Jaka jest wasza wakacyjna...

historia? Wakacje za półmetkiem. Pewnie wielu z Was przeżyło ciekawe wakacyjne sytuacje, ale czy tylko to...? ;p

Odpowiedź

NAJLEPSZA ODPOWIEDŹ

BiałyJeleń 2011-08-02 21:46:33

+133
Stephanoo
NieDlaACTA
Likeit
Nieogarnięta
Arya
Attacer
cukkierec...
BiałyJeleń
herbatnikx3
cornely
Conte
sysiaaa11
kamala28
Damianeqq
TAtwoja1001
kolczasty456
paulaq6
KASZCZYC
Zraniona325
szalona12341
Juko
Mrufkolinka
RPKDDKMCCPTP
Wiejakowa
daga465
master2322
Sheina171
Littledre...
RingToMoj...
DarkPablos
3nastka
basiaaxd
Miso
ewelcia496
Ja1234567
kamila79055
Gigi929
tojestmah...
Beates
mysiaa39
taazakochana
Monika3222
Sandorka
ŹaNeTkA
xblablabla
piotrek1001
Cheeba
katarzynakzk
Wredotaaa
Adik004
shygirl27
kasia5410
poziomka149
zaapatrzo...
Roxane123
Roselita
cakekake
Kiniuuu
domka17
BBoy17
nataliak144
malvva
pauliska123
lacrimis
karolciaXDDD
olcia280
Misiek123xx
Karolinaa16
speedboy
Madzia2162
magnesxd
Olkaa1993
onnna15
ZuzkaxD
PannaAnna
serduszko12
Roxy122
fkk
KoCiCaaaaS
pieguski
-64
optymisty...
Hipokrates
sysunia224
Farciarz97
NnAaUaKkAa

Jestem w grupie rekonstruktorskiej. Podczas inscenizacji jednej z bitew odtwarzaliśmy oddział Wehrmachtu. Było ciepło, więc w przerwie między inscenizacjami postanowiliśmy iść do wsi po coś do picia. Nawet nie zdjęliśmy mundurów i pomaszerowaliśmy drogą. Ledwo jednak weszliśmy do wioski, zaczęto nas obrzucac kamieniami, a starsze babcie klękały na jezdni i modliły się że koniec świata bo "Niiemce idą". Próbowaliśmy tłumaczyć, ale wnet grupa chłopów wybiegła naprzeciw nam z widłami i z kosami. Pomogło dopiero gdy postraszyliśmy ich (nienaładowanymi) replikami kar98k. Picia nie kupiliśmy, bo ludzie pomyśleli sobie że znów wróciła II wojna światowa.

Odpowiedz na ten komentarz

ODPOWIEDZI (47)

chwilę temu

BiałyJeleń 2011-08-02 21:46:33

+133
Stephanoo
NieDlaACTA
Likeit
Nieogarnięta
Arya
Attacer
cukkierec...
BiałyJeleń
herbatnikx3
cornely
Conte
sysiaaa11
kamala28
Damianeqq
TAtwoja1001
kolczasty456
paulaq6
KASZCZYC
Zraniona325
szalona12341
Juko
Mrufkolinka
RPKDDKMCCPTP
Wiejakowa
daga465
master2322
Sheina171
Littledre...
RingToMoj...
DarkPablos
3nastka
basiaaxd
Miso
ewelcia496
Ja1234567
kamila79055
Gigi929
tojestmah...
Beates
mysiaa39
taazakochana
Monika3222
Sandorka
ŹaNeTkA
xblablabla
piotrek1001
Cheeba
katarzynakzk
Wredotaaa
Adik004
shygirl27
kasia5410
poziomka149
zaapatrzo...
Roxane123
Roselita
cakekake
Kiniuuu
domka17
BBoy17
nataliak144
malvva
pauliska123
lacrimis
karolciaXDDD
olcia280
Misiek123xx
Karolinaa16
speedboy
Madzia2162
magnesxd
Olkaa1993
onnna15
ZuzkaxD
PannaAnna
serduszko12
Roxy122
fkk
KoCiCaaaaS
pieguski
-64
optymisty...
Hipokrates
sysunia224
Farciarz97
NnAaUaKkAa

Jestem w grupie rekonstruktorskiej. Podczas inscenizacji jednej z bitew odtwarzaliśmy oddział Wehrmachtu. Było ciepło, więc w przerwie między inscenizacjami postanowiliśmy iść do wsi po coś do picia. Nawet nie zdjęliśmy mundurów i pomaszerowaliśmy drogą. Ledwo jednak weszliśmy do wioski, zaczęto nas obrzucac kamieniami, a starsze babcie klękały na jezdni i modliły się że koniec świata bo "Niiemce idą". Próbowaliśmy tłumaczyć, ale wnet grupa chłopów wybiegła naprzeciw nam z widłami i z kosami. Pomogło dopiero gdy postraszyliśmy ich (nienaładowanymi) replikami kar98k. Picia nie kupiliśmy, bo ludzie pomyśleli sobie że znów wróciła II wojna światowa.

Odpowiedz na ten komentarz

Olkaa1993 2011-08-02 21:12:32

+92
kiki77
Miso
KASZCZYC
ewelcia496
niemamfej...
tojestmah...
mysiaa39
angelalub...
Monika3222
Sandorka
ŹaNeTkA
piotrek1001
Wredotaaa
Adik004
kredka15
kasia5410
zaapatrzo...
cakekake
siulaa15
nataliak144
karolciaXDDD
Karolinaa16
basiaaxd
domka17
magnesxd
serduszko12
PannaAnna
ZuzkaxD
KoCiCaaaaS
pieguski
BiałyJeleń
Roxy122
-64
kamala28
optymisty...
RPKDDKMCCPTP
sysunia224
DarkPablos
Jaskul
NnAaUaKkAa

W tym roku nasz obóz siatkarski odbywał się na Mazurach w wiosce nieopodal Mikołajek. Ładna pogoda, czyste powietrze i dziewicze lasy nastrajały do tego, by codziennie dawać z siebie wszystko i nie oszczędzać w treningach. Wiedziałyśmy, że ile potu wyciśniemy z siebie na obozie, o tyle zaprocentuje to później na parkiecie.
Ten sielankowy obraz zburzyło jedynie to, że nie trafilłyśmy na turnus, w którym do uroczego ośrodka nad jeziorem przyjechałyby grupy męskie. Ostatecznie można było z różnym skutkiem podrywać miejscowych chłopaków, co też chętnie i często czyniłyśmy, jednakże to nie to samo, co damsko - męskie posiadówy przy winie, sprowadzające się czasem do mniej grzecznych szaleństw. Wobec powyższego obgadywałyśmy brzydką płeć we własnym towarzystwie.
W ostatnim tygodniu stało się jednak coś, co pozwoliło nam zapomnieć o tych dziewczęcych udrękach i przymusowym celibacie. Pani Asia, trenerka świeżo po studiach i niewiele od nas starsza zapowiedziała, że będziemy miały niespodziankę. I rzeczywiście, na plac przed ośrodkiem wtoczył się autobus, a z niego wysiadłą grupa wysokich i czarnych jak heban dziewczyn - jak sie okazało, były to siatkarki - młodzieżowa drużyna z miasta Onitsha w Nigerii. Z późniejszych rozmów wynikało, że chociaż dla nas na pozór wyglądały tak samo, pochodziły z różnych plemion. dziewczyna z którą rozmawiałam na początku, Kwahita, reprezentowała lud Hausa, zaś jej kumpele plemiona Joruba, Fulani oraz Ibo. Na codzień grupy te zwalczaja się, jednak dziewczęta były wyjątkowo zgodne, bardzo zaprzyjaźnione, i co rusz któraś wybuchał perlistym śmiechem obnażając zdrowe, białe zęby odznaczające się wyraźnie na ciemnobrązowej twarzy.
Dziewczęta przywiozły ze sobą instrumenty muzyczne, bębenki i fujarki, uczyły nas tańca wokół ogniska, a my pokazywałyśmy im polskich siatkarzy, najbardziej naszym nowym znajomym podobał się Łukasz Kadziewicz. Na parkiecie szło nam ze zmiennym szczęściem, chociaż chyba częściej wygrywałyśmy my. Czasem tworzyłyśmy także składy mieszane.
Codziennie wieczorem pływałyśmy w jeziorku, a ostatniej nocy najbardziej szalona i odważna z nas Dominika zaproponowała kąpiel bez kostiumów. Wtajemniczone zostałyśmy wszystkie, także Afrykanki zgodziły się, jak się okazało zdjęcie stanika i reszty nie stanowiło dla nikogo problemu, może po drobnych początkowych oporach. Nawet pani Asia dała ponieść się magii księżycowej nocy. Biel naszych ciał i hebanowa czerń koleżanek tworzyły niezwykłą mozaikę podczas pełni księżyca, a woda opływająca całe ciało dostarczała zupełnie innych doznań niż podczas zwykłej kąpieli. Było cudownie!
Niestety wyjazd zbliżał się nieuchronnie, z żalem opuszczałyśmy miejsce zgrupowania, szczęściary z Nigerii uśmiechały się tylko, bo na nasze miejsce wkrótce miał przybyć autokar pełen przystojnych siatkarzy ze Słowacji.

Odpowiedz na ten komentarz

Kociakx3 2011-08-02 21:04:39

+84
Stephanoo
kamala28
RPKDDKMCCPTP
daga465
Miso
3nastka
ewelcia496
niemamfej...
Domi3333
mysiaa39
taazakochana
Sandorka
ŹaNeTkA
xblablabla
piotrek1001
natusia0207
Wredotaaa
kredka15
kasia5410
zaapatrzo...
cakekake
BBoy17
dodi96
malvva
SonataArc...
NnAaUaKkAa
siulaa15
karolciaXDDD
Karolinaa16
RingToMoj...
Roxy122
domka17
BlackCurrant
PannaAnna
ZuzkaxD
serduszko12
ola215
KoCiCaaaaS
nastolatk...
magnesxd
Anetka327
Monita2
Korcia74
Minnie
-56
optymisty...
Hipokrates
sysunia224

Cóż, moje wakacje płyną że tak powiem "leniwie" więc nie ma co liczyć na porywcze opowieści. Jednak niedawno przygarnęłam trzy kocięta, dwa kocurki i kotkę. I w sumie od momentu, gdy Święta Trójca przekroczyła progi mojego domu nie mam czasu odetchnąć. Pierwsze kroki obrały do łazienki, by ochrzcić kuwetę, wyczyścić do dna wielką michę i porwać na strzępy koc.. Jeszcze nigdy nie spotkałam tak energicznych kotów: wspinają się na zasłony, dyndają na żyrandolach, rzucają się na trawnik z balkonu, a po drapaczce już niewiele zostało. Nieraz, po jedzeniu siupną sobie na daszku i obserwują ptaki, by potem jednego upolować i dumnie położyć zdobycz na wycieraczce. Ciężko jest nawet posiedzieć przy kompie, bo rozkładają sie na klawiaturze, jedna już poszła do śmietnika. Jednak kocham je najmocniej na świecie, małe, szalone, wręcz można powiedzieć ostro ****** kamikadze :D Nie jest to raczej wakacyjna historyjka, no ale każda okazja jest dobra, by ponarzekać na małe cyberkoty.

Odpowiedz na ten komentarz

kolczasty456 2011-08-03 10:26:13

+84
Stephanoo
KoCiCaaaaS
siulaa15
kckc18
PannaAnna
domka17
Damianeqq
TAtwoja1001
madikowata25
cristalwhite
MuMiX8
Lexix
gumisiee
Zraniona325
Hipokrates
RPKDDKMCCPTP
Sabinaa12
pauliska123
Lalunaa
Karolinaa16
daga465
Kasiula14
kiki77
RingToMoj...
DarkPablos
mniiaam
magnesxd
Miso
Myszkaaa1
zaapatrzo...
Beates
sysiaaa11
tojestmah...
mysiaa39
nataliak144
ZuzkaxD
Sandorka
ŹaNeTkA
xblablabla
ola335
kasia5410
kredka15
-88
optymisty...
tymczasowy
NnAaUaKkAa
sysunia224
malvva

Byłem w pracy pod blokami kiedy nasza ekipa wyszła z samochodu zauważyłem jeża. Zawołałem patrzcie chłopaki. Jednak ekipa patrzyła się na 2 super laski w miniówach jeden coś tam mruczał do nich. A ja wtedy (o tym jeżu) Ma nogi jak dzika świnia. Wszyscy w śmiech o dziwo nie wiedziałem o co chodzi po chwili podchodzi ta dziewczyna i jeden z nas dostaje w pysk. A my się dalej śmiejemy. Dziewczyna speszona uciekła.


Wiem jak się to czyta to nic specjalnego ale ubaw był niesamowity.

Odpowiedz na ten komentarz

Lalunaa 2011-08-03 23:28:40

+80
Farciarz97
KoCiCaaaaS
siulaa15
kamala28
TaCo
TAtwoja1001
xblablabla
Kasiula14
ŹaNeTkA
tojestmah...
MartuŚśx3
szalona12341
olcia280
ZuzkaxD
Nieznajom...
kredka15
Karolinaa16
RPKDDKMCCPTP
-70
FoRgEt
Kociakx3
kckc18
optymisty...
tymczasowy
pablapicasa

Ja ma wiele takich historii ale narazie opowiem jedną bo muszę sobie je wszystkie przypomnieć..

A więc tak jadę sobię z bratem z jeziorka taką "sypką" polną dróżką...a że to obszar typowo turystyczny a więc i ruch momentami jak na Marszałkowskiej ;)
Jak przejeżdżają samochochody to kurzy się strasznie !
A więc tak jadę sobie jadę (brat gdzies za mną się szlaja ;) i nagle przed sobo widzę jadące wypasione autko a więc zjechałam na pobocze bo dróżka bardzo wąka....o dziwo samochód zatrzymuję się obok mnie !!! (pierwsze co mi przyszło na myśl -UPS!) W samochodzie szyby pootwierane a w środku jakichś 4 kolesi-zaczęli coś do mnie mówić (ale nie zrozumiałam o co chodziło bo muzukę mieli głośną) uśmiechać się, wymachiwać dłońmi...a więc ja juz potworny stres serce do gardła mi podchodzi, jestem sama ich 4 ! a więc ja jak to ja na takie sytuacje mam jedno wytłumaczenie- TO NAPEWNO ZBOCZEŃCY!!! I nie zastanawiając się długo spojrzałam w kierunku tego uroczo gadającego uśmiechajacego się kierowcy wyjechałam z niecenzuralym tekstem- "Spierdal** Hu**!" i choda na rower przed siebie...
Wkrótce podjechał mój braciszek a więc ja taka zbulwersowana z tekstem" czego oni ode mnie chcieli ?!" a on mi na to-" oni się zatrzymali po to żeby cię nie ukurzyć..."
O MATKO! Noo myslałam że tam padnę !!!Taki obciach!!!

