Zaloguj się✗ Zamknij
Czy kiedykolwiek kochaliście kogoś tak mocno,...
że mimo iż wyrządzał Wam krzywdę to nie chcieliście się z tą osobą rozstać? Pisząc krzywda nie mam na myśli jakiegoś znęcania fizycznego czy bicia, tylko np. ta osoba nieświadomie sprawiała Wam ból (najczęściej psychiczny), ale kochacie ją tak mocno, że nie wyobrażacie sobie życia bez niej. I tkwicie w takim związku mimo, że nie jesteście do końca szczęśliwi. Mieliście kiedyś podobną sytuację?
ODPOWIEDZI (4)
chwilę temu
andżelika16 2014-11-15 16:36:35
Nie tkwie w tym związku bo zerwał ze mną ;-( Przy każdym spotkaniu z nim czułam jakby nadal mu zależało ale bał się do tego przyznać. Niestety wyjechał, nie możemy się spotkać, każdy zajęty swoimi sprawami, życiem codziennym i nawet nie mamy czasu do sienie napisać. Sama myśl że może znaleźć inną tak strasznie boli... Już ponad rok tkwie w takiej pustce :-( Kocham go ale on nie chce dać nam drugiej szansy, między innymi przez odległość a nie wiem jak go przekonać by wrócił i pozostał tu. Takie związki, miłości są najgorsze, nie ma to jak kochać i czuć że Twoje uczucie jest nieodwzajemnione ale to się nazywa prawdziwa miłość
Odpowiedz na ten komentarzskasowany 2014-11-15 21:20:41
Często tak w związkach jest, że ranimy się nawzajem. Sprawiamy sobie ogromny ból, słowami, zachowaniem. W tej chwili jestem z chłopakiem, bez którego nie wyobrażam sobie życia. Wiem, że jest tym jedynym i nie mam zamiaru go nigdy zostawić. Często mnie ranił, często powiedział o słowo za dużo, albo nic nie mówił kiedy powinien mówić. Często czuję, że nie jestem z nim do końca szczęśliwa, ale całą winę zwalam na siebie. Że to ja coś robie źle, że to moja wina. Mimo tego, że rani to jednak daje mi szczęście, którego nie potrafił mi dać nikt inny. Kocham go i mogę przezwyciężyć taki ból. Przecież to ten jedyny. ;)
Odpowiedz na ten komentarzBlackspirit 2014-11-15 22:04:40
Zależy jakiego to rodzaju krzywda - po pierwsze, czy prawdziwa - ale w większości tych wypadków - właściwie zawsze - to nie jest tak wielka miłość a tak wielkie przyzwyczajenie. Nie jesteś szczęśliwy z człowiekiem, czyli go nie kochasz, przywykłeś i boisz się zmiany. I to jest przykre, że ludzie nie potrafią zrozumieć własnych uczuć.
Odpowiedz na ten komentarz