Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Jak odzyskać sympatię dziewczyn z klasy i co...

zrobić, żeby moje relacje z dziewczynami się poprawiły? Zacznę szczegółowo od początku i cofnę się z wydarzeniami do ubiegłego roku. Jeszcze wiosną w 2 klasie technikum, byłem bardzo lubiany przez dziewczyny z klasy, dużo z nimi rozmawiałem, pomagały mi w zadaniach, nieraz się z nimi przytulałem na powitanie i pożegnanie itp. Ogólnie miałem świetne relacje z dziewczynami. Natomiast wśród kolegów z klasy byłem kozłem ofiarnym, koledzy się ze mnie śmiali, dokuczali mi, w niczym mi nie pomagali i ogółem traktowali mnie jak śmiecia, ale się tym nie przejmowałem. Jeszcze na wakacjach planowałem, żeby zacząć z którąś dziewczyną flirtować, żeby moim kolegom "kopara opadła z zazdrości"(bo oni nie mają dziewczyny i w ogóle się z nie kumplują z koleżankami z klasy). Teraz jestem w 3 klasie technikum i jesienią po wakacjach całkowicie zmienił się mój stosunek do dziewczyn i chłopaków. Zaczęło się od tego, że w dniu rozpoczęcia roku szkolnego doszedł do mojej klasy nowy kolega co nie przeszedł z matematyki bo nie zdał poprawki w sierpniu. Jest on typowym luzakiem, który się niczym nie przejmuje i jest bardzo zabawny. Szybko się z nim zakumplowałem i odnalazłem z nim wspólny język. Obaj staliśmy się klasowymi dowcipnisiami, robimy żarty innym uczniom, błaznujemy, ciśniemy bekę i kpimy sobie ze wszystkiego, wygłupiamy się na lekcjach, rozśmieszamy klasę i odwalamy różne i śmieszne akcje. Pod koniec września zauważyłem, że moim koleżankom zaczęło się nie podobać nasze zachowanie. Moje świetne poczucie humoru w każdej chwili i nabranie dystansu do siebie sprawiły, że moi koledzy przestali mi dokuczać, śmiać się ze mnie i traktować mnie jak śmiecia i kozła ofiarnego i zakumplowali się ze mną i moim nowym kolegą. Zaczęli mi również pomagać w zadaniach i problemach, normalnie ze mną rozmawiać itp. Moi koledzy również zaczęli z nami śmieszkować, żartować ze wszystkiego i rozśmieszać klasę. Ale najdziwniejsze było to, że nasze koleżanki wcale nie były rozbawione naszymi żartami i nie zwracały uwagi na nasze śmieszkowanie. Odnosiliśmy wrażenie, że one w ogóle nie mają dystansu do siebie. Przecież śmiech to zdrowie. Mało tego, sam zacząłem odczuwać, że dziewczyny coraz bardziej się ode mnie odsuwają. Raz jedną poprosiłem, żeby mi dała spisać zadanie, to ona mi odpyskowała: "Jeszcze czego! Niech Ci Twoi koleżcy dadzą spisać." Gdy chciałem z nimi pogadać to mi odpowiadały coś w stylu: "Kto z kim przestaje takim się staje" albo "Idzie Wam 19 lat, a zachowujecie się jak gimbusy". Zaczęło również dochodzić między mną a dziewczynami do nieporozumień. Obecnie z większością dziewczyn z klasy jestem skłócony. Pewnego dnia w październiku dwie koleżanki były bardzo bezczelne: zaczęły czepiać się o wygląd mnie i mojego nowego kumpla, śmiały się z nas i nam dokuczały. Skończyło się to ostrą pyskówką i wizytą u pani pedagog, bo puściły nam nerwy i użyliśmy obraźliwych określeń wobec nich. One do nas wulgarnie to czego my nie możemy? Od tamtego zajścia przestałem zagadywać do dziewczyn i rozmawiać z nimi. Cieszę się, że z chłopakami zacząłem się dogadywać. Ale jestem przygnębiony i załamany całkowitym pogorszeniem się moich relacji z dziewczynami(od dłuższego czasu w ogóle z nimi nie gadam i unikam ich, cały czas trzymam tylko z kolegami). Jak nie mam kosy z chłopakami to mam z dziewczynami. Chciałem sobie po wakacjach znaleźć dziewczynę, ale jesienią wszystko się obróciło do góry nogami. Światełko w tunelu coraz bardziej się oddalało i niestety w końcu zniknęło. Te wszystkie przykre zajścia i konflikty z koleżankami sprawiły, że odwróciłem się od dziewczyn, stałem się całkowicie nieśmiały i zamknięty wobec nich. Nie wiem co począć. Ze wspaniałych chwil z koleżankami pozostały już tylko wspomnienia. Co sądzicie o tej sytuacji? Jak naprawić relacje z dziewczynami i co zrobić, żeby odzyskać ich sympatię oraz przestać być nieśmiałym i zamkniętym wobec nich? Bardzo proszę o pomoc lub jakąś poradę.

