Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Marcik

W serwisie od 3411 dni , ostatni raz 20 lipiec 2010

Moje pytania (1)

Wszystkie »

od czego zaczać..hm... jestem w nieformalnym zwiazku...

od 5 lat....mamy wspanialego synka....za 2 tyg przeprowadzamy sie do nowego domu...tylko jest jeden problem...2 lata temu zaczelam spotykac sie z synem szefa, ktory ma zone i dwojke dzieci...trwalo to ok roku...pewnego dnia jednak nie poszlam juz do pracy...uwzalam ze tak bedzie najlepiej ze w taki sposob zapomnimy o sobie i zaczniemy troszczyc sie o nasze rodziny... po prostu zniknelam...do dzis nie mamy kontaktu...nasz romans nie wydal sie do tej pory...od kolezanek wiem ze ON co jakis czas...

W Pomocy, 2010-07-12 20:59:03, 9 odp

Moje odpowiedzi (1)

Wszystkie »

od czego zaczać..hm... jestem w nieformalnym zwiazku...

W Pomocy od Marcik, 2010-07-13 20:10:49, 9 odp

Marcik odpowiada:

hm...wielkie dzieki za odp...moze nastolatka nie jestem ale mam tylko 25 lat...dzieli nas raptem 15 lat...ja mam jedno dziecko on dwoje...wiem co to jest rozwod...moi rodzice tez sie rozstali...zatem nie chcialabym popelniac ich bledu....ale to jest silniejsze...nie chce nikogo skrzywdzic...wiem ze jak bym sie do niego odezwala to wszystko by wrocilo z intensywniejsza sila...dlaczego ja mam byc tą nieszczesliwą...?