Cześć :( Mam problem. Nie chce mi się...

żyć...każdy o byle co się czepia. Przez to, że poświęciłam więcej czasu na naukę, straciłam przyjaciół. Nikt mnie już nie lubi. W domu przeszkadza im to, że tak dużo się uczę i kuję, mówią, że tylko do tego się nadaję. Mam tego dosyć. Gdyby nie reanimowali mnie w szpitalu, już by mnie tu nie było. Co ja mam zrobić? Skoczyć z mostu? Mam dość tego beznadziejnego życia, totalna załamka. Też ktoś tak z was miał? Dodam, że chodzę do 2 gim i bardzo zależy mi na nauce.

Tematy: życie
Odpowiedź

ODPOWIEDZI (6)

chwilę temu

Ladyhawke 3 miesiące temu

+10
gt366t
Werka8
DyloPedał
-8

Kochana nie przejmuj się. Wiem, że Ci ciężko, tym bardziej że nie masz oparcia w rodzicach. Niech sobie mówią, a Ty to puszczaj mimo chodem.
Lubisz się uczyć? To się ucz. Jak to się mówi "nauka to potęgi klucz, a kto go zdobędzie, ten szczęśliwy będzie". Kochana nie warto przejmować się rówieśnikami itp. Sama miałam ciężko w gimnazjum przez to, że miałam średnią 5.0 i całymi dniami siedziałam w książkach (do ludzi wcale nie wychodziłam).. Na złe mi to nie wyszło.. Teraz jestem na jednej z najlepszych uczelni technicznych w Polsce, a na studiach moje życie dopiero się rozpoczęło. Poznałam prawdziwych przyjaciół i z perspektywy czasu dochodzę do wniosku,że nie warto się poddawać, słuchać się innych (ich zdania itd).
Jeżeli potrzebujesz porozmawiać, to idź do pedagog szkolnej. Ona po coś tam pracuje. Pogadasz z nią, wysłucha Cię..zrobi Ci się może lepiej na sercu.
Nie próbuj szkodzić swojemu zdrowiu.

Odpowiedz na ten komentarz

Werka8 Ladyhawke 3 miesiące temu

+9
gt366t
-8

Dziękuję :) Od razu chce się żyć :) W pierwszej klasie miałam 5,28...też siedziałam po nocach, żeby jak najlepiej napisać testy itp. Dzięki, bardzo mi pomogłaś :) Pozdrawiam. :)

Odpowiedz na ten komentarz

Ladyhawke Werka8 3 miesiące temu

+12
gt366t
TeaGreen
-6

Nocek jednak nie zarywaj ze względu na naukę. Dbaj o siebie, o swoje zdrowie, a na naukę poświęcaj tyle czasu ile uważasz, ale nie za dużo, bo się "wypalisz".

Odpowiedz na ten komentarz

maniurka 3 miesiące temu

+10
DarkPablos
gt366t
-7

Nauka jest wazna, ale nie najwazniejsza. Mozesz pokonczyc dobre szkoly z dobrymi wynikami, a rownie dobrze nie miec pozniej dobrze platnej pracy, albo miec te prace, a nie miec przyjaciol w ogole. W zyciu trzeba dbac o kazdy jego aspekt, uczyc sie na tyle, abys ty byla z tego zadowolona, pielegnowac przyjaznie, dbac o relacje rodzinne, to wszytko jest w zyciu wazne. Poswiecanie sie samej nauce nie sprawi, ze bedziesz szczesliwie i dobrze zyla. Co po madrej glowie jesli samotnej?

Odpowiedz na ten komentarz

DarkPablos 3 miesiące temu

+9
gt366t
-5

"nauka to potęgi klucz, a kto go zdobędzie, ten szczęśliwy będzie" - No nie tak do końca, bo to zależy jaka nauka, jaka wiedza. Praktyczna, pomagająca w relacjach z innymi i w codziennym życiu wiedza tak. Ta w szkole i na studiach - nie. 99% z tego co tam zakujesz nigdy w życiu Ci się do niczego nie przyda. Tytuły, poza uznaniem pewnej wąskiej grupki ludzi nic nie dają. Gwarancji na lepszą, lepiej płatną pracę też nie. A nawet jeśli, to pieniądze - mimo iż same w sobie są przydatne - szczęścia nie dają. Pomyśl o tym. Pomyśl o najlepszych latach młodości, które przejdą Ci na nauce między palcami. Stracony czas i pewne, związane z młodym wiekiem okazje już nigdy nie wrócą.

Odpowiedz na ten komentarz

gt366t 3 miesiące temu

+6
Werka8
-5

Też chodzę do 2 gimnazjum w pierwszej się dużo uczyłem, a teraz przez to mi się w ogóle nie chce uczyć. Nie warto tak dużo czasu spędzać przy nauce, to prawda jest ona ważna, ale nie jest najważniejsza. Nie wiem też po co Ci taka wysoka średnia te świadectwa nie są takie ważne, oczywiście z 1 i 2 klasy.

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!