Mam 13 lat -okres dojrzewania i wg- i kompletnie...

nie potrafię rozmawiać z rodzicami. Od pewnego czasu po prostu denerwują mnie ich pytania i nie mam nawet ochoty na nie zazwyczaj odpowiadać. Ogólnie to mama pracuje do 19, a tata różnie- raz przyjedzie o 15, a innym zaś razem o 17. Z resztą z ojcem nigdy nie potrafiłam przeprowadzić normalniej rozmowy- on zawsze wie wszystko najlepiej zawet nie znając sytuacji i nie chcą wysłuchać mojej wersji. Ostatnio też zaczęłam myśleć o samookaleczaniu się-chyba każdy sie już domyslil, że chodzi o cięcie się. Czemu? Nie wiem nawet. Mozna powiedzieć, ze życie mam na 'ful wypasie'- duzy dom, obu rodzicow, brak jakichkolwiek problemów finansowych i wszystko inne, ale jednak brakuje mi rozmowy. Co radzicie?

Odpowiedź

ODPOWIEDZI (5)

chwilę temu

TeaGreen 5 miesięcy temu

+11
Adrianon100
bea1516
PseudoBack
-6

wg nie oznacza "w ogóle" tylko "według";

Skoro sama zauważasz, że masz wszystko, o czym wiele dzieciaków może tylko pomarzyć, wiesz że cięcie jest samookaleczeniem [a człowiek jest "zaprogramowany" tak, by nie robić sobie krzywdy, a za wszelką cenę go unikać, więc jest to już patologia], a mimo to próbujesz zwrócić na siebie uwagę w tak żałosny i niekonstruktywny sposób, to jest tylko jedno wyjaśnienie - głupota.
Idź do pedagoga w szkole, do psychologa nawet prywatnie.. i przestań się nad sobą rozczulać. Denerwują Cię, bo to ten buntowniczy wiek, kiedy nikt inny nie ma racji i słuszności w tym co robi, a cały swiat jest przeciwko Tobie.
Skoro nie potrafisz się dogadać z ojcem, to porozmawiaj z mamą żeby zrobiła to w Twoim imieniu, a potem porozmawiajcie w trójkę. Pamiętaj, że każdy ma swoje problemy i zajęcia, a Twoja potrzeba rozmowy to pikuś z tym, że kiedy rodzice wracają po całym dniu do domu czują, jakby mieli wyprane mózgi - praca to nie zabawa i z pewnością nie są cudownie wypoczęci i radośni. Po x godzinach roboty włącza się w człowieku egoizm. Każdy chce zjeść, odpocząć i wyłączyć się na chwilę - ty z pewnością też tego nie raz doświadczyłaś.
Żyj i daj żyć innym, mów wyraźnie o swoich potrzebach, przestań szukać problemów na siłę i robić z siebie życiową kalekę.
Koleżanka Cię wysłucha, rodzice, ktokolwiek. Wystarczy powiedzieć, że ma się problem i wybrać dogodny moment na rozmowę.
Przyjmij życie "na klatę" i zrozum, że to już nie ten wiek, kiedy każdy będzie ciągle skupiał na Tobie swoją uwagę, a przy okazji obchodził się z Tobą jak z jajkiem. Rośniesz nie tylko ciałem, więc to wykorzystaj i zachowaj jak dojrzały człowiek - pokaż, że wasze relacje są dwustronne i zainteresuj się rodzicami, potem zacznij swój temat. Czasem zaangażowanie daje więcej, niż się człowiekowi wydaje, więc wcale siedzenie na tyłku i użalanie się nad sobą nie jest takie fajne.

Odpowiedz na ten komentarz

TeaGreen TeaGreen 5 miesięcy temu

+7
Adrianon100
bea1516
-6

Denerwują Cię ich pytania, więc najpewniej jesteś szorstka lub olewcza w stosunku do nich, a jednocześnie potrzebujesz rozmowy. Coś tu się wyklucza, prawda?

Odpowiedz na ten komentarz

PseudoBack 5 miesięcy temu

+9
Adrianon100
-6

Znajdź sobie jakieś zainteresowanie. Widać masz za dużo wolnego czasu skoro myślisz o cięciu się. Bzdura, najlepsze co osiągniesz w ten sposób to nie jakieś tam kreski na rękach, a może ci się wdać zakażenie i możliwe że ci tę rękę utną :)
Bardzo fajnie że szukasz problemów na siłę ale utrata ręki fajna nie jest. Zastanów się: lubisz swoje ręce czy nie? Jesteś teraz w okresie dojrzewania i się buntujesz, ale gdy już dojrzejesz w wieku 20 lat twoje pragnienie samookaleczenia zmieni się w pragnienie miłości, rodziny, szczęscia, a faceci średnio lubią dziewczyny bez rąk. Więc szanuj życie - swoje, swoich rodziców i twojego jeszcze nienarodzonego dziecka bo bez ciebie nie bedzie miało żadnej przyszłości.
Ja ci polecam jakiś sport, albo fajną grę. Powyżywaj się rozjeżdżając ludzi w GTA V, IV a nawet stare jak świat San Andreas znakomicie się nada. PS. Do TEGO TEŻ POTRZEBNE SĄ OBIE RĘCE. Z rodzicami chwilowo możesz nie znajdować porozumienia jeżeli nie będziesz chciała trochę ustąpić a idziesz cały czas w zaparte. Ja wiem, że to silniejsze od ciebie by drzeć z nimi koty, ale jak im trochę odpuścisz, zluzujesz, czasem przeprosisz i powiesz że nie wiesz dlaczego się tak zachowałaś to oni też inaczej na ciebie spojrzą. Nie będą cię mieli za nieogarniętą wariatkę która jest zdolna najwyżej do tego żeby się okaleczyć. Polecam posłuchać dorosłego, każdy z nas przeżywa okres dojrzewania, ale kobiety dobitniej.
Reasumując; szanuj ręce, rodziców, siebie, kup GTA.

Odpowiedz na ten komentarz

daris95 5 miesięcy temu

+7
Adrianon100
-5

Masz teraz trudny wiek. I w tym wieku się ma różne wahania nastrojów i problem z rodzicami, że nie idzie z nimi rozmawiać, albo nie chce się czy się nie ma ochoty. Zajmij się czymś, znajdź sobie jakieś zainteresowanie, a nie myśl o kaleczeniu się. A z czasem zobaczysz znajdziesz porozumienie między rodzicami i będziecie normalnie rozmawiać.

Odpowiedz na ten komentarz

gt366t 5 miesięcy temu

+7
Adrianon100
-4

Trochę żałosne, porozmawiaj może z osobą której możesz powiedzieć wszystko lub idź do psychologa. Nie tnij rączek, bo z własnego doświadczenia wiem, że rany po tym się goją długo to zależy jak się potniesz.

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!