Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Chyba bardziej zależało mi na koledze a nie na...

moim mężu... Niestety od momentu kiedy napisałam koledze że bardzo mi się podoba to kontakt mamy jak wcale. Kolega napisał mi żebym się nie martwiła, żebym poszła do prawnika i że nie odbierze mąż mi syna ponieważ jestem silną kobietą. Z mężem nie jest idealnie. Nie raz mam ochotę mu powiedzieć że ja tak już nie chce, że chce się rozstać. Jak mąż próbuje doprowadzić do współżycia to często zmuszam się, mam ochotę krzyczeć że ja nie chcę że nie mam ochoty. Jak grzecznie odmawiam lub udaje że śpię zaraz jest kłótnią bo zawsze zmęczona jestem. Nie wiem co robić. Pomocy.

Odpowiedź

ODPOWIEDZI (2)

chwilę temu

PaTia345 3 miesiące temu

+1
marcin102030
0

Ciężka sytuacja ale nie masz myśli takich by zostać z mężem ze względu na dziecko lub, że po prostu udać się na terapie ze swoim mężem by naprawić to co w waszym małżeństwie się zepsuło? W końcu tego człowieka brałaś na całe życie i przysięga powinna coś znaczyć. Nie mówię tu o poglądach religijnych, że to jakiś grzech ale po prostu męczy mnie to, że chcieliście być do końca życia i nie próbujecie tego naprawić. Ja bym poleciła terapie wspólną bądź naprawdę długą rozmowe by wiedzieć chociażby na czym stoisz. Nie zdradzaj męża z kolegą, jeżeli się dowie i doszłoby do rozwodu to by mógł więcej mieć Tobie do zarzucenia i być może nawet właśnie odebrać dziecko. Seks w małżeństwie też jest bardzo istotny, tu nie ma polegać, że masz spełnić zachciankę, potrzebę męża. Jeżeli nie masz ochoty to mu powiedz otwarcie, może będzie z tego kłótnia ale zrobisz to z nim kiedy będziesz miała naprawdę na coś ochotę. Nie możesz się przecież zmuszać. Ale jak już powiedz mu w naprawdę spokojny sposób, przytul go do tego i przeproś za to, że np tego dnia jesteś zmęczona i np zrobicie to kiedy będziesz mniej zmęczona. Nie rezygnujcie po prostu z tego co macie. Wzięliście ślub na dobre i na złe. W zdrowiu czy chorobie. Nie zaprzepaść tego. A jeszcze może się wszystko ładnie ułoży. Pozdrawiam :)

Odpowiedz na ten komentarz

marcin102030 2 miesiące temu

0

I tak wszystko chcesz zaprzepaścić? Założyliście rodzinę, przysięgaliście sobie, że będziecie ze sobą aż do śmierci i teraz bez żadnej walki chcesz to skończyć. Powinniście poważnie ze sobą bardzo poważnie porozmawiać. Każde małżeństwo przechodzi kryzys i wy także powinniście przez niego przejść zwycięsko. Nie sztuką jest upaść, sztuką jest się z tego upadku podnieść. Podejmijcie przynajmniej próbę, chociażby ze względu na wasze dziecko, które dobro winno być waszym priorytetem. Pójdźcie razem na terapię, tam na pewno otrzymacie odpowiednią pomoc i motywację do ratowania małżeństwa. A koledze najlepiej było by zapomnieć. Z mężem natomiast musisz szczerze porozmawiać i dać mu do zrozumienia, że ty także miewasz gorsze dni i nie zawsze masz ochotę na różne zachcianki. Ale od czasu do czasu okaż mu trochę czułości, pokaż że Ci zależy. Bądźcie ze sobą na dobre i na złe. Powodzenia.

Odpowiedz na ten komentarz
6 punktów ekstra dla autora najlepszej odpowiedzi
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!