiepskie.

Z piątku na sobote byłam z moim chłopakiem na...

W Pomocy od gaabryskaaa, 10 godzin temu, 7 odp

gaabryskaaa odpowiada:

Ale to chyba nie jest tak, że jak proszę o pomoc, o wyrażenia swojego zdania na jakiś temat to muszę tak postąpić, ktoś mi coś poradzi, a ja mam prawo zadecydować jak postapie, czy posłucham innych czy nie. Poprzednim razem jak ktoś mi poradził, ze powinnam sie wstrzymać ze wspólnym zamieszkaniem z chłopakiem do momentu, aż nie dostanie stałej umowy o prace to czekam do września i wtedy podejme decyzje w tej sprawie.
Nie tkwie w toksycznym związku, ja do niego wracam, bo sama tego chcę, to nie jest tak, ze on mnie na siłe przy sobie trzyma czy zmusza do czegokolwiek. Wszystko robię dobrowolnie. Jakbym miał się słuchać rodziców z kim mogę być to do tej pory nie miałabym żadnego chłopaka. Akurat w tym przypadku to nie mam żadnego wytłumaczenia na jego zachowanie i serio nie wiem co mam zrobić. On w tym roku skończy 20 lat, jak ja takiemu chłopowi mogę cokolwiek przemówić do rozumu? Jak on nawet słowa swoich rodziców ma gdzieś to wyobrażasz sobie, że swojej dziewczyny się posłucha jak mu powiem "nie pij", albo "już dość picia"? Ja jestem bezradna względem niego, nie umiem sama sobie z nim poradzić, ale rozumiem, że ty byś wszystko załatwiła szczerą rozmową, tyle że ja nie jedną szczerą rozmowę z nim przeprowadziłam, podczas której albo to on przejmuje stery albo po prostu śmieje się.