Witam, otóż mam pytanie, prosze bez hejtow ;)...

Dwa tygodnie temu przeżyłam swój pierwszy raz z chłopakiem, byl on bez zabezpieczenia(bylam pod koniec okresu), ale to jest chyba mało istotne. Dzisiaj(20 dzień cyklu) dostałam okres i lekko sie zestresowałam, gdyż raczej okresy mam regularne, moj cykl trwa zazwyczaj 28-32 dni. Czy to możliwe zeby okres aż tak sie pospieszył przez ten pierwszy raz i stres z nim związany? Czy może to od tego, że kochalismy się juz kilka razy(z prezerwatywa) i bylo pwiem szczerze ostro(wiecie o co chodzi). Raczej nie jest to jakies poronienie samoistne? Wybaczcie moje schizy, ale pierwszy raz dostałam tak szybko okres jeszcze w takim momencie, że nie wiem czy jest sie czym martwić..co o tym sądzicie? Aha, za kazdym razem z prezerwatywa nic sie nie stalo, nie pekla ani nic jesli o to chodzi.

Odpowiedź

ODPOWIEDZI (1)

chwilę temu

maniurka 1 miesiąc temu

A nie pomyslalas o tym, ze moze to byc przez gwaltowna zmiane pogody? Okres nie jest ustawiony jak zegar na konkretny dzien i godzine. Organizm stwierdzil, ze okres ci sie pojawi wczesniej i juz. Nie ma sie nad czym rozwodzic i co przezywac.

Odpowiedz na ten komentarz
24 punkty ekstra dla autora najlepszej odpowiedzi
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!