Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Rellan Julia

W serwisie od 61 dni , ostatni raz wczoraj

Moje pytania (2)

Wszystkie »

Mam straszną rodzinę, co zrobić?

Moja psychika cierpi Troszkę się tutaj rozpiszę, więc przepraszam. Osoba która od początku mojego istnienia stworzyła patologię był mój tata. Mam 12 lat więc opisuję to co nadal się dzieje. Tata był wychowany razem ze swoimi dwoma braćmi (moimi wujkami) I zawsze był tym najgorzej traktowanym. Nigdy raczej się nie pozbędzie swojej fobii żeby mnie i mojego starszego brata traktować tak samo. Mój brat, na widok towarzyski, śmieszny 23 latek, na prawdę - znerwicowany facet który chociaż raz chci...

W Rodzina, 1 miesiąc temu, 11 odp

Jak pozbierać się po śmierci kogoś bliskiego?

Witam, mój dziadek umarł w 2018 roku z przedawkowania leków przeciwbólowych... był tą jedyną osobą która zawsze słuchała i nigdy nie krzyczała w życiu i pocieszał jak mógł. Był tak mówiąc ziemskim aniołem. Dziadek był zawsze chory, mój pradziadek zginął tragicznie trafiony piorunem, więc dziadek nie miał żadnej rodziny oprócz mnie i mojej mamy i cioci. Kochałam go za wszystko. Za jego kuchnię, za jego słowa, za jego nawyki, za jego gust w muzyce. Dziadek wiedział że nie może przedawkowywać le...

W Rodzina, 2 miesiące temu, 6 odp

Moje odpowiedzi (18)

Wszystkie »

Dlaczego ten świat jest taki fałszywy i do...

W Przyjaźń od hopelessman, 11 dni temu, 10 odp

Rellan odpowiada:

trudno przyznać, ale jak byłam młodsza tez tak czułam, gdy moja najlepsza przyjaciółka którą znałam przez 6 lat kopnęła mnie w dupę, tylko żeby się oszczędzić. Wiele ludzi na tym jest bardzo dwulicowych, i nic się na to nie poradzi. Jedyna moja rada, to żebyś się nie przywiązywała.

Czy to ma dalej sens...?

W Flirt od sleterios, 11 dni temu, 8 odp

Rellan odpowiada:

Sądzę że związek jest spisany na starty. Znam typ takiego faceta, bo trudno się przyznać mój własny ojciec jest taki sam. Skoro chcę cię zmienić, nie kocha ciebie w pełni. Najlepiej wygarnij mu że masz dosyć, i zanim coś powie, zerwij z nim. Pozdrawiam.

Mam 14 lat. Moi rodzice są dziwni. Wychowują...

W Rodzina od an123456, 13 dni temu, 8 odp

Rellan odpowiada:

Zaskoczę cię, mam rodziców którzy wiele ode mnie nie wymagają, ale moje życie i tak jest bardzo trudne. Miałam operację ratującą życie, wykryli u mnie cukrzycę, i zmieniałam z trzy szkoły. Wiem o co ci chodzi gdy mówisz że cię porównują. Moja mama była zawsze porównywana do jej szkolnych koleżanek, babcia w niczym jej nie pomagała, tylko dziadek jej pomagał jak mógł, a z czasem się przyzwyczaiła, i tu najważniejsze, NIE PRÓBUJ ICH CAŁY CZAS ZADOWALAĆ! To co jeśli wyślą cię do internatu? W domu i tak nie masz lepiej. I sądzę że w internacie i tak byłoby i lepiej. Nie obraź się za bardzo, ale twoja matka to tak się nadaje na matkę jak ja na prezydenta. Moja babcia i tak jest słabą matką i babcią, ale zyję z tym. A wiesz co ci najbardziej pomoże? Odszczekuj się, gdy siostra tobą pomiata, powiedz że gówno może ci rozkazywać, a rodzice mogą cię cmoknąć. pozdro.

Fajne (4)

Wszystkie »

Mam straszną rodzinę, co zrobić?

