Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Mam jeden problem mam depresje i nie wiem co mam...

zrobić z tym? Nie mogę iść do psychologa ani do lekarza i nie mogę powiedzieć rodzicom mam 14 lat co byście zrobili na moim mięjscu? Proszę o odpowiedź

Tematy: Depresja
Odpowiedź

ODPOWIEDZI (3)

chwilę temu

Pablito895 6 miesięcy temu

Na twoim miejscu kupiłbym bym sobie nowe zabawki

Odpowiedz na ten komentarz

TeaGreen 6 miesięcy temu

Czym jest Twoja depresja, jeśli nie byłaś ani u lekarza, ani u psychologa?
Nie każdy spadek samopoczucia, zwłaszcza w takim okresie jak koniec jesieni i początek zimy jest od razu depresją. Wiele osób ma skłonności do melancholii, co dodatkowo obniża nastrój - słuchanie przygnębiającej muzyki, skupianie się na negatywnych aspektach swojego życia, najczęściej aktualnej pracy czy nauki, sytuacji miłosnej albo porównywanie się z innymi ludźmi naszemu psychicznemu zdrowiu nie służy.
Nie powiedziałabym, że masz od razu depresję, chociaż nie napisałeś czym właściwie się ona u Ciebie objawia [ani w tym, ani w kilku poprzednich pytaniach, za które powinieneś otrzymać ostrzeżenie za spam].
Depresja to choroba, którą należy leczyć - ma wiele odmian, różne stopnie zaawansowania, przyczyny i możliwe sposoby leczenia. Nie przypisujmy sobie chorób, jeśli nie mamy ich stwierdzonych przez profesjonalistów. Jeśli jednak jesteś święcie przekonany, że ją masz - należy ją leczyć, a więc bezzwłocznie powiadomić rodziców i udać się do specjalisty. Nie rozumiem, dlaczego "nie możesz" iść do psychologa ani lekarza - w każdym momencie, kiedy pojawia się zaniepokojeniem swoim stanem zdrowia - zarówno psychicznym, jak i fizycznym - należy coś z tym zrobić, bo brakiem reakcji jedynie zamykasz siebie w takim pudełeczku z napisem "nie mogę" i pogarszasz swój stan.
Co oprócz tego można wstępnie zrobić ze złym samopoczuciem? Już wymieniam:
1) Zainwestować czas w swoje zdrowie [tak, mam na myśli fizyczne] - wszelkie niedobory w witaminach i minerałach mogą mieć odbicie w samopoczuciu, ruch w jakiejkolwiek formie przyczynia się do poprawienia samopoczucia;
2) Znaleźć sobie hobby lub pasję, której będziesz mógł się oddać - często z braku zajęcia zaczynamy się bardzo rozwodzić nad swoimi kłopotami i drobnymi niepowodzeniami, które przez takie rozdrapywanie i ciągłe rozmyślanie rosną do poziomów tragedii narodowej;
3) Wyjść do ludzi, a przynajmniej znaleźć osobę, z którą można nie tylko porozmawiać o swoim samopoczuciu [często ciągłe narzekanie również pogarsza nasz nastrój], ale także zająć swój czas - chociażby wyjść do miasta na pizzę, pograć w coś albo pooglądać;
4) Zmusić się do dobrego samopoczucia - najważniejsze! - szukać pozytywnych aspektów dnia, nastawiać się pozytywnie po przebudzeniu, zmienić muzykę na lepszą dla naszego samopoczucia, ograniczyć czas w którym będziesz mógł się martwić, wspominać i analizować wszystko.
Jest taka śmieszna sztuczka, która działa zwłaszcza w przypadku ludzi, którzy mają problem z ciągłym zamartwianiem się i złym samopoczuciem z tego powodu oraz narastającym stresem. Każe im się wyznaczać krótki czas w ciągu dnia, kiedy mogą się martwić i przeżywać wszystkie niepowodzenia i tak dalej. Brzmi śmiesznie? W ciągu dnia, kiedy nie przypada ten czas, mają za zadanie powiedzieć sobie "nie czas teraz na to, pomyślę o tym później, teraz mam czas na coś innego", kiedy później ten kłopot staje się znacznie mniejszy, bo znika silne nacechowanie emocjonalne.
Przede wszystkim - zmiany bardzo trzeba chcieć. Trzeba chcieć czuć się lepiej, zmieniać swoje nastawienie, naprawiać to, co nam się w życiu nie podoba. Taka zmiana nie przychodzi z dnia na dzień i jeśli nasze nastawienie nie jest spowodowane jakimś szczególnym wydarzeniem, będzie trwała dosyć długo - w psychologii zakłada się, że to czas około dwóch lat średnio. W tym czasie człowiek czuje się lepiej i gorzej, staje się silniejszy i słabszy, ma dobre i złe dni - jak każdy, zwłaszcza kiedy nad czymś ciężko się pracuje.
Wszystko zależy tak na prawdę od osoby chorej, na ile będzie potrafiła zmusić się, przełamać - otrzeć łzy, powiedzieć "dobra, nieważne, lecimy dalej" i czasami walczyć z chęcią poddania się złym uczuciom.
Bez wsparcia psychologa lub psychiatry, często także antydepresantom, leczenie takich chorób jak depresja jest bardzo trudne. Sama się tego podjęłam - studiuję psychologię, walczę z depresją od 6 lat, jednak u mnie ona ma swoje bardzo konkretne źródło - stan zdrowia. Kluczem jest się nie poddać, no nie?
Zmiana jest możliwa, zwłaszcza jeśli masz ludzi, którzy sprawiają że jest Ci lepiej i robisz to, co sprawia Ci przyjemność, czemu możesz się poświęcić. Jednak warto jest też odwiedzić psychologa - czasami tylko po to, żeby usłyszeć, że "nie jest tak źle, to jeszcze nie depresja ani nic takiego" - sami wpływamy na to, jak postrzegamy świat i to Ty mówisz "będzie źle, nie chce mi się żyć, życie jest paskudne", a tak naprawdę życie jest super - czasami tylko trzeba dostać po tyłku, żeby lepiej docenić wszystkie niepowtarzalne rzeczy, które nam ono daje.

Odpowiedz na ten komentarz

bobi57 6 miesięcy temu

Czy to co nazywasz depresją nie jest przypadkiem huśtawką nastrojów, którą to doświadcza większość ludzi? Nie każde złe samopoczucie czy przygnębienie jest objawem depresji. W stanach depresji dochodzą jeszcze takie odczucia jak utrata zainteresowań czy radości życia. Człowiek wówczas żyje w spowolnionym rytmie, nie potrafi się skoncentrować a także jest bardzo krytyczny wobec siebie, oceniając swoje możliwości a także samego siebie bardzo nisko. Dominuje u niego pesymistyczne podejście do rzeczywistości, do otaczającego go świata. Jeśli masz takie objawy, to nie wahaj się skorzystać z pomocy fachowców - lekarza, psychologa czy w pierwszej kolejności rodziców. Pamiętaj, że mijający czas nie rozwiąże twoich problemów.

Odpowiedz na ten komentarz
6 punktów ekstra dla autora najlepszej odpowiedzi
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!