Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Seven7yt

W serwisie od 22 dni , ostatni raz 25 luty

Moje pytania (1)

Wszystkie »

Moje odpowiedzi (2)

Wszystkie »

Jak namówić rodziców do kupienia malucha ?

W Rodzina od Seven7yt, 21 dni temu, 4 odp

Seven7yt odpowiada:

Dziękuję za odpowiedzi ! Maluszka chciałbym ze względu na sentyment jakim darzę tę autko chociaż nie urodziłem się w PRL-U. Myślę że z częściami i miejscem do naprawy nie ma problemu bo mamy 2 garaże i duże podwórko. Narazie by stał 3 lata w garażu, ale był by raz w tygodniu jeżdżony.

Mam dość rodziców! Oni są beznadziejni....

W Rodzina od an123456, 21 dni temu, 5 odp

Seven7yt odpowiada:

Wiem bo moi rodzice też tak mówią, ale postaw się też w ich sytuacji oni chcą dla ciebie jak najlepiej.

Fajne (2)

Wszystkie »

Mam dość rodziców! Oni są beznadziejni....

Trzymają mnie za krótko i są mega wymagający. Ocena niższa niż 4 nie wchodzi w gre, musze być ze wsyzstkiego super zdolna, miałam z egzaminu próbnego z polskiego 74% a oni gadają że musze miec conajmniej 80 bo inaczej pójde do zawodówki zamiast do liceum. Jak ja im tłumaczyłam że średnia krajowa wynosiła 50% a ja mam bardzo dobry wynik to oni od razu żebym nie porównywała sie do słabszych tylko do lepszych. Nie mam zamiaru porównywać sie do tych co mieli 100% to że takie osoby tyle miały nie znaczy że ja też musze! Ogólnie rodzice uważają że nauka jest najważniejsza i dziecko w 8 kl ma ciągle siedziec i sie uczyć... Nie dość że są wymagający wobec mnie to jeszcze uważają że musze zawsze sie ich we wszystkim słuchać, uważać że zawsze mają racje i wiedzą lepiej. To nieprawda, ja sie ich nie słucham niech wiedzą że też mam prawo a nawet obowiązek podjąć jakąś decyzje! Nie dają mi kieszonkowego usprawiedliwiając sie że ich nie stać, ale mojej starszej siostrzyczce na imprezke zakrapianą alkoholem to dadzą, a mi na firmowe buty lub nowszego iphona to żałują. Nawet słodyczy mi nie kupują! Na przemian traktują mnie albo jak małe dziecko ( wtrącają sie w moje sprawy, chcą za mnie o wszystkim decydować ) albo jak dorosłą ( dają mi mnóstwo " obowiązków ", strofują za każde " niedoskonałości " np. ubrudzenie się, nierówne ustawienie czegoś itp ). Kiedyś tacy nie byli... Na wszystko mi pozwalali, zawsze kupowali co chciałam, niczego nie wymagali... A teraz? Nie mogą zrozumieć że jestem nastolatką, mam swoje problemy normalne w tym wieku a oni mi gadają że jestem bezszczelną smarkulą i trzeba trzymać mnie krótko, bo takie dzieci lepiej radzą sobie w życiu. Straszą mnie nawet poprawczakiem, psychiatrykiem a nawet internatem prowadzonym przez zakonnice! Czuje że nikt mnie nie rozumie...

W Rodzina od an123456, 21 dni temu, 5 odp