Zapewne to co tu napisałam ciekawe i śmieszne nie było...ale uwieżcie jeszcze chyba nigdy mi tak głupio nie było jak wtedy...To ono chcieli dla mnie dobrze a ja z taki tekstem do nich...
Ale tak to jest jak człowiek silnie zestresowany...HAHA!;)
Teraz tak mi szkoda tych chłopaków bo przystojni byli no i mimo wszystko-kulturalni !
Czego nie można powiedzieć w tamtej chwili o mnie...;DD HaHa ;]]

Odpowiedz na ten komentarz

Karolinaa16 2011-08-03 22:15:05

+72
Farciarz97
KoCiCaaaaS
derrapes
PannaAnna
MmmmmMm
Cclaudiii
TAtwoja1001
Olcia96962
xblablabla
paulaq6
Kasiula14
ŹaNeTkA
zaapatrzo...
gumisiee
tojestmah...
Zraniona325
MartuŚśx3
szalona12341
Joasia145
Nieznajom...
kredka15
malvva
Hipokrates
RPKDDKMCCPTP
Roxy122
Normalny
magnesxd
siulaa15
TaCo
ZuzkaxD
nataliak144
Aga1224
milenka15
Myszkaaa1
sysunia224
-52
kckc18
optymisty...
tymczasowy

Zaglądałam tu już wczoraj, ale stwierdziłam, że nie będę pisać swojej historii, ale teraz zmieniłam zdanie. Tele nas już tutaj się rozpisało więc ja też opowiem swoją historie ; )

No więc tak, był to weekend , dokładnie 16 lipiec tego roku ; )
Pojechałam na tydzień do wujków do Poznania. Na początku nie chciałam tak jechać, ponieważ ciocia ma 40 lat, wujek 41. No i wiadomo nie byłoby tam co robić, ale na szczęście moja kuzynka wróciła na jakiś czas do domu(obecnie mieszka w Niemczech) No i ewentualnie stwierdziłam, że mogę tam pojechać, w końcu ostatni raz byłam tam chyba 1,5 roku temu a na dodatek wujek jest moim chrzestnym, po prostu nie wypadało odmówić; //
No dobrze teraz przejdę do sedna sprawy ; D Nie martwcie się nie będę zanudzać, a przynajmniej postaram się tego nie robić ; P
Przyjechałam tam 16 lipca dość wcześnie rano no i do południa gadałam z ciocią i wujkiem, potem przyjechała Julka. Normalnie nie wierzyłam, że to ona. Ostatni raz widziałam ją kilka lat temu, teraz ma już 25 lat i narzeczonego z którym się zapoznałam, był całkiem miły. Trochę rozmawialiśmy, opowiadał mi, że przyjechał tutaj razem z bratem, bo młodemu też było już tęskno do Polski. Dowiedziałam się tylko, że nazywa się Igor i ma 18 lat, za kilka miesięcy, żałuję że nie mogłam go wtedy poznać, ale z drugiej strony gdybym go jednak poznała nie byłoby tak ciekawie.....
Dochodziła godzina 20:00 a my z Julką i Gracjanem nie chcieliśmy spędzić całego wieczoru w towarzystwie wujków, oglądając jakieś stare filmy ; )
Wyszliśmy z domu, oczywiście Obie z Julą ubrałyśmy się odlotowo bo planowałyśmy nieźle zabalować ; ) Mieliśmy zamiar iść do normalnej dyskoteki, ale niestety moja niepełnoletność trochę w tym przeszkadzała; // Co prawda Gracjan próbował wcisnąć kit ochroniarzowi, że mam niecałe 18 latek i że za pare dni będę już pełnoletnia, ale ochroniarze to sztywniacy i kategorycznie powiedzieli, że bez dowodu nie wejdę i mam wrócić za pare dni jak będę już pełnoletnia, wkurzyłam się nieco, ale przecież nie będę w mieście pokazywać jaka ze mnie wieśniara xD Usłyszeliśmy jakieś polskie przeboje dochodzące z jakiegoś baru,
-o karaoke-krzyknęła Julka. Chciała już zejść po schodach do sali z której wydobywały się dźwięki, ale ja powiedziałam nie! Niby lubię śpiewać, ale nie publicznie, a znając moją szaloną kuzynkę to nie miałabym innego wyjścia niż zaśpiewać coś . Ale Gracjan widząc, że nie wyrywam się do śpiewu i wejścia do budynku, powiedział że jeżeli tam pójdziemy to zadzwoni po swojego brata i przyjdzie do nas. Pomyślałam, że to ciekawa propozycja no i po chwili się zgodziłam, oczywiście udawałam, że to nie dla Igora tam idę, ale oni i tak się domyślili, że to jedyny powód dlaczego weszłam do sali.
Posiedzieliśmy trochę, ludzie śpiewali i się bawili, ale Igora nie było, choć Gracjan po samym wejściu po lokalu po niego zadzwonił. Nagle Gracjan Poszedł w nieco cichsze miejsce i z kimś rozmawiał co chwilę zerkając na mnie, nawet się raz uśmiechnął, ale potem uśmiech nie zawitał ani razu na jego twarzy. Czyli jednak nie przyjdzie- pomyślałam, trudno ; )
Gracjan oznajmił mi, że jego brat nie chce tu przyjść bo jest na jakiejś dyskotece; (
Chciałam już wyjść bo przecież tylko dlatego tam weszłam, ale przecież wtedy wyszło by to na jaw, a więc zostałam i pomyślałam, że skoro inni nie boją się śpiewać to ja też nie powinnam, napiłam się trochę drinka Julki i poszłam zobaczyć listy piosenek, same smęty były, ale coś trzeba było wybrać, jedyna nowość to łukasz Zagrobelny i Ewelina Flinta pt. " nie kłam że kochasz mnie" (chyba z 2008 roku, ale kit z tym ; )) Zgłosiłam się do operatora że mogę śpiewać i wtedy taki przebłysk, że to przecież duet; D Omg.. będzie wtopa. Ale co tam skoro się już zgłosiłam to zaśpiewam, operator powiedział że dobierze mi jakiegoś Boya do duety, dzielnie czekałam jakieś 20 min i nagle zostałam wywołana oraz jakiś X18(każdy podawał jakieś ksyw żeby nie wywoływać go po imieniu i nazwisku, ja podałam Aniołek16 xD , miałam mało czasu do namysłu ; )

Zobaczyłam jak na scenę wchodzi przystojny brunet, chciałam się cofnąć, ale chłopak podał mi rękę i pomógł wejść na scenę, powiedzieliśmy sobie cześć i zaczęło się.... Ludzie patrzyli na nas a ja miałam mega strasa, ale co tam raz się żyje przecież xD
Bawiłam sie jak nigdy, zeszliśmy nawet ze sceny i chodziliśmy między stolikami. Jednym słowem Booosko<3 co jakiś czas widziałam jak Gracjan i Jula świetnie się bawią przy tej piosence, co chwilę podśmiewając się, na początku myślałam ze to mój wokal xD, pierwszy wykon przed publicznością.. Ale cóż to co fajne szybko się kończy no i się skończyło. Gdy skończyliśmy śpiewać otrzymaliśmy ogromne brawa od publiczności. Chłopak powiedział do mnie pa aniołku, pocałował mnie w czoło i zeszedł ze sceny, ja natomiast stałam jak wryta, ale Jula wołała mnie żebym usiadła się z nimi przy stoliku. Oczywiście wypytywała co to za koleś i wgl, ale to była totalna sciema, ale o tym za chwilę, ja opowiadałam, ze mi sie mega podoba i ogólnie same pozytywy o nim. Słuchaliśmy jeszcze innych wykonów do 23 chyba i się zwineliśmy, potem jeszcze trochę pochodziliśmy i tak ok 1:00 dotarliśmy do domu .
Weszłam tylko pod prysznic i poszłam spać, budząc się , nie będę mówić o której godzinie, ale było już popołudnie zobaczyłam, że w pokoju w którym spałam siedzi Julia, Gracjan i.... no właśnie On-->X18. Usiadłam na łóżku i wpatrywałam się na nich. Wtedy Gracjan wstał z fotela i przedstawił mi gości. A wyglądało to w ten sposób:
-Karolina, Igor poznajcie się.....Karolina to jest mój brat....-Czułam że robię się czerwona, to była totalna wtopa.Powiedziałam tylko cześć i poszłam do kuchni, wypiłam chyba 2 szklanki wody, bylo mi tak gorąco, gdy tylko pomyślałam o tym co ja wygadywałam im wczoraj, że jaki ten koleś jest super, pewnie Gracjan już Igorowi o tym powiedział. OMG.... wtopa na maxa...
Przez następne kilka dni atmosfera się trochę poprawiła, chyba dlatego, ze pogadałam z Igorem, dowiedziałam się, że ma dziewczynę w Niemczech, ale powiedział mi że świetnie się ze mną bawił i że bosko śpiewam, pewnie kłamał, ale znów nazwał mnie aniołkiem.... Było fajnie, ale minął tydzień i musiałam jechać do domu. Julia nawet proponowała mi żebym została dłużej, ale miałam zaplanowane wyjście z koleżankami, ponieważ obchodziłam 16- urodziny. Przegnałam się i pojechałam, dostałam całusa w polik od Igora, nie wiem co by pomyślała jego dziewczyna, ale ja czułam się jak w niebie;.......
Z jednej strony żałuję, że Igi ma dziewczynę, ale cóż takie życie, Julia obiecała mi, ze wpadną z Gracjanem do mnie kiedyś, Igor dołączył do nich i powiedział, ze też wpadnie; )
Megaaa; ***< 33
Wiem, ze może to nie jest ciekawa historia , ale te wakacje spędzam cały czas w domu i ta przygodę będę pamiętać bardzo, bardzo długo....; D

Pozdro dla was ; **

Odpowiedz na ten komentarz

zaapatrzona15 2011-08-03 09:39:08

+67
KoCiCaaaaS
kamala28
Zraniona325
Hipokrates
RPKDDKMCCPTP
Karolinaa16
daga465
Roxy122
magnesxd
sysiaaa11
tojestmah...
mysiaa39
ZuzkaxD
Sandorka
ŹaNeTkA
xblablabla
ola335
pateyk
Coolaa
kasia5410
-57
optymisty...
tymczasowy
NnAaUaKkAa
sysunia224

Moja wakacyjna historia. Na początku wakacji pojechałam do cioci do Wrocławia na kilka dni. Innych planów nie miałam, gdyż moi rodzice mało zarabiają i nie stać ich na opłate mi wakacji np za 500zł. Na początku zwiedzalam miasto, chodziłam do parku czasem zaglądałam do Galerii Dominikańskiej (centrum handlowe w samym centrum Wrocławia). Właściwie chciałam już wracać, gdy pewnego dnia wyszłam na balkon a po 2 stronie wyglądal z okna jakiś chłopak. I po chwili zauważył mnie. Dobra ja nic, wpatrywałam się w dzieci na placu zabaw pomiędzy nami. Po kilku minutach weszlam do mieszkania i znów wyszłam na balkon. Chłopak cały czas stał w oknie. Weszlam spowrotem do mieszkania. Obserwowałam go już tylko z okna w kuchni. On cały czas tam był. Wieczorem postanowiłam wyjść na spacer do parku ( kilka kroków od bloku w którym mieszka ciocia ) Szlam sobie spokojnie powoli. Wręcz upajałam się tym spokojem. Nagle usłyszalam za sobą kroki , ktoś szedł za mną. Odwracam się a TO mój kolega z klasy ; D Zrobiłam wielkie oczy i zaczęłam się śmiać.Nie poznałam go w tym oknie.. :). Pogadaliśmy sobie trochę, bo przyjechał na 3 dni do rodziny. Dlaczego kurna ja nie wiedziałam że on tu będzie? : D Nikogo bym się nie spodziewała spotkać właśnie tu. Może to i nie jest historia o jakimś przelotnym romansie, miłości, ale Arek zapewnił mi 2 dni fajnych szalonych wakacji. Razem zorganizowaliśmy sobie czas i było cudownie, wesoło. Chcę zobaczyć miny dziewczyn jak im opowiem swoje wakacje. : d To już są MOJE ULUBIONE WAKACJE, bo nigdy nie miałam z A. dobrego kontaktu, czasem się wyśmiewal z nas i moich koleżanek a tu prosze. Mam z nim teraz świetny kontakt piszemy ze sb codziennie a nawet jutro idziemy razem na pizzę. : D

Odpowiedz na ten komentarz

skasowany 2011-08-04 02:25:21

+66
KoCiCaaaaS
aniołekzr...
sysiaaa11
roksana502
shygirl27
Karda
Odrzucona...
Oli1998
TAtwoja1001
elwir
Myszka718
xblablabla
tymczasowy
Kasiula14
ŹaNeTkA
gumisiee
tojestmah...
ola335
MartuŚśx3
pablapicasa
kredka15
nataliak144
RingToMoj...
domka17
Karolinaa16
-67
Farciarz97
FoRgEt
kckc18
cakekake
siulaa15
kamala28
optymisty...
Myszkaaa1
Olkaa1993
Nieznajom...
magnesxd
malvva

Druga połowa czerwca, rok 2010.

Deszczowa noc, kolejna osiedlowa posiadówa w większym gronie przy "średniej" jakości alkoholu. Pod wpływem upojenia alkoholowego ktoś rzucił pomysł wyprawy do Mielna na kilka dni. Każdy początkowo zachwycony pomysłem zaczął planować wyjazd. Był jednak pewien problem - brak funduszy. Daliśmy sobie więc czas do połowy lipca na uzbieranie środków na wyjazd oraz zaopatrzenie. Dziesięć osób, tylu nas było. Cała dziesiątka przez niespełna miesiąc kombinowała jak zdobyć niezbędne środki. Ktoś poszedł pracować dorywczo rozdając ulotki, ktoś coś sprzedał, ktoś zapożyczył się u rodziny. Byli nawet tacy którzy wzięli pożyczkę gotówkową specjalnie na ten wyjazd. W każdym bądź razie, ów czas stosunkowo szybko minął i dokładnie 15 lipca wybraliśmy się w podróż pociągiem.

Tego samego dnia dotarliśmy na miejsce, jednak nie było to Mielno. Jeszcze przed wyjazdem podjęliśmy wspólną decyzję o zakwaterowaniu się w marnej jakości domkach letniskowych w miejscowości nieopodal Mielna, której nazwy za nic w świecie sobie nie przypomnę. Powiedzmy jednak, że była to wiocha zabita dechami, jednak znaczenia to nie miało, bo raczej mało tam przebywaliśmy, właściwie to tylko spaliśmy i to do pewnego momentu. Przejdźmy jednak do samych zdarzeń.

