Zaloguj się✗ Zamknij
Kiedyś uważałem, że homoseksualizm jest...
chorobą. Temat nietolerancji jest zbyt nagłaśniany przez media, a homo niech swoje sprawy pozostawią w domu. w sumie co mnie interesuje co robi obca osoba, niech tylko nie wychodzi na ulicę w kolorowych ciuszkach, bo to nawet nie jest zabawne.
Chyba dalej tak uważam, chociaż dopadła mnie ta "choroba". Niedawno, bo tydzień temu, jak zawsze wybrałem się z przyjacielem na piwo. Jak zawsze rozmowy o wszystkim od dziewczyn po filozofię i inne sprawy. Tego dnia był wyjątkowo miły dla mnie, nawet kupił mi książkę. Gdy siedzieliśmy w parku przy moim akademiku, coś mnie "opętało", coś co do tej pory nie rozumiem. W pewnej chwili pocałowałem go w usta. On oczywiście gwałtownie zareagował, co mu się dziwić, tylko mój refleks uratował mnie przed dostaniem w mordę. Zrobiło mi się głupio, odszedłem od niego bez słowa. Kolejnego dnia chciałem go przeprosić (bo obawiałem się, że stracę przyjaźń), on jednak też wyskoczył przeprosinami za swoje zachowanie. To był trudny dzień, on stracił do mnie zaufanie, ja nie mogłem przy nim cokolwiek powiedzieć. Dzisiaj już było lepiej. Powiedział, że stara mnie zrozumieć, ale jednak nie życzy sobie ponownie takiej sytuacji. Ale przecież ja jestem chory, bo czuję coś więcej do niego niż przyjaźń. Czuję się potępiony, nie przez mojego przyjaciela, ale przez reszte. Przez kościół (mniejsza o to bo nie martwie się jego zdaniem) ale przez społeczeństwo. Ale co ja biedny mogę zrobić... Co w takiej sytuacji mam zrobić?
NAJLEPSZA ODPOWIEDŹ
Tingelin 2015-05-12 23:02:40
Okej moj drogi, jeszcze raz. W tej sytuacji mozesz zaprosic przyjaciela na piwko czy jak tam macie, wyspowiadajcie sie przed soba jak przystalo na prawdziwych facetow. On jest twoim przyjacielem, moglibyscie pojsc razem do pobliskiego pub dla gay i tam pokazalby ci prawde o zwiazkach homoseksualnych i w ten sposob wyleczyby cie z choroby i okazal sie prawdziwym przyjacielem. Daj mi nr do twojego przyjaciela ja pogadam z nim.
Odpowiedz na ten komentarzODPOWIEDZI (10)
chwilę temu
asphyxia 2015-05-13 20:20:35
"Tego dnia był wyjątkowo miły dla mnie, nawet kupił mi książkę. (...) W pewnej chwili pocałowałem go w usta. "
Słyszałam o galeriankach, ale nie słyszałam, żeby robić to za książkę.
Podejrzewam, że cała historia jest wyssana (hehe) z palca i próbujesz nas "sprowokować do dyskusji". Zgadłam? :)
Tingelin 2015-05-12 23:02:40
Okej moj drogi, jeszcze raz. W tej sytuacji mozesz zaprosic przyjaciela na piwko czy jak tam macie, wyspowiadajcie sie przed soba jak przystalo na prawdziwych facetow. On jest twoim przyjacielem, moglibyscie pojsc razem do pobliskiego pub dla gay i tam pokazalby ci prawde o zwiazkach homoseksualnych i w ten sposob wyleczyby cie z choroby i okazal sie prawdziwym przyjacielem. Daj mi nr do twojego przyjaciela ja pogadam z nim.
Odpowiedz na ten komentarzserfer 2015-05-13 07:29:46
Zacznijmy od tego, że bycie homoseksualistą nie jest żadną chorobą, a to, że w Polsce niesłychanie trudno o akceptację, cóż, jest to fakt powszechnie znany. Nie ma co się załamywać ani nadmiernie rozpaczać, bo być może to okres przejściowy w twoim życiu i wszystko się jeszcze zmieni. A nawet jeżeli pociąg do tej samej płci nie zniknie, nie powinieneś się przejmować i bać opinii otoczenia. Niektórzy są tolerancyjni, inni nie, nie można zadowolić każdego z osobna. Ludzie czasem krzywdzą, tak, ale nikt nie dopytuje się jakiej jesteś orientacji, przechodząc koło ciebie na ulicy. Możesz normalnie funkcjonować i wbrew pozorom, nic się nie zmienia, kiedy odkrywasz, kim naprawdę jesteś. Trzeba się z tym jedynie pogodzić.
Odpowiedz na ten komentarzDarkPablos 2015-05-12 23:30:56
Nikt poprawnie myślący nikogo z automatu nie potępia. Potępiani są natomiast wszyscy ci(i słusznie), którzy szukają wymówek dla swoich głupich zachowań i dalej w nie brną.
Odpowiedz na ten komentarzBlackspirit 2015-05-12 22:28:34
Społeczeństwo potępi cię równie dobrze za ubrania w złym odcieniu czerni (no dobra, to jest poważna przewina, ale jest też dobrym przykładem). Zabawa w zastanawianie się nad tym to zwykły idiotyzm.
Odpowiedz na ten komentarzzuziulka 2015-05-13 16:24:35
Homoseksualiści to ważna grupa docelowa wielu firm, a z drugiej strony homoseksualni designerzy mają ogromny wpływ na przykład na świat mody. Sami więc tworzą popyt na określony produkt. Kluby gejowskie, gejowska i lesbijska literatura, parady równości i oferty kulturalne „tylko dla gejów”, to dla wielu dowód kroczenia w awangardzie postępu. Dla dr. Gerarda J.M. van der Aardwega i większości ludzi to wciąż jednak coś nienormalnego. Takiego określenia nie ośmielą się już użyć niektórzy „otwarci” katolicy, którzy „pochylają się” z troską nad dramatem homoseksualisty. I w rytm muzyki „Queen” będą raczej nucić: „too much love will kill you”, niż otwarcie przyznają, że skłonności homoseksualne można i trzeba leczyć.