Dlaczego nie mogę schudnąć?

Mam 15 lat, 170 cm wzrostu i ważę około 68 kg. Wiem, że to jest waga prawidłowa, ale mam strasznie grube nogi, a chciałabym mieć szczuplejsze. Przez tę zimę przytyłam parę kilo + przez cały luty i początek marca nie ćwiczyłam nawet na w-fie. Od tego czasu staram się zrzucić trochę na wadzę. Wiem że w moim wieku niezdrowe jest stosowanie różnych diet itp. no i nie będę sobie przecież specjalnie gotować czegoś innego, gdy mama robi obiad ;) Zaczęłam wiec od porzucenia napojów gazowanych i słodkich, a piję teraz tylko wodę i herbatę. Ogólnie zdrowiej się odżywiam. Jem dużo owoców i warzyw, zawsze jadałam w szkole dwie-trzy bułki (zbożowe z szynką lub serem i sałatą) a teraz przerzuciłam się na jedną + zupy w szkole. (mam po 7-8 lekcji). Na w-fie teraz regularnie ćwiczę, często gram w piłkę i jeżdżę na rolkach (to uwielbiam, potrafię jeździć nawet po 2 godziny). Mam trampolinę więc jak znajdę jeszcze trochę czasu wolnego to sobie skaczę,a na początku kwietnia zaczęłam biegać, ale zrezygnowałam (sama nie chciałam biegać, więc wymyśliłam, że młodsza siostra będzie jechać sobie na rowerze /zawsze marudziła, że za mało spędzam z nią czasu/ a ja będę biegła obok. Po dwóch tygodniach, zmęczyła się moim towarzystwem).
I po prawie dwóch miesiącach starań nie ubyło nawet pół kilo. Dlaczego?
Doradzie proszę, jak mogę zrzucić parę kilogramów :)

Tematy: moja waga
Odpowiedź

ODPOWIEDZI (3)

chwilę temu

ZuoMan 2014-05-09 23:17:31

"że w moim wieku niezdrowe jest stosowanie różnych diet"
Bzdura. Stosowanie pewnych (tj. jakiś absurdów typu surowa marchew przez miesiąc, obcinanie kalorii do 500 czy temu podobne wynalazki) diet jest niezdrowe NIEZALEŻNIE od wieku. Doczytaj sobie gdzieś o diecie zrównoważonej. Obcinanie kalorii powinno robić się z umiarem, dostosowanym do metabolizmu i zapotrzebowania kalorycznego.

"no i nie będę sobie przecież specjalnie gotować czegoś innego, gdy mama robi obiad"
BŁĄD. Możesz albo poprosić mamę by gotowała mniej i będziesz sobie coś dorabiać, albo poprosić ją by poprawiła jadłospis. Może jakaś rybka na parze z brokułami?

"Zaczęłam wiec od porzucenia napojów gazowanych i słodkich, a piję teraz tylko wodę i herbatę."
Dobry początek, pod warunkiem że herbata jest niesłodzona (na temat słodzików można się rozpisywać tomami, lepiej przyzwyczaić się do gorzkiej).

"Jem dużo owoców"
Lampka ostrzegawcza. Owoce zawierają spore ilości cukrów, tak więc nie rozpędzałbym się za bardzo z nimi. http://www.sugarstacks.com/fruits.htm
Duża pomarańcza - 92g
Snickers - 120g
Tak z ciekawości zajrzyj na opakowanie rodzynek. Trzymaj się czegoś dobrze :D

"dwie-trzy bułki (zbożowe z szynką lub serem i sałatą) a teraz przerzuciłam się na jedną + zupy w szkole."
Mogłaś kontynuować stare przyzwyczajenie pod warunkiem że bułki są z mąki pełnoziarnistej nie-pszennej, wędlina chuda drobiowa, a ser twarogowy. Co do zupy szkolnej, no cóż, nie wiadomo z jakich składników jest zrobiona.