Nasz pobyt nad morzem przedłużył się od kilku dni do tygodnia, a właściwie dwóch, o tym jednak za chwilę. Nasz dzień składał się głównie z dobrej zabawy, tj. alkohol, substancje psychoaktywne, łatwe panienki i "'latanie" po klubach. Po tygodniu czterech z nas musiało się wycofać. Powód? Brak pieniędzy. Pozostała szóstka (w tym ja) została nad morzem, zrezygnowaliśmy jednak z domków, na rzecz spania gdzieś na plaży czy nawet częściej u miejscowych ludzi, głównie kobiet lub u nieco zamożniejszych "turystów" od nas. Drugi tydzień zleciał nam stosunkowo szybko, powiedzmy nawet, że przeleciał przez palce. Wszystko przez tryb życia o którym wcześniej wspomniałem. Nim się ocknęliśmy z cugu narkotykowo-alkoholowego, nie mieliśmy już pieniędzy nawet na powrót, przynajmniej większość z nas, czuwała jednak nad nami opatrzność.

Snując się bez celu po plaży, głodni i zmęczeni jeden z kolegów natknął się na pewną kobietę. Nawiązał z nią kontakt i jeszcze tego samego dnia ją "puknął". Była to Polka w wieku około 40 lat, mieszkająca za granicą (jak się później okazało, była to Austria). Babka bardzo zamożna, ale też i chyba niespełniona uczuciowo, o tym jednak później. W każdym bądź razie zaproponowała koledze wspólny wyjazd i zamieszkanie w Austrii, na co on przystał, bo chłop już był dorosły, u nas w kraju bez perspektyw, tam miał szansę na lepsze życie. Rankiem następnego dnia oznajmił nam tę decyzję wręczając również pieniądze na powrót do domu które załatwił nam po "przyjacielsku" od owej kobiety. Do domu zaś wysłał jeszcze list opisujący zaistniałą sytuację i wieczorem rozjechaliśmy się w swoje strony. Jednak to nie był koniec historii jakby się mogło wydawać.

Sierpień. Będąc już w mieście zastanawialiśmy się wspólnie jak spędzić pozostałą część wakacji. Pieniędzy nie było, pomysłów również. Mijały więc dni na bezczynnym siedzeniu pod blokiem i mijały. Pewnego jednak dnia opatrzność odezwała się po raz drugi. Facet którego nie znam, bardzo bogaty, jakiś kolega kolegi kolegi, organizował imprezę... na mazurach. Miejscowość Giżycko. Nie wiem dokładnie co to za impreza, ale chyba chłopak chciał "przyszpanować" domkiem (tfu! DOMEM!) swoich rodziców, bo impreza była wyjątkowo słaba, ale ludzi na domówce nigdy wcześniej i nigdy później tyle nie widziałem. Były jednak plusy tego wypadu. Po pierwsze, wbiliśmy się tam na "krzywego ryja". Po drugie, za dojazd nie płaciliśmy, udało nam się zabrać samochodami ze znajomymi (mówiłem już że tam było obrzydliwie dużo ludzi?) Po trzecie, opiliśmy się i najedliśmy się za darmo. Gwoli ścisłości, z naszej "ekipy" zabrało się tam cztery osoby.

Impreza jak wspominałem - denna i niestety krótka, bo tylko dwudniowa. Przy czym niektórzy wyjechali nawet nie "balując" drugi dzień (w tym jeden z nas), inni ludzie bawili się nad jeziorami, a jeszcze inni poszli zabawić się w miasto (w tym nasza trójka), Pieniędzy wiele nie mieliśmy, więc wystarczyło tylko na "lornetkę" w obskurnej spelunie. Mieliśmy się już zbierać, bo nasza "podwózka" chciała się zbierać do domu, jednak spotkaliśmy pewnego faceta, który raczej nie wzbudzał zaufania, i mało co nie doszło do awantury. Jednak od słowa do słowa dogadaliśmy się, i udaliśmy się do jego mieszkania, de facto równie brzydkiego jak on. Nie było tam kompletnie nic, prócz starej lampki, tapczanu, stolika, malutkiej lodóweczki i wielu, wielu butelek po wódce i mniej wytrawnych alkoholach. Pękła jedna, może dwie flaszki w towarzystwie nieznanego faceta, gdy zorientowaliśmy się, że musimy wracać. Okazało się jednak, że nasz transport, był już w drodze powrotnej i chcąc nie chcąc musieliśmy wrócić do mieszkania owego gościa.

Przesiedzieliśmy u niego trzy doby, a on sam nie miał nic przeciwko. Widocznie brakowało mu kamratów od butelki. Zastanawiało mnie jednak jedno. Skąd taki dziad ma pieniądze na alkohol, na życie? W sumie nie wiem tego do dziś, jednak podczas picia z nim zdarzało mu się powiedzieć coś ciekawego, mnie zaintrygowała jedna historia. Opowiadał jak jego rodzice zginęli w wypadku samochodowym kilka lat wcześniej. Został mu brat, z którym jednak nie potrafili przebrnąć przez trudy życia codziennego. Przepuścili wszystko co zostało po rodzicach, mieszkanie, oszczędności, wszystko. Na domiar złego brat nieszczęśliwie się zakochał i powiesił się na drzewie przed oknem swojej "wybranki". To jednak nie wyjaśniało skąd ma pieniądze na picie, nie wyjaśniało to niczego, kompletnie.

Wróćmy jednak do sedna sprawy. Minęły wspomniane trzy doby, był słoneczny poranek, pamiętam to jak dziś. Przebudzając się lekko, usłyszałem hałasy w łazience, nie zastanawiając się obudziłem jednego z moich kompanów śpiącego na podłodze jak ja, i podbiegliśmy do łazienki. Tym razem opatrzność czuwała nad jednym z naszych kolegów, bo ów "dziad" z niewyjaśnionych przyczyn próbował zaatakować go ostrym narzędziem przypominającym śrubokręt. Na szczęście potknął się czy poślizgnął i sam się ranił w rękę. Natomiast kolega który uniknął szczęśliwie obrażeń, uderzył kilkakrotnie napastnika w celu obezwładnienia. W tym czasie przeszukaliśmy pomieszczenia w poszukiwaniu pieniędzy, znaleźliśmy około 70 złotych i... wyszliśmy z mieszkania. Udało nam się złapać "stopa" w kierunku Krakowa, i tak w miarę szczęśliwie dotarliśmy do domu. Miałem dość wrażeń jak na jedne wakacje, zdecydowanie.

Jednak to również nie koniec, chociaż tutaj historia nie będzie już tak burzliwa. Pamiętacie jeszcze kolegę który wyjechał do Austrii? Okazało się na miejscu, że owa kobieta (Iwona), ma męża, jakiegoś Austriaka, a on sam mieszkał w przybudówce do ich domu, oficjalnie jako kuzyn, nieoficjalnie jako kochanek. Pukał sobie Iwonkę, pukał, aż mąż nabrał podejrzeń, tym bardziej, że koledze do pracy się nie spieszyło. Na wyraźną prośbę kobiety, musiał opuścić Austrię, więc też to uczynił. Od kobiety otrzymał środki na powrót, ale dla jego urażonej dumy to było za mało. Czuł się oszukany przez Iwonę, co innego mu obiecała. Ukradł więc przed wyjazdem Austriakowi dość pokaźną gotówkę, plus kilka drogocennych drobiazgów. Naprawdę zrobił to! Mógł więc wracać z czystym sumieniem (i pełnym portfelem) do Polski.

Tutaj jednak na długo mu tych pieniędzy nie wystarczyło. Powróciwszy pod koniec sierpnia, od razu zaczął z nami "kolendować" na rejonie. Dość nam było przygód, więc szukaliśmy uciech na ulicach naszego pięknego miasta. Schemat podobny jak w Mielnie - alkohol, narkotyki, łatwe panny, w tym również prostytutki. Przy czym natężenie jeszcze większe i jakość owych "usług". Tak nam zleciało do połowy września, niektórzy skończyli bal i poszli do szkół, na uczelnie czy nawet do pracy. Ja i nieliczne grono osób piliśmy wódkę po piwnicach jeszcze do końca września i tak o to nam upłynęły wakacje. Wakacje które wspominam jako "kolendę życia", jednak powtarzać tego nie mam zamiaru, bo mój organizm był naprawdę wycieńczony. Podczas tych wakacji poznałem jednak tylu ludzi, którzy naprawdę prowadzą życie nocne. Ja "niszczyłem się" przez prawie trzy miesiące i miałem dość. Niektórzy tak żyją na co dzień, wiem o tym. Ja bym tak nie potrafił...

Odpowiedz na ten komentarz

madziak14 2011-08-02 20:49:26

+66
PannaAnna
Sabinaa12
RPKDDKMCCPTP
xlxPsychoxlx
daga465
3nastka
piłka2012
Miso
niemamfej...
Beates
mysiaa39
Sandorka
ŹaNeTkA
Technik
piotrek1001
natusia0207
Wredotaaa
kasia5410
Farciarz97
zaapatrzo...
cakekake
BBoy17
NnAaUaKkAa
siulaa15
karolciaXDDD
Karolinaa16
Madzia2162
kamala28
ZuzkaxD
KoCiCaaaaS
nastolatk...
Anetka327
-74
optymisty...
sysunia224
DarkPablos
Misiek123xx

Hmm . . ja mam historię jeśli chodzi o te wakacje ; )
to co się stało jest dla mnie bardzo ważne więc mogę tutaj o tym napisać .
W 1 i 2 gimnazjum 3 kolegów z klasy strasznie mnie tępili , wyzywali że mieszkam na jakimś że tak się wyrażę zadu.piu .
Na początku września zaczęłam pisać z jednym z nich , zaczęliśmy się sobie zwierzać i po jakimś czasie się zaprzyjaźniliśmy . . a kilka dni po zakończeniu roku szkolnego zapytał się mnie o chodzenie . . na początku nie chciałam się zgodzić bo bałam się że będą się z niego śmiać że jest ze Mną . Ale powiedział że go to nie obchodzi , że mnie kocha i nie interesuje go ich zdanie . No więc w te wakacje poznałam i przeżyłam swoją prawdziwą miłość która przetrwa wszystko ! Są to dla mnie najlepsze wakacje jakie mogłyby być , mam nadzieję że jeszcze dużo świetnych chwil przed nami ; )

Odpowiedz na ten komentarz

KoCiCaaaaS 2011-08-02 21:21:36

+63
poziomka149
Sabinaa12
RPKDDKMCCPTP
daga465
kamila79055
niemamfej...
tojestmah...
mysiaa39
angelalub...
Sandorka
xblablabla
kasia5410
karolciaXDDD
Karolinaa16
Madzia2162
kamala28
ZuzkaxD
PannaAnna
serduszko12
onnna15
pieguski
nastolatk...
TruSkaffk...
-87
optymisty...
sysunia224
Karda
NnAaUaKkAa

`Ja byłam z kumpelami pod Wawą 2 tygodnie ... Do jednej przyjechał chłopak (była to niedziela) po obiedzie zasnął ;p My ukradkiem wzięłyśmy mu kluczyki od auta z kieszeni i wybrałyśmy się na przejażdżkę stylowym samochodem bez prawa jazdy ;p
Koleżanka prowadziła. gdy zobaczyłyśmy drogę główna nie mogliśmy się zatrzymać gdyż koleżanka ze strachu zamiast hamulca wciskała sprzęgło :P Przejechałyśmy przez tę drogę bez uszkodzeń :) następnie jechali za nami jacyś kolesie i dopiero oni nam nakręcili i dojechaliśmy do domu ;P Klientka u której się zatrzymałyśmy chciała dzwonić na Policje i zgłosić kradzież auta xD ... Ale wszystko sie dobrze skończyło :)

Odpowiedz na ten komentarz

NnAaUaKkAa 2011-08-02 23:10:36

+62
KoCiCaaaaS
kamala28
daga465
niemamfej...
kamila79055
tojestmah...
mysiaa39
ZuzkaxD
Sandorka
ŹaNeTkA
xblablabla
palcia141
Wredotaaa
Coolaa
kasia5410
shygirl27
Olkaa1993
Roxy122
pateyk
Karolinaa16
-72
Damianeqq
optymisty...
kolka702
Hipokrates
RPKDDKMCCPTP
ewelcia496
sysunia224
magnesxd
DarkPablos
serduszko12
Roselita
malvva

Hm... Ja byłam w Łebie na kolonii!!! Było wspaniale... Toważystwo super... No i pogoda była wprost wymażona.. Były dni upalne ale też chłodniejsze więc pośiedzielismy i na plaży i w hotelu!! Ale z tego wszystkiego z moich 14 dni w Łebie jeden zapamiętałam najbradziej... !!! JAk ja moje 3 koleżanki i 4 kolegów siedzieliśmy w pokoju i zastanawialiśmy co można zrobić aby poczuć adrenalinkę... :D No i wymyśliliśmy umówiliśmy się na godzinę 2 w naszym w pokoju dziewczyn. A czemu na2 bo wtedy kończył się dyżur... I wszyscy opiekunowie szli spać. Jak chłopcy przyszli wybraliśmy się na krótki spacerek ... ;P Że mieszkaliśmy na parterze łatwo bylo wyjść przez okno więc my DAwaj!!!! POszliśmy nad może mieliśmy ok 700 metrów więc szybcutko pobiegliśmy.... Chodziliśmy po plaży przez jakieś 30 minut... Aż jedna z koleżanek która była w to wtajenmniczona i zaostała w hotelu.... Przerażona zadzwoniła do mnie że sprawdzają pokoje!!!!!!! BYliśmy tak przerażeni że myślałam że umrę ...:P Wpadliśmy w ostatnim momęcie do pokoju i w butach i ciuchach weszliśmy pod kołderki żeby się nie skapli ... I się udałao!! Po prosyu cud... A serce to mi tak mocno biło że myślałam że wyskoczy... To tylko 1 dzień ze wspaniałej 14 ale ten był najciekawszy chociaż wszystkie były wspaniale!!!! Bawiłam się po prostu cUDOWNIE ;*** !!

