Zaloguj się✗ Zamknij
hej, mam pewien problem. dreczy mnie to od...
wczoraj. bo na jednej z lekcji bylam strasznie zamyslona i moj nauczyciel mowil, ze pewnie sie zakochalam i moj kolega (ktory mi sie podoba) powiedzial "zadnych podejrzen na mnie". i mam na to 2 teorie: bo pan zartuje sobie, ze ktostam kocha kogos z klasy, a ten moj kolega mnie nie lubi i nie chcial, zeby pan powiedzial, ze sie w nim bujam, a druga to taka, ze ja mu tez moge sie podobac i chcial zwrocic na sb uwage, zeby pan powiedzial, ze w nim sie bujam, albo po prostu, zeby zwrocic na siebie moja uwage. nie wiem, tylko rozkminiam. jak myslicie? pewnie to pierwsze ;/
jak chcecie wiedziec cos wiecej to na priv.
ODPOWIEDZI (5)
chwilę temu
DamianodiSanti 2012-10-27 23:20:13
Raczej ta 2ga opcja...chyba że jest klasowym śmieszkiem to całkiem zmienia sprawę...
Odpowiedz na ten komentarzNika0140 2012-10-27 23:34:09
A no to ci powiem ze raczej ten twoj kolega mysli cos o tobie ;D i mu sie podobasz ...
to moj jedyny tok myslenia ale zalezy jeszcze jak to powiedzial.
Bo jak wrednie no to mogl na tle klasy wyrazic swoje zdanie ze mu sie nie podobasz np.;D
pozdro:D
Blackspirit 2012-10-27 23:21:41
Za dużo myślisz. Nauczyciel powiedział tak jak absolutnie każdy, a przynajmniej 80% w jego zawodzie. A chłopak postanowił się wygłupić/popisać/przyszedł mu do głowy taki tekst, a ty siedzisz i doszukujesz się dziesiątego dna tam gdzie nie ma nawet drugiego.
Odpowiedz na ten komentarzjembananyoddolu 2012-10-27 23:51:27
nie, nie jest klasowym śmieszkiem.
@nika0140 powiedział to.. w sumie normalnie, tylko głośniej, bo w klasie było głośno.