Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Mails

W serwisie od 791 dni , ostatni raz 29 październik 2020

Moje pytania (15)

Wszystkie »

Za dużo od siebie dawałem i dziewczyna mnie nie...

szanuje, jak to zmienić? Hej, jestem w 2 letnim związku, jestem o rok starszy od partnerki, mam 20 lat. Sama do mnie zagadywała i usiłowała "wyrwać". Z początku podchodziłem bardzo nieufnie, jednak z czasem zacząłem się tak bardzo starać.. że chyba jej to wyszło bokiem i zamiast normalnie odpowiedzieć co jej nie pasuje - zaczęła mnie nie szanować, nie respektować moich potrzeb, bardziej traktować jak zło konieczne i wymyślać coś, mimo że wcześniej mogłaby góry przejść dla mnie. Widz...

W Pomocy, 4 miesiące temu, 3 odp

Dlaczego dziewczyny pierwsze nie zaczynają...

rozmowy, pisania? Zastanawia mnie to oraz trochę irytuje, bo co w tym trudnego? Na zajęciach, czy też w miejscach gdzie następuje interakcja dziewczyny nigdy nie zaczynają interakcji. Ale jak samemu zacznie się rozmowę to odpowiadają normalnie. Mamy te same obowiązki: szkoła, nauka, znajomi. Niedawno zacząłem chodzić do liceum i żadna koleżanka, z którą siedziałem nie zaczęła rozmawiać pierwsza, dla testów czekałem aż się odezwie jednak nic takiego się nie stało i siedzieliśmy w ciszy. Zagada...

W Przyjaźń, 4 miesiące temu, 2 odp

Jak sobie radzić z docinkami?

Od zawsze mnie irytowały takie docinki, jakby ktoś nie potrafił normalnie porozmawiać. Gadam sobie ze znajomą z innej klasy, a przechodzi kolega z innym kolegą i rzuca jakiś tekst do mnie, który mnie zirytował, tym bardziej że moja rozmówczyni parsknęła śmiechem. Nie znam gościa za bardzo bo mnie nie obchodzi oraz nie interesuję się w jaki sposób mogę komuś dogryźć bo dla mnie samego to jest przykre i nie wiem dlaczego ludzi to bawi.. Co wy widzielibyście zabawnego w takiej przykładowej sytua...

W Przyjaźń, 5 miesięcy temu, 2 odp

Moje odpowiedzi (7)

Wszystkie »

Irytujący rodzic :v Hej, irytuje mnie mój...

W Rodzina od Mails, 10 miesięcy temu, 6 odp

Mails odpowiada:

Wiedząc, że nie odpowiesz potrafi mówić zdania twierdzące w twoim kierunku, zaczepne.

Irytujący rodzic :v Hej, irytuje mnie mój...

W Rodzina od Mails, 10 miesięcy temu, 6 odp

Mails odpowiada:

Jest to ciężkie, bo próbowałem przez jakiś czas. Dwa,trzy dni. Wtedy wbijał się z przysłowiowymi buciorami na siłę. Np. stał w progu i coś mówił do mnie nie miłego, gdy chciałem zamknąć drzwi, postawił nogę w progu. Gdy mu się postawię, potrafi uderzyć, przeciągnął mnie raz za nogę przez całe mieszkanie, poważnie.
Ostatnio, gdy starałem się z nim rozmawiać, zaczął gwałtownie machać rękami przed moją twarzą w znaczeniu, że jak nie będę zachowywał się "jak należy" to mnie pobije. Mówił w dziwnym tonie do mnie, abym zamilczał i nie podnosił na niego głosu, bo sobie tego nie życzy.
Jednak szydzenie, kpienie i używanie negatywnych słów przez niego, które sprawiają, że aż w człowieku wrze, to już jest ok?

Jak to zrozumieć?

W Przyjaźń od Mails, 11 miesięcy temu, 4 odp

Mails odpowiada:

Nieco zaskoczyło mnie i zasmuciło takie wyrachowane zachowanie z jej strony. Dodała później, że woli być taka szczera do bólu. Ja zazwyczaj nie mam pojęcia co w takiej sytuacji odpowiedzieć, więc nie daję po sobie poznać, że mnie to jakoś dotknęło. Sama nie chce mieć ze mną kontaktu i stwierdziła, że ma wywalone, jednak jak w klasie jest poruszany mój temat, albo w innym miejscu to zawsze musi dodać swoje 3 grosiki. Jakbym ja miał kogoś gdzieś to raczej bym traktował tę osobę jak powietrze i nawet nie brał udziału w dyskusji o niej. Więc tym bardziej jej nie rozumiem. A była bardzo miła na początku, nawet kilka razy bezinteresownie mi pomogła :v