Odpowiedz na ten komentarz

andźdźab 2011-08-02 21:29:01

+61
Zraniona325
Hipokrates
Mrufkolinka
RPKDDKMCCPTP
daga465
tojestmah...
mysiaa39
Sandorka
ŹaNeTkA
Wredotaaa
kredka15
kasia5410
poziomka149
Olkaa1993
karolciaXDDD
Karolinaa16
Madzia2162
magnesxd
ZuzkaxD
PannaAnna
serduszko12
KoCiCaaaaS
pieguski
-54
optymisty...
sysunia224
DarkPablos
NnAaUaKkAa

byłam na obozie ze swoją drużyną,nad morzem.
obóz był sportowy,związany z dyscypliną jaką uprawiam,jak można się domyśleć w ośrodku w jakim mieszkała nasza grupa,było też kilka innych drużyn z innych dyscyplin sportowych,w innym wieku,z innych miast. oczywiście wszyscy się poznaliśmy,no i byli siatkarze ,oczywiście siatkarki też,ale ni o nich w tej historii.;d
razem z koleżankami z pokoju,postawiłyśmy sobie za cel uwieść tych najładniejszych siatkarzy.w połowie obozu,zoorganizowali nam taki cały dzień zabaw na plaży,tzn.nasza drużyna pokazała co umiała,był mecz siatki na plaży i każda drużyna pokazywała co umiała.jak cała ta 'impreza' się skończyła,podeszłyśmy z anką,bo tak nazywa się moja koleżanka do tych przystojniaków,no i zaczęłyśmy gadać,że fajnie grają,gratulowałyśmy im itd,przedstawiłyśmy się no i skończyło się na tym,że oni nas zaprosili na melanż do nich do pokoju,no więc my szczęśliwe na maxa,poszłyśmy tam,powiem że oni byli w naszym wieku,jeden o rok starszy. no i na melanżu jak to na melanżu,po kilku piwkach, więcej nie można było,bo na obozie jest lekarz,są badania,kontrole-nie ma łatwo. po tych kilku piwach,anka wygadała się przy nich,że podobają nam się itd,ja udawałam głupią,że nie ,nie. no i zwiałyśmy stamtąd. anka dodam,że się upiła. nie będę już dalej opowiadała,powiem tylko tyle,że skończyło się tak,że anka wróciła z obozu,z chłopakiem. ja niestety nie wróciłam,ale miałam przelotny romans podczas obozu.:) nie chcę mi się już dalej szczegółow pisać,ale było zarąbiście. codziennie wiczorami się gdzieś wymykaliśmy razem we dwójkę,czasami we czwrókę.:D

Odpowiedz na ten komentarz

serduszko12 2011-08-02 22:14:06

+61
KoCiCaaaaS
kamala28
Myszka718
Zraniona325
szalona12341
Hipokrates
Mrufkolinka
RPKDDKMCCPTP
daga465
DarkPablos
Ja1234567
tojestmah...
mysiaa39
ZuzkaxD
Sandorka
ŹaNeTkA
xblablabla
kredka15
kasia5410
zaapatrzo...
Olkaa1993
karolciaXDDD
olcia280
Karolinaa16
Madzia2162
Roxy122
-77
optymisty...
sysunia224
Roselita
NnAaUaKkAa

Ja jestem juz od miesiaca we Wloszech. pogoda dopisuje wiec wygrzewam sie na plazy z siostra. pewnego dnia lezymy sobie spokojnie na plazy ale naglee widzimy jakis cien obok naszego kocyka ja patrze stoi jakis facet i sie nam przyglada. Smiac mi sie chcialo ale sie powstrzymalam . facet byl podobny do pudziana ( chodzi o miesnie) po kilku minutach facet odszedl kilka metrow dalej . no to ja z siostra olewajac faceta poszlysmy do wody. a ten facet po ogladal sie we wszystkie strony i poszedl dalej. my sie wyglupialysmy nie myslac o tym ze on jest obok nas w wodzie. ja sie przestraszylam bo on nagle wylonil sie z wody jak jakis potwor i patrzyl mi prosto w oczy takim wzrokiem jak by chcial mnie zjesc. nie wiedzialam co zrobic . on stal jak wryty i patrzyl na mnie jak mowilam do siostry po polsku. wychodzilysmy z siostra z wody on spokojnie sobie szedl za nami i nagle znikna. no to my lezymy sobie spokojnie i tak po okolo godzinie facet znowu jest. chodzi kolo naszego kocyka i sie przyglada. robil takie pozy jak by pozowal do zdjec. patrzl na slonce i na nas. nie wiedzialysmy o co facetowi chodzi. wydawal sie nam dziwny. olalysmy go i zbieralysmy sie do domu. Nastepnego dnia moja siostra opowiedziala cala historie kolezance ktora mieszka na stale we Wloszech i okazlo sie ze ten facet jest co dzien nad morzem i co dzien odprawia takie scenki bo mysli ze jest najprzystojniejszym facetem na swiecie i tak chce zainponowac dziewczynom. teraz gdy sobie o tym pomysle to chce mi sie smiac... Najsmieszniejsza snena z moich dotychczasowych wakacji.


Ps. . Przepraszam ze nie ma polskich znakow. Pozdrowienia ze slonecznej Italli...

Odpowiedz na ten komentarz

kolka702 2011-08-03 11:15:52

+58
KoCiCaaaaS
cynekkaje...
gumisiee
MartuŚśx3
Zraniona325
szalona12341
kredka15
Hipokrates
Mrufkolinka
Karolinaa16
daga465
tojestmah...
nataliak144
mysiaa39
ZuzkaxD
Sandorka
ŹaNeTkA
xblablabla
kasia5410
ola335
-60
optymisty...
tymczasowy
NnAaUaKkAa
sysunia224
DarkPablos

Hmm, moje najlepsze wakacje w życiu były w tamtym roku. Nie potrafię opisać jednej przygody ponieważ całe dwa miesiące były odlotowe. Spędzałam je na małej wiosce gdzie mieszka moja babcia. O dziwo jak na taką małą miejscowość mieszka tam dość sporo młodzieży w wieku od 14-22 lat. Do tego na wakacje zjeżdżają się wszyscy do swoich rodzin tak jak np. ja i moja siostra. Nie było dni w którym byśmy się nie widzieli. Codziennie gra w siatkówkę bądź w piłkę nożna ( na super wypasionych wiejskich boiskach , ale wcale nam to nie przeszkadzało. Po tych wakacjach schudłam z pięć kilo. Mieliśmy tez wiejską świetlice na której zazwyczaj spotykaliśmy sie wieczorami.Tam gra w ping-ponga i w kuku na bicia. szczerze powiedziawszy dopiero tam pierwszy raz dostałam pasem w tyłek. Nigdy nie dostałam nawet klapsa od rodziców! Jak nie świetlica to przynajmniej raz w tygodniu ognisko na których czasem działy się takie rzeczy! zazwyczaj wszyscy po parku piwkach, nawet Ci najmłodsi. Kurcze na podstawie tych wszystkich zdarzen można by było serial napisać. dzisiaj ten całował się z tą, teraz ta zginęła z tym w krzakach a ten jest śmiertelnie obrażony bo tamta podrywa innego. Wiecie prawie jak w normalnym życiu tylko częstotliwość spotkań była tak duża, poza tym cały czas bylismy w swoim towarzystwie nikogo spoza kręgu. Plotki rozwijały się w tempie błyskawicznym. Powstawały takie niestworzone historię, ze do tej pory niektóre mnie śmieszą. Od czasu do czasu organizowaliśmy dyskoteki, bądź co bądź na prawie 16 osób,. Takie kwitły tam romanse o którym wam się nie śniło. teksty tworzone po pijaku do tej pory baardzo dobrze pamiętam. wszystkie zaliczone zgony, wszystkie zaliczone wiejskie festyny, na których robiliśmy furrorę, zdolnościami tanecznymi i pijackimi. To co niektórzy wyprawiali po % to była istna poezja. Pamiętam jak kiedyś chcieliśmy grać w siatkę na naszym ekstra boisku z mączki ( takiej prawie jak do tenisa ) ale w nocy na prawdę mocno popadało. Zrobiło się błoto. Gdy graliśmy w siatkówkę to pryskało nam nieustannie po twarzach. Moja siostra bardzo się zdenerwowała na chłopków którzy specjalnie moczyli ręce w błocie i rzucali w nas piłkami. Wzięła szyszkę i rzuciła jednemu w twarz. On myślał że to błoto i zaczęła się wojna. Niestety wszyscy pouciekali a my nie miałyśmy wyjścia i zostałyśmy wrzucone do błota. Postanowiłyśmy się odegrać i ja jednemu wsadziłam błoto do buzi moja siostra do majtek. To był nasz błąd, ponieważ później wsadzili nas jeszcze raz do kałuży, rozsmarowali to ohydne, drapiące błocko po całym ciele, nawet we włosy. Na końcu ściągnęli nam buty. Zeby nie pokazać się tak rodzicom, w naszym przypadku dziadkom którzy są dość surowi, musieliśmy się wykąpać na tamie...Woda była okropnie zimna! do tego mieliśmy tylko dwa ręczniki. na szczęście koledzy podzielili się z nami swoimi bluzami. Ciuchy i buty były do wyrzucenia ^^ Innym razem pojechaliśmy na festyn do miejscowości położonej bardzo daleko. Miałyśmy pocią dopiero o 6 rano a impreza skończyła się o drugiej. Obok było wesołe miasteczko, spałyśmy z nowopoznanymi kolegami w samochodzikach na karuzeli. Wakacje wspominam bardzo, bardzo ciekawie tym bardziej, że chodzę do tej pory z jednym z tych chłopaków od błota :):)

Odpowiedz na ten komentarz

poziomka149 2011-08-03 09:29:50

+56
KoCiCaaaaS
kamala28
Lexix
RPKDDKMCCPTP
Karolinaa16
domcian12
daga465
malvva
DarkPablos
tojestmah...
mysiaa39
nataliak144
ZuzkaxD
Sandorka
ŹaNeTkA
xblablabla
kasia5410
shygirl27
-59
optymisty...
NnAaUaKkAa
Zraniona325
Hipokrates
sysunia224

A wiec byłam na wakcajach w Holandii i poszliśmy na efteling z rodziną i kolegą
inni mieli dość już chodzenie i wgl a my cały czas chodziliśmy aż w pewnym momęncie ptak na mnie narobił po czym nikt mi nie powiedział i cały czas chodziłam z tym ;/
I na samochodzikach wrzuciłam żeton a były inne wolne samochody już odczepione i koleś do mnie coś mówi a ja nie czaje o co chodzi dopiero zczaiłam jak kolega mi powiedział o co kamman.

Odpowiedz na ten komentarz

lolek01 2011-08-03 12:03:25

+55
KoCiCaaaaS
cynekkaje...
kamala28
gumisiee
Zraniona325
kredka15
Hipokrates
Mrufkolinka
RPKDDKMCCPTP
Karolinaa16
poziomka149
kamila79055
andźdźab
tojestmah...
ZuzkaxD
Monika3222
Sandorka
magnesxd
ŹaNeTkA
xblablabla
pateyk
ola335
kasia5410
-83
optymisty...
tymczasowy
NnAaUaKkAa
sysunia224
malvva
DarkPablos
Kobieta987

Obóz w Borach Tucholskich.
Tam wszystko nadawalo się na świetną historię.
Zaczynając od tego, że miałam czajnik i w nocy nie mogłam zrobić kawy, bo chłopacy "pożyczali" na "5" minut i po prostu wszyscy kochali mój czajniczek! Większość gdyby mogła to by z nim sobie zdjęcie zrobiła i ślub obozowy wzięła.
Bitwy z chłopakami na dezodoranty - takich zapachów zmieszanych jeszcze nikt nie czuł.
Rzucanie z kiślem w chłopaków, oni w nas, aż w końcu ksiądz - opiekun przyszedł i dostał z kiślu.
Śluby obozowe, po których niektórzy wymkneli się nad jezioro i w ciuchach topili swoje żony.
Ostatnia noc, na której był alarm. W nocy szliśmy przez las, a opiekunowie wyskakiwali i straszyli. Potem wpadli chłopaki na kawę - coś ok. 4 w nocy, i chcieli nas zabrać na wschód słońca, ale w końcu poszliśmy zrobić zieloną noc - twarze dzieciaków i ciało ogółem całe, klamki od pokoju, samochód opiekuna... :D
Poza tym pozwalali nam skakać z rowerów wodnych do wody, czyli poziom Hard ^^
Ten obóz był świetny. Wspomnienia <333

Odpowiedz na ten komentarz

tylkojamamtocos 2011-08-03 00:42:54

+55
KoCiCaaaaS
Zraniona325
Mrufkolinka
RPKDDKMCCPTP
Karolinaa16
daga465
tojestmah...
mysiaa39
ZuzkaxD
Sandorka
ŹaNeTkA
xblablabla
kasia5410
Olkaa1993
Roselita
-56
optymisty...
Lexix
NnAaUaKkAa
sysunia224
malvva

Miałam wiele przygód wakacyjnych opowiem wam jedną
więc , szłam z siostrą na wesele a że miałyśmy blisko to szłyśmy na nogach. Do nas dołączył kolega i tak sobie rozmawiamy,.. a tu nagle idzie jakiś dziadek zaniedbany z rowerem taki składak i zaczął coś do nas mówić strasznie się ślinił wywoływał we mnie wstręt miał śmieszną bluzę z napisem "POLSKA" pyta się nas gdzie się idzie na wesele Łukasza i Kamili kolega mu wytłumaczył my z siostrą stałyśmy z boku i patrzyłyśmy na niego ze wstrętem . Na weselu okazało się,że ten dziadek wychował Pana młodego gdy jego rodzice pili ... nie miał pieniędzy ale przyszedł na wesele złożyć młodym życzenia. Nie chciał wejść do środka ale został namówiony przez młodych, potem nagrywał mnie i kolezanki super wypasionym telefonem podchodzil do nas i sie slinił .. blee a my nic nie moglymy zrobic .. bo to byl gosc tamto wesele wspominam dosc dziwnie ..

