Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Witam. Mam pytanie. Proszę mi pomóc. Jestem z...

Narzeczonym 4 lata bardzo go Kocham ale już brakuje mi sił. Zmusic jego na leczenie odwykowe do ośrodka czy zostawić raz na zawsze?

Darmowe gry
Odpowiedź

ODPOWIEDZI (3)

chwilę temu

~Anette 2017-06-23 08:08:17

Jak się nie chce leczyć, to go nie zmusisz ani dziś ani po ślubie tym bardziej. Lepiej się martw o siebie i spadaj jak najdalej od niego, inaczej na własne życzenie, kiwając jeszcze główką przez urzędnikiem/księdzem, potwierdzisz, że ci to pasuje.

Odpowiedz na ten komentarz

maniurka 2017-06-22 22:00:18

Jesli on jest pelnoletni to w swietle prawa NIKT nie moze zmusic go do leczenia, nawet jego wlasna matka czy ojciec nie moga go zmusic jesli jest dorosly (ma +18 lat), a co dopiero jego narzeczona. Jesli sam nie wyrazi zgody podjecia terapii odwykowej nikt na sile nie umiesci go w zadnym osrodku. On musialby pod wplywem alkoholu czy natkotykow (substancji od ktorej jest uzalezniony) cos zrobic sobie lub komus, wtedy wzywa sie policje na interwencje i oni pewnie karetke wzywaja, i albo wioza go na dolek albo do zakladu psychiatrycznego w celu zbadania go, chociaz pewnie najpierw na 24 h na dolek zeby wytrzezwial.
Uwazam, ze zwiazek z uzaleznionym czlowiekiem sensu nie ma, bo rzadko kto daje rade wygrac z nalogiem. Z opowiesci znam faceta, ktory od czasow licealnych zaczal cpac, teraz ma 31 lat, on zyje bo zyje, ale nie ma zadnego planu na zycie, zadnych marzen, nigdzie nie pracuje i prawie nigdy nie pracowal, raz mu jego matka zalatwila to pracowal bardzo krotko, bo nie odpowiadalo mu, ze kaza mu rano do pracy przychodzic, a on to by chcial sie wyspac i isc do tej pracy kiedy mu sie zechce i w ogole to ma aspiracje na bycie prezesem, zeby zarobic, ale sie nie narobic. W zeszlym roku chyba, albo 2 lata temu siedzial pol roku (ale do odsiedzenia mial wiecej) za kratami za to, ze kiedys tam dilowal, bo zaostrzyli prawo dla tych co handluja narkotykami, wyszedl po pol roku tylko dlatego, bo blagal matke zeby go stamtad wyciagnela i ona oplacila adwokata i dalo rade go wyciagnac, a teraz od ponad miesiaca po raz 20 siedzi w zakladzie zamknietym.
Ja bym zostawila od razu jakbym tylko zauwazyla, ze on cos bierze/naduzywa alkoholu. Szkoda zycia przy takim czlowieku.

Odpowiedz na ten komentarz

ersolo123 2017-06-25 01:48:59

Jak go kochasz to przekonaj go żeby poszedł na leczenie do oś
rotka a jak go już nie kochasz to go żuć

Odpowiedz na ten komentarz
12 punktów ekstra dla autora najlepszej odpowiedzi
Podoba Ci się to pytanie?