"a na początku kwietnia zaczęłam biegać, ale zrezygnowałam..."
BŁĄD. Wracaj tam tyle że z muzyką. O wiele lepiej się biega. Jeżeli musisz z kimś biec poszukaj w dalszych kręgach, może koleżanki, koledzy.

Układaj sobie tak plan dnia by sport i szkoła były czynnościami świętymi, nieprzesuwalnymi i takie tam. Np. wtorek, czwartek, niedziela, godzina 17:30 - biegasz choćby skały srały (czy deszcz, mróz, cokolwiek, biegasz. Ewentualnie jakieś ćwiczenia wewnątrz domu jeżeli za oknem dzieje się jakaś prawdziwa apokalipsa), a wszystko inne wokół tych czynności orbituje. Pamiętaj o porządnym śniadaniu, jeżeli będzie skromne lub go w ogóle nie będzie, będziesz głodna cały dzień i w efekcie zjesz więcej niż zwykle.

Odpowiedz na ten komentarz

bertii123 2014-05-09 22:23:46

może dlatego że masz taką wagę w DNA :) i jeśli tak jest to nic z tym nie zrobisz tylko tak będziesz mieć :) nie zmieniaj się, na pewno jesteś piękna taka jaka jesteś :) a psy na kości nie lecą pamiętaj :) a nawet dobrze jest jak dziewczyna ma trochę ciała :) i na pewno nie masz grubych nóg :)

Odpowiedz na ten komentarz

madzia32417 2014-05-10 09:57:40

+17
Pmroweczka
-36

Ja przez parę prostych rad schudłam 7 kilo w 3 miesiące więc mam nadzieje że tobie też one pomogą. Nie jest to żadna dieta po prostu kilka faktów na temat jedzenia i spalania tkanki tłuszczowej:)
Więc powinniśmy jeść co 3 maksymalnie 4 godziny porcje mające 400kcal a jeśli chcemy schudnąć to jemy po 300kcal, jemy małe porcje bo nasz organizm więcej nie jest w stanie przyswoić za jednym razem i większą ilość odkłada jako tkankę tłuszczową. Możemy nie jeść cały dzień ale jak raz zjemy dużo to i tak przytyjemy MAŁO A CZĘSTO:)
A jeśli spalamy tkankę tłuszczową to najlepiej rano, od razu po pobudce dajmy sobie 10/20 min na rozbudzenie się potem bieganie, jeśli rano przed zjedzeniem czegokolwiek będziemy ćwiczyć spalamy wtedy 2 razy więcej kalorii niż jak zrobimy to w ciągu dnia.
Do tego powinniśmy jeść dużo białka np. jaka mleko jogurty słonecznik orzechy ryby piersi z kurczaka.
Najlepiej jak do każdego posiłku będzie duża dawka białka np śniadanie musli z jogurtem i orzechami do tego szklanka mleka, w szkole ciemne pieczywo z żółtym serem i twaróg, przekąski orzechy słonecznik suszone owoce, do obiadu ryba kurczak ale bez panierki jajko gotowane i kasza zamiast ziemniaków sałatki zamiast majonez jogurt, po 18 staramy się nie jeść a jeśli już to orzechy od nich na pewno nie przytyjesz mimo że mają dużo tłuszczu zamiast orzechów morze być pieczywo z błonnikiem.
Wiem że dużo tego wszystkiego ale jak już zaczniesz wprowadzać to w życie to np można się szybko przyzwyczaić i polubić taką dietę:)

Odpowiedz na ten komentarz
Zaloguj się by móc dodać komentarz.





Twoja przeglądarka
blokuje reklamy


Drogi użytkowniku,
Dziękujemy Ci że nadal nas odwiedzasz. Prosimy, odblokuj wyświetlanie reklam w naszym serwisie. Dzięki odblokowaniu adblocka jesteśmy w stanie nadal funkcjonować i pomagać naszej społeczności.

Dzięki za wsparcie!

To okno zostanie zakmięte za 10 sek