Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Witam Was. Jestem osobą wierzącą. Dzielę od...

2 lat swoje życie z partnerem, który jest ateistą. Wczoraj wyraził opinię na temat podawania dziecka do chrztu i wysyłania do komunii świętej. Stwierdził, że chce, aby dziecko, gdy dorośnie samo zdecydowało czy wierzy czy też nie. Zależy mi by wychować je w wierze i nie jestem w stanie z tego zrezygnować. Nie zamierzam kazać dziecku klepać paciorki, ale włożyć swoje starania w to by przekazać swoją wiedzę o Bogu i pozwolić w dojrzałym wieku na zdecydowanie się co jest według niego prawdą. Co powinnam zrobić by nie stracić partnera, ale przekonać go by dziecko przyjęło podstawowe sakramenty?

Tematy: wiara
Odpowiedź

NAJLEPSZA ODPOWIEDŹ

aaa1996 2018-03-01 22:11:18

+16
arturgrzyb1
-6

Witam, powiem tak nieświadome dziecko należy ochrzcić później wedle otoczenia i was samych zadecydować czy będzie komunia a dalej dziecko samo zadecyduje i to uświadom partnerowi

Odpowiedz na ten komentarz

ODPOWIEDZI (15)

chwilę temu

mok81 2018-03-01 07:29:09

+18
arturgrzyb1
koman12
-9

Ja tak jak przedmówcy tutaj uważam, że dziecko powinno zostać ochrzczone. Partner sobie wybrał, więc ok, niech będzie kim chce i wierzy w co chce, ale nie ma prawa nikomu nic zakazywać, a szczególnie najbliższym - Tobie i dziecku. Jeśli on się obrazi, pokłóci, czy cokolwiek to świadczy o nim, jakim jest płytkim człowiekiem (chcącym uchodzić za wielce oświeconego...).

Odpowiedz na ten komentarz

kredka15 mok81 2018-03-02 16:12:49

+20
arturgrzyb1
-8

Staram się rozumieć jego stanowisko. Wierzę we wszystko to, co on uważa za nieistniejące, więc z jego punktu widzenia moje stanowisko może być dla niego niedorzeczne. Jednak szanuje mnie i moją wiarę. Osobiście, gdy chodzi o moją wiarę..z wielu rzeczy dla niego zrezygnowałam. Nie żałuję, ale co do dziecka jest to cios poniżej pasa..tu już nie chodzi o to z czego ja chcę rezygnować tylko z czego Nasze dziecko by musiało podejmując decyzję o niepodaniu go do chrztu.

Odpowiedz na ten komentarz

koman12 2018-03-01 09:10:20

+17
arturgrzyb1
-7

Na twoim miesiącu zastanowił bym się czy związek z taką osobą która jest ateistą która twierdzi, żeby dziecka nie chrzcić ma sens. Powiedzenie, że dziecko samo zdecyduje czy chce być katolikiem czy nie to typowa manipulacja ateistów. Logiczne jest, że jak od młodości nie wychowasz dziecka w wierze to jak będzie dorosły to na 99% nie będzie chciał być katolikiem bo wiara którą wyznajesz będzie mu obca. Ponadto dziecka widzą zachowanie ojca który nie jest wierzący będzie go zniechęcać do Kościoła więc ojciec dawałby zły przykład.

Między nami powiem ci tak, że istnieją sytuacje w których obie osoby mocno się kochają i jedna z nich jest niewierząca. W takim przypadku ta osoba przyjmuje wiarę na dowód miłości a nie mówi takie głupoty jak napisałaś w pytaniu. Może zastanów się nad zrobienie jakiegoś dyskretnego testu aby zobaczyć czy on napewno cię kocha

Odpowiedz na ten komentarz

kredka15 koman12 2018-03-02 16:08:40

+18
arturgrzyb1
kredka15
-7

Nie wiem czy manipulacja to dobre słowo. Twierdzi, że chce żyć w zgodzie ze sobą, by sobie nie mieć nic do zarzucenia. Czuje się źle z tym, że on sam był zmuszony do sakramentów, że nie miał wyboru..A jedyny argument na to to taki, że widnieje w statystykach kościoła jako wierzący, a wcale tak przecież nie jest, co uważam za absurdalne. Nikt nie mógł wiedzieć, jaką drogę obierze jako dorosły człowiek.

Odpowiedz na ten komentarz

blancos1986 2018-02-28 23:08:28

+17
arturgrzyb1
koman12
-9

Ja powiem inaczej - a co dziecko straci, jak przyjmie te Sakramenty Święte? Nic, a zyskać może wiele. Rozumowanie a kategoriach "jak dorośnie to niech wybierze" jest trochę niedorzeczne.. Partner jest jednocześnie ojcem dziecka? Jeśli tak, to nic nie zastąpi szczerej rozmowy..jeśli nie, to powinnaś się sugerować swoim sumieniem i jeśli czujesz, że powinnaś ochrzcić dziecko, to to zrób. Życzę Ci powodzenia i daj znać jak to się potoczyło:)!

Odpowiedz na ten komentarz

kredka15 blancos1986 2018-03-02 16:17:20

+15
arturgrzyb1
-6

Naszego dziecka nie ma jeszcze na świecie. Jednak stale staramy się planować przyszłość z partnerem i dzielić się przemyśleniami i poglądami. Jeżeli w tej kwestii nie odpuści..to my sobie odpuścimy siebie.. Nie chcę by robił coś wbrew sobie, a później zarzucał mi, że to przeze mnie. Rozmawiałam z nim o tym. Powiedziałam co myślę. Kocham go i tęsknię za Nim, zwłaszcza za czasem, gdy do tej rozmowy nie doszło. Czuję się przy nim teraz jak obcy. Naprawdę teraz nie wiem na czym stoję. Pojechał do Naszego rodzinnego miasta by porozmawiać ze swoimi rodzicami, a także moją mamą i siostrą. Zależy mu na ich opiniach. Mam nadzieję, że dojdzie do konkretnych wniosków.