Odpowiedz na ten komentarz

skasowany 2011-08-03 13:25:21

+54
KoCiCaaaaS
PannaAnna
kamala28
xblablabla
ŹaNeTkA
gumisiee
Zraniona325
kredka15
Hipokrates
RPKDDKMCCPTP
maratyna
Karolinaa16
domcian12
DarkPablos
Slayer666
kamila79055
kasia5410
tojestmah...
mysiaa39
magnesxd
ZuzkaxD
Sandorka
-50
optymisty...
tymczasowy
NnAaUaKkAa
sysunia224

Moje wspomnienie? Z obozu w Murzasichle. W sumie nic takiego, ale usłyszałam najpiękniejsze słowa w życiu... Nie będzie za to naj, wiem, ale chcę się tym dzielić z całym światem :)

Odpowiedz na ten komentarz

Gremlin9608 2011-08-03 19:05:50

+52
Farciarz97
KoCiCaaaaS
kamala28
shygirl27
xblablabla
gumisiee
tojestmah...
Zraniona325
Nieznajom...
kredka15
RPKDDKMCCPTP
Karolinaa16
nataliak144
malvva
kasia5410
-61
Damianeqq
optymisty...
tymczasowy
ewa34554
NnAaUaKkAa
sysunia224
domcian12
daga465

Było to pare dobrych lat temu ale i tak ta opowieść według mnie jest najlepsza jaką przeżyłem:D
Byłem u kuzynek na wakacjach. Pewnego dnia miałem potrzebe iść do toalety, więc zamknąłem się na klucz. Później nie mogłem otworzyć drzwi. Zawołałem kuzynkę i radziła mi jak otworzyć, ale nic nie wychodziło. W końcu moja kuzynka wpadła na pomysł i wejdzie drabiną przez okno. I tak też zrobiła. Szybo otworzyła drzwi i byłem już całkiem wolny:P
The End ;)

Odpowiedz na ten komentarz

ahaxd 2011-08-02 21:04:15

+52
Damianeqq
RPKDDKMCCPTP
daga465
Beates
mysiaa39
Sandorka
Monika3222
ŹaNeTkA
natusia0207
kasia5410
cakekake
SonataArc...
Monita2
Karolinaa16
KoCiCaaaaS
-56
PannaAnna
kamala28
optymisty...
sysunia224
malvva
katarzynakzk
karolciaXDDD
Misiek123xx
Madzia2162

Mieszkam w mazowieckim .
i postanowilismy z kumpela wybrac sie nad morze .
autobusem ,pociąem ,autobusem .. i tak dalej
czasami szlismy do nieznajomych ludzi proszac o skorzystanie z toalety .
i tak tulalismy sie nad morzem bylo nawet ok , ale pogoda marna .i nie bylo gdzie spac !
wczesniej nie szukalismy ani nie zalatwialismy zadnych noclegow.
nie zaluje ,HARDCOR! haah .
krótkie bo nie chce mi sie opowiaadac ze szczegolami

Odpowiedz na ten komentarz

wisienka155 2011-08-05 14:56:12

+51
Farciarz97
ewelcia496
kamala28
Karolinaa16
zaapatrzo...
Lalunaa
Cclaudiii
szalonaxoxo
3carly3
magnesxd
nataliak144
siulaa15
-52

Moja będzie nieco romantyczna;]
Więc było tak.... Byłam na koloniach jakoś na początku sierpnia u. r....
Nikogo nie znałam.... Ja jak to ja zwykła nieśmiała dziewczyna, która ma swoją ukochaną muzykę i tylko z nią się liczy;]
Większość dziewcząt szybko nawiązała znajomość z męską częścią kolonii..... Ja nie odczuwałam potrzeby... Widziałam jak się stroiły dla nich i w ogóle. Na twarzy kilogramy pudru, tuszu, błyszczyku.....
Ja??? Nieee.... to nie dla mnie;]
Siedzieliśmy w autokarze i już się szykowaliśmy do wyjazdu na Mazury.... Nie oszukujmy się... jeden chłopak wpadł mi w oko ale bez przesady...;]
Siedziałam sama jakoś tak się zdarzyło.... Nagle patrzę a on siada koło mnie!!!! Nigdy nie zapomnę wyrazu twarzy innych dziewczyn;] One się tak stroiły i w ogóle żeby go mieć a on po prostu siadł koło mnie mając tyle innych ofert...;]
Fajnie się jechało... Poznaliśmy się przez te 9 godzin jazdy.... Nawet za dobrze;]
Wszędzie chodziliśmy razem... wszyscy uważali że jesteśmy parą jednak tak nie było.....
Pamiętam... Pewnej nocy.... była to noc spadających gwiazd.. poszliśmy nad jezioro.... Nie można było nam wychodzić poza ośrodek po 22 jednak nam się udało;]
Nie miałam bluzy a było mi strasznie zimno.. Brrrrr;]
On zachował się bardzo ładnie dał mi swoją bluzę i jeszcze objął;] tak czule;]
Dotarliśmy nad jezioro... plaża pusta, jezioro spokojne a niebo pięknie widoczne i wszystkie gwiazdy też.....
Usiedliśmy na pomoście, moczyliśmy nóżki w wodzie i nagle on zaczął śpiewać!!!!! Śpiewał tak ślicznie... dusza się cieszyła;]
Ja byłam w szoku nie wiedziałam co robić więc się dołączyłam;]
Trwało to chwilkę gdy nagle on zamknął moje usta tak cudownym pocałunkiem;]
Było cudownie....
Po chwili padły słowa: " Madziu. Odkąd Cię zobaczyłem wiedziałem że jesteś inna niż te wszystkie dziewczyny.... Ja bardzo Cię polubiłem. Bardzo. Można powiedzieć że cię kocham... Tak kocham Cię"
Powiedziałam co ja czuję i oficjalnie staliśmy sie parą....
Siedzieliśmy tak dobre 2 godziny po czym bardzo chciało mi się spać... Usnęłam mu na rękach... On był taki czuły... Taki wspaniały. Patrzeliśmy jak spadają gwiazdy.... On powiedział że jego jedynym marzeniem jestem ja i tak się stało;]
okazało się że mieszkamy od siebie 2 km. byliśmy parą idealną.... W końcu się przeprowadziłam i nasz związek rozpadł się..... Ale i tak miło wspominam to co było...
Pozdrawiam;]

Odpowiedz na ten komentarz

kckc 2011-08-04 13:33:02

+49
Farciarz97
KoCiCaaaaS
siulaa15
FoRgEt
kckc18
szalona12341
xblablabla
Karolinaa16
gumisiee
Kasiula14
ŹaNeTkA
tojestmah...
ZuzkaxD
-51
kckc
optymisty...

To raczej nie jest taka długo przygoda ale mogą opowiedzieć ; ) Umówiliśmy się ze znajomymi że zrobimy sobie szaloną noc pod namiotem na jakimś kompletnie obcym polu(no praktycznie to też można było jakimś małym laskiem nazwać bo tam drzewa były) ! Gdzie nie było żadnych ludzi ani domów xd Naszym rodzicom oczywiście nikt nic nie mówił a chłopaki to mieli taki plan że na początku będą z nami tak jakoś do 22 a potem pójdą do domu że niby idą spać i jak rodzice usną to oni wyjdą z domu i przyjdą do nas. ; ] Więc okej najpierw do tej 22 siedzieliśmy ja z koleżanką i takich naszych dwóch kolegów .Ehh..zbliżyła się 22 zrobiło się ciemno a my same musiałyśmy zostać na tym polu bo oni musieli wracać do domu .. ! Omg to akurat było straszne nawet okropnie straszne jak my same we dwie na jakimś obcym polu gdzie nie było żadnych domów ! My tak we dwie siedzimy skulone i wystraszone w tym namiocie i odliczamy te 2 godziny jak oni przyjdą, Haha, najlepsze to było jak wyszłyśmy z namiotu bo tam było gorąco i wogóle taka śnieżka była obok więc my tak z ciekawości z tą moją koleżanką idziemy się przejść noi tak idziemy,idziemy tam na szczęście latarnie były to jeszcze cokolwiek widziałyśmy chociaż tam w tym naszym miejscu nie było żadnych latarni xd Noi spokoo idziemy dochodzimy do jakiejś ulicy nie było ani żywej duszy więc jednak stwierdziłyśmy że się wrócimy bo to nie ma sensu tam łazić. Noi wracamy i nagle słyszymy tak jakby ktoś biegł jakieś szelesty i wgl .. !! Omgg.. i nagle ja widze że to biegnie taki ogromy pies do nas ! Koleżanka zaczeła uciekać a ja się chwile zatrzymałam taka roztrzęsiona i telefonem poświeciłam na tego dużego psa i on jakoś na szczęście cofną się i poleciał gdzieś dalej ! Ale bez kitu my to miałyśmy ogromnego farta że ten pies nie wskoczył na mnie albo na moją koleżancę . Przecież to było cholernie niebezpieczne ten pies mógł nas przecież zagryść i wgl ! Ale okej takie zdyszane i wystraszone doszłyśmy spowrotem do tego namiotu . Była jakaś 23:30 więc a chłopaków jeszcze nie było ! Więc zaczełyśmy dzwonić do nich co jest ale powiedzieli że już idą i zaraz będą . Ohh..odetchnełyśmy z ulgą !! ; ) No jakoś tak po 15 min faktycznie do nas doszli .. Też cali roztrzęsieni i wogóle! Noo a potem to już wszystko było oczywiście super, piliśmy , gadaliśmy i wgl ! I Oczywiście nikt nie spał i niewiem co nam strzeliło ale już o 5 rano się zebraliśmy i zwineliśmy namiot .! xd I taka była właśnie nasza historia ; ] Było gitt ale też trochę stresu było przy tym że obawialiśmy się że rodzice mogą się dowiedzieć i wgl .! Alee tam my powiedziałyśmy że nocujemy u koleżanki a chłopaki niestety nie mogli tak powiedzieć bo ich rodzice chcieli dzwonić do rodziców tego kolegi więc ta werscja by odpadła dlatego plan polegał na tym że uciekną ; ) Ojj..ale niczego nie żałujemy , było zaje^biście i tyle < 33 Pozdro ; *

Odpowiedz na ten komentarz

patrycja98 2011-08-03 14:09:42

+47
KoCiCaaaaS
kamala28
xblablabla
ŹaNeTkA
gumisiee
szalona12341
kredka15
Sabinaa12
siulaa15
Karolinaa16
domcian12
daga465
Kasiula14
mniiaam
kasia5410
tojestmah...
-60
optymisty...
tymczasowy
NnAaUaKkAa
Zraniona325
Normalny
sysunia224
Kobieta987
niemamfej...
kolka702

Jak co roku czekałem na wakacje z utęsknieniem. Kiedy wreszcie nadeszły okazało się, że w tym roku nie wyjeżdżamy z siostrą do cioci na Mazury. Ale nie zmartwiłem się tym bardzo , przecież wakacje można spędzić ciekawie także w swojej miejscowości.
Z kolegami prawie codziennie jeździliśmy na wycieczki rowerowe nad wodę, graliśmy w piłkę siatkową, a także w nożną. Kiedy padał deszcz czas spędzałem przy komputerze. Pomagałem także rodzicom, a szczególnie tacie w pracach fizycznych.
Wakacje minęły bardzo szybko. A w ostatnią niedzielę wakacji przydarzyła mi się śmieszna przygoda. Z samego ranaPrzez ostatnie dwa dni padał deszcz więc spodziewaliśmy się obfitego wysypu grzybów. Gdy doszliśmy do lasu. Tata postanowił, że się rozdzielimy, ale tak żebyśmy byli w zasięgu wzroku. Na początku co raz zerkałem na tatę. Jednak po godzinie trafiłem na takie grzyby, że zapomniałem o wszystkim. Kiedy już miałem pełny kosz, zadowolony skierowałem się w kierunku gdzie był tata. Jednak go nie zobaczyłem .Zagwizdałem w charakterystyczny sposób, ale tata nie odpowiadał. Potem kilkakrotnie nawoływałem go, ale bez odpowiedzi. Kierowałem się cały czas w kierunku, który wydawał się właściwy. Wszedłem w końcu w takie gęstwiny, że trudno się było przez nie przedostać. Zmęczony usiadłem na jakimś pieńku, kosz postawiłem obok. Usłyszałem wtedy chrząkanie, które przypominało odgłos dzika, ale pomyślałem, że to tata robi mi głupi kawał. Więc powiedziałem zdenerwowany:
-Ale śmieszne!
Ale w odpowiedz nie usłyszałem nic oprócz chrząkania . Pomyślałem sobie, że dorośli też mają czasami głupie pomysły. W końcu krzyknąłem:
- Tato, bez wygłupów. Chodź już do domu, bo mam pełny kosz i bolą mnie nogi.
Ale nic, żadnej odpowiedzi, tylko cały czas chrząkanie. Więc przyklęknąłem i własnym oczom nie wierzyłem. Jakieś 25 metrów ode mnie ujrzałem gromadę dzików, a nie - tatę. Zerwałem się na równe nogi i jak najciszej oddaliłem się od tego miejsca. Szedłem w kierunku przeciwnym niż były dziki. Byłem pewien, że nie jest to kierunek do domu. Ale nie to było ważne. Ważne było aby dziki mnie nie usłyszały. Po jakiś 15 minutach, o dziwo natknąłem się na tatę, który w koszu miał zaledwie kilka grzybów. Opowiedziałem co mi się przytrafiło. A tata ze śmiechem zapytał:
-No, a gdzie masz te grzyby?
Dopiero wtedy zauważyłem, że nie mam kosza z grzybami. Wróciliśmy w to miejsce. Dzików nie było, ale i moich grzybów też nie było. Zostały tylko szczątki które zostawiły po uczcie dziki. Nie miałem ochoty na dalsze grzybobranie. Zmęczeni i rozbawieni wróciliśmy do domu.
Lubię zwierzęta, ale więcej nie chciałbym spotkać dzików na swojej drodze, chyba, że będą oswojone.
To była moja najfajniejsza przygoda w minione wakacje.