Moja psychika cierpi
Troszkę się tutaj rozpiszę, więc przepraszam. Osoba która od początku mojego istnienia stworzyła patologię był mój tata. Mam 12 lat więc opisuję to co nadal się dzieje. Tata był wychowany razem ze swoimi dwoma braćmi (moimi wujkami) I zawsze był tym najgorzej traktowanym. Nigdy raczej się nie pozbędzie swojej fobii żeby mnie i mojego starszego brata traktować tak samo. Mój brat, na widok towarzyski, śmieszny 23 latek, na prawdę - znerwicowany facet który chociaż raz chciałby dostać pochwałę od ojca. Zawsze słyszę jak mówi "samochód BRUDNYYY COŚ TY Z NIM ROBIŁ!!!" itd. Moja mama - moja najukochańsza osoba na świecie (niestety mój dziadek już nie żyje więc doliczam go do najukochańszych martwych osób) na pozór - poukładana kobieta z humorem, na prawdę - ma mojego ojca naprawdę po dziurki w nosie. Mama nie jest osobą która płacze, tylko raz lub dwa widziałam jak ukrywała łzy po tym jak ojciec ją skrytykował. Często się kłócą, najbardziej o mnie. Mama jest typem która nie ukryje się jak potulny baranek za kanapą się schowa. Broni mnie jak może, lecz czasami nawet ona nie wytrzymuje. Zawsze czułam że mam tylko jednego rodzica (oczywiście mamę). Ja, po prostu skóra ściągnięta z tatusia. Wszyscy mówią że z twarzy jestem po prostu taka sama (niestety to prawda) okropnie mnie to kurza, bo nienawidzę gdy mnie ktoś do niego porównuje. Najgorsze co mi mój tatuś sprzedał? Charakter. Charakter mam paskudny jak on. Jestem totalnie nie posłuszna już odkąd skończyłam na tyle lat żeby mówić. Jestem leniwa, wredna (już nie tak bardzo odkąd dorosłam i odczułam moją genetyczną chorobę), Zawsze smutna i z niczego zadowolona. Czuję że znowu wraca mi depresja tylko że w mocniejszym wydaniu. Biorę leki na humor, ale coraz gorzej zachowuję uśmiech przed przyjaciółkami. Moja psychika tak naprawdę wysiadła dawno temu. Nie wspomniałam że moja mama ma bardzo dziwny charakter - Mama traktuję mnie lepiej niż ktokolwiek mógłby sobie wyobrazić, a sama przez moją babcię (jej mamę) była często poniżana przez np. Porównywanie jej do jej szkolnych koleżanek. Zepsuła jej ślub poprzez dodawanie jakichś paskudnych aplikacji na jej sukienkę (mama jest minimalistką, chciała mieć sukienkę jak babcia), więc dziwię się że sama jest taką dobrą mamą. Muszę też wspomnieć kilka drobnych rzeczy. Moja druga babcia (mama taty) Chcę żeby tata dla niej wszystko robił, gdy przecież mój wujek Mariuszek jest taki ukochany! Babcia trochę może was zdziwić, traktuje mnie jak siódmy cud świata! Traktuję mnie jak małego aniołka, a ja naprawdę wiem że na to nie zasługuję. Gdy chociaż raz ją odwiedzam - dostaję 50 złotych. Nawet gdy prawie siłą jej oddaje pieniądze bo wiem że na pewno są jej potrzebne - wciska mi je z powrotem. I wiem że to jej wina że tata jest takim monstrum. druga sprawa jest taka, że wiem że mama taty nigdy nie kochała. Z opowiadań mamy wiem że tata był tak nachalny że reszcie zgodziła się z nim być. To tata chciał mieć dzieci, a teraz ma je za przeproszeniem, GDZIEŚ. Chociaż może to lepiej bo jak go nie ma to się nie czepia. Co robić? Moje obie babcie kocham, a one mnie, ale to przez nie moi rodzice mają taką kruchą samoocenę. Wiem że mojemu bratu może tylko pomóc jego dziewczyna, ja próbuję pomóc mamie, od śmierci dziadka obie to przeżywałyśmy, ale na niej to odbiło wielkie piętno (był jej ojcem,więc wiadomo) ale wiem że tylko dzięki dziadkowi nie zwariowała (ja też). Moja samoocena jest najniżej jak się da, ale mi to nie przeszkadza. W ogóle nie czuję jakiejś wielkiej miłości do siebie samej, ale szanuje i nawet lubię się. Ale co zrobić z moją rodziną? Psycholog tu nie pomoże, ostrzegam!!! Do mojego taty nie ważne co byś zrobił, nic nie trafia. Psychologom nie ufam, ponieważ pomimo tego że u mojego pierwszego psychologa prosiłam by nic nie mówiła, a ona tylko przekazywała wszystko mojemu tacie. Babcia (mama mojej mamy) Nagle chcę spędzać ze mną strasznie dużo czasu! Podejrzewam coś, a o rodzinie mojej cioci można powiedzieć to samo...

