Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Wyjechałam do szkoły 200 km od domu i mieszkam...

w internacie. Poznałam tam super chłopaka, bardzo mi się spodobał, ja mu chyba też. Codziennie spędzamy razem czas, on pomaga mi z lekcjami, wychodzimy na spacer, coś zjeść. Niestety ostatnio moja sytuacja w szkole bardzo się pogorszyła, szkoła niby miała mieć poziom, a nauczyciele lecą sobie w kulki z materiałem i przyszło mi do głowy wrócić do domu, do słabszego liceum i po prostu ciągnąć korki, bo korki w obecnym, internat i utrzymanie mnie to dla rodziców zbyt duży koszt. Niby dobrze zdana matura jest dla mnie bardzo ważna, ale gdy tylko pomyślę, że mam zostawić tego chłopaka to mam świeczki w oczach. Gdy wracam po weekendzie spędzonym w domu do internatu to obiecuję sobie, że to mój ostatni tydzień jednak kiedy tylko się z nim spotykam to po prostu nie potrafię sobie wyobrazić jak to będzie bez naszych spacerów i spędzania wieczorów. Dodam, że znamy się pół roku, mamy po 18 lat i nie jesteśmy razem, ponieważ jesteśmy bardzo nieśmiali i obydwoje nigdy nie byliśmy w związku, ale mimo wszystko bardzo go polubiłam i nie chciałabym zaprzepaścić tej relacji.

Odpowiedź

ODPOWIEDZI (2)

chwilę temu

jj1976 2019-01-27 11:14:23

Cześć. Chciałabym a się boję. Masz osiemnastkę i mieszkasz w internacie. Sądzę że jesteś samodzielniejsza od rówieśników. Nie jest głupim pomysłem znalezienie sobie pracy wieczorami. Wiadomo potrzeba trochę samozaparcia. Pracę dorywczą powinnaś znaleźć bez problemów. W jakimś barze lub restauracji popołudniami. Zastanów się i powodzenia.

Odpowiedz na ten komentarz

jednorozcesawsrodnas 2019-01-26 00:09:49

Piszesz, że masz 18 lat, więc z czystym sumieniem jeśli chcesz dorobic do korków, możesz isc do pracy. Zawsze to jakiś grosz wpadnie, a nie będziesz musiała się przeprowadzać spowrotem do domu. I będziesz miała kolegę nadal obok siebie.

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!