Odpowiedz na ten komentarz

skasowany 2011-08-03 17:58:48

+44
KoCiCaaaaS
kamala28
xblablabla
ŹaNeTkA
gumisiee
tojestmah...
Zraniona325
szalona12341
Nieznajom...
kredka15
RPKDDKMCCPTP
sysunia224
Karolinaa16
domcian12
ZuzkaxD
daga465
kasia5410
siulaa15
-53
tymczasowy
NnAaUaKkAa

hmmm... moich przygód jest wiele na tych wakacjach, ale opisze jedną. jestem w Hiszpanii u brata i pojechaliśmy do innej miejscowości bo tam jest jakby ranczo z końmi (uczą tam jeździć konno). mój brat wie, że kocham konie to mnie zapisał na jedną godzinę. dojechaliśmy na miejsce. mojej bratowej koleżanka z mężem była i oni robili mi zdjęcia jak jeżdżę. nie rozumiałam wszystkiego co mi mówiła nauczycielka, wiec brat mi tłumaczył. jak trzeba było jechać kusem to bluzka mi do góry podchodziła (bo trzeba się podnosić i siadać) i mi było widać majtki. dziewczyny, które jechały za mną widziały moje gacie prawie cały czas. brat się ze mnie śmiał i mi to cały czas powtarzał. jak robili mi zdjęcia to prawie na każdych są moje majtki. jak ludzie siedzieli w restauracji, ale na dworze to tez to widzieli. ja skrepowana tym, źle prowadziłam konia i chodził w boki i nauczycielka na mnie krzyczała jak siedzę, jak trzymam konia itd. koń chodził jak pijany i robił co chciał. nauczycielka się denerwowała, że koń tak się zachowuje, bo potem inne konie idą tam gdzie ten mój. potem godzina się skończyła to idziemy odprowadzić konie. nauczycielka się pyta mojego brata, czy jeździłam kiedyś na koniu, a on odpowiada, że nie, że na słoniu (a chodziłam na kursy jeździeckie) potem siadam w restauracji na dworze i wszyscy się na mnie patrzą, obgadują i śmieją. nie zapomnę tego nigdy. wtedy czułam się okropnie, a teraz się z tego śmieje.
pozdro :)

Odpowiedz na ten komentarz

ladylady 2011-08-05 01:15:57

+43
Farciarz97
KoCiCaaaaS
Lalunaa
Cclaudiii
adriano363
xavis1234
xblablabla
Cheeba
siulaa15
ZuzkaxD
TAtwoja1001
kamala28
onnna15
Karolinaa16
-55
kckc18

a Więc tak mieszkłam u dziadka na jakiś czas w wiosce zabitej dechami ; / , jak co roku przyejżdżała do dziadka nasza rodzina z Giżycka (BRAT -17&lt;Jacek&gt; LAT,SIOSTRA-15&lt;Iza&gt;,) ja wtedy miałam 14 lat no i wpadliśmy na pomysł ,ze bedziemy spali w stodole na sianie ,zebrałam jeszcze moją przyjaciółke (15 lat) i sąsiadow obok (2 braci po 18 , 17 ) no i gdy juz byliśmy w tej stodole leżac na tym sianie i opowiadajać sobie straszne historie Jacek jak zwykle moj wielce pomysłowy brat wpadł na cos ekstra szalonego ,a więc tak powiedział nam abysmy wymotali stare ubranie i ketchup no i nie pytajc się zbyt wiele przyniosłam to .on wymyslił ,ze zrobi z tego manekina no i tak zrobił napchał w ubrania siana i zrobił go tak ze wygladał z daleka jak człowiek no i wyruszyliśmy razem z manekinem w droge tylko tak cicho aby dziadek nie usłyszał no i tak przedzierajac sie przez krzaki , i polu na którym były siemniak dotarliśmy na ulice Jacek położył manekina na jezdni i oblał go ketchupem ; D a my schowalismy sie za krzakami patrzymy jedzie jedzie samochod zatrzymuje sie i z naprzeciwka jedzie drugi i rowniez sie zatrzymał jeden wychozi łąpie sie z agłowe i krzyczy: Ludzie ,ludzie człowiek nie żyje Panie ! dzwon pan po karetke ,a na to drugi wyciąga telefon juz zaczyna wybierac numer cały sie trzesac (my oczywiscie siedzimy w krzakach ciuchutko nie wytrzymując od smiechu) ,no ale jeden z Panow podchodzi do amnekina odwracając go i mówiąc : a co to **** jest co to do **** za zarty i krzyczy kto to zrobil wylazic i moja siostra iza tak glosno sie zasmiala ze oni nas zauwazyli my patrzymy a oni w nasza strone ida to by zerwalismy sie z ych krzakow i długa do stodoły ja sie obrazam a ta staruchy beigną za nami my biegniemy po tej ziemi gdzie te ziemniaki rosły kazdy sie wywala pod siebie wstac nie moga smieja sie przy okazji , no ale jakos ich zgubiliśmy i wrocilismy do stodoły . Na drugi dzien wrocilismy do domu jak zawsze pijac cherbate i jedzac sniadanie dziadek oczywiscie włączył radio ,a w radiu nadawane na rzywo : w tej miejscowosci &lt;...&gt; został zrobiony przerazliwy zart został połozony manekin wygladajacy jak człowiek po wypadku itak dalej my na siebie sie spojrzelismy wszyscy i w breche ... dziadek sie na nas patrzy i na Jacka ! jest dosc mała miejscowosc i nie miałby kto to inny zrobic no i sie wydało mielismy takie opiernicz zeszok ,ale warto było ! hahahaha do zis sie z tego smieje ; D

Odpowiedz na ten komentarz

Joasia145 2011-08-03 15:28:09

+23
KoCiCaaaaS
kamala28
ŹaNeTkA
Zraniona325
szalona12341
kredka15
Karolinaa16
daga465
Kasiula14
kasia5410
siulaa15
-24
optymisty...
tymczasowy
gumisiee
NnAaUaKkAa
Hipokrates
sysunia224
domcian12
DarkPablos
mniiaam
Kobieta987

Więc tak , ten dzień był wspaniały i go nie zapomnę na pewno ...<br />
To działo się tydzień temu więc nie tak dawno . Ja z przyjaciółką szłam na spacer po wsi ( tam mieszkamy ) i pogoda za bardzo nam nie sprzyjała więc gdy szłyśmy po polnej drodze niedaleko lasu zauważyłyśmy wielką kałużę była ogromna miała mniej więcej z 8 metrów , ale my głupie zamiast się wrócić wmówiłyśmy że przejdziemy obok i będzie ok , lecz nie zauważyłam tego że koło mnie było błoto i weszłam w to , poślizgnęłam się i poleciałam w tą kałuże .. Przyjaciółka strasznie się ze mnie nabijała lecz nie na długo bo gdy przechodziła przez tą kałużę to sama wpadła .. Lecz to nie wszystko gdy miałyśmy zamiar wrócić do domu to zdecydowałyśmy że i tak gorzej być nie może więc szłyśmy przez skróty lecz to było jeszcze bliżej lasu i mnóstwo zwierząt tam było .. więc szłyśmy ze śmiechem a tu nagle lis koło nas wyskakuje ! . - &quot; Ooo **** ! , zabierz to &quot; - powiedziała przyjaciółka .. - &quot; Cię chyba poje**** ! , spadamy stąd boję się ! &quot; . I z biegiem uciekałyśmy spory kawał biegiem i z przerażeniem . A gdy wparowałyśmy do domu to się z nas nabijali ... nie dziwię się .. ale tego wydarzenia nie zapomnę chyba nigdy . aa i omijając to że moja sweet psiapsiuła biegnąc wdepła w g**** ! .. haha . My to miałyśmy pecha ..

Odpowiedz na ten komentarz

goniuś 2011-08-03 10:46:16

+23
KoCiCaaaaS
kamala28
szalona12341
kredka15
Karolinaa16
malvva
tojestmah...
mysiaa39
ZuzkaxD
Sandorka
ŹaNeTkA
kasia5410
-18
optymisty...
tymczasowy
Lexix
NnAaUaKkAa
Zraniona325
RPKDDKMCCPTP
sysunia224

na początku wakacji jeszcze w czerwcu wybrałyśmy się z koleżankami na plażę. ja miałam okres więc się nie kąpałam ale dziewczyny tak. była nas czwórka. w pewnym momencie postanowiłyśmy kupić lody. 2 z nas poszły a 2 pilnowały koca. ja zostałam. gdy dziewczyny przyszły z lodami mój był roztopiony i się nim cała ubrudziłam. później poszłyśmy wszystkie do wody. ja niedaleko ponieważ miałam ten okres ;/ . robiłam pozostałym zdjęcia. odniosłam aparat i wróciłam do wody. wtedy jacyś kolesie mnie zaczęli gonić i chlapać. ja oczywiście uciekałam ale w pewnym momencie się potknęłam i przewróciłam do wody. byłam cała mokra. dzień uznaję za udany i myślę że jeszcze to kiedyś z dziewczynami powtórzymy ;p;p ;]

Odpowiedz na ten komentarz

skasowany 2011-08-05 12:13:26

+20
Farciarz97
KoCiCaaaaS
Karolinaa16
siulaa15
korni109
Damianeqq
nataliak144
ZuzkaxD
-12
kckc18
xblablabla

dla mnie wyjątkowym wakacyjnym przeżyciem było oglądanie meczów Ligi Światowej siatkarzy razem z moją przyjaciółką. To było świetne. Razem płakałyśmy po porażkach naszych reprezentantów, i piszczałyśmy po zwycięstwach. Nie zapomnę tego krzyku po meczu z Bułgarami, który dostarczył tylu emocji - wygraliśmy 3-2. Potem kolejną rzeczą do zapamiętania jest kontuzja Zbyszka Bartmana który nieszczęśliwie się wywrócił i zerwał mięsień. Ale mimo urazu przychodził na mecze Polaków, pomagał dobrym słowem i samą obecnością. Możecie sobie wyobrazic moją i Ani euforię po meczu z Argentyną o 3. miejsce. To jest nie do opisania. Płacz,piski, krzyki... wszystko razem. A potem radośc po nagrodach indywidualnych dla Ignaczaka i Kurka. Jestem z nich baaaaaaaaaaaardzo dumna. Pierwsze w historii podium LŚ. I to, ze mogłam to wszystko śledzic z kimś równie zakręconym na pynkcie siatki - to było niesamowite. Może dla innych to banał, ale dla mnie to dużo znaczy :)

Odpowiedz na ten komentarz

ajak95 2011-08-02 22:36:49

+19
KoCiCaaaaS
Zraniona325
tojestmah...
mysiaa39
Sandorka
ŹaNeTkA
ola335
kredka15
kasia5410
Olkaa1993
Karolinaa16
-20
optymisty...
Lexix
RPKDDKMCCPTP
sysunia224
daga465
DarkPablos
malvva
Roselita
magnesxd
nataliak144
NnAaUaKkAa

sory ale przypomniała i się inna historia
no więc byłam na dyskotece z koleżanką no i tam już takie podpite poszłyśmy no dwór siedzimy i podchodzi do nas dwóch typów z piwem i z tekstem
" cześć dziewczyny przynieśliśmy wam piwo" (coś takiego)
no i my że nie chcemy ja już trochę się chwiałam ale kontaktowałam no i oni że tylko łyka tam coś jeszcze że proszę wypijcie i takie teksty my że nie no to dali spokój no i czy chociaż zatańczymy no my odmówiłyśmy i w ogóle siedziałyśmy tam jeszcze no i nagle dzwonia po nas że już jedziemy do dom (bo niestety ja mam 16 lat i zawsze muszę sobie załatwiać transport) no i mówimy do nich że już idziemy itp no to oni nie idźcie i w ogóle bd fajnie itp. no ja z tekstem że i co potem odwieziesz mnie do domu a on że jak chce to może mnie przenocować .. spojrzałyśmy się z koleżanką na siebie i mówimy że idziemy cześć i w ogóle... no i poszłyśmy..
no i pojechaliśmy do mnie no i położyłyśmy się z koleżanką o gadamy że kurde co tam było w tym piwie że tak nalegali na to a później ten tekst że mnie przenocuje no wywniaoskowałyśmy że to jacyś zboczeńcy i w ogóle i poszlibyśmy spać ...było to tego dnia co koniec roku szkolnego

no i trzy tygodnie temu znów byłyśmy na dyskotece no i spotkałyśmy taką moją inna oleżankę no i tam gadałyśmy długo itp. pzedstawiła mnie z takim kimś>:**) no ale to już inna histori no i długo gadaliśmy itp. potem dzień po dyskotece ta inna koleżanka co ją spotkałyśmy pisze na tablicy na Facebooku że jest zajęta spoko myślę i w ogóle pogratulowałam itp.))
no i za dwa dni szok napisała z kim jest w związku i co si okazało to był ten chłopak co wtedy nam piwo przyniósł i co mi proponował że przenocuje mnie...


no i my z koleżanką normalnie takie zadziwione byłyśmy i trochę głupio bo my ich zaraz za jakiś zboczeńców wzięłyśmy a tu taka akcja )))
no i to byłby koniec trochę głupie ale przynajmniej jedna historia która nie ma skutków ubocznych )))
i sorki za błędy

Odpowiedz na ten komentarz

kamyleczka 2011-08-03 20:06:06

+19
KoCiCaaaaS
cakekake
ewa34554
gumisiee
tojestmah...
Hipokrates
RPKDDKMCCPTP
Sabinaa12
Karolinaa16
ola335
-24
kamala28
optymisty...
cristalwhite
tymczasowy
Lexix
NnAaUaKkAa
magnesxd
sysunia224
domcian12
Joasia145
agi97
malvva

wszyscy się rozpisali, a ja powiem jedynie tyle, że poznałam fantastyczną ekipę, z którą bujam się co wieczór i w tym jest jeden wspaniały chłopak, z którym kręcę... mmmmm ;) co jakiś czas ogniska, grille, domówki, namioty ;] a codziennie to wyjście wieczorkiem na miasto sie pobujać razem, coś wypić dla humoru ;)

Odpowiedz na ten komentarz

szalonaxoxo 2011-08-05 21:51:34

+17
Arya
kamala28
Karolinaa16
pateyk
siulaa15
Lalunaa
-10
zaapatrzo...

