Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Potrzebuje pomocy.. Jestem kijowa w miłości....

Nie mam szczęścia. Cały czas poznaje samych debili.
Zakochałam się w chłopaku z klasy. Po X czasie kilka razy się spotykaliśmy. Wyglądało na to, że też mu sie podobałam i że mu zależy. Uważałam, że mogłoby z tego wyjść coś niesamowitego, a zapowiadało się bardzo dobrze. Nie zostaliśmy parą a ni nic, bo zaczęło się psuć. I doszło do nie fajnej sytuacji. Po wielu rozmowach gdzie myślałam że mu naprawdę zależy - z dnia na dzień ze mnie zrezygnował. Załatwił to w tak chamski i dziecinny sposób, że nie miałam ochoty z nim więcej rozmawiać. Jesteśmy w tej samej klasie, więc tym bardziej żałuję, że się w to wplątałam. Miął prawie rok. Jesteśmy w ostatniej klasie. Nie dość, że musze na niego patrzeć, słuchać, to ostatnio mi się przyśnił. Śniło mi się, że chciał się ze mną pogodzić, że zależy mu. Stąd mój wpis.. Co mam o tym myśleć... niby zwykły sen a nie daje spokoju, bo jednak pustka została.. wielka. Nie mam obsesji na jego punkcie ani nic z tych rzeczy. Czasem o nim myśle co jest jeszcze bardziej przygnębiające. To głupie bo czasem bym chciała, żeby znowu było dobrze między nami... żeby się ułożyło. A czasem chciałabym go walnąć w pysk i nigdy wiecej go nie zobaczyć.
Proszę podejść do tego wpisu na poważnie.. potrzebuje jakiejś rady, która mi pomoże się z tym uporać. Może ktoś miał podobny problem..

Odpowiedź

ODPOWIEDZI (3)

chwilę temu

aniaj93 5 dni temu

Nie jesteś kijowa w miłości. Przestań! Nieraz po prostu trzeba zaczekać, nic na sie. Kiedyś się uda z pewnością. Jesteś młoda i masz całe życie przed sobą. Przyjdzie czas to i znajdzie się chłopak. Bo to musi być ktoś wyjątkowy a nie byli jaki. W najmniej oczekiwanym momencie pojawi się TEN wymarzony książe nniczym z bajki.

Odpowiedz na ten komentarz

mok81 6 dni temu

e taaam :) nic na siłę. Nie jesteś kijowa tylko po prostu potrzebujesz więcej czasu i nie zadowalasz się bylejakością... Jesteś raczej wyjątkowa, a nie kijowa. :) Bo co to za sens być z kimś tylko dla samego bycia razem, choć nie jest dobrze ale ludzie są razem bo nie potrafią być sami??? Ja tego w ogóle nie rozumiem. Też jestem sam i nie narzekam, dobrze mi z tym, przyzwyczaiłem się i na pewno nie szukam kogoś na siłę. Po prostu zostaw tak jak jest a los sam się ułoży zobaczysz. :)

Odpowiedz na ten komentarz

gchor2 6 dni temu

Nie jesteś beznadziejna w miłości tylko nie masz szczęścia. Chcę zwrócić ci uwagę na taką rzecz ,że chłopcy trochę później dojrzewają emocjonalnie od dziewczyn i to o kilka lat ,wiec twój kolega z klasy tak naprawdę nie dojrzał jeszcze do tego aby dziewczyny traktować na serio. Jesteście w ostatniej klasie więc wasze drogi się rozejdą i pewnie wtedy o nim szybciej zapomnisz. Twoja nowa szkoła i nowe środowisko wiele mogą zmienić. Poznasz nowych kolegów i koleżanki , nawiążesz zupełnie nowe znajomości i może wtedy odnajdziesz swoja miłość. Jesteś jeszcze bardzo młoda i na prawdziwą miłość tak naprawdę masz jeszcze trochę czasu. Nie szukaj przygody na siłę , spotkasz tego jedynego na pewno . Pozdrawiam.

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!