Zaloguj się✗ Zamknij
Witam. Mam 12 lat. Kamil jest moim najlepszym...
przyjacielem, aczkolwiek często się klocimy. Ja jestem wysoki i ... "dobrze zbudowany" ;-), kiedy on jest niski i ma niedowage. Przy każdej malutkiej bijatyce czy kłótni (takie tam małe sprzeczki, nic poważniejszego) kiedy się wkurzę, robi mi się zimno i zapominam wszystkie riposty czy argumenty. A kiedy chcę go popchnac czy mu coś powiedzieć blokuje mnie taka siła jakby. Coś w stylu-"Jestem tak zdenerwowany, że nie mogę niczego robić", tym bardziej że ma wielu popleczników w szkole, każdej naszej kłótni towarzyszy tłum gapiow, a on nosi okulary i boję się go uderzyć żeby się nie stlukly. I zawsze wychodzi na to że kurdupel pokonuje giganta i wychodzę na słabego, przez co jestem obiektem żartów typu "Gruby a nic nie umie !" "Gruba pala!" Itp. Do tego dochodzi kolega który ciągle go popiera, bez względu na wszystko. Jak mam wybrnąć z tej sytuacji ? Wiem tylko że trza obalić jego popleczników, aż lud zacznie się burzyć przeciwko jemu.
ODPOWIEDZI (1)
chwilę temu
SexownyyCZUOWIEK 2016-09-02 16:10:50
Wygląd ważny Nie jest. A jak ciągle się kłócicie to ty możesz się opanować. Jesteście najlepszymi przyjaciółmi. Opanuj się. Próbój nie wpadać w kłótnie, bójki. Też mam takiego przyjaciela. Zwykle on zaczyna kłótnie, ale ja go uspokajam. To nie jest tak, że ktoś mnie dotchnął i od razu sierp,,,buła,,,tuba w nos.
Odpowiedz na ten komentarz