Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Hej, byłam z chłopakiem około pół roku....

Było świetnie, to że studiujemy w dwóch różnych miastach nie przeszkadzało byśmy mogli się spotykać. Na początku on przyjeżdżał tylko do mnie, potem ja zaczęłam do niego i coraz mniej czasu mogliśmy spędzać bez siebie. Bardzo dobrze się dogadywaliśmy, mieliśmy tylko jedną sprawę w której nie do końca mogliśmy się zgodzić... Jestem nieśmiała a on ma bardzo dużo znajomych których zna od lat. Na początku wgl nie chciałam z nim chodzić na imprezy, ale z czasem zaczęłam i już się do tego przyzwyczaiłam. Nagle zaczął wymagać ode mnie tego bym wyjeżdżała czy spędzała z nim i z nimi całe weekendy. Dla mnie to jeszcze krępujące więc się nie zgadzałam, ale starałam się nad tym pracowac i on obiecał że nie będzie naciskać ale że musimy nad tym pracować. Jego znajomi mnie polubili i mówili że zmienił się przy mnie na lepsze i że na żadnej dziewczynie nigdy mu tak nie zależało widziałam że kiedy on to słyszał był z tego dumny. Ostatnio też było wszystko było ok, no może trochę mniej gadaliśmy bo on miał projekt do zrobienia a ja trochę nauki. Nagle w sobotę rano napisał że jeżeli tyle czasu się nie odzywam (dwa dni) to wiadomo co to znaczy i że się rozstajemy. Nie robiłam mu afery stwierdziłam że jeżeli tak chce to ok. Potem stwierdził że nie wie co czuje, a następnie zaczął wypisywać że może jeśli bym przyjechała do niego razem z jego znajomymi na majówkę to może było by inaczej. Byłam w szoku... nawet jestem do teraz... Czeka nas jeszcze jedno spotkanie, ma odebrac ode mnie swoje rzeczy ale nie wiem kiedy to będzie. Czy możliwe żeby tak nagle się odkochał, skoro było wszystko ok? Czy to wszystko mogło tak nagle się zmienić? Co mam zrobić? Mi nadal strasznie na nim zależy ale nie chcę zatrzymywać go na siłę... Poza tym zawsze sporo rozmawialiśmy i nic nie mówił że ma wątpliwosci czy mnie kocha, wręcz przeciwnie.

Darmowe gry
Odpowiedź

ODPOWIEDZI (2)

chwilę temu

PoProstuNikt 2016-05-04 16:45:57

+8
Owocóffka
-7

Jak dla mnie rozstaliscie się przez głupotę. Radziłbym szybko naprawić ten związek. Chyba ze jest jakiś powód dla którego tak szybko chciał zerwać i kontakt.

Odpowiedz na ten komentarz

aniunia92 2016-05-04 22:34:19

+6
Owocóffka
-7

Manipulacja. Nie widzisz tego ??
Dla niego sa wazni znajomi.
Chwali sie Tb a takto kim ma sie chwalic ?

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?