Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Hej! Przychodzę do Was z prośbą o radę. Wróciłam...

dziś z imprezy, na której poznałam wiele osób. Ogólnie razem bylo chyba 10 osób, a ja znałam tylko 2 z nich, ale jako iż jestem osobą która uwielbia nawiązywac nowe znajomości, nie miałam problemu z odnalezieniem się na tej imprezie.
Ok północy jak siedziałam trochę podpita na fotelu, podszedł do mnie chłopak, który juz wcześniej wpadł mi w oko, ale stwierdziłam że nie chce mi sie bawić w podrywanie. Zagadał do mnie, gadaliśmy chyba z godzinę. Piliśmy razem. W końcu spytal czy pojdziemy gdzies gdzie nie ma ludzi, żeby pogadać w spokoju-zgodziłam się. Poszlismy do pokoju i usiedliśmy nawet nie koło siebie, tylko tak "zdystansowani", ale po 40min rozmowy usiadł kolo mnie, ja się o niego oparłam bo byłam padnięta i jakoś tak wyszło, że zaczęliśmy się całować. Dlugo się calowaliśmy, leżeliśmy razem. Ok 4 poszedł spać gdzieś gdzie miał pierwotnie spać, a ja zostalam tam gdzie miałam bo zresztą nie chcialam nawet z nim spać, żeby nie wyszły jakies nieprzyjemnosci.
Rano jak już oboje wstaliśmy, poszliśmy pogadac gdzies na bok. Wszystko sobie wyjasnilismy. Po chwili ciszy on wstał i mnie mocno przytulił, po chwili odchylił mi głowe, spojrzał mi w oczy i mnie pocałował. Znowu się przytulilismy i tak chwile stalismy. Po 2h juz musialam jechac do domu, ostatni raz mnie przytulił i chyba z 3min staliśmy przytuleni.
I teraz nie wiem czy coś z nim próbować? Czy mam w ogóle u niego szansę, bo chłopak naprawde mi się podoba. Jest swietny z charakteru i no po prostu super. Co sadzicie o tej sytuacji? Czy ten pocalunek na trzezwo mógł cos znaczyć? Z góry dziękuję za odpowiedź.

Odpowiedź

ODPOWIEDZI (2)

chwilę temu

ImperiumZmyslow 2017-07-31 13:34:36

Moim zdaniem jeżeli nie dzielą was kilometry to warto sie poznać. Co prawda moim zdaniem z pocałunku chwilowo zrezygnuj bo to tylko nada zbyt dużego tempa i możesz sie wpakować w związek zanim poznasz go na tyle by stwierdzić czy warto.

Odpowiedz na ten komentarz

xfgbzv ImperiumZmyslow 2017-08-01 22:48:22

No właśnie dzielą nas kilometry i po prostu coraz bardziej nie widzę sensu w tej relacji. Poza tym napisalam do niego na fb, chwile pogadalismy i sam sie juz nie odzywal nastepnego dnia, a ja nie chce pierwsza pisać bo to bez sensu, żeby tylko mi zalezalo. Dziwne są dla mnie te sprzecznosci. Ten pocalunek na trzezwo itd, czule pozegnanie (bylo mu przykro ze musze jechac) no i teraz nawet nie daje znaku zycia xd

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!





Twoja przeglądarka
blokuje reklamy


Drogi użytkowniku,
Dziękujemy Ci że nadal nas odwiedzasz. Prosimy, odblokuj wyświetlanie reklam w naszym serwisie. Dzięki odblokowaniu adblocka jesteśmy w stanie nadal funkcjonować i pomagać naszej społeczności.

Dzięki za wsparcie!

To okno zostanie zakmięte za 10 sek