Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Kiedy i jak poznaliście/poznałyście swoją...

dziewczynę/ swojego chłopaka??

Odpowiedź

ODPOWIEDZI (7)

chwilę temu

kamcia05 6 miesięcy temu

+2
arturgrzyb1
0

Zeszłej zimy zaczełam z nim.piszać. ,Spotkaliśmy się 7 maja , przed naszymi urodzinami ( ja 9 on 11 maja),po raz pierwszy, spacer, opowiadał mi o sobie bo to gaduła, nagle pod mostem pocałował mnie i dotykał mój tyłek, zaproponowałam pójście w jakieś osobne miejsce , znaleźliśmy je i wtedy był seks. Po tym też piwo nam postawiłam( ja bezalkoholowe), spacer, rozmowa i wróciliśmy na przystanek gdzie czekaliśmy na jego autobus chwile. Tak się zakochałam ze sama zaczelam jeździć co drugiwekend potem co wekend ale na jeden dzien., potem na noc zostawalam.Jakos tak wyszlo. Na jesieni dowiedziałam się że bierze prochy, dalej z nim jestem, powinnam go zostawić ale mi trudno. Jadąc do niego.musze zakupy robić.

Odpowiedz na ten komentarz

krispup 6 miesięcy temu

+2
arturgrzyb1
0

Poznałem swoją kobietę przez internet. Była jedyną kobietą, która tak naprawdę mnie zainteresowała. Po ponad miesiącu wirtualnej znajomości zaproponowała spotkanie. Już od pierwszych chwil wiedziałem, że to jest to. Nasza znajomość rozwijała się bardzo powolutku, co miało swój niesamowity urok. Jesteśmy razem ponad rok. Nie był to łatwy czas, ale przetrwaliśmy go. Bardzo się cieszę, że się zalogowałem na portalu internetowym dzięki któremu ją spotkałem!

Odpowiedz na ten komentarz

wiolka12ns 6 miesięcy temu

+2
arturgrzyb1
0

Poznałam swojego chłopaka w szkole. Zawsze bardzo mi się podobał i chciałam chociaż się z nim kumplować. Moja kuzynka znała go bardzo dobrze i to właśnie ona nas przedstawiła . Na początku nie rozmawialiśmy ze sobą za wiele, później jakoś nasze drogi się mijały aż po kilku miesiącach sam się do mnie odezwał i zaprosił na randkę. Jesteśmy już z sobą kilka lat i bardzo dobrze nam się układa.

Odpowiedz na ten komentarz

paulinapaulina 6 miesięcy temu

+2
arturgrzyb1
0

U mnie było bez szału, romantycznych historii i wpadania na siebie w niespodziewanych miejscach. Chodziliśmy razem do jednej klasy w liceum. Wcześniej znaliśmy się z widzenia z gimnazjum, później okazało się, że byliśmy nawet razem na jakiejś wycieczce szkolnej :) A jak zaczęliśmy chodzić razem do liceum, to tak jakoś wyszło i trwa do tej pory :)

Odpowiedz na ten komentarz

blancos1986 6 miesięcy temu

+2
arturgrzyb1
0

A ja poznałem swoją dziewczynę a obecnie już żonę na Pielgrzymce do Częstochowy z 12 lat temu:). Wspominam to szalenie miło i przyjemnie. Dogadujemy się bez problemów. Każdy do tego podchodzi inaczej - ja myślę, że miejsce nie ma znaczenia, a ważne żeby spotkać tę drugą połówkę i po prostu zwyczajnie cieszyć się życiem:)

Odpowiedz na ten komentarz

~Anette 6 miesięcy temu

+2
arturgrzyb1
0

Poprzez wspólną znajomą i kompletnie przypadkiem w galerii handlowej. Zadzwonił do niej i później przyjechał, bo nie miał co robić, a my akurat robiłyśmy zakupy.

Odpowiedz na ten komentarz

arturgrzyb1 6 miesięcy temu

Poznałem swoją przyszłą żonę na urodzinach u naszych wspólnych przyjaciół. Wcześniej nie znaliśmy się. Traf chciał że oboje byliśmy wolni i szukaliśmy pary. Potańczyliśmy trochę, poprzytulali, pogadaliśmy i umówiliśmy na pierwszą randkę - spacer nad Wisłą w piękny słoneczny dzień. Były długie rozmowy, przytulanie się i pierwsze pocałunki. Tak to się zaczęło i trwa do dzisiaj. Mineło już wiele lat i dalej jesteśmy razem. Oczywiście nie zawsze było różowo. Zdarzały się różne problemy i kłótnie. Raz nawet rozstaliśmy się na dwa miesiące, ale wszystko wróciło do normy i dalej jesteśmy ze sobą szczęśliwi. Pozdrowienia.

Odpowiedz na ten komentarz
12 punktów ekstra dla autora najlepszej odpowiedzi
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!