Co sądzicie o subkulturach?

Dla mnie to bez sensu, bo jednak nie można wrzucać ludzi do jednego kosza z powodu sposobu ubierania się lub cokolwiek. To jak się okreslasz jest jedynie sprawą indywidualną, mam wielu znajomych sluchających muzyki metalowej, a ubierający się na codzień z normalne ciuchy, a są tez tacy którzy wolą czarne ubrania i glany, ja należę do tych drugich, nie bo muszę, slucham metalu i muszę! Chyba tylko dlatego, że mi to po prostu bardziej odpowiada niż różowa koszulka z Hello Kitty...

Tematy: subkultury
Odpowiedź

NAJLEPSZA ODPOWIEDŹ

skasowany 2011-07-23 14:34:53

+31
CrystalMind
Rock14
dooominik...
MarikoRek...
shave
PijaneSlo...
DarkPablos
-24

Właśnie, wszystko fajnie dopóki dana osoba nie jest pozerem. Co z tego, że ktoś np. będzie wyglądać jak metal, jeśli nie będzie rozumiał tej muzyki lub słuchał dosłownie 3 zespołów? A znam takich ludzi, którzy nazywają siebie metalowcami, a słuchają trzech czy czterech najbardziej popularnych zespołów. Nie żebym miał cokolwiek przeciwko tym zespołom (mimo że sam ich nie słucham), ale jednak wydaje mi się, że nie na tym to polega.

Odpowiedz na ten komentarz

ODPOWIEDZI (12)

chwilę temu

markoo 2011-07-23 19:47:29

+34
shave
DarkPablos
innerself
-18

To, że słuchasz metalu nie oznacza, że musisz nosić glany i ubierać się na czarno, moro itd...

Sam słucham metali, gram w zespole metalowym i do tej pory chodziłem tylko na czarno, glany itd... Ale mi to przeszło i ubieram się bardziej kolorowo. W pewnym momencie musisz dorosnąć do etapu wieku w jakim jesteś. Trzeba się ustatkować itd...
Ale nie oznacza to, że nie ma ludzi którzy chodzą w glanach i w bojówkach w wieku 30 lat...

Ale wracając do subkultur to nie mam nic do żadnej... Jak nie cwaniakują i nie proszą się o wpierdziel to spoko, jak szanują mnie to ja szanuję ich... Taka jest kolej rzeczy.
Natomiast co do dresów, hymm, nie powiem mam wielu znajomych co są dresami i mam z nimi bdb stosunki, ale trafią się tacy z którymi miałem nie jedną zaczepkę itd.
Rastamani też są spoko ludzie, z wyjątkiem tych co po występie Bednarka zostali wielkimi fanami reagge xP
I jeszcze jest jedna subkultura której nie mogę strawić, chodzi o tzw "Plastiki/galerianki".
No fajnie, myślą, że są ładne i w ogóle, ale samo to, że nawalą tapety na twarz szpachlą z tonę to jest ohudne... No i zazwyczaj są cwaniarami więc...

To by było na tyle ;)

Odpowiedz na ten komentarz

skasowany 2011-07-23 14:34:53

+31
CrystalMind
Rock14
dooominik...
MarikoRek...
shave
PijaneSlo...
DarkPablos
-24

Właśnie, wszystko fajnie dopóki dana osoba nie jest pozerem. Co z tego, że ktoś np. będzie wyglądać jak metal, jeśli nie będzie rozumiał tej muzyki lub słuchał dosłownie 3 zespołów? A znam takich ludzi, którzy nazywają siebie metalowcami, a słuchają trzech czy czterech najbardziej popularnych zespołów. Nie żebym miał cokolwiek przeciwko tym zespołom (mimo że sam ich nie słucham), ale jednak wydaje mi się, że nie na tym to polega.

Odpowiedz na ten komentarz

MaidenBeast96 2011-07-24 20:29:53

+31
MarikoRek...
shave
innerself
-25

Chodzi mi o to że słuchajac metalu właśnie nie muszę koniecznie chodzić na czarno, bo to zależy od człowieka, jak lubi taki styl to jego sprawa, a jak ktos slucha metalu a woli chodzić "normalnie" to też jego sprawa.

Odpowiedz na ten komentarz

MaidenBeast96 2011-07-23 12:23:05

+29
shave
DarkPablos
innerself
-27

Dodam to samo o "dresach" mam kilku kolegów "dresów" nie mają do mnie nic, jedni głupio się spojrzą, a jedni nie, to zależy od człowieka. Jedynie uprzedzona jestem do "modnichów", bo kazdy, doslownie kazdy na mnie krzywo patrzy.

Odpowiedz na ten komentarz

Diabolistka666 2011-07-26 17:15:58

+27
Aniax97
MarikoRek...
shave
-30

Nic nie mam do subkultur ponieważ sama jestem na pograniczu metalu i gotyku. Cudownie jest mieć przy sobie ludzi z którymi ma się wiele wspólnego i którzy słuchają tej samej muzyki, rozumieją ją i się z nią utożsamiają. Tak najbardziej jednak nienawidzę pozerstwa gardzę takimi osobami wypowiedziałabym się szerzej ale nie chcę sobie nerwów szarpać ; /

Odpowiedz na ten komentarz

skasowany 2011-07-23 12:53:35

+27
CrystalMind
shave
DarkPablos
innerself
SonataArc...
-27

Jebać wszystkich pozerów

Odpowiedz na ten komentarz

KASIEK026 2011-07-23 15:47:01

fajne to jest!

