Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Jak to ogarnąć?

Witam. Mam 20 lat i jestem w 4 klasie technikum informatycznego. Jestem normalnym nastolatkiem nie wdajacym sie w konflikty,jak kazdy pomagam rodzinie jak tylko moge, z czystej przyjemnosci... Chciałbym zwrócić się o radę ponieważ sam jestem już bez pomysłów. Od kilku dobrych lat matka traktuje mnie jak wroga,ciągle równa mnie z ziemią, posyła w moją stronę bardzo obrazliwe słowa i nie moze sie przy tym wyhamowac.Zawsze bylem czlowiekiem bardzo spokojnym,nie mam wrogow a wiekszosc ludzi odbiera mnie przyjaznie. Niestety z roku na rok jest gorzej,wyczuwam istotne zmiany w moim zachowaniu, jestem strasznie nerwowy,mam problemy ze snem i nie mogę się skupić na niczym co odbija się też na nauce,a orłem nie byłem nigdy.Wystarczy maly impuls by wywolac u mnie furie, jestem jak tykająca bomba,którą uruchamia tylko matka. Ojciec nigdy nie byl facetem w swoim domu, teraz dla swietego spokoju podporządkowuje sie matce - idzie drogą skrótów korzystnych dla niego. Szukałem pomocy wszędzie, w szkole , u psychologa, niestety więcej pieniazkow na niego nie dostane bo ojciec twierdzi ze jemu to niepotrzebne,a ciezko w takiej sytuacji pogodzic jest jakakolwiek prace i szkołę. Myslę juz o rzuceniu szkoly bo nie wiem czy sobie dam radę,jestem człowiekiem bardzo uczuciowym dla którego rodzina,dialog i zaufanie stoją na czołowym miejscu, bardzo mnie to wszystko niszczy, mam coraz mniej sił jak i pomysłów, nigdy nie potrafili porozmawiac ze mną jak z synem a teraz staje się nikim, nie potrafie sobie juz czasami poradzic ze sobą samym i wiem ze czynnikiem powodującym są oni...

Odpowiedź

ODPOWIEDZI (14)

chwilę temu

TeaGreen 2015-02-08 21:57:12

+59
GoracaRita
Ambiwalentny
jednorozc...
Solange1123
-22

Nie rzucaj szkoły. Jeśli to zrobisz, pokażesz jej że wygrała i miała rację!
Bądź silny, mam dość podobną sytuację - kiedy się poddajesz, dzieje się zawsze jeszcze gorzej.
Kup sobie ziołowe tabletki na uspokojenie, odpręż się przed nauką.
Próbowałeś ją całkowicie olewać? - jeśli coś do Ciebie mówi, a Ty nie czujesz potrzeby jej odpowiadać = nie rób tego; załóż słuchawki, włącz na full muzykę i chodź tak po domu - nawet nie staraj się rozumieć, co mówi.
Kiedy pokażesz, że nic nie jest Ci w stanie zrobić, bo wszystko po Tobie spływa jak po kaczce - odczepi się. Być może pójdzie po rozum do głowy i zacznie się zastanawiać, dlaczego zachowujesz się nagle tak biernie.
Jeśli ojciec nie potrafi być facetem, to Ty pokaż, że się nie dasz i masz swoje zdanie.

Powodzenia, Tea.

Odpowiedz na ten komentarz

Krissvega 2015-02-08 23:29:04

+56
Wendy11
-22

dialog nie wchodzi w gre, bo zawsze konczy sie wojną , spokojnie, nie jestem miękką dupą , stawiam się za kazdym razem,bo mam do tego powody, jednak moja matka jest takim charakterem ze kazdego zrowna z ziemią i probuje dominowac.

Odpowiedz na ten komentarz

ilovemyboyfriend000 2015-02-08 22:05:05

+55
TeaGreen
-37

20 lat to już nie nastolatek. Możesz znaleźć pracę i się wyprowadzić, jesteś dorosły. Możesz pracować dorywczo po szkole albo w weekendy.