Odpowiedź

NAJLEPSZA ODPOWIEDŹ

frezja22 5 miesięcy temu

Chłopie, zdecyduj się, chcesz być klasowym błaznem czy raczej kumplem, z którym można pogadać? Dziewczyny zauważyły, że raczej pogadać z Tobą nie można, bo wszystko obracasz w żart i przeszkadzasz im na każdej lekcji. Pewnie Twoje oceny też poszły znacznie w dół? Zastanów się czy na pewno dobrze wybrałeś? Przez takie błaznowanie możesz mieć problemy na koniec roku o ile ich już nie miałeś na półrocze. Przecież Ty nie uważasz na lekcjach, więc oceny też prędzej czy później pójdą w dół. Jeśli chcesz odzyskać dobry kontakt z koleżankami to niestety nie możesz im przeszkadzać w szkole na lekcjach. Pogadaj najlepiej z jedną z nich (jeśli będzie więcej osób może skończyć się pyskówką), zwierz się jej, że przeszkadza Ci brak kontaktu z nimi, ale wcześniej zmień swoje zachowanie. Czy chciałbyś przyjaźnić się z kimś kto robi Ci na złość?

Odpowiedz na ten komentarz

ODPOWIEDZI (2)

chwilę temu

kalkajuzistnieje 5 miesięcy temu

No muszę przyznać że dość solidnie opisałeś swój problem. A więc tak czy żarty które stosowałeś w żaden sposób nie zraziły Twoich koleżanek z klasy? Może w tym jest powód że one przychodzą do szkoły by się uczyć, a przez wasze zachowanie nie mogą tego osiągnąć przez co klasa miała ciągle przechlapane. Jesteś w takim wieku że śmiało możesz szukać dziewczyny poza granicami szkoły, tam też są kobiety. Trzymam kciuki by wszystko się ułożyło i byś nie miał takich problemów.

Odpowiedz na ten komentarz

frezja22 5 miesięcy temu

Chłopie, zdecyduj się, chcesz być klasowym błaznem czy raczej kumplem, z którym można pogadać? Dziewczyny zauważyły, że raczej pogadać z Tobą nie można, bo wszystko obracasz w żart i przeszkadzasz im na każdej lekcji. Pewnie Twoje oceny też poszły znacznie w dół? Zastanów się czy na pewno dobrze wybrałeś? Przez takie błaznowanie możesz mieć problemy na koniec roku o ile ich już nie miałeś na półrocze. Przecież Ty nie uważasz na lekcjach, więc oceny też prędzej czy później pójdą w dół. Jeśli chcesz odzyskać dobry kontakt z koleżankami to niestety nie możesz im przeszkadzać w szkole na lekcjach. Pogadaj najlepiej z jedną z nich (jeśli będzie więcej osób może skończyć się pyskówką), zwierz się jej, że przeszkadza Ci brak kontaktu z nimi, ale wcześniej zmień swoje zachowanie. Czy chciałbyś przyjaźnić się z kimś kto robi Ci na złość?

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!