W Rodzina od Rellan, 16 dni temu, 11 odp

Jak pozbierać się po śmierci kogoś bliskiego?

Witam, mój dziadek umarł w 2018 roku z przedawkowania leków przeciwbólowych... był tą jedyną osobą która zawsze słuchała i nigdy nie krzyczała w życiu i pocieszał jak mógł. Był tak mówiąc ziemskim aniołem. Dziadek był zawsze chory, mój pradziadek zginął tragicznie trafiony piorunem, więc dziadek nie miał żadnej rodziny oprócz mnie i mojej mamy i cioci. Kochałam go za wszystko. Za jego kuchnię, za jego słowa, za jego nawyki, za jego gust w muzyce. Dziadek wiedział że nie może przedawkowywać leków, lecz podejrzewam że ból był tak okropny, że był niedowytrzymania. Z doświadczenia wiem jak to jest, ponieważ sama jestem genetycznie chora. Nigdy się nie pozbieram, i czuję nadal niechęć do życia mimo że jest okej. Próbowałam wszystkiego, nic nie działa. Na pewno nie pomoże fakt, że sam w sobie jestem osobą wredną, burkliwą, i zawsze jestem smutna. Co mam zrobić? Był mi osobą najbliższą nie licząc mamy lub cioci (i babci) co mam zrobić? Chciałabym też pomóc bo babcia nadal obwinia się za jego śmierć, bo grzecznei mówiąc za życia uwielbiała go ochrzaniać za wszystko. Jak pomóc babci i sobie samej? (PS. czuję straszną znieczulicę mojego starszego brata, jeest dorosły ma 23 lata jest na studiach i pracuje, a gdy usłyszał o śmierci dziadka powiedział tylko "przeczuwałem". A wiem że jako dziecko był z dziadkiem blisko. Mama mówi że nadal ryczy w pokoju, i trzyma jego zdjęcie z sobą na biurku.)

W Rodzina od Rellan, 1 miesiąc temu, 6 odp

Cześć, mam bardzo poważny problem i zwracam...

sie do Was o pomoc i szczere odpowiedzi. A więc jestem z chłopakiem wyznania katolickiego ponad rok czasu. Natomiast ja jestem wyznania Świecki Ruch Misyjny Epifania i nie chodzę do kościoła i nie mam sakramentów kościelnych. Chłopak wiedząc o tym prosi mnie o ślub kościelny, bo mówi że to dla Niego ważne. Ja Go namawiam na ślub cywilny ale mówi że taki ślub nic nie znaczy i chce przed bogiem. Co Waszym zdaniem powinnam zrobić??? Powiedziałam rodzicom kazali mi choopaka natychmiast zostawić i byc samej jak moja siostra która ma 34 lata, a jak wybiore chlopaka to powiedzieli że mnie spotka kara boska i że nie chca mnie znać. Jestem pod ścianą prosze doradzicie kogo powinnam Waszym zdaniem wybrać??? Czy zostawić chłopaka na rzecz rodziców czy może wybrać rodziców i byc samej i zostawić może tego jedynego?????? A może powiecie jak przekonac chłopaka na ślub cywilny??? Moze ktoś jest/ był w takiej podobnej sytuacji to prosze o swoje doświadczenia. Pozdrawiam.

W Pomocy od Róża9325, 2 miesiące temu, 5 odp