Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Wyjechałam do szkoły 200 km od domu i mieszkam...

w internacie. Poznałam tam super chłopaka, bardzo mi się spodobał, ja mu chyba też. Codziennie spędzamy razem czas, on pomaga mi z lekcjami, wychodzimy na spacer, coś zjeść. Niestety ostatnio moja sytuacja w szkole bardzo się pogorszyła, szkoła niby miała mieć poziom, a nauczyciele lecą sobie w kulki z materiałem i przyszło mi do głowy wrócić do domu, do słabszego liceum i po prostu ciągnąć korki, bo korki w obecnym, internat i utrzymanie mnie to dla rodziców zbyt duży koszt. Niby dobrze zdana matura jest dla mnie bardzo ważna, ale gdy tylko pomyślę, że mam zostawić tego chłopaka to mam świeczki w oczach. Gdy wracam po weekendzie spędzonym w domu do internatu to obiecuję sobie, że to mój ostatni tydzień jednak kiedy tylko się z nim spotykam to po prostu nie potrafię sobie wyobrazić jak to będzie bez naszych spacerów i spędzania wieczorów. Dodam, że znamy się pół roku, mamy po 18 lat i nie jesteśmy razem, ponieważ jesteśmy bardzo nieśmiali i obydwoje nigdy nie byliśmy w związku, ale mimo wszystko bardzo go polubiłam i nie chciałabym zaprzepaścić tej relacji.

Odpowiedź

ODPOWIEDZI (2)

chwilę temu

jj1976 5 miesięcy temu

Cześć. Chciałabym a się boję. Masz osiemnastkę i mieszkasz w internacie. Sądzę że jesteś samodzielniejsza od rówieśników. Nie jest głupim pomysłem znalezienie sobie pracy wieczorami. Wiadomo potrzeba trochę samozaparcia. Pracę dorywczą powinnaś znaleźć bez problemów. W jakimś barze lub restauracji popołudniami. Zastanów się i powodzenia.

Odpowiedz na ten komentarz

jednorozcesawsrodnas 5 miesięcy temu

Piszesz, że masz 18 lat, więc z czystym sumieniem jeśli chcesz dorobic do korków, możesz isc do pracy. Zawsze to jakiś grosz wpadnie, a nie będziesz musiała się przeprowadzać spowrotem do domu. I będziesz miała kolegę nadal obok siebie.

Odpowiedz na ten komentarz
Podoba Ci się to pytanie?

Szukasz porady? Napisz!

Nie trzeba się logować!





Twoja przeglądarka
blokuje reklamy


Drogi użytkowniku,
Dziękujemy Ci że nadal nas odwiedzasz. Prosimy, odblokuj wyświetlanie reklam w naszym serwisie. Dzięki odblokowaniu adblocka jesteśmy w stanie nadal funkcjonować i pomagać naszej społeczności.

Dzięki za wsparcie!

To okno zostanie zakmięte za 10 sek