Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

czy dobrze zrobiłam ze zerwałam kontakt z tym...

chłopakiem? czy on mnie osaczal? proszę o porade'
Nie doszło jeszcze do spotkania, to było zwykle pisanie na komputerze na portalu o roznmych rzeczach . Ja to traktowałam jako kolezenska zwykla relacje a on sobie cos ubzdural do glowy. Zadawal za dużo pytan za dużo pisal, czułam się tym przytloczona, mieliosmy tylko jedna rozmowe telefoniczna i pisaliśmy ale to trwalo tylko kilka tygodni , Ani razu się nie widzieliśmy ani nie zdazylismy się poznac Ale zaczelam mieć dość jego nachalności. Ja jestem po przejściach i nie wiem nawet czy gotowa na związek a on już jaskies teksty pisal: o na pewno ci się podobam, mam pytranie czy lubisz sluchac jak facet sam to sobie robi odpusz proszę co robisz itp. Gdzies wychodziłam nie zawsze brałam tel ze sobą wiec nie odpisywałam pare godzin a z jego strony już były tel czemu nie odpisuje itp. a jak mu zwrocilam juwage ze za dużo pisze to on sobie nic z tego nie robil tylko się obrazal i potrem oschle pisal. Już po paru tygodniach pisania proponowal spotkanie , Odpisywalam mu z grzeczności ale tak naprawdę nie miałam ochote się z nim spotykać wiec w końcu zdecydowałam się wyznac prawde i napisac ze mam dość tego pisania i nie chce się spotykać z nim wcale żeby odpuscil kontakt ze mna ale on mnie wyzwal od najgorszych i wyddwanial dzień w dzien. Doszlo do tego, ze musiałam zrobić blokady w telefonie zewby nie mogl się doddzwonic i probuje zapomnieć o tej traumie. Dobrze zrobiłam ze urwalam kontakt i się nie spotkałam z nim? to jakiś desperat? czy chory człowiek? w końcu da mi spokoj? zyc normalnie i nie myslec oi tym? wszystko będzie dobrze?

Tematy: porAda pomocy
Odpowiedź

ODPOWIEDZI (0)

chwilę temu

Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!