Jestem ciekawa, czemu ateisci obchodza katolickie swieta?

Co oni swietuja? Katole no to wiadomo, ze narodziny Jezusa, ale ateisci? Chodzi mi o ateistow takich "od korzenia" gdzie babka, dziadek, matka, ojciec i dzieci sa ateistami, a mimo to obchodza swieta, a sa takimi zadeklarowanymi ateistami, bo nie maja chrztu, komunii, bierzmowania. Ja mam wszystkie te sakramenty, a mimo tego nie jestem jakas mega katoliczka, kiedys nazywalam siebie ateistka, teraz juz nie, bo wierze, ze cos tam, ktos tam istnieje, ale taka 100% pewnosc to bede miala jak umre, niektorych przykazan i zasad kosciola nie uznaje w ogole, a o niektorych mowie, ze sa zalezne od moralnosci czlowieka, a nie od wiary, ale swieta obchodze, bo moja rodzina obchodzi, a sa takimi samymi katolami jak ja, w kosciele bywam z 2-3 razy w roku, a oni wiecej, bo na pogrzeby chodza. Niby mowia, ze wierza, ale jak cos sie zlego dzieje to wtedy moja mama rzuca pytaniem w powietrze: "Czy ten Bog to istnieje?", bo uwaza, ze tylko Bog jest jedynym sprawiedliwym i kazdego rozliczy z jego grzechow, a nie ma elementarnej wiedzy w tym zakresie, nie wiedziala kto skazal Jezusa na smierc, ja tez nie wiedzialam, ale ja procz religii w gim i 1 liceum to znikad indziej nie czerpalam wiedzy o tej wierze. No, ale swieta obchodzimy, w pewnym sensie stalo sie to juz tradycja. Ale nie rozumiem sensu obchodzenia swiat przez ateistow. Nie mam nic do tego, ze je obchodza, tylko zastanawiam sie jaki jest tego powod, chodzi mi o takich prawdziwych ateistow.

Odpowiedź

ODPOWIEDZI (8)

chwilę temu

Blackspirit 7 miesięcy temu

+18
Ladyhawke
PseudoBack
JackMack
TeaGreen
gt366t
-7

Powodów może być milion, a skoro sama uważasz, że jesteś w podobnej sytuacji, to wystarczy się zastanowić nad sobą, żeby odpowiedzieć na to pytanie.
Niektórzy po prostu nie chcą sprawiać przykrości rodzinie, inni traktują to jak tradycję, nie obrzęd religijny, kolejni po prostu korzystają z okazji, że mają wolne, a całkiem sporo ulega nagonce "bo trzeba, jak to tak, nie obchodzić?!", I tak dalej, i tak dalej, powodów byłoby jeszcze mnóstwo.

Odpowiedz na ten komentarz

Pati256789s 6 miesięcy temu

+10
Ladyhawke
-12

Ateiści świętują katolickie święta ponieważ sprawia im to przyjemność oni tak samo jak katolicy obchodzą wigilię tylko że dla nich to tylko spotkanie z bliskimi a dla katolików to pamiątka narodzin Jezusa

Odpowiedz na ten komentarz

PseudoBack 7 miesięcy temu

+7
gt366t
-11
JackMack

Po 1 Bóg istnieje. Pomógł zbyt wiele razy żebym w niego nie wierzył.

Ateiści mimo, że nie uznają działania Boga we wszech świecie szanują tradycje i rodzinę - od tego właśnie są święta, żeby się zjednać z ludźmi.
Jeżeli chodzi o sprawiedliwość po śmierci, ważne żebyś miała więcej dobrych uczynków niż złych na koncie. Wtedy jest ok.

Ważne żeby żyć jak najlepiej i być jak najlepszym człowiekiem - niezależnie czy wierzycie czy nie. Po prostu warto.

Odpowiedz na ten komentarz

maniurka PseudoBack 7 miesięcy temu

+10
gt366t
-7

Nie uznaja Boga wiec takich rodzinnych spotkan moga miec kilka razy w roku, a nie koniecznie 24 grudnia, nie wierze, ze ludzie maja wolne tylko w swieta a w inne dni pracuja caly czas, ze nawet nie maja kiedy zgrac sie z rodzina na spotkanie.

Odpowiedz na ten komentarz

PseudoBack maniurka 7 miesięcy temu

+11
gign2
gt366t
-8
Blackspirit

Bo kochają swoje dzieci. Byłoby Ci miło jakbyś nie dostała prezentów a 90% dzieciaków tak? Bo mi się nie wydaje. Jest i już bo to dzień szacunku w obec drugiego człowieka.

