Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Czy to depresja?

Nie nawidze rozmawiać z obcymi trudno jest mi przyzwyczaić się do nowych osób. Mam znajomych lecz jakoś z nimi nie przesiaduje dużo czasu. Jestem rudy w szkole od podstawówki miałem przerabane teraz szkoła ponad gimnazjalna dalsze wysmiewki niemam ochoty iść do szkoły wiedząc co mnie czeka... Mój wygląd dla mnie samego jest nie do zaakceptowania.
Miałem koleżankę która mnie w sobie rozkochiwala a później z uśmiechem na twarzy rzuciła jak śmiecia do kosza. Miałem myśli samobójcze czesto się podduszalem żeby dać chwilowy upust moim uczuciom od tamtej pory niemam zaufania do dziewczyn czuję się że poprostu jestem brzydki i najgorszy i nie zasługuje na nikogo. Mało się odzywam często wracam do myśli podczas pogrzebow moich bliskich i przyjaciół czy zemna jest aż tak źle czy jest to jakaś depresja swojego rodzaju?

Odpowiedź

ODPOWIEDZI (7)

chwilę temu

gchor2 6 miesięcy temu

Dobra rada to taka abyś się nikim i niczym nie przejmował ale jak to w życiu ,łatwo powiedzieć trudniej zrobić. Wiele osób nie akceptuje swojego wyglądu, prawie każdy widzi w sobie jakieś wady. Twój problem polega na tym ,że osób rudych jest dość mało ale ja osobiście znam rudego faceta, który jest mężem mojej koleżanki, jest bardzo miły,wesoły i bardzo ogólnie lubiany. Myślę,że po prostu musisz przeżyć swój wiek młodzieńczy ,poczekać aż twoi koledzy i koleżanki dorosną, dojrzeją a wtedy twoja uroda nie będzie ich nakręcać. Dziewczyn też, z powodu twojego doświadczenia, nie postrzegaj jednakowo bo zawsze znajdzie się jakaś czarna owca, a to nie znaczy że wszystkie są takie same. Oczywiście nie dziwię się Tobie ,że Twoje zaufanie zostało mocno nadszarpnięte a uczucia silnie zranione. Jeżeli nadal nie będziesz sobie z sobą radził to wybierz się do psychologa, porozmawiaj, może znajdzie jakieś rozwiązanie, podpowie Ci jak masz się zachowywać, co robić. Pozdrawiam gorąco.

Odpowiedz na ten komentarz

Nari91 6 miesięcy temu

Nie zawsze trudna sytuacja i niezbyt pozytywne nastawienie do świata świadczą o depresji. Depresja to straszna choroba i gwarantuje ci, że gdybyś ją miał raczej nie pytałbyś o to na forum. Polecam Ci wygooglowanie hasła: skala depresji Becka. Rozwiąż krótki test, który trochę ci o tobie powie. Ja polecam tobie osobiście zmienić troszkę otoczenie, zapisać się do jakiegoś koła zainteresowań, znaleźć ludzi, z którymi cię coś łączy. Niech jakiś epizod z nieogarniętą dziewczyną nie ma wpływu na całe twoje życie. Wyobraź sobie siebie za 10, 20 lat. Czy na serio będziesz w ogóle o niej wtedy pamiętał? Mam rudego kuzyna, którego od zawsze przezywali i wyśmiewali (wcześniej miał nadwagę). On się tym nie przejmował, znalazł ludzi, którzy akceptowali go takim jakim jest. Teraz robi doktorat, ma super żonę, spodziewają się dziecka. I myślisz, że on dalej rozpamiętuje, jakieś pierdoły z okresu dojrzewania?

Odpowiedz na ten komentarz

iwko24 6 miesięcy temu

To nie depresja,a niskie poczucie własnej wartości i nieśmiałość z tym związana.Dodatkowo dziewczyna wpędziła Cię w kompleksy.Taka dziewczyna nie zasługuje na Twoją przyjaźń,miłość czy nawet uwagę.Wiem,ze dobrze mi się mówi-zapomnij o niej.To nie takie proste ale czas leczy rany i z czasem "wyleczysz się " z niej.Nie zamykaj się w sobie ani w czterech ścianach bo to może doprowadzić do depresji,a to cieżka choroba,z której trudno się wychodzi.Wychodź do ludzi,umawiaj się z równieśnikami,może zacznij uprawiać jakiś sport? Bieganie,jazda na rowerze.W takich okolicznościach łatwo nawiązuje się nowe kontakty.Powodzenia,na pewno jesteś wartościowym człowiekiem,będzie dobrze.Pozdrawiam.

Odpowiedz na ten komentarz

ziebakarol 6 miesięcy temu

Po pierwsze: To nie depresja, tylko nikt Cię nie będzie akceptował jeśli nie zaakceptujesz sam siebie oraz trudna sytuacja i niezbyt pozytywne nastawienie do świata. Oczywiście nie dziwię się Tobie ,że Twoje zaufanie zostało mocno nadszarpnięte a uczucia silnie zranione. Nie zamykaj się w sobie ani w czterech ścianach bo to może doprowadzić do depresji, a to ciężka choroba, z której trudno się wychodzi. Wychodź do ludzi, umawiaj się z rówieśnikami, może zacznij uprawiać jakiś sport. Powodzenia.

Odpowiedz na ten komentarz

Sylwester1002 6 miesięcy temu

Po pierwsze, nikt Cię nie będzie akceptował jeśli nie zaakceptujesz sam siebie. Po drugie, widzę tutaj podpowiedzi, żebyś się niczym nie przejmował, oczywiście dobra rada ale raczej łatwiej powiedzieć niż zrobić. Myślę, że najlepiej iść do psychologa, powiedzieć mu o wszystkich problemach i poszukać razem rozwiązania. I na pytanie czy to depresja również odpowiadam, że depresja to nie jest, mój brat ma depresję i są to znacznie inne objawy. Z wiekiem będziesz odważniejszy.

Odpowiedz na ten komentarz

wiwi111 6 miesięcy temu

Na pewno przezywasz trudny czas, czy to juz depresja? to pewnie może ocenic tylko specjalista, po rozmowie z Tobą. Jesli źle się czujesz i chciałbyś to zmienić to warto poszukać pomocy i po prostu z kims porozmawiać, kto pomoże Ci to wszystko poukładać i spojrzeć na siebie z innej perspektywy, poszukać pozytywów, mocnych stron, Twoich atutów. Daj szanse sobie i innym, to że skrzywdziła Cię jedna dziewczyna nie znaczy, ze inne zrobią to samo.

Odpowiedz na ten komentarz

aniaj93 6 miesięcy temu

Raczej nie jest to depresja. Sama nie lubiłam za młodu i nie lubię nadal rozmawiać z obcymi mi ludźmi. Czuję się wtedy nieswojo, a nawet źle. Nie kazdy, a nawet większość z nas nie akceptuje swojego wyglądu. Tak to już z nami jest. To co sobie robisz, że siebie krzywdzisz jest niepojace

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!