Odpowiedz na ten komentarz

jednorozcesawsrodnas ilovemyboyfriend000 2015-02-08 22:12:14

+55
Wendy11
GoracaRita
jednorozc...
Ambiwalentny
TeaGreen
-39

życzę ci tego z całego serducha, żebyś za parę lat przejechała się na tym co tutaj wypisujesz. Myślisz, że pieniądze rosną na drzewie i że utrzymanie siebie i mieszkania i jeszcze dodatkowo opłacenie rachunków to jest na pstryknięcie paluszkiem?! a juz tym bardziej znalezienie taniego mieszkania?! Niejedni, żeby mieć własny kont biorą kosmiczne kredyty i później to przez wiele wiele lat spłacają, a ty gówniaro myślisz, że jak chłopak znajdzie pracę dorywczą to zarobi na wszystko?! śmiech na sali






btw up and up : sorry dziewczyny musiałam!

Odpowiedz na ten komentarz

Solange1123 ilovemyboyfriend000 2015-02-08 22:11:26

+54
Ambiwalentny
TeaGreen
jednorozc...
-40

Ah, żeby to było proste, zwłaszcza przed maturą, gdzie nawet ferie poświęca się na naukę.. I wiek nie świadczy o dorosłości psychicznej, tylko prawnej. Ciekawe, chciałabyś przed maturą (jeżeli starasz się napisać ją jak najlepiej) pracować i wyprowadzić się, żeby wszystko stanęło na Twojej głowie. Sama jestem w trzeciej technikum, mam pracę dorywczą i jest mi ciężko.

Odpowiedz na ten komentarz

pikselx 2015-02-08 23:09:48

+53
TeaGreen
-28

Nic nie dzieje się bez powodu, nawet jeśli Twoja Matka przesadza, to nie zaczyna biadolić bez powodu, a później to już efekt tsunami ;) który za pewne wywołują u niej Twoje argumenty, których nie jest w stanie lub nie chce przyjąć. Na takich ludzi działa tylko jedno, odebranie im z ręki broni, (bronią jest napad złości) a możesz to zrobić tylko w jeden sposób, zamiast odpowiedz coś, co doleje oliwy do ognia ugryź się w język, a jak już musisz, albo do tej pory zawsze milczałeś, to właśnie odpowiedz jej - tak wiem, masz rację, poprawie to, popracuje nad tym, biedę się starał i zamilcz, spokojnym, jednostajnym tonem. Trudno tu radzić dosłownie, bo nie wiem jakie ma konkretnie do Ciebie pretensje, ale czasami jedno słowo powiedziane, które ona chce usłyszeć, potrafi zdziałać cuda. Nie rzucaj szkoły, bo to ona daje Ci furtkę, na lepsze, inne życie.

Odpowiedz na ten komentarz

evident 2015-02-08 22:43:33

+49
TeaGreen
-22

Największym Twoim wrogiem jest milczenie.
Ja osobiście czasem się zastanawiam, czy mam zbyt idealizowane wizje na rodzinę, pracę, studia, życie, świat czy to inni ludzie zadowalają się ochłapami jakie daje im los. Swego czasu miałam problemy w domu, kłótnie , brak zrozumienia (szczerze powiedziawszy nadal to wszystko istnieje, tylko w mniejszym stopniu niż kiedyś). Wydaje mi się, że Nasi rodzice (a przynajmniej dużej części z Nas) nie rozumieją tego, że owe czasy są zupełnie inne od ich i niektóre z ich sposobów na wychowanie (które przyswoili od swoich rodziców) nie sprawdzają się na nas. Agresją którą zieje Twoja mama - została wyniesiona zapewne z domu, pewne sytuacje kumulują ja w niej (praca, szybki tryb życia) i kiedy wraca do domu po prostu pluje jadem na wszystko i na wszystkich - czyli typowa szczęśliwa Polska rodzinka.
Co z tym zrobić? Nie wiem (ja od dziecka miałam krzyk w domu, więc to i jest mój sposób reagowania) , jednak nie rzucaj szkoły bo dlaczego? Żeby dać jej jeszcze jeden powód ? Mimo szkoła może się przydać, to tylko pół roku. Postaraj się przemienić tą całą dołującą atmosferę w swoją motywacje, powtarzaj sobie, że tylko do matury zdasz maturę i egzaminy zawodowe i wszystko Ci się uda. Nie chowaj głowy w piasek bo wtedy nie zauważysz rozwiązania które się pojawi na horyzoncie.

Czego najbardziej potrzebujesz? To przyjaciela osoby która będzie Cię wspierać i rozumieć.

