Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Mam prawie 14 lat. Odnoszę wrażenie, że...

rodzice chcą za mnie o wszystkim decydować... Mama bez przerwy sie mnie o wszystko czepia i wiecznie jest niezadowolona z moich pomysłów.. Nienawidze czytać książek, ale mama tego nie rozumie. Dziś mi powiedziała że albo zaczynam czytać jakąś książke albo bede miała szlaban na telefon. W święta było podobnie... Moje koleżanki dostały nowe telefony, kosmetyki, ciuchy i inne naprawde super gadżety, a ja jakąś głupią książkę... Jestem z bogatej rodziny, ale rodzice bardzo mi żałują materialnych rzeczy.. Często jest tak że muszę sie uprzeć albo po prostu sprostać wymaganiom rodziców, żeby mi kupili coś drogiego. Ostatnio chciałam jechac na taki obóz, na którym jest fitness, konkursy na najładniejszy strój i inne wszechstronne atrakcje który jest tylko dla dziewczyn ( bo przez jednego kolege z kolonii mam traumę ) to rodzice sie oburzyli, powiedzieli że nie będą przepłacać za taki badziewny obóz na który przyjadą jakieś puste lalunie... Nawet zaszantażowali mnie, że albo pojadę na obóz jeździecki ( bo jeżdżę konno ale rzadko ) albo na żaden obóz nie pojadę.. Na szczęście jadę w niedziele z kuzynką na kolonie, które wydają się być w porządku... Jeśli chodzi o ciuchy mama chce bym chodziła w tych samych starych koszulkach i spodniach ( na szczęście połowa moich ubrań składa sie z nowych ciuchów ), a jak ja chce zmienic połowe mojej garderoby składającej sie z tych ubran które mam przez 2-3 lata to mówi, że jestem rozpieszczona albo takie: " A wiesz ile ja nosze ubrania?! ", " Przecież ty tak bardzo to nie rośniesz żebym musiała co chwila latać z tobą na zakupy! ". To że jestem mikrusem który nie potrafi rosnąć ( mam 159,5 cm wzrostu ) nie oznacza, że musze bez przerwy ubierać sie w stare koszulki i spodnie, one co prawda nie są zniszczone ale wstydze sie chodzic w tym samym przez kilka lat, nie chce czuć sie jak biedaczka... Mam jeszcze starszą, dorosłą siostrę, która z nami mieszka i studiuje ( pracuje tylko jak ma wakacje ) i akurat jest i zawsze było odwrotnie! Z jednej strony rozumiem, że przy najmłodszym dziecku tak zawsze jest, ale z drugiej strony denerwuje mnie to! Po wakacjach ide do 8 klasy a mama nie rozumie że jestem coraz starsza i coraz bardziej zwracam uwage na jej zachowanie... Co robić by to się zmieniło? Jak pogadać z rodzicami na ten temat tak aby jej nie urazić ani nie zdenerwować?

Odpowiedź

ODPOWIEDZI (6)

chwilę temu

bea1516 8 dni temu

+2
sarmanta
-1
rozśpiewana

Chyba sobie sama odpowiedziałaś na pytanie -
Mam prawie 14 lat. ....rodzice chcą za mnie o wszystkim decydować... ..
Dokładnie - jesteś dzieckiem i rodzice sprawuja nad Tobą opiekę. Wiele ich zabiegów ma na celu takie wychowanie Ciebie i wdrożenie do zycia w grupie, aby Ci sie w głowie nie przerwacało. Ale z Twojego opisu wunika, ze masz wszystkiego za dużo a co gorsza nie potrafisz tego docenić w tym także starań swoich rodziców.
Wygląda na to, że niestety ten proces u Ciebie (oraz brak hierarchii wartości, totalny brak krytycyzmu w stosunku do siebie i egocentryzm) jest w głebokim rozwoju i grozi trwałymi zmianami. Życie Cię może z tego kiedyś wyleczy, ale kuracja będzie bolesna.
Poza tym sądząc po wszystkich Twoich poprzednich tekstach widze, zę masz solidne problemy sama ze sobą. Cięzko Ci jest się ogarnąć. Zdrowo masz pod kopułą narąbane. Współczuję - głównie Twojemu otoczeniu i znajomym, bo przyjaciół to chyba za wielu nie masz.