Odpowiedz na ten komentarz

Strażak 2011-07-23 12:45:40

Za małego gnoja nie brało się pod uwagę tak bardzo odgrywania roli w życiu, natomiast w sferze dojrzewania (młodzież) raczej tak bo trzeba było gryźć albo być gryzionym... staramy się wprowadzić coś nowego zachęcić towarzystwo do tego żeby zrobić ekipę tzw. grupę społeczną i małą subkulturę czyli sposób ubierania się i zasad. Jest też opcja chęć dołączenia do takiej grupy z ciekawości itp

Odpowiedz na ten komentarz

Strażak 2011-07-23 12:38:42

Jeden ubierze dres, potem następny i zbiera się grupka ludzi z tego powstaje subkultura młodzieżowa dresów :P to tylko upodabnianie się do innych. Nie mam nic do subkultur lecz nie które przeginają...

Odpowiedz na ten komentarz

kozi12 2011-08-13 03:32:50

+22
Kamila153534
-26

Widzisz, człowiek jest swoistą indywidualnością i czasami to, by odnaleźc swoje miejsce na świecie są potrzebne jakieś odrębne zwyczaje i zachowania za pomocą których rodzą się subkultury.
Musimy umiec podzielic odrębne grupy na te dobre, zdrowe i te złe, niekorzystne dla nas.
Pewne ideologie struktur subkulturowych szerzą propagandę i sieją destrukcje homo sapiens, społeczną co nie jest zgodne z jakimikolwiek prawami moralnymi

________________________________
Wstęp do subkultury i imponacja ...

Dresy ...
W kwestii porównawczej pierwowzór dresiarzy, w zasadzie nie różni się niczym od teraźniejszego.
Zazwyczaj młody człowiek wchodząc w nowe środowisko próbuję wyznawac pewne charakterystyczne dla tej grupy zasady i reguły, by móc podpasowac się reszcie subkulturowców.
Przeważnie młodzi ludzie gubią się w świecie, w swoim okresie dorastania i zaczynają rozumiec świat przez piękno hip-hopu z którym po części próbują się utożsamic, znaleźc sens patrząc przez pryzmat naszych, dzisiejszych reali i doszukują się odrobiny prawdy, by móc bezsprzecznie zaznaczyc, iż łączy ich coś z ludźmi hip-hopu.
Każda subkultura ma własny nienaruszony i nie załamany kanon, którym podążają jego naśladowcy.

Imponacja ma miejsce, gdy osoba czuję się niedowartościowana przez najbliższych, odrzucona przez rówieśników, np. przez pewne deformacje wizualne.
Następstwem okazuję się byc szukanie przyjaciół na silę i chęc wywarcia na nich dobrego wrażenia, które niekoniecznie w ocenie obiektywnej jest tym dobrym.
Tym oto sposobem, leczą swe niedoskonałości oraz kompleksy mniejszości w społeczeństwie, a czasami i nawet wyrzekają się własnych wartości na rzecz bycia lubianym w grupie.

Subkultury są potrzebne nam w życiu, bo niektórym pomagają one przejśc przez trudne okresy , ale i również mogą przybliżyc nas do siebie, bo przecież to nic innego jak wyrażanie cząstki siebie przez wspólną bratnią duszę.
Młodzi ludzie potrzebują jakiegoś waloru i pewnego określenia samego siebie, dlatego ich przynależnośc do pewnej grupy społecznej im to umożliwia.
Należy również zwrócic uwagę, że prócz większości mniej, lub bardziej jawnych organizacji, widnieje ogrom ludzi nie zrzeszonych, a każda indywidualnąc obrazuję nam swoje własne pojęcie danej grupy.
Mój stosunek do POZYTYWNYCH subkultur jest nawet ponad jakiegokolwiek poparcia, jako iż ludzie kochają wszelakie podziały.
Denerwuję mnie tylko fakt, iż wszyscy podejmujemy się powierzchownej oceny, często nieobiektywnej, mając na uwadze tylko materie wizualne, które na pierwszy kontakt rzucają nam się w oczy.
Trapi mnie również faktyczny stan rzeczy dorastających ludzi i wyimaginowanie pewnych pozorów, czym skutkuję w przejęciu pewnych "norm" ustanowionych dla pewnej kategori społeczeństwa dla poczucia większej wartości.
Często ideologia danej subkultury mija się z jej wyznawcami.
To było dosyc niedawno, kiedy przechadzałem się ściężką prowadzącą do lasu i zauważyłem małego brzdąca z kapturem na głowie, kroczem w kolanach, z wypasioną komórą, a w niej co drugie słowo przekleństwo, i aby JP, JP - ja wiem, może miał z lat 13 [?] spoglądając się na niego, myślałem, że gówniarz mnie załatwi na poczekaniu, albo zadzwoni po swoją "mafiozę" i mnie stamtąd sprzątną.
Niestety takie są autentyczne realia, ludzie nie potrafią korzystac z dóbr odpowiedniej na to mierze.
Nic do hip-hop'owców nie mam, lecz uważam, że to jedno wielkie skupisko patologi - jedyną rzeczą jaką przejąłem z ich otoczenia to styl ubioru, który mnie kręci.

Odpowiedz na ten komentarz

Wattie 2011-07-25 18:13:28

+20
innerself
-28

Dokładnie. Najbardziej irytuje pozerstwo. Ja czasami widzę na koncertach chłopaczków ubranych tak że wyglądają jak kura utaplana w farbie, słuchają może ze 3 zespołów i wielkie punki z nich.

Odpowiedz na ten komentarz

skasowany 2011-12-27 21:47:33

Moim zdaniem subkultura to sposób na wyrażenie siebie, pokazanie światu swoich poglądów, wyrażenie buntu. Ogólnie jestem pozytywnie nastawiona do subkultur.

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!