Witam. Mam 16 lat, od jakiegoś czasu mam...

chłopaka (lat:18).
Jest miły/kochany - każdego dnia pisze mi że jestm śliczna i że mnie kocha.
Często się spotykamy.
Ja nie wiem czy ja go kocham. Owszem jest słodki/uroczy. Ale nwm czy coś czuje-może to tak własnie prawdziwa miłość wygląda. Owszem kiedy jesteśmy razem - chce żeby mnie przytulił/pocałował . Piszemy codziennie od rana do poźnych godzin nocnych. Potrafi mnie rozbawić nie umiem sie na niego długo gniewać. Chociaż czasami ma takie swoje humorki czyli sie nie odzywa lub niechętnie rozmawia - czasami jak coś powiem lub zrobie nie tak potrafi mu sie nawet łza w oku zakręcić - nie wiem czy to jest normalne, Kiedy go nie ma przy mnie to są takie dni że nie chce sie z nim widzieć a niekiedy takie że bardzo. I nie wiem czy ja go kocham czy nie. Jak wy sądzicie? pasuejmy do siebie? co o nim sądzicie ? - szczerze, tylko bez hejtowania proszę i z góry dziękuję :)

Odpowiedź

NAJLEPSZA ODPOWIEDŹ

DarkPablos 9 miesięcy temu

+9
Dreamcatcher
-9

Nie znam szczegółów z waszego związku, więc pospekuluję trochę.

Kiedy w związku jedna osoba bardziej inwestuje(in. daje, poświęca) od drugiej, więcej inwestuje czasu, emocji, myśli i wszystkiego innego, wtedy zaczyna być zaburzona równowaga między nimi. Powstają wątpliwości, "czy aby to na pewno ten", "czy ja go/ją kocham" itd. A czemu tak się dzieje? Dlatego że ludzie cenią sobie znacznie bardziej coś, na co muszą sobie zapracować, włożyć to swój wysiłek i zasłużyć. Wtedy nagroda jest czymś cenniejszym, wartościowszym i daje radość na znacznie dłuższy czas. Natomiast jak coś można dostać za darmo, lub można nabyć małym kosztem, nie wkładając w to żadnego większego wysiłku, to takie coś - choć początkowo może się podobać i sprawiać pewną radość - z czasem szybko się nudzi i traci na wartości.
W relacjach damsko-męskich, bardzo często taki "inwestor" widząc że jego partner nie jest już nim/nią tak zachwycony/na jak na początku, zaczyna jeszcze więcej inwestować, bardziej się starać, wykładać w całości na talerzu, byleby tylko ta druga osoba poświęcała mu więcej uwagi i dała więcej miłości. Równowaga jeszcze bardziej się sypie i koniec końców związek staje się męczarnią, a nie czymś co daje szczęście, radość.

Oczywiście u was wcale nie musi chodzić o opisany przeze mnie brak równowagi, ale bardzo często ten czynnik przyczynia się do rozpadu związków damsko-męskich i warto wziąć go pod uwagę.

Odpowiedz na ten komentarz

ODPOWIEDZI (5)

chwilę temu

DarkPablos 9 miesięcy temu

+9
Dreamcatcher
-9

Nie znam szczegółów z waszego związku, więc pospekuluję trochę.

Kiedy w związku jedna osoba bardziej inwestuje(in. daje, poświęca) od drugiej, więcej inwestuje czasu, emocji, myśli i wszystkiego innego, wtedy zaczyna być zaburzona równowaga między nimi. Powstają wątpliwości, "czy aby to na pewno ten", "czy ja go/ją kocham" itd. A czemu tak się dzieje? Dlatego że ludzie cenią sobie znacznie bardziej coś, na co muszą sobie zapracować, włożyć to swój wysiłek i zasłużyć. Wtedy nagroda jest czymś cenniejszym, wartościowszym i daje radość na znacznie dłuższy czas. Natomiast jak coś można dostać za darmo, lub można nabyć małym kosztem, nie wkładając w to żadnego większego wysiłku, to takie coś - choć początkowo może się podobać i sprawiać pewną radość - z czasem szybko się nudzi i traci na wartości.
W relacjach damsko-męskich, bardzo często taki "inwestor" widząc że jego partner nie jest już nim/nią tak zachwycony/na jak na początku, zaczyna jeszcze więcej inwestować, bardziej się starać, wykładać w całości na talerzu, byleby tylko ta druga osoba poświęcała mu więcej uwagi i dała więcej miłości. Równowaga jeszcze bardziej się sypie i koniec końców związek staje się męczarnią, a nie czymś co daje szczęście, radość.

Oczywiście u was wcale nie musi chodzić o opisany przeze mnie brak równowagi, ale bardzo często ten czynnik przyczynia się do rozpadu związków damsko-męskich i warto wziąć go pod uwagę.

Odpowiedz na ten komentarz

agata95 9 miesięcy temu

Tylko ty wiesz czy go kochasz.
za mało informacji abym mogla powiedzieć czy pasujecie i wgl.
według mnie sama powinnas czuć czy go kochasz. jesli nie jestes pewna to nie rób chlopakowi nadziei.

Odpowiedz na ten komentarz

bea1516 9 miesięcy temu

Jeślii nie jestes pewna czy go kochasz to wg mnie oznacza, ze go nie kochasz. Jest Ci z nim fajnie i miło, masz z kim wyjść i pogadać, ale to nie miłość. Masz 16 lat, jeszcze niejednego chłopaka będziesz miała.

Odpowiedz na ten komentarz

DarkPablos bea1516 9 miesięcy temu

Generalnie się z Tobą zgadzam. Przy czym moim zdaniem to nie do końca fajnie, że jeszcze niejednego chłopaka będzie miała. Zacniej byłoby się z jakimś jednym związać na dłużej, stworzyć coś fajnego... Bo tak to jest takie skakanie z kwiatka na kwiatek. Raz z tym, raz z tamtym... liczba na liczniku rośnie i nic poza tym.
Dlatego osobiście jestem zdania, że nastolatki i część dwudziesto-dwudziestoparolatków zdecydowanie nie jest gotowa na bycie z kimkolwiek, na "bawienie" się w związki. Bo po takich 'przelotnych' relacjach tworzy się bardzo dużo ludzi z niepotrzebnym, niechcianym i nieprzyjemnym bagażem doświadczeń, a i ta druga, bardziej liberalna strona naraża siebie(jak i osoby, z którymi się bawi) na różnego rodzaju wirusy, grzyby, bakterie i inne choroby weneryczne.

Odpowiedz na ten komentarz

MeowMinx 9 miesięcy temu

Wydaje się być fajny. Jednak my nie powinniśmy podejmować twoich decyzji :). Według mnie pasujecie do siebie :).

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!