Moja historia dzieje si ę na kolonii nad morzem. Kiedy mama oznajmiła mi, że zapisała mnie na obóz byłam strasznie na nią wściekła,ponieważ zawsze twierdziłam takie wypady z a stratę czasu. Niestety musiałam tam pojechać, ta nuda miała trwać cały miesiąc, ale jechałam z moją starszą siostrą, z którą mam świetny kontakt, więc chociaż był jeden plus. Pierwszego dnia, kiedy przydzielili nas do pokoi siedzieliśmy cały dzień w ośrodku i poznawaliśmy się. My byłyśmy w pokoju jeszcze z trzema dziewczynami: Nadią, Julią i Martą. Były bardzo miłymi osobami i miały wspaniałe charaktery podobne do nas, więc szybko się zaprzyjaźniłyśmy. Po jakiś dwóch godzinach rozpoczęły się "pielgrzymki" wszyscy uczestnicy kolonii przychodzili do naszego pokoju by poznać ludzi. Przyszedł także jeden bardzo miły chłopak, który jako jedyny miał śrubokręt, więc mógł nim naprawić moją szafkę. Grzecznie go o to poprosiłam. Następnego dnia znów do nas przyszedł i przyprowadził ze sobą swojego kolegę z pokoju, który był naprawdę ładny i miał świetną osobowość. Wszystkie dziewczyny z obozu w nim się podkochiwały, a on podobno wybrał mnie. Spędzaliśmy ze sobą bardzo dużo czasu. Często razem graliśmy w koszykówkę bo trenował ją przez 5 lat. Dużo rozmawialiśmy ale ja się wystraszyłam tempem tego wszystkiego i zaczęłam go troszkę unikać. On poowiedział swojemu przyjacielowi, żę bardzo mu na mnie zależy ale nie będzie się narzucał. W ostatnim tygodniu zaczął chodzić z Magdą, podobno tylko dlatego żebym była zazdrosna. W ostatni dzień, gdy nadszedł czas pożegnania podszedł do mnie i mocno przytulił. Położyłam mu głowę na szyi poczułam, że ma strasznie szybki puls, przełknął ślinę i powiedział mi, że chciałby mnie jeszcze kiedyś spotkać, bo... i nie usłyszałam co dalej powiedział, po czym odszedł. Teraz gdy wreszcie zdobyłam się na odwagę, by do niego napisać co do niego czuję bo się zawsze tego wypierałam i by się dowiedzieć co wtedy powiedział, okazało się że kilka dni po powrocie zginął w wypadku samochodowym tak mi napisała jego siostra, i że te 5 dni kiedy żył i był u siebie w domu mówił tylko o mnie.
Więc to jest takie moje małe Love Story ;)

Odpowiedz na ten komentarz

Daniellaaa 2011-08-05 14:11:49

+17
Farciarz97
KoCiCaaaaS
kamala28
Karolinaa16
siulaa15
korni109
xblablabla
-12
Damianeqq

Zwałowe wakacje miałam pare lat temuu .. < nie pamiętam dokładnie>
Pojechałam ze znajomymi na obózz. Prawie całe dnie siedziałam z koleżankami w pokojach chłopaków, ale opiekunowie pare razy zauważyli jak się przmykamy do innych pokoi ....
Pierwsza moja myśl to byłaa :dawajcie balkonem przejdziemy < Bo były połączone ale przegrodzone ścianami .. No i było by bez lipy gdybyśmy w ciagu dnia nie przechodziły tymi balkonami bo kazali nam siedzieć w pokojach i nie wychodzić . Niestety zauważył mnie i koleżanke facet który kosił trawe xdd I powiedział wychowawcą i mieli nas wyrzucić z obozuu.Pare dni później sprawdzali czystość w pokojach,a że był bałagan to wyjeb*li nam wszystko na środek pokoju.. Oczywiście wpadłam na następny świetny pomysł żeby pójść do pokoju wychowawców i im narobić bałaganuu. I tak zrobiłyśmy, potem kazali nam to sprzątać ;D <ale oczywiście teggo nie zrobiłyśmy> ;pp

Odpowiedz na ten komentarz

patryszon 2011-08-04 15:49:49

+16
KoCiCaaaaS
siulaa15
zaapatrzo...
ZuzkaxD
xblablabla
Karolinaa16
-9
kckc18
optymisty...
lili14

Moje najlepsze wakacje były w tamtym roku , na koloni na której byłam nad morzem w Łazach z moimi dwiema przyjaciółkami ; ) . Jak przyjechaliśmy to było deszczowo , pokazano nam swoje pokoje i wypakowywaliśmy się . Następnego dnia już było cieplej ; ) , robiliśmy różne rzeczy ;) ..
Każdego dnia były różne zabawy , m . in . gra w siatkówkę ; ) , karaoke, oglądanie filmów , chodzenie nad morzem i kąpanie się w nim , szukanie muszelek , a także bursztynów . Była również sprawdzana czystość w pokojach , za którą dostawało się punkty i również miejsca .. Najlepsze jednak było wymianie wszystkich osób z koloni ! ; ) przy tej zabawie było dużo uśmiechu na wszystkich twarzach i ogółem , a jednakże też była pewna zabawa na myślenie : jedna osoba , która się zgłosiła lub tam została wybrana przez organizującego siadała na dywanie i była przykrywana kocem i było takie pytanie , które zostało zadawane , gdy ta osoba ścigała z siebie jakaś rzecz : Ściągnij to co jest Ci nie potrzebne : i pewna osoba : ściągnęła : buty , sweter , bransoletkę , itpp . ; a w końcu zaśmiała się i ściągnęła koc ; ) . Wszyscy oczywiście śmiali się z tego ; ) na prawdę fajny pomysł z tą oto zabawą . Także były brane ręczniki , i były nadmuchiwane balony i wlewano do nich wody , dawano je na ręczniki i z obu stron musiały być one trzymane i rzucane do przeciwnej grupy .. ; )) ; i inne takie różne śmieszne zabawy ... Dyskoteki były co dwa dni , a więc dużo się na nich działo , ale nie tylko .. Były też zawody w siatkówkę w których brałam udział !; );) " Barbara Trawel " ! Rz . kontra Częstochowa . ; ) i wygraliśmy ; ) .. tyle wrażeń , że jej . Można było również wziąć ślub z osobą , którą się lubiło , lub nawet bardzo lubiło czy czuło .. : ) . Ja jednakże miałam taką propozycję i się zgodziłam . :) ślub się odbył ;) było ich kilka .. więc bawiłam się extra ! i było bardzo , ale to bardzo fajnie ! za rok zamierzam również jechać na tę kolonię z tymi samymi ludźmi . Mam nadzieję , że się uda , że będzie taka możliwość. Po prostu było tak fajnie , że mogłabym tak jeździć na okrągło , a nawet zamieszkać tam ;) ! Pod koniec były różne nagrody np . za czystość pokoi .: ) Super się bawiłam i w ogóle .. poznałam wspaniałych ludzi , do których piszę i często z nimi rozmawiam . Po prostu ich Kocham ich ; ) ; * I cieszę się , że mogłam ich poznać :) .

Odpowiedz na ten komentarz

agi97 2011-08-03 20:10:53

+15
KoCiCaaaaS
kamala28
ŹaNeTkA
tojestmah...
RPKDDKMCCPTP
Karolinaa16
-23
NieTykajMnie
niemamfej...
optymisty...
tymczasowy
gumisiee
NnAaUaKkAa
szalona12341
RingToMoj...
sysunia224
malvva
domcian12
poziomka149
daga465

23.07.11r.
Miałam ślub kuzynki we Włocławku. Wesele było w Wienieckim Zakątku ( kilka kilometrów dalej).
Ponieważ zatrzymywaliśmy się na kilku światłach. Szybko ja i kilka ostatnich samochodów odstawaliśmy od tyłu. Jedziemy, jedziemy 20 minut, a miało być blisko. Nagle się zatrzymujemy, konsultacje na drodze i dobra zawracamy. Dojechaliśmy szukamy wejścia bo myśleliśmy, że już siedzą za stołem wszyscy, a okazało się że my byliśmy pierwsi! Młodzi przyjechali dopiero za chwilę, bo objeżdżali Włocławek. Czyli zgubiliśmy się a byliśmy pierwsi.


Samochód który przyjeżdżał po mnie rano też się zgubił i musiał iść 3 km z buta błotnistą drogą na 6 cm szpilkach podczas 14 stopni C z pijanym towarzystwem.

:)

Odpowiedz na ten komentarz

PaTia345 2011-08-05 17:38:12

+14
Farciarz97
KoCiCaaaaS
Karolinaa16
siulaa15
-6

Hm...No to tak:)
Wyjechałam na kolonie do Ustki:) Moja koleżanka namówiła swojego kuzyna na kolonie...
Ja jak zykle jak to usłyszałam to pierwsze pytanie do niej był: Czy jest ładny? xD a czemu tak zapytałam bo szukam chłopaka noi oczywiście jestem troche nieśmiałą flirciarą a moja kumpela odpowiedziała: Nawet jest ładny ...
Noi jak nadszedł dzień wyjazdu na kolonie to poraz pierwszy zakochałam się na zabój:) Ah chciałam wiedzieć o nim wszystko.Wypytywalam się mojej kumpeli czy ma dziewczyne i ja z nadzieją w myślach ,że nie.Eh...Pech mi się przytrafił tego dnia bo powiedziałam ,że tak ma Sandre...Codziennie go widziałam i to nawet rano a to dlatego ,że jestem śpiochem i nie można mnie dobudzić to zawsze Marta wołała Kamila:) I tak codziennie mnie budzili .Wodą mnie lali,zrzucali z kanapy, brali moje cienie do oczu i mnie malowali...Kamil cały czas siedział w moim i Marty pokoju i mi się to nawet podobało.Marcie zresztą też:) . Najbardziej pamiętam jak siedział na mojej kanapie i brał mój olejek do opalania i zapalniczę znalezioną na plaży.Pomimo ,że była zapiaszczona to i tak działała no ale jeszcze nie napisałam co z tym robił: z olejkiem i tą zapalniczką.Psikał moim olejkiem i przy tym zapalał zapalniczkę.Były fire bole xD Tak je nazywał:) i wtedy jeszcze było fajne jak przy tym Marta krzyczała bo się bała ,że będzie pożar...Jak puszczał fire bole to i tak nic nie mogło nam się stać ani nikomu innemu:) Kamil był trochę szalony ale z poczuciem humoru ( noi oczywiście też ładny:) ) czyli taki chłopak jaki jest dla mnie najlepszy:) Dobrze się bawiliśmy na koloniach a szczególnie poza fire bolami były fajne przewalanki na plaży:) Większość to on mnie wywalił ale ja go też...Ale gdy już skończyły się kolonie było smutno trochę ale esemesowałam z nim:P Noi nadal to robie pomimo ,że minął już więcej niż rok koloni:) I ostatnio mi napisał ,że zerwał z Sandrą.Ja go nadal kocham i mam teraz szanse u niego. Narazie to mój najlepszy przyjaciel ale nie długo już coś więcej:)

Odpowiedz na ten komentarz

Kobieta987 2011-08-03 16:13:42

+14
KoCiCaaaaS
ŹaNeTkA
tojestmah...
kredka15
Karolinaa16
kasia5410
-29
ewelcia496
kolczasty456
optymisty...
tymczasowy
Lexix
NnAaUaKkAa
Zraniona325
RingToMoj...
Hipokrates
RPKDDKMCCPTP
domka17
sysunia224
domcian12
Joasia145
malvva
siulaa15
Kociakx3
magnesxd
branzolet...

Hej
Moje wakacje są super poniewaz jak co roku jechałam na obóz harcerski do Pogorzelicy . Poznałam dużo fajnych osób i zaprzyjaźniłam sie z nimi wróciłam nie dawno, było bardzo fajnie.
Teraz jade w góry i pojade tam z chłopakiem, mam nadzieje że będzie fajnie.
życze innym udanych wakacji.

Odpowiedz na ten komentarz

ania32351 2011-08-04 17:25:32

+13
Farciarz97
KoCiCaaaaS
siulaa15
kamala28
Karolinaa16
ZuzkaxD
-10
kckc18
optymisty...

Moje wakacje zaczęły się nieciekawie. Deszczowa pogoda zachęcała jedynie do oglądania telewizji. W dodatku rodzice nie planowali żadnego urlopu, więc zapowiadało się na to, że spędzę ten wolny czas w mieście. Byłam zła i rozczarowana. Pierwszy tydzień wakacji upłynął mi na narzekaniu i nudzie. Moi rodzice zaczynali się już niepokoić, gdy zadzwoniła moja najlepsza przyjaciółka Ula. Zaprosiła mnie do swojej cioci, która mieszka na wsi nad morzem. Nawet rodzice nie sprzeciwiali się temu wyjazdowi, bo widzieli jak bardzo się cieszę.
Spakowałam się i tata odwiózł mnie do Uli. Razem pojechałyśmy pociągiem do Trzesiącza. Tam mieszka jej ciocia. Spędziłam u niej dwa tygodnie. Było cudownie. Ciocia jest młodszą siostrą mamy i dawała nam dużo swobody, ale oczywiście starałyśmy się tej wolności nie nadużywać. Raz tylko wybrałyśmy się na noc, pod namiot do okolicznej wsi. Rozpakowałyśmy się, zapaliłam ognisko, a Ula rozbiła namiot. Robiło się już ciemno, a my postanowiłyśmy pójść na spacer, nad morze. Okazało się, że to dalej niż myślałyśmy i zapadła prawdziwa ciemność. Nagle potknęłam się o coś wystającego na drodze i wpadłam w cierniste krzaki. Czułam, że jestem cała podrapana. Ula też za chwilę leżała jak długa, w jakiejś kałuży. Szybko zorientowałam się, że zgubiłyśmy drogę. Byłam trochę przerażona, ale Ula udawała dzielną. Była cała w błocie i nie traciła dobrego humoru. Tak przynajmniej się zachowywała. Mówiła, że jest pewna, że morze już nie daleko i musimy tam dotrzeć. Odetchnęłam z ulgą, kiedy usłyszałam szum fal. Morze było bardzo spokojne, ale widok zapierał dech w piersi. Poprosiłyśmy latarnika żeby nas skierował w stronę naszego obozu. Okazało się, że jest łatwiejsza i krótsza droga do miejsca, gdzie czekał na nas namiot. Podziękowałyśmy i pobiegłyśmy prosto przed siebie. Byłyśmy zmęczone i głodne, ale od razu poszłyśmy spać.Następny dzień spędziłyśmy nad morzem, a wieczorem byłyśmy już u cioci. To były moje najpiękniejsze dwa tygodnie wakacji.

