Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Pomocy... Mam 17 letniego brata, ja jestem od...

niego mlodsza o 3 lata. Od małego były z nim problemy. W młodym wieku zdiagnozowano u niego epilepsję lekkooporną... Teraz już prawie z niej wyszedł, no ale... Jest problem, jak wyszedł z jednej rzeczy wpadł do drugiej, a mianowicie do uzależnienia - od gier komputerowych i internetu. Bez owijania w bawełnę, już przedstawiam problem...
Otóż problem jest taki, że brat mając 17 lat jest totalnie uzależniony od gier. Całe dnie przesiaduje na komputerze robiąc krótkie przerwy na toaletę i jedzenie, jak kogoś wpuści na *rodzinny* komputer to cud jest... Przez to całe uzależnienie jest chaos w rodzinie, często (prawie codziennie) są sprzeczki (kłótnie). Ten chłopak ma fatalne wyniki w szkole, olewa ją i oszukuje rodziców, że dosłownie nic się w szkole nie dzieje. To jest jedno.
Drugie, to to, że w wieku 17 lat nie potrafi zrobić podstawowych rzeczy. Zrobić łatwego dania, np. grzanki z serem czy usmażenie sobie frytek. Jest samolubny, ale za każdym razem to odrzuca kiedy ktoś mu zwróci na to uwagę... Rodzice poproszą o jedną rzecz (np. pozmywanie naczyń) - nic. Żeby zrobił sobie śniadanie - nic. A właśnie! On przestał jeść śniadania bo "nie jest głodny", idzie do komputera bez śniadania i wali w te gry po kilka godzin za jednym razem, mówiąc, że nie wytrzyma 2h+ na komputerze. Równie dobrze, wiecznie robi z siebie ofiarę, że to on wiecznie najgorszy. Uważa się za świętoszka i płacze o byle co - o komputer też (potrafi rozpłakać się na 1 dzień kary grania na komputerze!). Płacze, kiedy zwróci mu się uwagę, że coś zrobił źle lub wcale, bo znowu najgorszy.
Wyczekuje od wszystkich niewiadomo czego, a sam nic nie robi, tylko przesiaduje cały dzień na komputerze (równocześnie korzystając z telefonu!). Nie robi podstawowych rzeczy. Robi krótkie przerwy. Narzeka na innych. Robi z siebie ofiarę.
Naprawdę, potrzebuje pomocy, my potrzebujemy (w imieniu rodziców, których pozdrawiam). Odwyk odpada, bo w styczniu 2019 osiąga pełnoletność. Psycholog/psychoterapeuta też nie, bo będzie się buntował. Co robić, gdy on nie rozumie nic, co my mówimy do niego?
Aha, zapomniałam dodać, że jest jednym z powodów dlaczego moja psychika siada.

Odpowiedź

ODPOWIEDZI (6)

chwilę temu

nionio 2018-08-08 05:45:43

Dziwię się twoim rodzicom że nie potrafią sobie z bratem poradzić. Tak długo jak jest na ich utrzymaniu to oni rządzą w mieszkaniu. Ja na ich miejscu bym wyrzucił komputer przez okno i problem ciągłego grania skończył by się w ciągu jednego momentu. Poza tym skoro nie wykonuje poleceń i wszystkich ma w głębokim poważaniu kazałbym mu zarobić na swoje utrzymanie poprzez wykonywanie różnych zadań domowych. Już niedługo będzie pełnoletni to wtedy rodzice nie mają obowiązku go utrzymywać jeśli się nie uczy

Odpowiedz na ten komentarz

sarmanta 2018-08-07 11:34:10

Wykazujesz się wysoką dojrzałością, skoro chcesz, aby Twój starszy o 3 lata brat wyszedł na ludzi. Gratuluję!
Komputery, gry, internet, to chyba zmora dzisiejszych nastolatków. Ja z gier i tym podobnych wyrosłem w liceum ( dużo nauki i brak czasu na granie). Poza tym zawsze interesowałem się wieloma dziedzinami, które są bardziej atrakcyjne od komputera.
Może ten psycholog to dobry pomysł? Niech się braciszek teraz buntuje. Kiedyś Wam za to podziękuje. Pomóżcie mu znaleźć jakąś pasję, hobby. Może niech chłopak zajmie się czymś pośrednio związanym z grami, ale bez grania np. gra w strzelanki - niech zacznie czytać o uzbrojeniu i militariach/wojskowości. Lubi strategie? Posuńcie mu książki z historii.
Uświadom mu, jako dziewczyna, że zdziwaczały, uzależniony od kompa odludek, jest kompletnie nieatrakcyjny dla płci pięknej. I że nie znajdzie sobie dziewczyny, jak będzie nadal taki.
Na pocieszenie dodam, że znałem wielu maniaków komputerowych, którzy łoili całymi dniami, a w dorosłym życiu jakoś się ''otrząsnęli'' i nauczyli się tego i owego. Chociaż to żadna reguła, bo na roku mam i miałem też kaleki życiowe. Nie grali, a mając 20+ lat nie potrafią gotować, zmywać garów i sprzątać.
Prof. Zimbardo ( ten od eksperymentu więziennego) prowadzi od dawna badania na temat kryzysu męskości. Jako główne przyczyny wymienia gry komputerowe i pornografię. Polecam książkę jego autorstwa ''Gdzie ci mężczyźni''. Przeczytaj bratu, jak może się skończyć, jeśli się nie ogarnie. Pozdrawiam!

Odpowiedz na ten komentarz

ImmaLonely sarmanta 2018-08-10 07:48:20

A właśnie, zapomniałam dodać, że pomimo swojego wieku nie szuka dziewczyny. Kleją się do niego jak rzepa, a on z tego nie korzysta :v

Odpowiedz na ten komentarz

sarmanta ImmaLonely 2018-08-10 17:05:22

No to głupi jest chyba :D. A serio, to porozmawiaj z tymi dziewczynami, by go wyciągały z domu. Nawet siłą!

Odpowiedz na ten komentarz

ImmaLonely sarmanta 2018-08-10 07:42:12

Dziękuję :)

Odpowiedz na ten komentarz

gchor2 2018-08-08 20:28:24

Wydaje mi się, że nastąpił tu jakiś błąd wychowawczy to znaczy podejrzewam , że jak brat miał problem z tą epilepsją to był w domu bardziej chroniony. Zapewne rodzice bardzo się o niego bali i nie wymagali zbyt dużo. Chłopak się rozbestwił i rozleniwił i do dzisiaj to wykorzystuje. Jest niepełnoletni, jest na utrzymaniu rodziców i powinni być dla niego bardziej stanowczy. Jedynym rozwiązaniem moim zdaniem jest zabranie mu komputera i postawienie pewnych granic, wydzielanie na określony czas i za określone czynności. Najpierw lekcje potem komputer, najpierw posprzątanie potem komputer itp. Nie wiem czy to poskutkuje ale muszą to być decyzje stanowcze i nieodwołalne mimo płaczu, lamentu czy szantażu . Chyba rodzice mają więcej do powiedzenia niż on . Krzyki nic nie dadzą w wszyscy się denerwują i nakręcają. Mogą rodzice też skorzystać z porady psychologa jak z nim postępować aby coś zmienić. Pozdrawiam i trzymam kciuki.

Odpowiedz na ten komentarz
6 punktów ekstra dla autora najlepszej odpowiedzi
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!