Odpowiedz na ten komentarz

sarmanta 8 dni temu

0

14 lat to baardzo mało i rodzice mają obowiązek Cię wychowywać i decydować o Twoim życiu. Dopóki z nimi mieszkasz i płacą na Twoje utrzymanie, inaczej być nie może. Jesteś w wieku największego buntu i troskę oraz odpowiedzialność Twoich starych za Ciebie traktujesz jako rodzaj zniewolenia. Wiem o czym piszę, bo sam przez to przechodziłem kilka lat temu. Kochasz ich a oni Ciebie, a że się kłócicie... tak bywa i w najlepszych rodzicach. Za parę lat sama będziesz przychodzić do nich po rady, bo nie będziesz wiedziała jak postępować w życiu. Zaskoczę Cię, ale nastolatek i dwudziestoparoletni student mieszkający poza domem niewiele się od siebie różnią - tak samo potrzebują swoich rodziców. Może jestem samodzielny i niezależny, ale nadal rodzice są dla mnie najważniejsi i troska oraz rady to najcenniejsze, co mogę teraz od mamy otrzymać.
Spróbuj zejść z tonu, gdy rozmawiasz z rodzicami. Zmień nastawienie : z ''chcą mnie kontrolować'' na ''troszczą się o mnie''. Zobaczysz, że to pomoże. Powiedz, że nie lubisz czytać i wolisz innego rodzaju aktywności ( chociaż radzę zaprzyjaźnić się z książkami, bo czytanie to najłatwiejsza i najpewniejsza droga do bycia lepszym człowiekiem). Naucz się negocjować i panować nad emocjami.
Jeśli chodzi o kupowanie ciuchów, prezentów i innych fantów, to trochę popieram rodziców. Skoro jesteś z zamożnej rodziny, to mogliby Ci fundować tonę drogiego chłamu, ale wypaczyliby Ci tym psychikę. Stałabyś się rozpuszczoną materialistką, dla której drogie fanty są wyznacznikiem fajnego życia. Każdy chce wyglądać ładnie, schludnie i dość modnie - poproś mamę, by zobaczyła, że niektóre z Twoich ubrań są starsze i wyszły z mody, i należałoby je wymienić. Nie krzycz, nie tup nóżką i spokojnie wyrażaj swoje argumenty. Na pewno więcej ugrasz ;). Jakby coś dalej nie grało, to pisz PW śmiało. Pozdrawiam!

Odpowiedz na ten komentarz

gmich2 8 dni temu

0

Twoi rodzice chcą dla Ciebie jak najlepiej. Jesteś teraz w taki wieku ,że ani dziecko ani dorosła. Muszą Ciebie pilnować bo niestety złych pokus na świecie jest coraz więcej Nie chcę Ci prawić morałów ale jak ktoś ma pieniądze to nie znaczy, że ma nimi szastać na prawo i lewo a dzieciom kupować co im się zachce. Wiesz ile dzieci chciałoby dostać jakąś głupią książkę ale nie stać ich rodziców na taki prezent. Oczywiście każdy lubi się ładnie i modnie ubrać ale sama zauważyłaś, że część garderoby jest nowa, więc ją jednak co jakiś czas wymieniasz. Nie jest tak że chodzisz w spranych , za małych bluzeczkach. Myślę,że trochę wydziwiasz, przeginasz i radzę trochę więcej pokory. Czas szybko leci i nie obejrzysz się jak ty będziesz dorosła. Czy chciałabyś aby dziecko Tobą rządziło, chodziło gdzie chce i robiło co chce. Pamiętaj we wszystkich dziedzinach są jakieś granice. Jedź na wakacje, odpocznij sobie , ciesz się chwilą i spróbuj żyć spokojniej bądź mniej wymagająca, nie trzeba mieć wszystkiego aby być wesołą i szczęśliwą.

Odpowiedz na ten komentarz

krzysiuzaw 8 dni temu

0

W wieku 13-14 lat to naturalne, że rodzice będą za ciebie decydować o tym co będzie dobre, a co złe, ty możesz jedynie zasugerować najlepiej jak potrafisz, że to nie będzie dobre i dać argumenty że coś będzie lepsze, coś jest do wymiany itp. Mimo wszystko nie masz źle, rodzice chcą dla ciebie dobrze. Od 16 lat możesz za ich pozwoleniem sama zapracować legalnie na swoje zachcianki, a od 18 lat to już sama będziesz decydować o swoim życiu, wtedy mama czy tata nie muszą decydować o twoim życiu. Mimo wszystko do tego czasu rodzice chcą abyś czegoś jeszcze nauczyła do tego czasu.

Odpowiedz na ten komentarz

~kahaa 8 dni temu

0

Mysle ze two rodzice chca dla ciebie dobre i chhca bys byla wychowana w swietle zatraconych juz niestety wartosci. Idziesz dopiero do 8 klasy i tak naprawde jestes dzieckiem i oni maja prawo wymagac od ciebie roznych rzeczy i trzymac reke na pulsie. Tez bym cie nie puscila na taki bezwartosciowy oboz . Bedziesz starsza to moze kiedys to docenisz ze oni dla ciebie chca jak najlepiej. Sama napisalas ze polowa ciuchow z garderoby sa nowe wiec coz chciec wiecej w twoim wieku?

Odpowiedz na ten komentarz

Anonimoczek 7 dni temu

0

Z twojego pytania wynika, iż rodzice średnio liczą się z twoim zdaniem. Masz sie w co ubrać wiec się ciesz. Mam w klasie kolegę, który od roku chodzi na zmiane w 2 koszulkach. A co do zdania rodziców: rodzice sie o ciebie martwią, wiedzą ze wchodzisz w okres dojrzewania i możliwe, iż boją się, że cie stracą.

Odpowiedz na ten komentarz
6 punktów ekstra dla autora najlepszej odpowiedzi
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!