Było b.Fajnie

Odpowiedz na ten komentarz

5662 2011-08-05 14:17:32

+13
Farciarz97
Karolinaa16
siulaa15
-9
Damianeqq

W wakcje jak mi się nudzi to jestem na laptopie i raz weszłam na gadu i włączyłam wyszukiwarkę i wpisałam tam tylko wiek, miejscowość, wiek i płeć. Był dostepny pewnen chłopak więc do niego napisałam. Ma na imię Kamil i ma lat. Na początku pisaliśmy krótko bo musiał czecześnie wstać na następny dzień i powiedział, że będzie pod koniec tygodnia. Na początku gdy zaczełam z nim pisać myślalam, że to tylko będzie jedna rozmowa, ale się pomyliłam. Przez ten cały tydzień myslaalm o nim i czekałam w końcu zrobił się dostępny. Więc napisał do niego. Prawdę mówiąc myślaalm, że nie zapisał mnie do kontaktów ale to zrobił. W tym dni pisaliśmy ze sobą do w nocy. Pisało nam się super i do tej pory piszę z bardzo fajnie. Poznajemy się, mamy dużo ze sobą wspólnego. Zawsze gdy on jest na gadu i ja jestem nie muszę czekać długo aż on do mnie napiszę. Gdy z nim piszę mam uśmiech na twarzy co nie zdarza się zbyt często. Do tej pory myślałam wyłącznie o swoim byłym chłopaku, który ma dziewczynę a teraz o nim nie wcale nie myślę.! Moja przyjaciółka jest teraz u dziadka i piszemy ze sobą codziennie. Ona o nim wie i spytałam się jej czy myśli, że w tym czasie co ona jest u dziadka spotkam się z Kamilem ona odpiwedziała, że raczej tak. Ja też mam taką nadzieję. I mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie. Wiem, wiem pewnie Wam wydaję się, że jest to głupie i żałosne zakochać się przez gadu, ale nie którzy tak mają. To jest jedna z moich ciekawych historii, o któej trudno mi zapomnieć właściwie nie o historii tylko o osobie, która tą historię zaczęła. ;)

Odpowiedz na ten komentarz

skasowany 2011-08-05 19:58:29

+12
Karolinaa16
siulaa15
Cclaudiii
PannaAnna
-7

Moja wakacyjna przygoda? Spotkałam wtedy chłopaka którego poznałam na czacie.
Stało to się przypadkowo, razem z moją zwariowaną rodzinką pojechałam nad jezioro.
Było tam pięknie, codziennie można było patrzeć na zachodzące słońce.
Gdzieś 3 dnia pobytu przyjechał on. Ma na imie Jacek.Wtedy jeszcze nie wiedziałam że to on.
Zazwyczaj to właściciel ośrodka wita nowo przybyłych, ale o dziwo tym razem to wszyscy zamieszkujący w domkach urządzili ognisko powitalne dla nowych "współlokatorów". Niestety akurat mnie nie było bo robiłam sobie spacer po pobliskim miasteczku, gdy wróciłam dorośli bawili się na całego za to my nastolatkowie musieliśmy iść spać.Następnego ranka razem z moją ukochaną mamą poszłyśmy się przejść. Miałyśmy za zadanie obejść całe jezioro.
Dopiero przy wyjściu z ośrodka zauważyłam nowych sąsiadów.Na pierwszy rzut oka wszystko było ok ale dopiero potem gdy mój znajomy z czata wyszedł uświadomiłam sobie że to on.
Aby moi rodzice nic się o tym nie dowiedzieli nie zwracałam na niego uwagi.Niestety powoli się w nim zakochiwałam, co by tu dużo nie mówiąc lepiej wyglądał na żywo niż na zdjęciu.
Żeby moi staruszkowie się nie skapnęli zaprosiłam go na przechadzkę.Jakie było moje zdziwienie gdy mi odmówił.Zapomniałam o tym że się do siebie nie odzywaliśmy, przeprosiłam więc(nawet nie wiem za co) i udaliśmy się na tą przechadzkę.
On jako chłopak miał bardzo wygórowane zdanie o mnie.Niestety skończyło się na tym że uderzyłam go w policzek.Następnego dnia , tym razem to on mnie zaprosił na przechadzkę.W jej czasie mnie przeprosiła za te słowa obrazy które kierował w moją stronę.Przyjęłam przeprosiny, bo co miałam zrobić?I tak już się w nim zadurzyłam...Pod koniec długiego spaceru powiedział mi szeptem że coś do mnie czuje.Trochę to jak w opowieściach miłosnych ale to szczera prawda.Ja nic nie powiedziałam, po prostu mnie zamurowało.Dopiero gdy dotarliśmy do ośrodka wyznałam mu całą prawdę.Poniosły go emocje i pocałował mnie w usta na oczach moich rodziców.Gdy wróciłam do domku dostałam ochrzan i zakaz spotykania się z moim adoratorem.Przez całą noc oka nie zmrużyłam.Następnego dnia gdy rodzice spali, wymknęliśmy się.Powiedziałam mu o moim zakazie, ale on odrzekł że i tak już jadą więc dużo ten zakaz nie zmieni.Skończyło się na obietnicy napisania do mnie wiadomości i buziaku na pożegnanie.Jednak gdy wróciłam nie dostałam żadnej wiadomości, parę dni po tym jak wróciłam przeczytałam że ma dziewczynę.No cóż, każdemu zdarzy się kogoś zranić.Płakałam ale potem wszystko wróciło do normy.
To była moja pierwsza wakacyjna miłość i myślę że jeszcze będzie dużo takich ale ze szczęśliwszym zakończeniem.
Pozdrawiam Paula ;)

Odpowiedz na ten komentarz

roksana502 2011-08-05 08:19:13

+12
Farciarz97
KoCiCaaaaS
Karolinaa16
siulaa15
kamala28
onnna15
-11
kckc18
xavis1234
Damianeqq
Kwilak

ja z moimi koleżankami siedzieliśmy u mnie na chacie,w pewnym momencie przyszedł sąsiad po fajki a że nie pale nie dałam mu po chwili przyszedł drugi jego brat który zaprosił nas do nich lecz nie poszłyśmy,między czasie napisaliśmy walnięty list w którym napisałyśmy żeby poszyli do burdelu że tam mają duż lasek,i położyłyśmy mu na wycieraczce i uciekłyśmy do mnie,kilka minut przyszedł do mnie wkurzony sąsiad był nawalony zaczął szarpać za klamkę i grozić policją że powie im że paliłyśmy grałyśmy głośno muzyke(to była nie prawda)więc się wystraszyłam i wpuściłam ich do środka a wbiło 2kolesi sąsiad i jego kolega podający się za gliniarza i grożąc nam ja się poryczałam chciałam dzwonić na policje ale on zabrał mi telefon,i powiedział jeśli nie zagramy z nimi w nogę to wszystko naskarży więc zgodziłam się,to był aj większy obciach gdyż mój sąsiad jest paskudny rudy wysoki i na dodatek ćpun,podarli ten list i kazali nam przyjść na boisko i odrazu jak wyszli z mojego mieszkania wyszczeliłyśmy za nimi i pod czas gry w noge przechodziło dwóch policjantów jeden był moim trenerem a drugi moim znajomym więc podeszłaym z nimi porozmawiać o życiu a ci kolesie tak się wystraszyli że uciekli do domu i od tej pory się nie odzywają do mnie

Odpowiedz na ten komentarz

sysiaaa11 2011-08-05 14:11:32

+12
Farciarz97
KoCiCaaaaS
Karolinaa16
siulaa15
-8
Cclaudiii
Damianeqq

Nie wiem czy to jest taka fajna , śmieszna przygoda ale jest super. Koledzy chcieli żebym przyjechała z koleżanka do nich. Mamy jakieś 7-8 km. Jedziemy rowerami.Nie znałyśmy drogi,ale cały czas dzwoniłysmy do kolegi. Gdy przyjechałyśmy w umówione miejsce ich nie było...więc zadzwoniłam do kolegi który mieszka 2 km dalej i powiedział,żebyśmy pojechały do drugiego kolegi,bo jeszcze po niego nie przyjechali. Nie wiedziałyśmy gdzie on mieszka,ale kolega nas pokierował. Na podwórku stał starszy pan i spytałyśmy czy jest nasz kolega w domu,on się tak dziwnie popatrzył i powiedział,że on tu nie mieszka tylko trzy domu dalej:) no to my wkurzone pojechałyśmy do niego,ale go nie zastałyśmy. czekałyśmy w umówionym miejscu,aż w końcu przyjechali. Tak się z nas śmiali:P A potem poszliśmy nad staw,było super!!! odprowadzili nas do domu. TYlko niestety nie pojedziemy więcej do nich,ale za to pojedziemy do koleżanki. Pomimo wszystko że nie udało mi się być z moim kolegą,to i tak świetnie się z nimi bawiłam:D Nigdy się nie nudzimy:P

Odpowiedz na ten komentarz

ewelinka13 2011-08-05 17:35:46

+11
Farciarz97
Karolinaa16
siulaa15
-9

ja miałam wiele wspaniałych przygód z moimi znajomymi i nowymi koleżanakami które poznałam przez internet;)
była piękna słoneczna pogoda pewnej środy gdy wszyscy postanowiliśmuy wybrać się do lasu.Zebraliśmy się spra gromadką było nad 25 osób:) wszyscy z niezwykłym humorem i pomysłami .Każdy z nas miał swietne pomysly i rozniace sie ;>>
Mianowicie kazda osoba przebrala sie za znanego gwiazora telewizyjnego;)
dziewczyny miały niezły ubaw , śmiałyśmy się do łez gdy chłapaki prezebrali się za dziewczyny, przefrbowały sobie włosy (szamponetką) na jaskrawe kolory, zrobiły wyzywający makijaż i ubrali wysokie buty w których co chwilke się potykali.
Dziewczyny zrobiły sobie swietne fryzury, rozczochrały włosy i czerwona szminka narysowaly serduszka na buzi;) BYło bardzo gorąco a więc poszliśmy do sklepu by kupic cos do picia i do jedzenia;)Ludzie dziwnie sie na nas patrzyli , wszystko byloby dobrze gdyby nie dziecko miało na imię kuba;) Chłopczyk ten do nas podszedł i krzyczał;'' mamo popatrz tu jest doda, agnieszka chylińska, kuba wojewodzki oni mnie zaadoptuja ja to wiem!""
my z pzerazeniem usmiechnelismy dalismy palcowi ciastka i ucieklismy .Poszlismy do lasu , postanowilismy ze poszukamy borowek , grzybow nie chcialo nam sie przebierac wiec poszlismy w tych strojach;) byl tam jakis pies ktory zabladzil podszedł do olki, powąchał ja i polizał po buzi bo akurat kucała rwiąc borówki;)) smiechu bylo okroipnie.
Pozniej znudzilo nam sie to i poszlismy na polane by zrobic grila , mielismy skladniki;) wszyscy spiewajac piosenkii rozmawiajac spedzili wolny czas na łonie natury.Gdy zrobiło się ciemno szlismy na skróty przez ściezki, lecz długo tam nie chodziłam nie wiedzialam ze tam jest bajorko;P weszlismy i poczulismy ze jestesmy mokrlli i w błocie;) szybko przeszlismy i ubłoceni trafiliśmy na moich rodziców spacerujacych po drodze;) gDY NAS ZOBACZYLI ROZSMIALI SIE I POWIEDZIELI ZE WYPAD NAPEWNO SIE UDAŁ . NIE MUSIMY NIC MOWIC BO WIDAC PO NAS I NASZYCH MINACH;)))

Odpowiedz na ten komentarz

angels02 2011-08-05 17:45:44

+11
Karolinaa16
siulaa15
poziomka149
-7

To było rok temu na wycieczce klasowej (oczywiście byli również opiekunowie ).Pojechaliśmy na tydzień nad morze.Prawie cały czas upłynął nam na zwiedzaniu.Tylko w ostatni dzień udaliśmy się do Gdyni :).To był dzień dość zaskakujący jak dla mnie.Po podróży wszyscy byli głodni,więc poszliśmy do restauracji na dużą pizzę.Siedziałam przy stoliku z dwiema koleżankami.Nagle spostrzegłam,że jakiś facet (ok.35-letni) z sąsiedniego stolika patrzy się cały czas na mnie a na dodatek uśmiecha!W takiej sytuacji się speszyłam.Powiedziałam o tym koleżankom, które siedziały do niego tyłem.Próbowałam nie zwracać na niego uwagi i zaczęłam jeść tą pizzę.Nagle ten facet wstał i usiadł przy naszym stoliku.Zdziwiłyśmy się.Wszyscy wraz z opiekunami (w tym również niestety nasz ksiądz) zaczęli się patrzeć.Wtem ten mężczyzna wyjął ze swojego portfela 100 zł! położył na stoliku i odszedł jak gdyby nigdy nic.Wszystkie zrobiłyśmy się czerwone.Nie wiedzieliśmy co mamy robić.Jeden z opiekunów poszedł szukać tego pana,ale go już nie było.To było bardzo dziwne,bo jak obcy facet miałby dawać pieniądze nieznajomym dziewczynom!Nikt już nie miał apetytu na pizzę.Ja prawie wcale jej nie zjadłam...
Pierwsza myśl była taka,aby podzielić się tą kasą między nas trzy.Ale później stwierdziliśmy,że wydamy te pieniądze na jakąś imprezę.Tak też zrobiliśmy.Wszyscy poszliśmy do pobliskiego klubu i świetnie się bawiliśmy.To był dość dziwny i niezapomniany dzień,ponieważ taka sytuacja przydarzyła mi się pierwszy raz i sądzę,że te pieniądze były przeznaczone dla mnie ;)

Odpowiedz na ten komentarz

madikowata25 2011-08-04 18:58:36

+11
Farciarz97
KoCiCaaaaS
zaapatrzo...
Karolinaa16
-11
kckc18
Karda
optymisty...

haha szacun za te wasze odpowiedzi :-) Moje wakacje a raczej sposób ich spędzania jest na pewno o wiele nudniejszy niż wasze ;D
Jestem ciekawa, która odpowiedź będzie najlepsza :]

A co do moich wakacji, to przez cały lipiec beznadziejna pogoda .. nic ciekawego, cały czas deszcz .. Jedyne co mnie mega zaskoczyło to słońce, które wyszło dosłownie dwa dni temu ;D są wakacjee ! <3 Yea . xd trzeba się teraz nimi nacieszyć ;]

Życze wszystkim udanej drugiej połowy wakacji :)
Pozdrawiam ^^

Odpowiedz na ten komentarz

Emsia 2012-08-21 16:29:09

ja byłam w szpitalu bo złamałam nogę nad morzem .Wtedy podszedł do mnie jakiś nieznajomy chłopak i mnie pocałował...i uciekł obrzydliwe ...aż mnie zatkało i był odemnie jakieś 3 lata młodszy...masakra ale potem wakacje już z górki i było fajnie.

Odpowiedz na ten komentarz

optymistycznaniunia 2011-08-04 17:07:03

+10
KoCiCaaaaS
siulaa15
-23
Farciarz97
NieTykajMnie
szalonaxoxo
kckc18
cakekake
basiaaxd
domka17
serduszko12
zaapatrzo...
magnesxd
malvva
lili14
Olkaa1993

Ja jeden miesiąc wakacji przezyałam tak że zaszłam w ciąże ( nie wiem z kim bo było tych chłopaków pięciu , a kilkunie pamiętam ) , zdradziłam swojego chlopaka, wyladowalam w szpitalu bo przedawkowałam i w jedna noc tak sie zaje*alam ze spalam w parku całą noc a rano mnie odwiozła policja do bloku. To tyle. Pod koniec wakacji zamierzam sie jeszcze zabawic , ponieważ jade nad morze czerwone... buziaki papa :)

Odpowiedz na ten komentarz

magdzia122 2011-12-02 17:04:15

W czasie ostatnich wakacji wydarzyła mi się niezwykła przygoda. Gdy byłam na plaży nagle zerwała się wichura. Zobaczyłam wielką falę, która się zbliża w moją stronę. Ze strachu zacząłam uciekać, ale fala była szybsza. Po chwili nic nie widziałam i zrobiło mi się bardzo zimno, wokoło było ciemno. Bardzo byłam wystraszona, po chwili gdy fala znikła poczułam sie dobrze i wróciłem do domu....nic ciewawego...xD

Odpowiedz na ten komentarz
Zaloguj się by móc dodać komentarz.





Twoja przeglądarka
blokuje reklamy


Drogi użytkowniku,
Dziękujemy Ci że nadal nas odwiedzasz. Prosimy, odblokuj wyświetlanie reklam w naszym serwisie. Dzięki odblokowaniu adblocka jesteśmy w stanie nadal funkcjonować i pomagać naszej społeczności.

Dzięki za wsparcie!

To okno zostanie zakmięte za 10 sek