Odpowiedz na ten komentarz

maniurka PseudoBack 7 miesięcy temu

Prezent dziecku mozna dac bez okazji, poza tym nie wiem jak bardzo trzeba byc niekompetentnym rodzicem, zeby nie umiec wytlumaczyc swojemu dziecku, ze Boze Narodzenie to swieto ludzi wierzacych w Boga, a nie swieto, ktorego glownym celem jest spotkanie z rodzina i danie sobie prezentow. Istnieja rodziny, w ktorych dzieci dostaja kilka razy w roku prezenty, a istnieja tez biedniejsze gdzie dziecko dostaje 2 razy w roku prezent, na urodziny i na swieta i np taka Basia z biedniejsze rodziny ma miec o to pretensje do mamy, bo rodzice Ali spelniaja jej kazda zachcianke? To sie nazywa nieudolnosc wytlumaczenia pewnych spraw dziecku.
To tak jakbym ja wyjechala do innego kraju, gdzie maja inna wiare, nie majac prawie w ogole pojecia o ich bogu, obchodzila ich religijne swieta tylko i wylacznie z szacunku do ich wiary, kultury, albo mieliby jakis fajny rytulal, tak jak u nas rozdawanie prezentow jest tym fajnym rytulalem dla wielu.

Odpowiedz na ten komentarz

PseudoBack maniurka 6 miesięcy temu

-9
Blackspirit

Maniurka say: "Prezent dziecku mozna dac bez okazji, poza tym nie wiem jak bardzo trzeba byc niekompetentnym rodzicem, zeby nie umiec wytlumaczyc swojemu dziecku..."

Wiesz co? Szkoda mi Ciebie i Twojego dzieciaka na prawdę. Nie zamierzam czytać tego dalej. Ja rozumiem, że jeszcze dojrzewasz do życia i pewnych spraw ale to już jest chamstwo, żeby nie dać własnemu dzieciakowi wyboru czy chce wierzyć czy nie. Bo tak właśnie rzucasz tymi słowami o Ateiźmie. Nie narzucaj swojemu dziecku swojej woli! I skoro 99% jego rówieśników ma rodzinną kolację i prezenty to nie ma sensu tutaj niczego tłumaczyć!!! Dzieciaki wrócą do szkoły i będą się chwalić co dostały pod choinkę, a co powie twój syn?

Moja mama daje mi prezent 17 stycznia z powodu jej przekonan ateistycznych. Wiem że to wariatka, ale co mam zrobić. Jestem tylko dzieckiem.

Odpowiedz na ten komentarz

maniurka PseudoBack 6 miesięcy temu

-12
PseudoBack

Moje dziecko bedzie moim dzieckiem wiec ja bede o nim decydowac, jesli chce aby mialo chrzest i komunie to te sakramenty bedzie mialo, a o bierzmowaniu to juz samo zadecyduje, bo bedzie mialo do tego prawo, bedzie mialo prawo do uksztaltowania swoich wlasnych pogladow, poki bedzie dzieckiem nie zdolnym do decydowania o sobie to ja bede o nim decydowac i wychowywac wedlug swoich przekonan, swojej wiary, od tego sa rodzice. Obchodze i bede obchodzic swieta, bo taka tradycje wynioslam z domu, wiec moje dziecko bedzie moglo sie chwalic prezentami jakie dostalo pod choinke, jesli prezenty sa az tak istotne w tym calym swiecie, ja na pewno nie bede wbijac dziecku do glowy, ze swieta to glownie rozdawanie sobie prezentow, bo to jest cos co moze byc, ale nie musi. Na Wielkanoc tez w niektorych domach daje sie sobie prezenty, na tzw "zajaca", ja takiej tradycji nie mialam w swoim rodzinnym domu wiec w swojej rodzinie tez nie bede wprowadzac takiego zwyczaju mimo tego, ze jak ja bylam dzieckiem to moi znajomi miedzy soba chwalili sie tym co dostali "na zajaca", a mnie to zawsze dziwilo, ze na Wielkanoc daje sie prezenty, bo ja nigdy ich nie mialam. Nie sprowadzajmy wszystkiego do takich materialnych spraw, bo to czy sie dostanie prezent pod choinke czy nie,nie jest najwazniejsze i gdzies mam inne dzieci, ktore sie chwala czego to oni nie dostali, a pozniej wyrastaja na materialistow, takiego potwora pod dachem nie chce miec, dlatego wychowam swoje dziecko, przekaze mu takie wartosci jakie ja chce,aby mialo.

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!