Witam mam dość poważny problem i nwm co robić...

... zacznę od początku mój tata podnosi na mnie rękę szarpie już od dłuższego czasu powtarza się to co jakiś czas. Mama tez nie dużo lepsza potrafi mnie uderzyć szarpać mówi ze jestem ku**a szma** dzi*** idiotka ze nie chciała takiego dziecka itp. Potem jak gdyby nigdy nic chce normalnie gadać kiedy mam do niej żal a później znów to samo i tak w kółko. W sierpniu mój chłopak odurzył mnie czymś i wykorzystał potem dowiedziała się moja mama lecz tylko tego ze coś między nami było ja nie potrafiłam z nim dłużej być po tym co mi zrobił lecz mama moja myśli ze zrobiłam to dobrowolnie i cały czas wypomina to.. ost nie wytrzymałam i nie wróciłam na noc nie odbierałam tel tylko odpisywałam na SMS i napisałam ze jestem bezpieczna nocuje u koleżanki na druga noc tez nie wróciłam i tez napisałam nocuje u kolerzanki oni zgłosili to na policje. Policja w tamta niedziele wbiła na mieszkanie tam gdzie byłam policjant mnie pobił od mojego kolegi który tez był wtedy ze mną zabrali 4000zl aby nie miał problemów z prawem żadnych. Policjant wyzywał mnie od kur** i szm** jednocześnie bijąc mnie. Rodzice nie uwierzyli mi w to a ja miałam żal do nich ze przez nich policjant rozpie*** mi rękę. Nie mogłam siedzieć w domu i w pon na noc nie wróciłam nocowałam u chłopska bo nie byłam w stanie się uspokoić dlaczego maślaki na mnie kriminalnych dlaczego policjantn podniósł na mnie rękę mimo iż byłam spokojna powiedziałam mu tylko nie jestem kur** proszę liczyć się ze słowami i wtedy tak mnie popchnął ze poleciałam na podłogę i gdyby kolega nie złapał mnie uderzyła bym głowa w kant stolika :/ wróciłam potem na noc do domu ale z czwartku na piątek znów nocowałam poza domem gdyż nie dawałam rady w domu z nimi w piątek przyszła moja babcia która powiedziała ze jestem latawicą kur** i wgl najgorsza wstydzi się takiej wnuczki nie wytrzymałam przerosło mnie to napisałam list i uciekłam niestety po kilku godz przed 21 wróciłam po plecak z rzeczami. W domu była babcia która nie chciała mnie wypuścić a ja nie chciałam się z nią szarpać wiec zostałam q domu po około 15minutach pojawili się rodzice którzy zadzwonili na pogotowie podając mnie ze niby potrzebuje psychiatryka i naćpana jestem. W szpitalu zrobili mi badania lekarz ze mną pogadał i powiedział ze nie widzi przeciwwskazań na to był szła do psychiatryka bo jestem normalna a dwa psychiatryk skoro nie mam objawów i to dzień przed wigilia. Sam lekarz powiedział ze to chore i ze nie wyślę mnie do psychiatryka gdyż nie ma takich wskazań. Potem rozmawial z moimi rodzicami którym bardzo zależało by mnie zamknąć ale lekarz powiedział ze muszę sama wyrazić zgodę q jak noe wyrażę to nic nie może zrobić. Wróciliśmy do domu było po północy już ani słowem się nie odzywałam do nich bo byłam wściekła na nich za to co zrobili. Wczoraj chcieli jak gdyby nigdy nic pojechać ze mną na święta ale powiedziałam Że nie po tym co zrobili prawie nie rozmawiam z nimi mam dość cały czas płacze albo śpię bo nie daje rady jak właśnie rodzice mogli mi to zrobić ? Co mam zrobić teraz ? Mam dość nie daje już rady nie mam kogo poprosić o pomoc dobrze ze mój chłopak jest jako jedyny normalny wczoraj spędziłam z nim wigilie dziś tez dzwonił ze podwieczór jak wróci od rodziny to się zobaczymy... jestem wdzięczna mu za to ze jest i wgl ale nie mam siły na nic już nie daje rady staram się udawać ze jest OK ale nie jest :(

Odpowiedź

ODPOWIEDZI (2)

chwilę temu

TeaGreen 7 miesięcy temu

dobrze ze mój chłopak jest jako jedyny normalny + W sierpniu mój chłopak odurzył mnie czymś i wykorzystał

Nie bardzo wiem, kto to zaakceptował, ale jedyne co możesz zrobić to przestać brać te magiczne fasolki, bo mają za dużego kopa i przestać wymyślać w internecie.

Odpowiedz na ten komentarz

maniurka 7 miesięcy temu

+9
DarkPablos
-7

Ale bez kitu, psychiatryk to by ci sie przydal xD

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!