Odpowiedz na ten komentarz

Krissvega 2015-02-08 22:23:45

+36
-40

jestem na tym etapie,że mimo iż jestem facetem to łzy lecą mi bez powodu i coraz częściej czuje się jak idiota,bo myslami uciekam do nikąd. Trudno jest ignorowac kogos kto nie daje za wygraną i nie da spokoju do puki nie skończy... Mam strasznie rozregulowane nerwy i strasznie się to odbija na życiu codziennym..

Odpowiedz na ten komentarz

TeaGreen Krissvega 2015-02-08 22:29:31

+61
TeaGreen
pikselx
GoracaRita
jednorozc...
Solange1123
-36

Przecież bycie facetem nie zwalnia ani nie zabrania z posiadania uczuć.
Musisz się jednak nauczyć, że albo ma się miękkie serce i twardy tyłek albo odwrotnie - jeśli masz oba miękkie, to nie tylko matka ale wszyscy jeśli tylko to zauważą, zaczną to wykorzystywać.
Znajdź coś, co zajmie Ci głowę - jakieś hobby czy znajomego. Jeśli nie, to wyjdź z domu i ucz się u kogoś, siedź u rodziny typu dziadkowie czy wujostwo.
Szkoda się poddawać, bo kiedyś będziesz pluł sobie w brodę.

Odpowiedz na ten komentarz

jednorozcesawsrodnas Krissvega 2015-02-08 22:30:44

+59
Wendy11
damiann51
GoracaRita
jednorozc...
TeaGreen
Solange1123
-38

weź się chłopie w garść, nie można sobie pozwolić sobą pomiatać, nawet jeśli jest to Twoja rodzicielka. Porozmawiaj z nią - albo nie, porozmawiaj z obojgiem rodziców, powiedz swoje argumenty za i przeciw, wysłuchaj rodziców co mają na ten temat do powiedzenia! Świat należy do odważnych, pamiętaj o tym!

Jeśli zaczniesz ignorować takie zachowanie, to jej się znudzi i w końcu odpuści.

Odpowiedz na ten komentarz

damiann51 Krissvega 2015-02-08 22:46:40

+55
TeaGreen
-40

Bądź mężczyzną i nie daj sobą pomiatać. Jak będzie zaczynać to najpierw spokojnie powiedz, że nie życzysz sobie takiego traktowania, nie jesteś dzieckiem tylko dorosłym i sam o sobie decydujesz. Jak nie podziała to podnieś głos(jesteś spokojny, to ją wyprowadzi z równowagi). Nie odpuszczaj, ona podniesie głos, Ty nie obrażaj ale rań słowami. jeśli sam siebie nie szanujesz i na takie coś pozwalasz, to nikt nie będzie Cię szanował. W ostateczności możesz powiedzieć, że dzwonisz na policję w związku z jej zachowaniem, jak nie masz dość silnej psychiki żeby ją uspokoić.

Odpowiedz na ten komentarz

Solange1123 Krissvega 2015-02-08 22:27:56

+33
jednorozc...
TeaGreen
-40

Jak się mówi, praktyka czyni mistrza. Po 2 latach powoli daję radę ignorować mojego ojca, nie mówię, że jest łatwo.. Jak skończysz szkołę, zawsze możesz poszukać czegoś dla siebie. Nie masz wsparcia w rodzinie poza rodzicami?

A i zapomniałam dodać, że ojciec czasami jest już dla mnie milszy.

Odpowiedz na ten komentarz

Krissvega 2015-02-08 23:31:03

rodzina nie wchodzi w gre, zawsze byli domatorami i srednio utrzymywali z nimi kontakt

Odpowiedz na ten komentarz

Solange1123 2015-02-08 22:01:05

+34
Ambiwalentny
jednorozc...
TeaGreen
-45

Nie powinieneś rezygnować ze szkoły, zwłaszcza że jesteś w czwartej klasie i zaszedłeś daleko. Blisko do matury i być może egzaminu potwierdzającego kwalifikacje w zawodzie. Zanim mi napiszesz, że łatwo mi mówić, to nie, nie łatwo, ponieważ osobiście mam problemy w rodzinie. I przez to także jestem nerwowa, chciałam rzucić szkołę, ale jednak nadal się uczę. Staraj się nie słuchać tego, co mówi o Tobie mama, unikaj tego, co się dzieje w domu. Mógłbyś przebywać u np. dziadków? Wtedy mógłbyś poświęcić czas na naukę. I myślę, że za pedagoga szkolnego nie powinieneś płacić.

Odpowiedz na ten komentarz
48 punktów ekstra dla autora najlepszej odpowiedzi
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!