Odpowiedz na ten komentarz

~Anette 2018-02-28 21:44:36

+17
koman12
-9

Poproś go o rozmowę i powiedz: Zależy mi by wychować dziecko w wierze i nie jestem w stanie z tego zrezygnować. Nie zamierzam kazać mu klepać paciorki, ale włożyć swoje starania w to, by przekazać swoją wiedzę o Bogu i pozwolić w dojrzałym wieku na zdecydowanie się, co jest według niego prawdą. ;) Porządny partner zrozumie, bo, jak widać, problemu z wyrażeniem swojej opinii nie masz, tylko boisz się to powiedzieć. A wystarczy się przełamać.

Odpowiedz na ten komentarz

kredka15 ~ 2018-03-02 16:20:30

+16
arturgrzyb1
-8

Mam problem z mówieniem o uczuciach. To dosyć skomplikowane. Nie należę do prostych osób, on w sumie też, jednak jeśli chodzi o rozmowę o uczuciach to on nie ma skrupułów. Powiedzmy, że pokazałam mu Wasze wypowiedzi i to co tu napisałam i podszedł do tego bardzo dojrzale. Rozumie, że jest to dla mnie ważne. Ja postawiłam sprawę jasno. Widzę jedno wyjście. Musi mi pozwolić na wychowanie dziecka w wierze bez jego ingerencji albo nie będziemy mogli być razem. Nie wyobrażam sobie jak siedzi z dzieckiem i tłumaczy mu, że Boga nie ma..

Odpowiedz na ten komentarz

amaleszyk 2018-03-01 21:50:25

+17
arturgrzyb1
-7

Trzeba zastanowić się, co stało się przyczyną, ze jest ateistą. Póki co to Ty masz się podporządkować. A dlaczego nie on? To swoista próba sił i miłości w związku. Dlaczego dziecko ma wybierać? Będzie rozdarte, ponieważ nie będzie chciało zranić żadnego z rodziców. Szacunek jest wymagany od partnera, jak również do Twojej wiary i przekonań.

Odpowiedz na ten komentarz

kredka15 amaleszyk 2018-03-02 16:03:04

+15
arturgrzyb1
-6

Duży wpływ na jego brak wiary jest mieszkanie z ojcem, który jest niewierzący. Jego rodzice są odmiennej wiary i po rozwodzie.
Nie jest też tak, że mam się podporządkować, tylko on stara się w tym wszystkim szukać kompromisu. Wiem, że jeśli nie będę mogła wychować dziecka w swojej wierze i będzie mi to utrudniał to będę nieszczęśliwa i w efekcie on też. Widząc taką przyszłość, zastanawiam się czy Nasz związek ma szansę przetrwać.

Odpowiedz na ten komentarz

kalinka3 2018-04-10 19:51:32

Uważam, że w głównej mierze o tym czy dziecko będzie wierzące zależy od rodziców. Niemniej znam również przypadki gdzie byla rodzina matka- katoliczka a ojciec ewangelik , matka postawiła na swoim i dzieci wychowane w wierze katolickiej. Moim zdaniem, jeśli jesteś wierząca chcesz tego samego dla swojego dziecka, trwaj na swoim, w końcu co ojcu zależy. To zawsze matka uczy znaku krzyża czy paciorka nie ojciec.

Odpowiedz na ten komentarz

tygrysz24 2018-02-28 21:07:04

+16
arturgrzyb1
koman12
-4

hej, wydaje mi sie, ze bardzo ciezko bedzie przekonac partnera by dziecko przyjelo sakramenty. jednak skoro Cie kocha i chce byc z toba powinien na to zezwolic. a kiedy dziecko wychowywane w wierze katolickiej dorosnie zawsze moze zmienic swoja wiare, poglady. w ostatecznosci raczej zmienilbym partnera, zeby nie dochodzilo do roznych sprzeczek czy klotni dotyczacych wychowania dziecka w danej wierze

Odpowiedz na ten komentarz

kredka15 tygrysz24 2018-03-02 16:22:38

+14
arturgrzyb1
-11

Wiem, że jest rozdarty, bo kochamy się, ale dochodzę do wniosku, że sama miłość jest niewystarczająca by móc razem być. Nasze poglądy nie tylko w kwestii wiary różnią się diametralnie. Wiele osób przychodzi do mnie i mówi bym się zastanowiła czy to jest to czego chcę. Chcę, jednak nie wszystko jestem w stanie pogodzić. Jutro powinnam wiedzieć co i jak.

Odpowiedz na ten komentarz

aaa1996 2018-03-01 22:11:18

+16
arturgrzyb1
-6

Witam, powiem tak nieświadome dziecko należy ochrzcić później wedle otoczenia i was samych zadecydować czy będzie komunia a dalej dziecko samo zadecyduje i to uświadom partnerowi

Odpowiedz na ten komentarz

kredka15 aaa1996 2018-03-02 16:04:39

+16
arturgrzyb1
-5

Uważam, że dziecko nie jest na tyle dojrzałe by decydować o wierze w wieku 15 lat. Chcę by przyjęło podstawowe sakramenty, do bierzmowania włącznie. Później samo zdecyduje.

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!