Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Czy boję się relacji?

Jakiś czas temu poznałam chłopaka. Podobał mi się, tak uważałam.
Z czasem on też zaczął sugerować mi, że nie jestem mu obojętna. I w tym momencie, sama nie wiem... Część jego zachować wydawała mi się taka, hm, nieatrakcyja? I sztuczna? Momentami czułam wręcz lęk przed nim. Natomiast nie była to stuprocentowa zmiana w podejściu do niego. Trudno mi to wyjaśnić, ale jednego dnia potrafiłam tęsknić za nim i dążyć do rozwinięcia się tej znajomości, a już następnego być totalnie niepewna, czy to faktycznie to, czy nawet uciekać przed jego towarzystwem, mieć go dość.
Sama nie wiem; czy podoba mi się, ale boję się relacji z nim (zawsze byłam trochę wycofana jeśli chodzi o kontakty z ludźmi)? Czy może wręcz przeciwnie, chłopak nie jest w moim typie, a ja zaczęłam dorabiać sobie do jego osoby jakąś alter-osobowość, w której mogłabym się zakochać, bo okazał mi zainteresowanie, a ja czuję podświadomie jakąś presję bycia w związku (większość moich znajomych była/jest w miarę stabilnych związkach albo w JAKICHKOLWIEK, a ja po pierwsze nigdy nie umiałam doprowadzić do tego, nawet jak wszystko do tego zmierzało, a po drugie nigdy nie miałam jakiegoś szczególnego powodzenia).
Co powinnam zrobić? Dać się tej relacji rozwinąć, pozostać bierną, może totalnie się od niego odciąć? Zazwyczaj byłam w 100% pewna, czy ktoś mi się podoba, czy nie, i podejmowałam jednoznaczne kroki. W chwili obecnej boję się robić cokolwiek; nie wiem, w jaki sposób zmieni się moje podejście do niego za tydzień, za dobę czy nawet za godzinę. Nigdy nie czułam do nikogo niczego do tego stopnia niedojrzałego i zachwianego. Boję się zarówno wejść w to w 100%, jak i doprowadzić do stracenia go.

Odpowiedź

ODPOWIEDZI (7)

chwilę temu

mosumi 2 miesiące temu

Chyba przesadzasz z tą analizą. Nie znacie się długo, więc nie planuj z właściwie obcym człowiekiem przyszłości. Może pozwól rozwinąć się znajomości naturalnie i nie obiecuj chłopakowi niczego, czego nie jesteś pewna. Jeśli wam nie wyjdzie, to trudno. Takie rzeczy zdarzają się każdego dnia. A jak między wami zaiskrzy, to tym lepiej.

Odpowiedz na ten komentarz

arturgrzyb1 2 miesiące temu

Cześć ! Moim zdaniem za dużo analizujesz, zastanawiasz się nad relacją z tym chłopakiem w sytuacji kiedy tak naprawdę go w ogóle go nie znasz. Boisz się relacji z tym chłopakiem, bo chyba intuicyjnie czujesz że jeżeli zajdziesz dalej w relacji z nim będziesz musiała podjąć jakieś decyzje, złożyć jakieś deklaracji. Myślę że zdecydowanie za wcześnie na takie dywagacje. Jeżeli Ci faktycznie odpowiada ten chłopak ( oczywiście nie pod każdym względem daj sobie i jemu szansę żebyście mogli się wzajemnie poznać. Nic nie zakładaj i nie planuj . Zycie samo napisze scenariusz. Piszesz że twoje doświadczenia w tym zakresie są znikome. Dlatego uważam że powinnaś spróbować. Przecież niewiele masz do stracenia, a na pewno zdobędziesz jakieś doświadczenie i może trochę lepiej poznasz siebie i na drugi raz będziesz lepiej wiedzieć czego może oczekiwać. Powodzenia. Pozdrawiam

Odpowiedz na ten komentarz

kalkajuzistnieje 2 miesiące temu

Musisz wyluzować i przede wszystkim przestać analizować. Im więcej się będziesz zastanawiać tym gorzej, sama dopisujesz sobie historię i analizujesz zachowania tej osoby. Nawet jeśli jest w stanie zrobić coś nie tak jak powinien tłumaczysz jego zachowanie a tak być nie powinno. Jeśli czujesz że coś jest nie tak i nie jesteście dopasowani do siebie w 100 procentach nie pchaj się w taką relację, bo tylko będziesz się męczyć i sama sobie zrobisz krzywdę. Pamiętaj nic na siłę, przestań się zastanawiać i zostaw sprawy same sobie by się rozwinęły. Sama zobaczysz co się wydarzy a może w tym czasie poznasz kogoś nowego i będzie chemia. Powodzenia

Odpowiedz na ten komentarz

gmich2 3 miesiące temu

Moim zdaniem nic na siłę. Myślę,że to nie ten na którego czekasz. Jeżeli jesteś nie pewna swoich uczuć, chłopak nie robi na tobie takiego wrażenia na które czekasz. Nie ujmuje cię za serce i nie czujesz motyli w brzuchu to na pewno nie ten. Oczywiście znajomości nie musisz tak od razu kończyć , możesz dać sobie jeszcze trochę czasu na upewnienie się czy to ten czy nie. Nie trzeba na siłę tkwić w związku skazanym na niepowodzenie, w związku toksycznym. Zostać razem tylko dla tego ,że by nie być samą to też nie bardzo.Wtedy lepiej zostać przyjaciółmi i nadal się kumplować a na tego jednego, jedynego jeszcze trochę poczekać. Wybór opcji niestety należy do ciebie. Rób jak ci serce podpowiada.

Odpowiedz na ten komentarz

bobi57 2 miesiące temu

Widać, że czujesz niemierzalną niepewność. Nie wiesz czym się kierować. Uczuciem, czy może rozsądkiem. Zastanów się nad przyczynami twoich obaw. Czy są jakieś przesłanki, które wywołują u ciebie mieszane uczucia? Może wydarzyło się coś między wami, co powstrzymuje cię przed podjęciem jednoznacznej decyzji. Jeśli tak było to przeanalizuj czy ta sytuacja była naprawdę tak istotna i ważąca o waszym ewentualnym związku. Najlepiej tak naprawdę w takich sytuacjach należy kierować się i uczuciem (broń Boże zaślepionym) i rozsądkiem. Te dwa aspekty wzięte pod uwagę, za i przeciw, powinny doprowadzić cię do podjęcia najwłaściwszej decyzji.

Odpowiedz na ten komentarz

krzysiuzaw 3 miesiące temu

być może boisz się tej relacji, tego chłopaka bo być może jest inny niż pozostali wcześniej poznani. musisz sobie zadać pytanie czy ci się podoba pod różnymi względami, fizycznie/psychicznie. czy jesteś w stanie to zaakceptować, jeżeli nie to masz odpowiedź. spróbować zawsze można, a co z tego wyjdzie to się okaże. jeżeli jest jakaś cecha która go przekreśla i nie jesteś w stanie tego zaakceptować to chyba nie ma co się męczyć. powodzenia.

Odpowiedz na ten komentarz

argonautt 3 miesiące temu

"I w tym momencie, sama nie wiem... Część jego zachować wydawała mi się taka, hm, nieatrakcyja? I sztuczna? Momentami czułam wręcz lęk przed nim." - miałam na myśli, że od momentu, kiedy zaczął mi sugerować, że mu się podobam, jego zachowania ogólnie zaczęły mi się takie wydawać. takie sprostowanie.

Odpowiedz na ten komentarz
6 punktów ekstra dla autora najlepszej odpowiedzi
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!