Co można zjeść na kolacje na diecie?

Chodzi mi o coś lekkostrawnego, ale i sytego, tak żeby wytrzymać od godziny 19 do 23, aż się położę do łóżka.

Odpowiedź

ODPOWIEDZI (9)

chwilę temu

~Anette 2017-01-19 18:22:57

Ostatni posiłek je się na 2 godziny przed pójściem spać, żeby nie musieć "wytrzymywać aż się położy spać". Inaczej to bez sensu, bo organizm wchodzi w tryb "głodowanie" i to, co uzbierał w ciągu dnia, i tak odłoży.
Dobre są sałatki np. z łososiem i różnymi dodatkami, twaróg z dodatkami na ciemnym pieczywie, ryba z warzywami na parze, filet z kurczaka z warzywami,... Podstawa to mało węglowodanów i tłuszczów prostych. Najlepsze są: nabiał, ciemne pieczywo (naturalnie i naprawdę ciemne, nie barwione i nie 50/50 z pszennym), warzywa, chude mięso, chude mleko. Odpadają słodycze, sery żółte i tłuste potrawy.

Odpowiedz na ten komentarz

Fitlife ~ 2017-01-19 18:59:29

Te 2 godziny po kolacji szybko mi mijają, po tym czasie nie czuję się mocno głodna i taki odstęp czasowy według mnie jest okey, gdy jest się na utrzymaniu wagi, a nie redukcji. Boję się, że jak będę chodziła spać najedzona i przez to nie schudnę. Nie zawsze planuję to, o której godzinie pójdę spać. Jak idę o 1 w nocy to nie wyobrażam sobie, żeby zjeść kolacje o 23, zresztą i tak zazwyczaj jem ją dużo wcześniej, bo częściej nie planuję tego o której pójdę spać niż planuję. Na niektórych stronach piszą właśnie tak jak ty, żeby jeść kolację 2h przed snem, na innych, że 3h przed snem, a jak słucham porad w sprawie odchudzania na yt od osób co schudły, no to różnie mówią.
https://m.youtube.com/watch?v=_yxqb7bsb1Y
Ta dziewczyna mówi, żeby jeść 3-4h przed snem, że ona tak robiła i schudła, i że to jest kwestią przyzwyczajenia.
A co jeśli nie lubię żadnych ryb, chleb razowy jadam na śniadanie, a kurczaka, warzywa na obiad? Co wtedy jeść?

Odpowiedz na ten komentarz

TeaGreen 2017-01-20 11:15:13

Nie znam Twojej diety, jak mogę Ci doradzać?
Możesz zjeść coś, co liczy się do bilansu wartości odżywczych w Twojej diecie [bo zakładam że cały tydzień nie jedziesz na wazonach czy innych waflach w trosce o rozwój anemii].
I tak, kolację się je na dwie godziny przed snem - większa przerwa, mimo że tego nie odczuwasz, każe organizmowi odkładać.

Odpowiedz na ten komentarz

Fitlife TeaGreen 2017-01-22 13:30:27

Moja dieta nie jest specjalnie określona, staram się jeść lekko i mniej. To co osoba pod spodem wymieniła to ja jem za dnia, bo to dla mnie za ciężkie na noc.
To dlaczego jedząc kolacje 3-4 h przed snem też się chudnie? Gdzie nie czytam, słyszę, oglądam to wszyscy piszą, mówią, że m.in co zmienili to jedzą dużo wcześniej przed snem, żeby pójść na głodnego spać.

Odpowiedz na ten komentarz

TeaGreen Fitlife 2017-01-22 13:42:11

To są po prostu głupi i nie znają podstaw funkcjonowania ludzkiego ciała, a biorą się za "diety". Chudną nie dlatego, że głodni idą spać - pracują na to cały dzień, a tylko sobie szkodzą głodówkami. 2 godziny to optymalny czas po którym można iść spać i organizm podczas snu nie skupia się na trawieniu, ale też nie zwalnia metabolizmu przez głód.
Najchudsze potrawy są dla ciebie za ciężkie? Więc jedyne, co pozostaje, to żywić się powietrzem albo kosmiczną energią, bo nic innego już nie wymyślisz.
Nie zapominaj, że oprócz niskiej kaloryczności, potrawy muszą zawierać wszystkie potrzebne składniki. Niedobory również mogą przeszkadzać w diecie i skłaniać do podjadania albo tłustych, słodkich posiłków.
Polecam jednak udać się do dietetyka - wtedy upewnisz się, że dieta w 99% bazuje na rozumie i znajomości działania ludzkiego organizmu, a tylko w 1% na "dietach cud" od ludzi, którzy najczęściej nie mają o tym żadnego pojęcia. Przy okazji będziesz miała dobrze rozplanowane dni, gotowe przykłady aktywności i posiłków na każdą porę dnia, badania i określenie ilości % poszczególnych tkanek w TWOIM ciele.

Odpowiedz na ten komentarz

Fitlife TeaGreen 2017-01-22 14:05:24

Szkodza sobie glodowkami? Te efekt schudnięcia utrzymują więc nie wiem w czym sobie szkodzą.
Filet z kurczaka z warzywami to jest dla mnie obiadowe danie, chleb razowy z twarogiem to śniadaniowe. Warzywa mogą powodować wzdęcia, a chleb je sie tylko rano, tak wynika z mojej wiedzy, a na danie kolacyjne nie mam pomysłu.
Nie jestem wstanie trzymać się swojej rozpiski jedzenia, a czyjejś też nie będę się trzymać, wolę jeść to co chcę, a nie to co ktoś mi każe. Poza tym nie mam nadwagi, żebym miała komuś w kieszeń pchać za rozpiskę jadłospisu, a ćwiczenia to sobie znajduję na yt. Mnóstwo ludzi tak chudnie.

Odpowiedz na ten komentarz

TeaGreen Fitlife 2017-01-22 14:07:19

A wydawało mi się, że zdrowie to priorytet.
Nikt Cie tu do niczego nie zmusza.

Odpowiedz na ten komentarz

Fitlife TeaGreen 2017-01-22 17:22:13

Nie mam jakiś poważnych problemów ze zdrowiem. Każdy mówi, że zdrowie to priorytet jakby nie było też innych ważnych wartości w życiu. Samo zdrowie człowieka nie uszczęśliwi.

Odpowiedz na ten komentarz

TeaGreen Fitlife 2017-01-22 17:56:25

Nie masz problemów ze zdrowiem, ale nie bacząc na wartości odżywcze, jakie powinna przynosić Ci dieta [ciężko jest samodzielnie określić zapotrzebowanie na poszczególne grupy], to się tylko o nie prosisz. To samo tyczy się głodówek, złego planu ćwiczeniowego i tak dalej, i tak dalej.

Powiem Ci, że jak już masz pełne zdrowie, to niewiele Ci do szczęścia brakuje, bo jak nie masz zdrowia, to nie masz nic.
Jeśli chcesz się nasycić czymś lekkostrawnym, to będziesz musiała najpewniej zjeść dużo "jednego" - zwłaszcza, jeśli przywołane niżej składniki są zbyt ciężkie. A zamiast tak przesadnie zwracać uwagę na kaloryczność, czas jednak coś zaplanować i dostosować do do planu ćwiczeń - wtedy schudniesz szybko, zdrowo i przede wszystkim bezpiecznie.

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!