Hej! Piszę tu w sumie kontynuacje pytania....

Wczesniej pisalam, ze jestem w nowej klasie z takim chlopakiem, który zaczął mi sie podobać. Piszemy na facebooku itd.
Jakos tak wyszlo w rozmowie, ze idziemy do ... kina! Jestem mega szczesliwa z tego powodu. Z dnia na dzien podoba mi się on coraz bardziej mimo, że rzadko gadamy na zywo. Wiem, ze kino bedzie przelamaniem pewnych barier, które miedzy nami są, a szczególnie tych które moj crush ma w sobie (jest strasznie niesmialy). Ogolnie to nie wiem czy ma to większe znaczenie, ale za kazdym razem jak uda mi się do niego zagadać na żywo, to dużo się usmiecha, albo po prostu śmieje. Zauważyłam też, że śmiał sie z tego co mówiłam (w pozytywnym sensie) na lekcji mimo, że siedział ławkę przede mną i nie uczestniczył w rozmowie. Widzę też jak na mnie patrzy w tłumie na korytarzu. Odnoszę wrażenie, że w klasie jakby bał się albo wstydził się na mnie spojrzeć, bo jest po prostu mniej ludzi. Ale i tak juz kilka razy nasze spojrzenia się spotały. Co o tym sądzicie? Chłopak mega mi się podoba i jestem po prostu zauroczona mega. Wyjście do kina traktuje jako zwykly wypad z kolegą a nie randkę. Boję się, ze cos popsuje przypadkowo i nieumyslnie. Bardzo mi na nim zalezy.
Myslicie, ze mam u niego jakiekolwiek szanse? Oczywiscie wiem ze do takich osob jak on powinno sie miec wiecej cierpliwosci jednak no.. co sadzicie? Dzieki za odpowiedzi.

Odpowiedź

ODPOWIEDZI (1)

chwilę temu

pati17053 12 dni temu

Oj daj mu kochana czas i nie narzucaj sie za często, stopniowo i powoli angazuj was w cos

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!